Dodaj do ulubionych

Slub w Kanadzie i co dalej?

15.08.05, 19:47
Za niecale 2 miesiace wyjezdzam do Kanady (mam wize turystyczna jednokrotna),
jestem po zareczynach z moja przyszla zona (znamy się 2 lata ? mam na to
dokumenty-zdjecia, filmy, zaproszenia na sluby i komunie).Moja przyszla zona
(jest panna) od paru miesiecy jest w Polsce wiec nie może nic z tego o co
ponizej będę pytal ustalic na miejscu tj. w Toronto.
Pytania:
1. Gdzie może odbyc się slub czy w odpowiedniku polskiego urzedu stanu
cywilnego czy w Ambasadzie?
2. Co robic po slubie, gdzie się udac abym mogl starac się o status landed
(legal) immigrant i jakie z tym sa zwiazane koszty co moja przyszla zona musi
wypelnic i co mieć abym mogl starac się o taki wlasnie status?
3. Czy mogę zostac od razu w Kanadzie (wiza jest wazna do konca stycznia
2006r.), gdzie ja ewentualnie przedluzyc, czy będę musial jednak wracac do
kraju, a potem moja zona będzie mnie sciagac do Kanady? (jak wyglada ta
procedura bo to wszystko chcemy zalatwic legalnie tylko taka forma wchodzi w
rachube)
4. Czy mogę pracowac legalnie (w Swojej poprzedniej informacji napisales ze
musze mieć tzn PR), gdzie to zalatwiac i jakie sa tego koszty?
5. Czy to czy zostane w Kanadzie na stale trzeba zalatwiac przez Adwokata czy
można samemu to zalatwic? (jeśli przez Adwokata to jakie sa tego koszty nawet
przyblizone, a jesli samemu to co trzeba zrobic i gdzie isc?).
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 15.08.05, 21:00
      www.cic.gc.ca/english/sponsor/index.html
      • dackel2 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 23.08.05, 11:06
        Dziekuje za wszystkie informacje nawet nie sadzilem, ze az tyle osob wezmie
        udzial w dyskusji.
        Wszystkim goraco dziekuje i pozdrawiam.
        Informacje sa cenne i napewno przydadza sie nie tylko mnie ale tez innym osoba.
        Mnie niestety sie juz nie przydadza, bo dziewczyna okazala sie zwykla
        naciagaczka, ktora chciala wyciagnac odemnie pieniadze na tzn. zalatwienie
        sprawy. No coz nie jestem glupi i naiwny.
        Ale dziekuje wszystkim za porade - moze jeszcze kiedys przyda mnie sie te
        informacje.
    • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 16.08.05, 04:52
      Powodzenia
      S.
      > Pytania:
      > 1. Gdzie może odbyc się slub czy w odpowiedniku polskiego urzedu stanu
      > cywilnego czy w Ambasadzie?
      W City Hall- magistracie??? (w centum Toronto nowy budynek w ksztalcie dwoch
      zaokraglonych wiezowcow z prawie kazdej pocztowki)
      > 2. Co robic po slubie, gdzie się udac abym mogl starac się o status landed
      > (legal) immigrant i jakie z tym sa zwiazane koszty co moja przyszla zona musi
      > wypelnic i co mieć abym mogl starac się o taki wlasnie status?
      Trzeba wypelnic papiery - Twoja zona musi jako Twoj sponsor. Kosztuje chyba
      okolo 1000 dolarow. Proces trwa okolo 1 roku (zalezy od stopnia skomplikowania
      sprawy i dlugosci kolejki, te kolejke mozna sledzic w internecie). Efektem jest
      status landed imigrant, karta stalego pobytu - tzw. PR card oraz wynikajace z
      tego pozwolenie na prace (numer SIN) i karta opieki zdrowotnej.
      > 3. Czy mogę zostac od razu w Kanadzie (wiza jest wazna do konca stycznia
      > 2006r.), gdzie ja ewentualnie przedluzyc, czy będę musial jednak wracac do
      > kraju, a potem moja zona będzie mnie sciagac do Kanady? (jak wyglada ta
      > procedura bo to wszystko chcemy zalatwic legalnie tylko taka forma wchodzi w
      > rachube)
      Tak mozesz zostac. Po wyslaniu papierow przez Twoja zone wygasnie Ci wiza -
      musisz ubiegac sie o jej przedluzenie. Chec taka zglasza sie bodaj 5 tygodni
      przed wygasnieciem i nie wolno o tym zapomniec, bo komplikuje to w znacznym
      stopniu proces imigracyjny. Cos tam kosztuje. Nie pamietam. Jesli opuscisz
      Kanade po zlozeniu papierow, nie bedziesz mogl wrocic az do konca procedury, a
      karte PR Twoja zona bedzie musiala Ci wyslac poczta do POlski poniewaz bedzie
      wyslana ona na kanadyjski adres, a bez niej nie mozesz wjechac do Kanady.
      > 4. Czy mogę pracowac legalnie (w Swojej poprzedniej informacji napisales ze
      > musze mieć tzn PR), gdzie to zalatwiac i jakie sa tego koszty?
      Generalnie nie, az do otrzymania karty PR i pozwolenia o prace na jej podstawie
      (numer SIN). Niektorzy twierdza, ze mozna uzyskac tymczasowy SIN w trakcie
      procesu imigracyjnego, ale ja sie z tym nie spotkalam.
      > 5. Czy to czy zostane w Kanadzie na stale trzeba zalatwiac przez Adwokata czy
      > można samemu to zalatwic? (jeśli przez Adwokata to jakie sa tego koszty nawet
      > przyblizone, a jesli samemu to co trzeba zrobic i gdzie isc?).
      Mozna, a nawet nalezy zalatwic to samemu. To nie jest skomplikowane - wypelnic
      formularz i wyslac pod odpowiedni adres... i tyle. Zaden adwokat nie moze
      przyspieszyc tego procesu, zaden tez nie moze "zalegalizowac" pobytu osoby
      nielegalnej. Nie slyszy sie czesto o odmowie rzadu kanadyjskiego w takim
      przypadku jak Twoj. Slyszy sie natomiast czesto o naciagaczach imigracyjnych
      obiecujacych gruszki na wierzbie za slone pieniadze.
      Nigdzie nie nalezy isc. Formularze mozna zdaje sie sciagnac z internetu albo
      wyslac e-maila z prosba o wyslanie na konkretny adres kanadyjski.
      Oprocz tego wszystkiego potzrebna jest cierpliwosc, zaparcie i duze poczucie
      wlasnej wartosci... czasem pokora.
      • momo16 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 17.08.05, 01:19
        Zgadza sie, tak to mniej wiecej wyglada w skrocie.
        Caly proces kosztuje ok. 2000$, adwokata nie potrzeba.

        <<cryingnumer SIN). Niektorzy twierdza, ze mozna uzyskac tymczasowy SIN w trakcie
        procesu imigracyjnego, ale ja sie z tym nie spotkalam.>>

        Mozna uzyskac tymczasowy SSN, ale tylko w okreslonych przepadkach, np. jesli
        otrzymuje sie Child Tax Benefit; taki numer zaczyna sie od cyferki 9. Nie wiem,
        czy z tym mozna pracowac, nie probowalam. Natomiast staly nr SSN mozna otrzymac
        po uzyskaniu pozwolenia na prace (przysylaja dokument do domu), kiedy w trakcie
        procesu otrzyma sie potwierdzenie z Immigration, ze zostalo sie wstepnie
        zzakceptowanym i po wypelnieniu odpowiedniego formularza.
        Ogolnie czekanie jest bardzo zmudne... Lepiej chyba postarac sie Polski -
        bedzie szybciej wink
        Pozdrawiam!
        • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 17.08.05, 01:30
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=21227581
          Pozdrawiam

          dradam1
    • sylwek07 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 17.08.05, 09:08
      tez sie zgadzam z momo16 ,lepiej sie starac z Polski jesli istnieje taka
      mozliwosc.
      • bibliotekarz76 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 18.08.05, 03:44

        Ja nie mam nic do powiedzenia poza tym że to jest wielka ulga zobaczyć wpis na
        polonijnym forum na którym ludzie się dzielą informacjami, a nie wzajemnie
        obrażają. Bo już mnie ogarniało zwątpienie smile

        Pozdrawiam,


        Bibliotekarz
        • blotniarka.stawowa Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 18.08.05, 03:52
          bibliotekarz76 napisał:
          > Bo już mnie ogarniało zwątpienie smile

          Nie trac ducha, Bibliotekarzu! Pewnie trafiles na f. Polonia smile)
        • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 18.08.05, 05:31
          Bibliotekarzu, kiedys probowalam sie z Toba skontaktowac... Chyba mieszkasz
          niedaleko mniesmile))
          Pozdr,
          S.
      • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 18.08.05, 18:26
        starajac sie z Polski trzeba jednak pamietac, ze wymogi finansowe ( posiadany
        przez tego drugiego malzonka dochod) sa nieco scislej wyliczane.

        Jezeli wiec malzonek ma dobry dochod to nie robi to zadnej roznicy, gdzie sie
        czeka na wjazd do Kanady ( nooo, powiedzmy, ze nie robi roznicy= ja osobiscie
        bym sie niepokoil bedac w takim zawieszeniu, czy wybranek/wybrana nie zmieni
        nagle zdania).

        Pozdrawiam


        dradam1
        • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 02:10
          > Jezeli wiec malzonek ma dobry dochod

          Nie rozumię. Przecierz aby sponsorować małżonka nie trzeba spełniać tych
          minimów finansowych co do dochodu ?? (nie można być na zasiłku itp)

          www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/guides/3900E.pdf
          strona 7:

          Sponsorship I - Spouses, common-law partners, conjugal partners and dependent
          children 7
          • you have an income ...

          This condition does not apply if you are sponsoring only
          · your spouse, common-law or conjugal partner who has no dependent children, or
          · your spouse, common-law or conjugal partner whose dependent children have no
          children of their own, or
          · your dependent child who has no children of his or her own.

          pozdr.
          • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 02:36
            pikorpikor napisał:

            > > Jezeli wiec malzonek ma dobry dochod
            >
            > Nie rozumię. Przecierz aby sponsorować małżonka nie trzeba spełniać tych
            > minimów finansowych co do dochodu ?? (nie można być na zasiłku itp)
            >
            > www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/guides/3900E.pdf
            > strona 7:


            W tym przypadku wypelnia sie forme IMM1283

            www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/forms/IMM1283E.PDF
            Przynajmniej to jest to co jest mi wiadomo, lacznik znajduje sie wewnatrz tego
            dokumentu, ktory cytujesz (chytre, prawda ?).

            Pozdrawiam


            dradam1

            • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 12:16
              The Financial Evaluation form (IMM 1283) will help you assess
              if you (and your spouse or common-law partner, if he or she is
              co-signing the undertaking) will have the financial ability to
              support the persons you are planning to sponsor and their
              family members.

              If you are sponsoring a person OTHER THAN
              • your spouse, common-law or conjugal partner who has no
              family members, or
              • your spouse, common-law or conjugal partner who has
              dependent children who have no dependent children of
              their own, or
              • your child who has no children of his or her own,
              you must prove that you have an annual income...
          • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 05:24
            Tak.... sponsorowany malzonek, ktory oczekuje na wize w Kanadzie nie ma prawa
            do pracy, wiec ... jesli malzonek sponsorujacy kiepsko zarabia, to moga miec
            klopoty z utrzymaniem... Wtedy moze rzeczywiscie lepiej ubiegac sie o wize w
            Polsce.
            • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 11:53
              Też mi się wydaje, że wtedy lepiej w Polsce. Przynajmniej ze statystyk wynika,
              że jest to szybsze i małżonek/ka może od razu pracować.

              Ale minimów finansowych co do dochodu aby sponsorować małżonka nie ma!?
              Formularz, do którego link podaje dradam (z tego co mi się wydaje) ma w tym
              względzie walor czysto informacyjny. Pozostałe pytania to financial evaluation
              pod innym kątem - np czy ktoś w ogóle pracuje czy jest np na socjalu.

              Co to by był za przepis, który nie pozwalałby zakładać rodziny normalnie
              pracującym ludziom bo nie są krezusami?

              czy może gdzieś się mylę i są jakieś minima?
              • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 14:04
                pikorpikor napisał:

                (...)
                >
                > Co to by był za przepis, który nie pozwalałby zakładać rodziny normalnie
                > pracującym ludziom bo nie są krezusami?
                >
                > czy może gdzieś się mylę i są jakieś minima?

                Sa minima.
                Kiedys nawet pisano o tym na jednym z forum , podajac lacznik do adwokata
                imigracyjnego.
                Co roku wladze kanadyjskie oglaszaja ( jako dokument wewnetrzny, ale osiagalny)
                ile wynosi niezbedne minimum do sponsorowania ( uwzgladniajac ceny towarow
                pierwszej potrzeby w Kanadzie itp) .

                Kanada nie jest zainteresowana w tym aby biedak zenil sie z biedaczka.
                Jak wiesz ubostwo jest "dziedziczne". Dzieci z rodziny zyjacej na social maja
                prawie pewne, ze one same nie bede umialy pracowac i tez beda na socialu. Jest
                to po prostu udowodnione statystycznie.

                Jest to rowniez zgodne z moimi osobistym obserwacjami. Ludzie na socjalu (albo
                jego chorobowym rownowazniku) umieja stanac na glowie, aby ten social
                otrzymywac mimo tego, ze pracy obecnie jest u nas pod dostatkiem i trzeba sie
                naprawde starac, aby jej nie dostac.

                Naprawde nie trzeba byc krezusem aby sponsorowac. Wystarczy przecietny dochod
                kanadyjski dla osoby sponsorujacej i sprawa jest od reki i szybko zalatwiona.

                Pozdrawiam


                dradam1

                PS. Miedzy innymi dlatego szanse na szybkie zalatwienie sprawy sa obecnie
                wtedy, gdy malzonek/malzonka juz mieszka w Kanadzie. Bo jak udowodni wobec
                immigration, ze ma oferty pracy ( urzedowo) i ze moze isc do pracy natychmiast,
                to dostanie "work permit" , nawet jak PR jeszcze nie jest zalatwione.
                • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 14:30
                  > Sa minima.
                  > Co roku wladze kanadyjskie oglaszaja ( jako dokument wewnetrzny, ale
                  osiagalny)

                  Spoko. Skoro tak, teraz rozumię - dlatego pytałem aby "wyłuszczyć" takie
                  informacje.

                  Ludzie na socjalu (albo
                  > jego chorobowym rownowazniku) umieja stanac na glowie, aby ten social
                  > otrzymywac

                  Dokładnie smile) Czasem tak sobie myślę ile by taki jeden z drugim zarobił gdyby
                  swoje myślenie skierował w odpowiednim kierunku. Ale niestety ta kategoria
                  ludzi jest niereformowalna...

                  > Naprawde nie trzeba byc krezusem aby sponsorowac. Wystarczy przecietny dochod
                  > kanadyjski dla osoby sponsorujacej i sprawa jest od reki i szybko zalatwiona.

                  Rozumię, teraz już wszystko jasne.

                  pozdr.
                • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 22.08.05, 03:57
                  PS. Miedzy innymi dlatego szanse na szybkie zalatwienie sprawy sa obecnie
                  > wtedy, gdy malzonek/malzonka juz mieszka w Kanadzie. Bo jak udowodni wobec
                  > immigration, ze ma oferty pracy ( urzedowo) i ze moze isc do pracy
                  natychmiast,
                  >
                  > to dostanie "work permit" , nawet jak PR jeszcze nie jest zalatwione.



                  No sorry Dradam, ale tutaj to chyba "po lodzie, po lodzie i w zyto". Nie
                  slyszalam jescze, a i mnie sie to nie przytrafilo, zeby imigration obchodzily
                  oferty pracy dla potencjalnego kandydata na posiadacza karty PR. Nie pisz tego,
                  bo stwarzasz zludna nadzieje tym, ktorzy nie znaja tutejszych realiow, ze beda
                  mogli pracowac nawet bez PR. Prawda jest taka zas, ze na poczatku nawet z PR
                  nie znajdziesz od razu pracy we wlasnym zawodzie. Piecie sie po szczebelkach
                  kariery zazwyczaj jest bardzo mozolne i wymaga duzej wiary w siebie i
                  samozaparcia...
                  • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 23.08.05, 17:28
                    syswia napisała:


                    >
                    > No sorry Dradam, ale tutaj to chyba "po lodzie, po lodzie i w zyto". Nie
                    > slyszalam jescze, a i mnie sie to nie przytrafilo, zeby imigration obchodzily
                    > oferty pracy dla potencjalnego kandydata na posiadacza karty PR.
                    > Nie pisz tego,
                    >
                    > bo stwarzasz zludna nadzieje tym, ktorzy nie znaja tutejszych realiow,
                    > ze beda
                    > mogli pracowac nawet bez PR. Prawda jest taka zas, ze na poczatku nawet z PR
                    > nie znajdziesz od razu pracy we wlasnym zawodzie. Piecie sie po szczebelkach
                    > kariery zazwyczaj jest bardzo mozolne i wymaga duzej wiary w siebie i
                    > samozaparcia...

                    Nigdy nie pisalem, ze zdarza sie to czesto.
                    Jednak widzialem takie przypadki w praktyce.
                    Nie chcialbym podawac konkretnych przykladow, bo bylo by to pisanie o czyims
                    zyciu prywatnym.
                    Ale podam Ci rownowazny scenariusz, ktory uwazam, ze w 200 % ilustruje
                    zagadnienie.

                    Otoz powiedzmy, ze spawacz gazowy ( z uprawnieniami na spawanie rur
                    wysokocisnieniowych z otoczka argonowa - mam takiego pacjenta, anyway !) z Fort
                    Mc (dochod >70k rocznie) postanowil sobie przywiezc cud dziewice z Ukrainy,
                    lekarke ze specjalizacja z psychiatrii. Jako zone...

                    Zanim noc poslubna sie skonczyla ona ma juz nie tylko czasowa licencje w
                    kieszeni ( z mozliwoscia przedluzenia do 3 lat, bez zdawania egzaminu) i
                    kolejka pacjentow zabukowanych na 3 miesiace na przod. I oczywiscie ministerial
                    work permit.No i gwarantowane zwiekszenie dochodu rodziny co najmniej 5 krotnie
                    ( z tych 70k).

                    Bo jak trzeba to wladze kanadyjskie potrafia zalatwic sprawe w mgnieniu
                    oka.Zwlaszcza,ze inwestycje w tym regionie przekrocza 20 milirdow dolarow (US)
                    w ciagu kolejnych 4 lat i trzeba kogos miec , kto bedzie te rury spawal, a nie
                    bedzie w depresji cpal "drugs".

                    Jest to jak, podkreslam wyjatek, choc wyjatki sie zdarzaja i umiejetnosc
                    planowania sobie sytuacji "wyjatkowej" jest bardzo w zyciu przydatna.

                    Pozdrawiam


                    dradam1
                    • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 23.08.05, 23:56
                      smile
                      No dobrze, ale jest to sytuacja bardzo wyjatkowa, bo dotyczy ludzi wykonujacych
                      bardzo wyjatkowe zawody i majacych ochote zamieszkac w wyjatkowych miejscach
                      (bo cos mi sie wydaje, ze ta Twoja cud dziewica nie dostalaby pozwolenia na
                      prace tak szybko, gdyby uparla sie, ze otworzy praktyke w Toronto...) Oprocz
                      nich jest cala masa imigrantow, ktorzy maja inne "normalne" zawody oraz calkiem
                      spora czesc tych, ktorzy aby wykonywac swoj zawod beda musieli sie niezle przez
                      pierwszych pare lat pogimnastykowac (np. pielegniarki, architekci, nauczyciele,
                      ksiegowi itp itd). Piszac tylko o tych wyjatkach (na dodatek nie okreslajac, ze
                      dotyczy to tylko specjalnych zawodow) stwarzasz zafalszowany obraz przyszlosci
                      potencjalnego kandydata na emigranta...
                      • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 01:48
                        syswia napisała:

                        > smile
                        > No dobrze, ale jest to sytuacja bardzo wyjatkowa, bo dotyczy
                        > ludzi wykonujacych
                        > bardzo wyjatkowe zawody i majacych ochote zamieszkac w wyjatkowych miejscach
                        > (bo cos mi sie wydaje, ze ta Twoja cud dziewica nie dostalaby pozwolenia na
                        > prace tak szybko, gdyby uparla sie, ze otworzy praktyke w Toronto...)

                        Widocznie jest tam duzo cud-dziewic :=)))

                        > Oprocz
                        > nich jest cala masa imigrantow, ktorzy maja inne "normalne" zawody
                        > oraz calkiem
                        > spora czesc tych, ktorzy aby wykonywac swoj zawod beda musieli sie
                        > niezle przez
                        > pierwszych pare lat pogimnastykowac (np. pielegniarki,
                        > architekci, nauczyciele,
                        > ksiegowi itp itd). Piszac tylko o tych wyjatkach (
                        > na dodatek nie okreslajac, ze
                        > dotyczy to tylko specjalnych zawodow) stwarzasz
                        > zafalszowany obraz przyszlosci
                        > potencjalnego kandydata na emigranta...

                        Wiesz, wyjazd do Kanady, bezproblemowy, nie jest dla przecietnego Polaka.

                        Bez problemu moze na przyklad wyjechac pielegniarka po studiach ( znajaca
                        jezyk, a takze : zwlaszcza majaca zdany egzamin licencyjny , kanadyjski). A
                        nawet jak nie ma zdanego egzaminu to pozostaje droga poprzez live-in-caregiver.

                        Czy pielegniarki i lekarze to jacys specjalni ludzie ? Wiem ze, w Kanadzie sa
                        te zawody poszukiwane, bardzo... I tak powinno byc,ja osobiscie uwazam...

                        Nie znam sie na innych zawodach, ale obserwuje kto do Kanady wjezdza, bo mam do
                        czynienia z "new Canadians" na codzien.

                        Jezeli masz inne obserwacje to nic nie stoi na przeszkodzie, abys sie nimi
                        podzielila z czytajacymi forum. Ja pisze o tym co widze na codzien... Jestesmy
                        wiec na rownych prawach, prawda ?


                        Pozdrawiam, do stupiczek sie sciele

                        dradam1
                        • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 03:16
                          Czy pielegniarki i lekarze to jacys specjalni ludzie ? Wiem ze, w Kanadzie sa
                          > te zawody poszukiwane, bardzo...

                          Nie jacyś specjalni. Ale nie należy podawać informacji dla przecienego
                          aplikanta jako domyślnej opisując sytuację dla kogoś kto ma "profession in
                          demand" bo to jest obraz wtedy zafałszowany...

                          To zależy akurat od przypadku czy aplikant ma profession in demand czy nie ma
                          tak samo jak to, że akurat zna angielski i francuski a nie niemiecki i rosyjski
                          na przykład. No chyba, że od 5go roku życia przygotowywał się do składania
                          aplikacji emigracyjnej do Kanady, albo zapiszę się na studia medyczne aby "nie
                          być kimś specjalnym" smile

                          >I tak powinno byc,ja osobiscie uwazam...

                          I ja też mimo, że mi to nie jest na rękę. Ale to już jest inny problem.

                          Co dradam na to ??
                          pozdr.
                          • dradam1 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 03:39
                            Widze , ze Cie nie jest wygodnie z moim twierdzeniem, ze szczesliwe przypadki
                            trafiaja sie ludziom,ktorzy potrafia przygotowac sobie przyjscie takich
                            przypadkow.

                            Pracuje za mna, bardzo zreszta urocza, pani o bardzo polskim brzmieniu
                            nazwiska. Na imie ma Maryann (autentyczne). Jak latwo sie domyslec nie jest ona
                            Polka. Wyszla za maz za Polaka. Oboje sa bardzo uroczy i zycze im jak najlepiej.

                            Ukonczyla ona szkole (college) na Filipinach. Ktore sa krajem bardzo biednym.
                            Ukonczyla jako pielegniarka. Jej wyksztalcenie jest dokladnie takie jakie jest
                            wymagane w USA/Kanadzie czy Wielkiej Brytanii. Bo wladze Filipin wiedza, ze
                            mlode dziewczyny nie bede mialy pracy na Filipinach, natomiast znajda ta prace,
                            jako "uniwersyteckie" pielegniarki . We wlasnie tych , wymienionych krajach.

                            I bede zarabiac, w porownaniu do warunkow filipinskich, bardzo dobrze. A ze sa
                            Filipinki dobrze wychowane, katoliczki, wierne i urocze - wiec nie maja
                            problemow z wyjazdami. POmagajac potem starzejacym sie rodzicom. I pomagajac
                            swojemu rodzenstwu podazyc w ich slady...

                            Jak sie pare lat temu zapytalem kogos tam z Ministerstwa Zdrowia w Warszawie co
                            stoi na przeszkodzie z uwzglednieniem w programie nauczania wydzialow
                            pielegniarskich wymogow "zagranicznych" to powiedziano mi " a my to mamy za
                            takie wyksztalcenie placic, a one sobie potem wyjada i beda zarabiac ciezkie
                            pieniadze ?".

                            Jakby w Polsce byl nadmiar miejsc pracy dla pielegniarek !

                            Podobnie jest z wiertnikami. Spawaczami (zwlaszcza tymi ktorzy maja uprawnienia
                            na rury pod wysokim cisnieniem). Oni prace w Kanadzie znajda ( znajac jezyk). I
                            to zaczynajac od 18 dolarow za godzine (apprenticeship), a potem juz "skies are
                            limits". Tylko kto w Polsce uczy spawaczy jezyka angielskiego ?

                            Ja ciagle podkreslam, ze emigracja do Kanady nie jest dla wiekszosci POlakow.
                            Ogromnej wiekszosci... Ale ci co maja szanse powinni z tej szansy moc
                            skorzystac. Czemu, przy okazji, sluzy wlasnie to nasze forum... A wlasciwie to
                            nasze "podforum" (Emigracja do Kanady) :

                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26297

                            Pozdrawiam


                            dradam1
                            • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 12:54
                              > Widze , ze Cie nie jest wygodnie z moim twierdzeniem, ze szczesliwe przypadki
                              > trafiaja sie ludziom,ktorzy potrafia przygotowac sobie przyjscie takich
                              > przypadkow.

                              Ogólnie jak najbardziej zgadzam się z Tobą ale nie w tym przypadku.

                              > Ja ciagle podkreslam, ze emigracja do Kanady nie jest dla wiekszosci POlakow.

                              Dokładnie tak jest. Tylko po co właśnie mówić przecietnemu forumowiczowi, że to
                              jest mały problem.

                              Nie jest ale pod warunkiem, że: np. ma tam rodzinę, przyjaciół, ma poszukiwany
                              tam zawód, zna obydwa języki narodowe, jest krezusem (inwestorem) itp. co
                              zawęża krąg odbiorców Twoich postów "trochę"!

                              Przeciętny aplikant/ka gdy nie ma powyższych atutów należy do kategorii skilled
                              worker i emigracja do Kanady jest dla niego osiągalna ale to ciężki, długi i do
                              końca niepweny proces.

                              I nie pisz, że można np poszukać pracy w Kanadzie bo można ale to jest odsetek
                              w granicach błędu statystycznego dla Kowalskiego, który się dowiedział o tym,
                              że można wyjechać do Kanady - i czysty przypadek, że ma jakiś tam atut, który
                              akurat Kanada potrzebuje.

                              pozdr.

                        • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 14:20
                          > Wiesz, wyjazd do Kanady, bezproblemowy, nie jest dla przecietnego Polaka.

                          No wiesz, mozna byc calkiem przecietnym Polakiem z zona Kanadyjka....
                          Zreszta, tego dotyczyl watek, zdaje mi sie, na poczatku...

                          > Jezeli masz inne obserwacje to nic nie stoi na przeszkodzie, abys sie nimi
                          > podzielila z czytajacymi forum. Ja pisze o tym co widze na codzien...
                          Jestesmy
                          > wiec na rownych prawach, prawda ?

                          Drogi Dr, przeciez wlasnie sie dzielesmile Bo ja akurat nie mam jakiegos bardzo
                          specjalnego zawodu typu lekarz psychiatra albo spawacz na platformie
                          wiertniczejsmile)) a jakos udalo mi sie osiasc w Kanadzie i nawet zadomowic...smile
                          >
                          > Pozdrawiam, do stupiczek sie sciele
                          >
                          > dradam1

                          To ja uciekam po angielsku, bo musze isc do pracy...
                          • dradam1 pelna zgoda !!! 25.08.05, 15:44
                            syswia napisała:

                            > > Wiesz, wyjazd do Kanady, bezproblemowy, nie jest dla przecietnego Polaka.
                            >
                            > No wiesz, mozna byc calkiem przecietnym Polakiem z zona Kanadyjka....
                            > Zreszta, tego dotyczyl watek, zdaje mi sie, na poczatku...

                            Przecietny Polak nie ma zony Kanadyjki, prawda ?

                            >
                            > > Jezeli masz inne obserwacje to nic nie stoi na przeszkodzie, abys sie nim
                            > i
                            > > podzielila z czytajacymi forum. Ja pisze o tym co widze na codzien...
                            > Jestesmy
                            > > wiec na rownych prawach, prawda ?
                            >
                            > Drogi Dr, przeciez wlasnie sie dzielesmile Bo ja akurat nie mam jakiegos bardzo
                            > specjalnego zawodu typu lekarz psychiatra albo spawacz na platformie
                            > wiertniczejsmile)) a jakos udalo mi sie osiasc w Kanadzie i nawet zadomowic...smile
                            > >

                            Spawacz nie musi byc na platformie. smile))
                            Moze to byc nawet scaffolder...

                            Ty sama jestes chodzacym dowodem, ze nawet nie tylko wybrani moga sie usadowic
                            w Kanadzie. Z czego sie ciesze.

                            Ja pisalem o tych,ktorzy nie maja wiekszych przeszkod w osiedleniu. Prawda ?


                            > > Pozdrawiam, do stupiczek sie sciele
                            > >
                            > > dradam1
                            >
                            > To ja uciekam po angielsku, bo musze isc do pracy...
                            >
                            >

                            Slugam wierny i oddany...

                            dradam1
            • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 19.08.05, 11:56
              Czy mieszkasz w Quebec, bo na to by wskazywało Twoje francuskie motto? smile
              • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 22.08.05, 03:58
                Nie. Mieszkam w Ontariosmile i na codzien mowie po angielsku.
                • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 03:19
                  Ale francuski pewnie znasz by sobie trochu pophilosopher smile
                  pozdr.
                  • syswia Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 24.08.05, 14:09
                    Znam, niestety troche juz zapomnialam ... ale przydaje sie, bo mam kilku
                    klientow z Quebecsmile i kurtuazyjnie ich zagaduje.
                    A Ty pikorze skad?
                    • pikorpikor Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 26.08.05, 01:59
                      Pikor póki co w południowej Polsce. Gdzie wyląduje to kwestia czasu.

                      Reszta w mailu.
                      pozdr.
    • sylwek07 Re: Slub w Kanadzie i co dalej? 23.08.05, 09:55
      cos o dochodu:

      www.immigrationfirm.ca/income.html
      Quebec:
      www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/anglais/immigration/families/financial-standards.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka