Dodaj do ulubionych

Egzaminy doktorskie

20.09.05, 17:32
Witam wszystkich gorąco! (Po raz pierwszy aktywnie na forum). Mam pytanie
dotyczace egzaminów doktorskich. Kiedy należy je zdawać - po napisaniu i
złożeniu pracy, w trakcie oczekiwania na recenzję czy może należy pomyśleć o
tym już wcześniej? Czy obowiazują w tym względzie jakieś przepisy, czy
raczej jest to kwestia zwyczajów i procedur na konkretnej uczelni czy
wydziale?. No i druga kwestia: ile czasu należy poświęcić na naukę do
egzaminu np. z filozofii jako dyscypliny dodatkowej - oczywiście w
przybliżeniu. Mam nadzieję, że podzielicie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • suffo Re: Egzaminy doktorskie 20.09.05, 21:05
      Wydaje mi się, że w kwestii egzaminów obowiązują przepisy uczelniane/wydziałowe,
      ale pewności nie mam. Egzamin z języka i ekonomii/filozofii najlepiej zdać
      odpowiednio wcześnie, ale należy uważać na termin przydatności ;) tych egzaminów
      (u mnie np. egzamin był ważny 2 lata, w większości przypadków co 2 lata można
      było sobie przepisać protokół z notą, ale można przecież trafić na formalistę,
      który będzie wymagał ponownego zdawania ;) Po złożeniu pracy machina się
      rozpędza i wtedy jest mniej czasu na cokolwiek. Jeżeli chodzi o egzamin z
      dziedziny podstawowej, to na moim wydziale jego data jest ustalana dopiero po
      wpłynięciu pozytywnych recenzji. W moim przypadku w poniedziałek po 20
      dowiedziałam się, że zdaję we wtorek o 14.30. Ale takie sytuacje, to wyjątki ;))
    • tocqueville Re: Egzaminy doktorskie 26.09.05, 13:54
      zdałem wlaśnie ostatni egzamin...
      jedno pytanie nieco zawaliłem :(
      ale dwa poszły dobrze :)
      byle do przodu
      • biatka1 Gratulacje:) 27.09.05, 00:19
        I pozdrawiam!
        B
        • tocqueville Re: Gratulacje:) 27.09.05, 00:38
          dziękuje...
          no teraz przede mną juz tylko obrona
          • tuptusie Re: Gratulacje:) 27.09.05, 10:14
            a propo obrony - czy to jest tylko formalność czy faktycznie trzeba się na nią
            specjalnie przygotować? miałam przyjeamność byż na jdnej obronie,gdzie pani
            doktorantka przeczytała streszczenie pracy, przeczytała odpowiedzi na recenzje
            i odpowiedziała na dwa dość proste pytania z sali i została dr, jak to jest na
            innych kierunkach?
            -oczywiście również gratuluję
            • mama.tadka Re: Gratulacje:) 27.09.05, 10:20
              Czy ja tu wyczuwam nutkę lekceważenia? Zresztą nie tylko w tym wątku.
              Streszczenie trzeba napisać, podobnie odpowiedzi na pytania i zarzuty. A że
              czytala? A powinna się na pamięć nauczyć?
              Za pytania z sali chyba doktorant nie odpowiada?
              • tuptusie Re: Gratulacje:) 27.09.05, 10:51
                nie miało być z lekceważeniem - a jeżeli tak wyszło to przepraszam, nie jestem
                typem prześmiewcy i zadzieraczanosa - chodziło mi raczej o to czego należy się
                bardziej obawiać: egzaminów z przedmiotów czy samej obrony - pytam z
                ciekawości,bo nie znam nikogokto studiowałby na doktoranckich i wiadomości na
                ten temat mogę uzyskać tylko na tym forum.
                w końcu kto pyta nie błądzi,prawda?
                • tocqueville obrona 27.09.05, 13:38
                  zasadniczym warunkiem zostania doktorem (doktorką) jest napisanie pracy
                  doktorskiej, jesli praca jest dobra, recezje pozytywne to obrona jest zazwyczaj
                  formalnością
                  to po prostu publiczne zaprezentowanie wyników badań, choć niewatpliwie
                  niezwykle stresujące - no bo przecież KAŻDY z ulicy może zadac trudne pytanie i
                  co wtedy?
                  :)
              • suffo Re: Gratulacje:) 27.09.05, 11:53
                Tocqueville - gratulacje.

                Tuptusie - rzadko się zdarza, żeby ktoś się nie obronił, ale może się zdarzyć.
                Wydaje mi się, że czytanie z kartki jest nienajlepiej odbierane przez komisję
                doktorską, choć jeżeli zasiadają w niej życzliwi ludzie, to zrozumieją stres.
                Natomiast mało pytań podczas obrony lub pytania zbyt łatwe z całą pewnością
                mogą być powodem odrzucenia doktoratu przez Centralną Komisję.
                • mama.tadka Re: Gratulacje:) 27.09.05, 12:35
                  Suffo, serio? (O tych pytaniach piszę, pierwszy raz slyszę, żeby to moglo mieć
                  wplyw na ocenę. To chyba nie jest prawda).

                  W kwestii czytania: streszczenie pracy to faktycznie lepiej powiedzieć wlasnymi
                  slowami, zresztą to nie jest problem, bo w końcu czlowiek i tak zna to wszystko
                  na pamięć.
                  Ale odpowiedzi na recenzje to raczej chyba można? Ja w każdym razie odpowiedzi
                  przeczytalam, zerkając na recenzentów. Ale wczesniej męczylam się nad nimi 2
                  tygodnie, więc lekko nie bylo.
                  • suffo Re: Gratulacje:) 27.09.05, 12:46
                    Z materiałów dla doktorantów pewnego wydziału, pewnej krakowskiej uczelni ;)

                    Zastrzeżenia Centralnej Komisji zostały zacytowane ze sprawozdania oraz
                    komunikatów Cen-tralnej Komisji (czwarta kadencja) [7] [8] [9].

                    ....

                    9. Niewłaściwy dobór recenzentów, a w efekcie ogólnikowe i nieanalityczne
                    recenzje, nie-zawierające oceny rzeczywistej wartości rozprawy.
                    10. Nieprofesjonalny poziom publicznych obron rozpraw doktorskich, podczas
                    których zada-wane są doktorantom banalne pytania, gdzie brak jest poważniejszej
                    dyskusji naukowej.
                    11. Główne zastrzeżenia Centralnej Komisji do rozpraw doktorskich to:
                    · nieaktualna tematyka przewodu,
                    · brak wyraźnego sformułowania i rozwiązania problemu naukowego,
                    · brak uzasadnienia w treści rozprawy dla wniosków końcowych,
                    · przestarzała metodyka badań,
                    · błędy metodyczne,
                    · nieznajomość nowszej literatury przedmiotu.

                    ...

                    Obrona - patrz punkt 10. Wkleiłam więcej, bo ludzie o te rzeczy też pytają.
                    Oczywiście to teoria, różna często od praktyki. Poza tym Centralna Komisja
                    skupia się na ulewaniu habilitacji, a nie doktoratów ;))))
                  • tocqueville pytania 27.09.05, 13:42
                    mamo tadka opowiedz jak było
                    ile mialaś stron odpowiedzi na recenzje, czy były ostre czy polubowne
                    ("recenzent ma zawsze rację")?
                    ile mialaś pytań z sali?
                    ile trwała obrona?

                    itd
                    • mama.tadka Re: pytania 27.09.05, 13:57
                      Gdy recenzenci wylapali moje slabe punkty, co do których mialam wątpliwości już
                      podczas pisania - przyznawalam rację i tlumaczylam, jakie powody przeważyly za
                      tym, że jednak tak czy inaczej napisalam.

                      Jeżeli zarzut wynikal z tego, że zbyt skrótowo bądź niewystarczająco jasno
                      sformulowalam dane kwestie - objaśnialam co i jak i wyjaśnialam, że doszlo do
                      nieporozumienia, ble ble.

                      Jeden recenzent napisal, że dobrze byloby rozwinąć pewną kwestię - to ją
                      rozwinęlam.

                      Generalnie zarzutów nie bylo dużo, a te, które się pojawily, nie byly
                      bezsensowne, więc moje odpowiedzi raczej nie byly ostre. Ja jestem dość
                      krytyczna rónież względem siebie, więc wszystkie te zarzuty, które recenzenci
                      postawili, sama wcześniej wymyślilam, a nawet znacznie więcej...

                      Ilość stron: 4, w tym rytualne podziękowania na wstępie i w zakończeniu :)
                      • tocqueville dziekuje za odpowiedzi 27.09.05, 15:30
                    • mama.tadka Re: pytania 27.09.05, 13:58
                      Pytań z sali bylo 4, w tym dwa skladające się z kilku podpytań.

                      Obrona trwala ok. godziny i 20 minut (razem z tajnymi obradami, ogloszeniem
                      wyników i moją mówką na koniec).
                    • lodziasta Re: pytania 27.09.05, 14:11
                      Wprawdzie pytanie było do mamy.tadka, ale też napiszę, będziesz mieć szerszy pogląd na sprawę.

                      Odpowiedź na recenzje - dokładnie tak jak opisała to mama.tadka, tzn. jak najbardziej merytorycznie, z dużą ilością przytaczanej literatury pt. dlaczego zrobiłam tak, a nie inaczej. Czyli raczej naukowa dyskusja, a nie płaszczenie się, czy wbijanie szpilek. Całość zmieściła się na 3 stronach.

                      Pytania z sali zadało około 10 osób, w tym 2 drążyły dość mocno (czyli moja odpowiedź powodowała zadanie kolejnego pytania).

                      Całość trwała 2 godziny, z czego sama prezentacja mojej pracy to było 20 minut, podobnie część tajna.
                  • lodziasta Re: Gratulacje:) 27.09.05, 14:02
                    A u mnie krzywym okiem patrzą na czytanie odpowiedzi na recenzje i dlatego odpowiadałam z pamięci, co nie jest w cale trudne, jeżeli ma się dobrze przygotowaną prezentację. W dodatku miałam recenzentów o wyjątkowo sympatycznym spojrzeniu:-)

                    I wogóle czytając ostatnio protokół z mojej obrony stwierdzam, że wypadłam całkiem nieźle, nie chwaląc się...
                    • tuptusie Re: Gratulacje:) 27.09.05, 14:30
                      no i w sprawie obrony mam jasność.
                      zastanawiam się jeszcze nad jednym: z czym doktoraci mają najwięcej problemów
                      przy pisaniu pracy, co było dla was najtrudniejsze, na co zwrócić uwagę przy
                      pisaniu doktoratu, albo przy przygotowaniu się do pisania?
                      • miluszka Re: Gratulacje:) 28.09.05, 16:41
                        Ja tam czytałam autoreferat. Jeśli się ma na prezentację 15 minut i chce się
                        byc bardzo zwięzłym, raczej trudno to zrobić bez czytania, z głowy. Podobnie
                        było z odpowiedziami na recenzje - ale tu już trochę odczytywałam, a trochę
                        mówiłam, gdyż moi recenzenci nieco zmodyfikowali zapytania do mnie na samej
                        obronie, w stosunku do tego, co napisali.
                        A z tymi pytaniami, to nie ma śmiechu, mój promotor zwracał na to bardzo uwagę,
                        zeby pytania były, z powodów o których już pisałam w innym wątku
                        (zainteresowanie tematem). Sam nawet namówił kogoś, żeby pytanie zadał. Ja też
                        prosiłam o to moich studentów z zaprzyjaźnionej grupy z moich ćwiczeń, ale się
                        wystraszyli, bo sekretarz komisji pilnie spisywał nazwiska pytających.
                      • miluszka Re: Gratulacje:) 28.09.05, 16:59
                        Ponieważ jesteś z mojego ( byłego) wydziału, to pewnie te spostrzeżenia czy
                        uwagi ci się przydadzą. Nie znam się co prawda na pedagogice ( a to zdaje sie
                        twoja działka), ale mamy wspólna radę wydziału itd. Po pierwsze - dobry pomysł
                        na doktorat. Pomysł na temat z problemem, tak,żeby rada wydziału go nie
                        oprotestowała (że nic nie wnosi, że starocie itd). Mój promotor wręcz wsadził
                        ten " problem" do proponowanego tytułu pracy, choć może nie brzmiało to
                        ładnie. W wersji książkowej zmieniłam tytuł. Następnie - promotor, który nie
                        jest kontrowersyjny lub skłócony z innymi członkami rady wydziału i tacyż
                        recenzenci. Recenzenci i tak dają popalić ( bo takie ich zadanie) i nie będzie
                        zbyt dobrze, jak wzmocnimy to przez osobiste animozje.
                        • tuptusie Re: Gratulacje:) 28.09.05, 17:33
                          dzięki za wiadomości. To dopiero malutkie poczatki choć jak miałam przyjemność
                          się przekonać na egzaminach wstępnych zaproponowany przeze mnie temat
                          zainteresował i wciągnął do dyskusji "8 wspaniałych" profesorów zebranych ku
                          przetrzepaniu kandydatów. uważnie czytam wszystkie razy i mam nadzieję, że uda
                          mi się je wprowadzić w życie :) - jeszcze raz wielkie dzięki
    • aliska77 Re: Egzaminy doktorskie 12.10.05, 20:04
      U nas na wydziale egzamin doktorski zdaje się już po wpłynięciu recenzji i
      ustaleniu daty obrony. Ustawowo to musi być chyba na co najmniej 2 tyg. przed
      obroną, ale utarł sie u nas taki zwyczaj, że jest tego samego dnia, i np. ja
      miałam obronę o 12, a egzamin o 10.
      Co do filozofii (też zdawałam), to pan dał mi trzy pytania do przygotowania na
      miesiąc wcześniej, a ja przygotowywałam się 3 dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka