Dodaj do ulubionych

jeszcze raz jod

05.10.05, 08:52
Proszę powiewiedzieć dlaczego jod przy naszej chorobie niewskazany? Czy ze
względu na leki które bierzemy? I jeszcze jedno wyieram się w najbliższym
czasie do groty solnej, można ?
Obserwuj wątek
    • to-ja-007 Re: jeszcze raz jod 05.10.05, 10:42
      Jod jest niewskazany ze wzgledu na chorobe nie na leki.

      Nie znalazlam jeszcze dobrego artykulu gdzie mechanizm wplywu jodu na Hashi
      bylby w miare sensownie opisany.
      Jednak mnie wystarczy, ze pokazano ze jod indukuje Hashi oraz ze pryz Hashi jod
      indukuje niedoczynnosc.
      Na jakims z ofrow zagranicznych pisano ze jod jest zabroniony bo pobudza
      tarczyce do pracy ale nie znalazlam artykulu gdzie wlasnie ten mechanizm bylby
      wiazany z negatywnym wplywem jodu na tarczyce w Hashi.

      Pare linkow do abstraktow zebralam w postach ponizej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=29946661
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=29949088
      Odradzam wizyte w grocie solnej. Ale zrobisz co sama uwazasz za stosowne.

      Zastanow sie co chcialabys przez taka wizyte osiagnac?
      Z niedoczynnoscia mozna walczyc w inny sposob.

      pozdrawiam
      ula
      • marzma2 Re: jeszcze raz jod 05.10.05, 12:58
        Dzięki Ula za informacje. Ja myślałam że jod mi bardzo dobrze zrobi zreszta
        groty solne też. Dopiero tutaj się o tym jodzie dowiedziałam. U mnie wykryto
        niedoczynność, potem badania na przeciwciała no i Hashi. Po 3 mies. brania
        euthytoksu 50 tsh. Wię na razie nic nie biorę. Ale przeciwciała pozostały. Mój
        endo powiedział że ta choroba u mnie może być powikłaniem po szczepionce na
        grypę.
      • ula.i Re: jeszcze raz jod 07.01.06, 22:25
        Witam,

        Podciągam wątek, bo coś tu jest dla mnie nielogiczne.

        > Na jakims z ofrow zagranicznych pisano ze jod jest zabroniony bo pobudza
        > tarczyce do pracy

        - no ale przecież Hashi to de facto niedoczynność, czyż nie? No to skoro
        niedoczynność, to dlaczego nie można pobudzać tarczycy do czynności właśnie
        jodem?

        A teraz tak: w innym wątku znalazłam, że owoce morza są bardzo polecane przy
        Hashi. A przecież zawierają jod, czyż nie? O co w końcu chodzi z białą kapustą
        i kapustnymi? Wiąże jod z innych pokarmów [czyli jak rozumiem zatrzymuje jod w
        organizmie], czy właśnie utrudnia wchłanianie jodu z innych pokarmów, bo obie
        wersje widziałam?

        Prawdę mówiąc przy moim lekkim Hashi lekarka nic mi nie mówiła o zmianach w
        diecie, więc na razie nie mam zamiaru się tym przejmować. Ale ponieważ na
        codzień wcinam jak dzika orzechy włoskie i popijam tranem, to wolałabym
        wiedzieć, o co tak naprawdę biega z tym jodem.

        Pozdrawiam,
        • aada1 Re: jeszcze raz jod 08.01.06, 15:28
          Jod w polaczeniu z hormonem zalecany jest w przypadkach niedoczynnosci tarczycy
          tylo wtedy kiedy ta niedoczynnosc nie ma podloza autoimunologicznego. Czyli np
          niedoczynnosc tarczycy jest wynikiem zbyt malej ilosci jodu. Nie ma Hashi a
          wynik przeciwcial jest w normie.
          Bardzo czesto w takich sytulacjach tarczyca rozrasta sie tworzac wole...gdyz w
          ten sposob probuje wychwycic wiecej jodu ...automatycznie przy tym wystepuje
          niedoczynnosc tarczycy (spadek poziomu hormonow) gdyz jak juz wiesz aby tarczyca
          funkocjonowala prawidlowo potrzebuje jodu.
          Natomiast w naszym przypadku kiedy tarczyca pracuje to przeciwciala przystepuja
          do ataku i ja niszcza traktujac ja jak cialo obce...
          Dlatego przyjmujac hormony likwidujemy niedoczynnosc a zarazem pomalutku
          doprwowadzamy do stanu kiedy to hormony syntetyczne calowicie zastapia u nas
          funkcje pracujacej tarczycy ...smileNiestety z przeciwcialami nic juz nie mozemy
          zrobic.
          Pozdrawiam Ada
          • ula.i Re: jeszcze raz jod 09.01.06, 11:17
            > Dlatego przyjmujac hormony likwidujemy niedoczynnosc a zarazem pomalutku
            > doprwowadzamy do stanu kiedy to hormony syntetyczne calowicie zastapia u nas
            > funkcje pracujacej tarczycy ...smileNiestety z przeciwcialami nic juz nie mozemy
            > zrobic.

            Hola, hola...! Jakto "niestety z przeciwcialami nic nie mozemy zrobic"?! To
            leczenie Hashi w takim razie nie jest leczeniem, tylko lagodzeniem skutkow,
            ktore i tak juz wysapily/wystapia, tak? No bo z tego co piszesz wynika, ze i tak
            musze sie pogodzic z tym, ze mi z czasem przeciwciala zjedza tarczyce, tyle ze
            hormony tarczycy bede brac w tabletkach.
            A jak bede brac euthyrox, ktory mi unormuje TSH, to przeciwciala w ogole na to
            nie zareaguja? Jak to jest? Czy poziom przeciwcial ma szanse kiedykolwiek spasc,
            czy po prostu mi sie nie podniesie, czy i tak bedzie sie podnosil, niezaleznie
            od tego, co zrobie??

            Brzmi to jakos absurdalnie, zwazywszy ze choroba Hashimoto jest znana od lat
            50-tych, zdaje sie.

            Pozdrawiam,
          • katerina24 Re: jeszcze raz jod 22.10.06, 17:36
            up
        • to-ja-007 Re: jeszcze raz jod 08.01.06, 17:17
          > - no ale przecież Hashi to de facto niedoczynność, czyż nie? No to skoro
          > niedoczynność, to dlaczego nie można pobudzać tarczycy do czynności właśnie
          > jodem?

          to nie jest logiczne i jest to na tyle dziwne "zjawisko" ze nawet ma swoja nazwe
          z nazwiskiem odkrywcy ... niestety nie pamietam jaka ale kiedys jak bede
          mialawiecej czasu to moge odszukac. Nie sadzilam ze az tak to moze kogos
          interesowac.

          > A teraz tak: w innym wątku znalazłam, że owoce morza są bardzo polecane przy
          > Hashi. A przecież zawierają jod, czyż nie?

          nie wiem gdzie znalazlas i kto poleca owoce morza na Hashi. Jesli ktos napisal
          ze jemu sluza i poleca to innym - to robi to na wlasna odpowiedialnosc.

          Masz racje ze owoce morza zawieraja stosunkowoduza ilosc jodu i jesli wierzyc ze
          jod w Hashi szkodzi to nalezy unikac rowniez owocow morza.

          o co chodzi z kapusta to nie wiem bo ja jestem fanem kapusty i jedynie podjadam
          sobie od czasu do czasu brokuly ktore maja tyle zalet ze pocieszam sie zalety
          rekompensuja ewentualne wady ...

          pozdrawiam
          ula
      • katerina24 Re: jeszcze raz jod 17.02.06, 15:31
        up
    • aniabor Re: jeszcze raz jod 09.01.06, 13:57
      Pozwole sobie dopisac tez cos do tego watku, chociaz wlasciwie odpowiedz na
      pytanie juz padla (Ada calkiem trafnie to opisala). Widze jednak, ze ciagle sa
      osoby nie do konca poinformowane o swojej chorobie. Mojej mamie na przyklad
      lekarz nie powiedzial, ze ma Hashimoto, mimo, ze jak ja dokladniej wypatalam,
      przeciwciala ma bardzo wysokie. Lekarz powiedzial jedynie, ze to niedoczynnosc
      tarczycy, ze jest stan zapalny tarczycy, tarczyca bedzie powoli zanikac i
      trzeba brac leki do konca zycia. W sumie sie wszystko zgadza, tylko, ze nie
      mowiac o hashi wprowadzil moja mame w blad, bo ona caly czas mysli, ze
      ma "zwykla" niedoczynnosc tarczycy, wiec wskazane sa dla niej pobyt nad morzem,
      groty solne i inne tego typu sprawy, polecane oczywisicie przy samej
      niedoczynnosci tarczycy a zabronione przy hashi. Moja lekarka zaraz po
      zdiagnozowaniu hashi zabronila mi zazywania jodu, tlumaczac ze przez jod
      probowalibysmy pobudzic tarczyce do pracy, mimo, ze ona nie jest w stanie juz
      wydajniej pracowac (niszczona przez przeciwciala), przez co tez (pewnie ze
      zwiekszona produkcja przeciwcial) pogorszylby sie stan zapalny jaki w niej
      jest.
      A tak na koniec, dosyc trafnie opisana jest ta choroba w ksiazce "Leben mit
      Hashimoto". Jest tam takie porownanie, ze niedoczynnosc tarczycy jest jedynie
      typowym objawem Hashimoto i nie kazda niedoczynnosc tarczycy to Hashimoto
      (jedynie taka z przeciwcialami). Hashimoto jest choroba, ktora obejmuje caly
      organizm a zmniejszona produkcja hormonow tarczycowych pozwala nam te chorobe
      zdiagnozowac. Podobnie do goraczki, ktora moze byc objawem grypy, ale nie kazdy
      kto ma goraczke musi miec grype. Dlatego tak wazne jest by rozrozniac zwykla
      niedoczynnosc tarczycy (leczona jodem) od Hashimoto (przy ktorej jod jest
      zabroniony), bo stad to zamieszanie z jodem.
      Pozdrawiam wszystkich i zycze dobrych wynikow badan w nowym roku (moje tsh
      spadlo niestety jedynie do 7,06)
      Ania
      • ula.i Re: jeszcze raz jod 09.01.06, 14:42
        > przez jod
        > probowalibysmy pobudzic tarczyce do pracy, mimo, ze ona nie jest w stanie juz
        > wydajniej pracowac (niszczona przez przeciwciala), przez co tez (pewnie ze
        > zwiekszona produkcja przeciwcial) pogorszylby sie stan zapalny jaki w niej
        > jest.


        A, to teraz rozumiem. Tego zdania mi brakowalo w wiekszosci opisow, na jakie sie
        natknelam. Dzieki, pozdrawiam. smile
        • aada1 Re: jeszcze raz jod 09.01.06, 17:02
          Ja moge tylko dodac, ze nasze tarczyce sa "ofiarami" atakujacych nas
          przeciwcial. Defakto u nas choruje uklad imunologiczny( organiz atakuje i
          niszczy sam siebie) Dlatego tez nie ma jak walczyc z przeciwcialami...Z nimi
          nalezy sie juz pogodzic. Na to nie ma juz lekarstwa ( a moze powinnam napisac,
          ze jeszcze nie wynalezino)
          Pozdrawia wszystkich i zycze bardzo dobrych wynikow badan w 2006 rokusmile
          Ada
          • piotrek2810waw Re: jeszcze raz jod 09.01.06, 18:43
            Kiedys lekarze eksperymentowali ze sterydami(podobno encortonem) ale słyszałam
            ze przynosi to wiecej strat niz pozytku. Co do wizyt nad morzem to ja ci powiem
            - nie popadajmy w paranoje ludzie z hashi mieszkaja wszedzedzie i warszawie i w
            gdansku czy szczcinie. Jeden z endo. powiedział mi ( troche mnie przekonał) "co
            pana interesuje jod przeciez tak czy tak bierze pan hormny juz do konca dni a
            trczyca powoli wytraca swoja funkcje wiec jod nie bedzie miał na nia wpływu -
            jesc wszystko jak zawsze zadnej diety przy hashi nie stosowac" soli uzywam
            niejodowanej i staram sie na wszelki wypadek unikac jodu ale....
            Ps. spotakłem na USG kiedys starsza kobiete w strasznym stanie z G-B dlatego ze
            lekarz nic jej nie powiedział o tym ze ma sie wystrzegac jodu a ona (o zgrozo!)
            wyjechał do senatorium na solanki (czy cos takiego)!!! Powiem wam szczeze-wole
            miec Hashi...
            Pzdr
            • aniabor Re: jeszcze raz jod 10.01.06, 13:47
              Piszac o zabronionym jodzie mialam bardziej na mysli lykanie tabletek z jodem a
              nie wizyty nad morzem. A glownie chodzi mi o mylne podejscie do niedoczynnosci
              tarczycy, bedacej objawem hashi. Jak sie czyta o schorzeniach, przy ktorych
              pomagaja wizyty w grotach solnych to wymieniona jest tez niedoczynnosc tarczycy
              i dlatego na przyklad moja mama chciala sie tam wybrac, myslac ze jej to
              pomoze. Dopiero jak ja uswiadomilam, ze hashimoto to nie to samo co zwykla
              niedoczynnosc zrezygnowala z tej groty. I wlasnie o takie mylne zrozumienie
              tych zagadnien mi chodzilo, sam opisales jeden przyklad.
              A do popadania w paranoje jeszcze mi daleko i sama spedzam swoje urlopy
              wylacznie nad morzem, bo mam chorowite dziecko i klimat morski bardzo mu
              sluzy :o) Nie zmienilam tez nic w mojej diecie, nawet sol uzywam jodowana, bo
              mam jeszcze zapas a takiej bez jodu nie moglam znalezc w supermarkecie.
              Pozdrawiam,
              Ania
              • piotrek2810waw Re: jeszcze raz jod 10.01.06, 17:46
                Sorki jesli cie uraziłem z ta "paranoja" ale wiele osob jak cos zasłyszy to
                poznie odrazu sie do tego stosuje.Ja w pierwszym okresie jak mi sie pogorszyłły
                wyniki to zaczełem wariowac i zrobił bym sobie krzywde. Co do soli mama kupuje
                zwykła sol kamenna-jest guba i "kawali sie" ale jest nie jodowana. Jest nadal
                uzywana bo dodaje sie ja np. podczas kiszenia ogorkow. Sa takze sklepy z
                dietetyczna zywnoscia. A najlepiej to wogóle wyeliminowac sol z jadłospisu bo
                oprocz smaku to nic nie daje.
                Pzdr
                • aniabor Re: jeszcze raz jod 11.01.06, 13:38
                  Spoko, nie tak latwo mnie urazic :o) Faktycznie troche zle sie wyrazilam i masz
                  racje, ze niektorzy mogliby to przesadnie odebrac. Nastepnym razem rozwazniej
                  dobiore slowa :o) Dzieki za info o soli, popatrze jeszcze w sklepach ze zdrowa
                  zywnoscia. Jakos ciezko mi sie przekonac do jedzenia bez soli, nic mi nie
                  smakuje :o(
                  Pozdrawiam,
                  Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka