Gość: beastieboy IP: *.chello.pl 28.10.05, 09:45 "Nie ma wielkich problemów, żeby biskup dał księdzu dyspensę. Oczywiście trzeba uzbroić się w cierpliwość, ja czekałem ponad 10 lat." hahahaha! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mokado Zjazd żonatych księży IP: *.lze.lodz.pl 28.10.05, 10:05 Czy można popełnić przestępstwo, a później walczyć o to by być niewinnym. Można tylko po co?. Przecież każdy wie na co się decyduje zostając duchownym, nikt go nie zmusza do tego by przestrzegał prawa(święte prawa) obowiązujące w kościele. To jest powołanie, które każdy czuje duszą, sercem, a nie robi tego dla pieniędzy. Czy tym, którzy złamali te prawa(np. celibat)ktoś zabrania kochać Boga? nie, ale niech nie udają że się nic nie stało i dalej mogą świecić przykładem dobrego duszpasterza. Równie dobrze może zostać chirurgiem ktoś, kto mdleje na widok krwi, pilotem - ten kto boi się wysokości, a normalnym człowiekiem może zostać zboczeniec, tylko do czego to doprowadzi? Nie na tym ma polegać demokracja. Niech każdy robi to co potrafi najlepiej, a nie to co mu się zamarzy, a do czego nie ma powołania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Zjazd żonatych księży IP: *.aster.pl 28.10.05, 10:13 Miłość to przestępstwo,czy chęć życia w prawdzie i w zgodzie ze sobą? Gratuluję toku rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azor Re: Zjazd żonatych księży IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.10.05, 22:36 w praktyce taki człowiek nie żyje w prawdzie gdyż okłamał Boga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Nie rozumiecie co to zakochac sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:20 widac jest wam to kompletnie obce uczucie. szkoda mi was. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 09:22 To celibat jest oszukiwaniem Boga, który wskazał drogę człowiekowi:"kochajcie sie i rozmnażajcie sie". Celibat wprowadzony dopiero w 1074 roku przez papieza Grzegorza VII-go miał (ale tylko między innymi!!!) ochraniac doczesne (poprzez nie dzielenie koscielnego majatku) dobra pazernych duchownych. Pozwolę sobie oswiecić nie znajacych tematu, ze własnie Grzegorz VII (któremu wydawało się, że jest nieomylny i wolno mu "majstrować" przy ustalonym przez Boga porządku wszechrzeczy)nakazał żonatym (do 1074 roku) księżom ( a oznajmnił to w formie dekretu) porzucenie swoich legalnie poslubionych malżonek. Kto tego nie uczynił , temu odebrano prawa wykonywania obowiazków duszpasterskich, zaś małżonki ich zostały przez Kosciół uznane za nałożnice. Czy ktoś w tym miejscu ma ciagle "odwagę" obrony tego, nie majacego nic wspólnego z miłościa do Boga i bliźniego, gestu? Jestem dorosłym mężczyzna, który kiedys (jak chcieli rodzice) miał zostac ksiedzem, ale wybrał miłość Boga poprzez (tak jak to wskazał Jezus) miłość bliźniego i wspólne dzieło przekazywania zycia poprzez potomstwo. Kto zna wyniki badań (a Watykan dobrze je zna) nad motywacją ponad 60 % kleru katolickiego w wstąpienie w stan kaplański pod obowiazujacym celibatem, ten wie tez, że badania te ujawniły iz 2/3 księży jako ludzie nie sa dojrzali do przyjecia i wypełniania podstawowego obowiązku człowieka, jakim jest odpowiedzialne przekazywanie życia i udziału w człowieczeństwie przez duże "CZ". Z tych m.in wzgledów ukrycie swojej niedojrzałości (a czasami psychicznej ułomności)rozgrzeszane jest i skrywane dumnie pod czernia sutanny. Celibat jest swego rodzaju hipokryzją, gdyz pozwala rozliczać żywych i prawdziwych ludzi przez teoretyków od życia, którym wydaje sie, że wiedzą lepiej. Jestem gotów ( i jak coraz większa liczba społeczeństwa mam głeboka potrzebe) oddać swoje uznanie książom pod warunkiem iż pokażą jak w praktyce przykładnie żyć w małżeństwie i dobrze wychowywać dzieci. Bo jak mówi medrzec: "Mądry wie co mówi, a głupi mówi co wie". Nie wykluczam iż wśród księży znajduja sie i Ci, którzy z czystego serca (tak jak w całej społeczności) nie chcą zakładać rodzin, nie potrafia żyć w rodzinnym stadle, ale zakazywaniem tego najbardziej naturalnego działania jest zaprzeczeniem Dzieła Stworzenia i Boskiej miłosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiJaK Popieram w 100% IP: *.eimg.pl / 80.51.205.* 29.10.05, 10:42 Dokładnie to chciałem napisać tylko może trochę krócej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Zjazd żonatych księży IP: 145.48.178.* 29.10.05, 12:06 czyz nie Jezus powiedzial Jesli chcesz podazac za mna porzyc swoja rodzine (wymiar tych slow jest oczywiscie alegoryczny) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 13:10 Przyjacielu Drogi - jesli w ten sposób chciałbyś uzasadniać bezżenność księży, to musiałbys równiez uznać słowa Jezusa za namawianie do rozwodów wszystkich ludzi, bo przecież Jezus nie zwracał się tylko do księży. Po drugie w owym cytacie z Jezusa są tez inne słowa, m.in: "kto nie ma w nienawiści......" Idąc Twoim tomiem mysląwym można by sądzic, że Jezus namawiał także do nienawisci, a to przeciez absolutna bzdura. Masz przed soba jeszcze długa droge zrozumienia nauk Jezusa. Chetnie jednak z Toba podyskutuje indywidualnie na adres: mr_osjano@gazeta.pl . Może na wstepie powiesz mi jak rozumiesz inne słowa Jezusa, te np "Miłujcie nieprzyjaciół swoich". Pozdrawiam Andrea Osjano Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mis Aseksualni księża IP: 67.187.114.* 30.10.05, 11:58 Do seminarium powinni byc przyjmowani tylko aseksualni kandydaci. Pytanie tylko czy jest niezawodny test na aseksualnosc? Gdzies czytalem, ze wsrod ksiezy katolickich jest okolo 20% homoseksualistow odczas gdy wsrod pozostalych ludzi ich odsetek jest nizszy niz 5%. Fakt, ze anachroniczne wymaganie celibatu prowadzi do tego, ze ksieza katoliccy sa inni niz ogol spoleczenstwa i maja trudnosc ze zrozumieniem swoich "owieczek". Ciekaw jestem dlaczego zonaci ksieza katoliccy nie przejda do jednego z kosciolow protestanckich gdzie pastorzy maja prawo miec zone. Czyzby potrzeba modlenia sie do obrazow i posagow przewazala nad potrzeba modlenia sie do Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
margrat Re: Aseksualni księża 30.10.05, 20:00 Aseksualność? Zdrowy człowiek nie może być aseksualny. Ase ksualność?...Przecież każdy posiada tę cechę i libido. Księża także, toż to normalni ludzie, jak każdy... A jesli libido wygrywa z celibatem, czas wyciągnąć wnioski i nikogo nie oszukiwać, siebie samego także nie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uncle bad Re: Zjazd żonatych księży IP: 80.54.200.* 29.10.05, 16:21 alegoryczne trudne słowo... porzyć - jeszcze trudniejsze :) co do "miłuj nieprzyjaciół swoich" to myślę, że chodzi by czym prędzej wysłać ich przed oblicze Pana ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 23:03 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JONAS Re: Zjazd żonatych księży IP: *.cable.mindspring.com 30.10.05, 01:30 Mam pytanie: czy ktorys z Apostolow mial zone i dzieci po tym jak zostal apostolem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: animal Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 20:21 Nie dotrzymał słowa, ale nie oklamał. Był właśnie SZCZERY. Okłamał by Go, gdyby sie nie przyznał...że kocha kobietę Odpowiedz Link Zgłoś
p26 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 10:22 Musimy tu wyjaśnić pewną rzecz. Ci ludzie są odrzucani przez duchowieństwo a nie przez Kościół(pisze duchowieństwo celowo - bo duchowieństwo to nie cały Kościół, chociaż czasami mylą im się te 2 pojęcia). Oni nie zdradzili ani Kościoła ani Boga, są odrzucani nie dlatego że byli złymi księzmi, że są niemoralni, że są nieetycznie, że stracili wiarę, że są nieuczciwy. itd itd. Oni są odrzucani bo ośmielili się kogoś pokochać i z tym kimś być. Grzechem jest miłość . Wszelkie zloścliwości prawione tym ludziom przez hierarchie KK interperetuje tylko w jeden sposob. Oni im podświadomie zazdroszczą, są też oburzeni bo "zdradzili" organizacje i regulamin (a nie Prawo Boże bo celibat z prawem Bożym nie ma nic wspólnego). I jeszcze jedno słowo o celibacie: ten chory wynalazek wprawadzono dopiero w późnym średnowieczu. W Polsce jeszcze w XV wieku zdarzali się żonaci duchowni. Głównym motywem były względy finansowe. Chodziło o ochrone majątku kościelnego - aby nie przechodził w ręce potomstawa osob duchownym ale pozostał w rękach kościelnej instytucji. Potem dorobiło się do tego ideologie o tym że to rzekomo jest jakas łaska, dar, że lepiej się słuzy Bogu jak się zyje w celibacie i tym podobne niedorzeczności. A najgorsze w tym wszystkim jest to że wmawia się tym ludziom iż złamali prawo Boże i zasługują na karę - takie postępowanie może doprowadzić nie tylko do głębokiego i nieuzasadnionego poczucia winy ale wręcz do zaburzeń na tle nerwowym (coś wiem o tym). Tymaczasem powtarzam - Oni nie złamali Prawa Bożego ale regulamin wymyślony przez hierarchow motywem powstania którego były jak najbardziej ziemskie intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Re: Zjazd żonatych księży IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.10.05, 10:30 Zgadzam sie z przedmówcą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maćek Re: Zjazd żonatych księży IP: 195.116.188.* 28.10.05, 12:03 ...jednak bądź co bądź przysięgali i chyba byli poczytalni skoro przygotowywali się do tego 6 a może i więcej lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Zjazd żonatych księży IP: *.dyn.optonline.net 28.10.05, 12:54 owszem, ale tez i nie sadze zeby ktos kto sie zeni bral pod uwage ewentualny rozwod.Pewne rzeczy po prostu sie w zyciu zdarzaja.I chyba nie nalezy nikogo za to gnebic tylko raczej pomoc .zamiast krzyczec wydobywajmy z ludzi i z siebie najlepsze wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maćek Re: Zjazd żonatych księży IP: 195.116.188.* 28.10.05, 13:43 ok, jasne jednak może mój pogląd jest "trochę idylliczny" ale bycie osobą duchowną a życie w małżeństwie zasadniczo sie różnią. Duchowni biorą sobie "za małżonka boga" i w razie zmiany nieranią kogoś fizycznie istniejacego. Po drugie to bycie w kościele jest obwarowane pewnymi zasadami, i albo przestrzegamy tych zasad albo nie. Nie potępiam żonatych księży czy zamężnych zakonnic, i nie nie chcę aby byli daleko od Kościoła, ale Kościół jest "tworem" bardzo konserwatywnym i wątpię w szybką przemianę tak jak oni tego chcą. Nikogo nie oceniam ale jeśli podejmuję się czegoś to powinno się to doprowadzić to do końca wg regół wcześniej przyjętych albo w razie niepoodzenia powinno się usunąć w cień. Takie jest moje zdanie i mam nadzieję że nikogo tym nie ranię maćek Odpowiedz Link Zgłoś
troggir Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 18:50 A co powiesz o duchownych protestanckich czy prawosławnych? To jakiś inny gatunek ludzi? Im małzeństwo jakoś nie przeszkadza w służeniu Bogu i pełnieniu funkcji kapłańskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: Zjazd żonatych księży IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.10.05, 22:39 Ależ nikt ich nie gnębi. NAtomiast czym innym jest Przywilej sprawowania funkcji kapłańskich. Nikt nie odmawia im zbawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łucja Re: Zjazd żonatych księży IP: 217.153.6.* 30.10.05, 19:00 nikt im nie kazał isc na ksiezy wiec odpowiadajcie za siebie przed wyswieceniem powinni zrezygnowac cieniasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcw Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 07:25 nie tak szybko !!! wiedzieli!!?? a czy ludzie, którzy kończyli podstawówkę w wieku 14-15 lat i wybierali szkołę średnią często juz taką która dawała zawód wiedzieli, że "to " chcą robi całe życie? mając 14 lat lub też 19 nie jestem przekonana, ze do końca się wie co wybiera i ŻE NA CAŁE ŻYCIE!!! czasmi los płata figle! dla mnie ksądz to taki sam człowiek czuje oddych ma potrzeby WSZELKIE fizjologiczne taka jest natura człowieka jeżeli nie jest zaspokojona najniża z potrzeb wg Maslowa to człowieg nie może norlanie funkcjonowac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdzisiek Re: Zjazd żonatych księży IP: 212.160.172.* 28.10.05, 16:17 "Co innego jeśli parafia ma utrzymać czterech księży, a co innego, jeśli każdy z nich będzie miał żonę i troje dzieci." Z tym właśnie Watykan ma problem, i to było przyczyną wprowadzenia celibatu w XI w., dokładnie jak napisał p26. Wszystkie późniejszy dyrdymały teologiczne to czysta ściema, żeby ukryć dość oczywisty fakt, że chodzi tylko o kasę. Zakłamanie i pazerność na kasę, to mnie w KK odrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maćek Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:21 pewnie to co napiszę uznacie za frazes ale kościół to nie ksieża... Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 20:42 Masz racje Kto chce sie modic nie potrzebuje posrednikow..... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 13:15 Akto i co wie na temat "teologii wyzwolenia" i jej twórcy ojca Leonarda Boff'a z Brazylii ? Odpowiedz Link Zgłoś
macvlod Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 18:55 Bardzo chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o "teologii wyzwolenia". Ma to jakiś związek z poruszanym tematem? Jeśli tak, jaki? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 22:53 Witam. Związek nie jest bezposredni. Idzie raczej o to, że jedna z osób na tym forum wypowiedziała się, że kto sie chce modlić, ten nie potrzebuje pośredników za jakich uznała (jak sie domyślam) księży. Właśnie w teologii wyzwolenia, a tak określa sie ruch katolicko - religijny utożsamiany z Leonardem Boffem - ksiedzem zakonnym z Brazylii, zupełnie inaczej określono rolę księży w "hierarchii" kościelnej niż jest to u nas . Po pierwsze podkreslono, że Kościół to nie kler, ale cały Lud Boży. Na czele Koscioła stoi Jezus, następnie Lud Bozy a księża i biskupi są zaledwie pomocnikami służącymi Bozemu Ludowi. Jednak istotą samej teologii wyzwolenia jest to, iż zakłada ona że człowiek ma prawo wyzwolić sie z grzechu a za grzech uznano także wyzysk, poniżenie i nędzę. Ruch ten uznał, że ma prawo także do rewolucyjnego, z użyciem siły i broni, wyzwolenia się z nędzy i poniżenia, jakie w tamtym rejonie zniewala ludzką istote. Jak wiadomo Watykan (za czasów Jana Pawła II- go, który odwiedził wtedy Nikarague, potepił ten ruch, co tamtejsi wierni (a i sporo księży) uznało za niesprawiedliwe i powiało pewna niechecia do Watykanu. Posiadam szczegółowe materiały piane na ten temat, wiec jeśli moge w czymś slużyć proszę dac znać. Przyznaje, że sprawa ta wyszła niejako przy okazji dyskusji i nie ma nic wspólnego z celibatem. Czasami wątki zbiegają się i stąd temat "TW" Mam nadzieje, że nikogo tym nie uraziłem. Serdecznie odwzajemniam pozdrowienia. Andrea Osjano Odpowiedz Link Zgłoś
macvlod Re: Zjazd żonatych księży 30.10.05, 00:33 Dzięki za odpowiedź. Pocieszające jest to, że w przypadku wydarzeń, wywołujących wśród nas tak mocne i ekstremalne emocje, jak wspomniany zjazd, można przy okazji porozmawiać na nieco innej płaszczyźnie - bardziej merytorycznie i fachowo. Chociaż "fachowość dyskusji" to może niezbyt trafne określenie w przypadkach, gdzie w grę wchodzą autentyczne ludzkie dramaty - a o takich mówimy, oceniając ludzi, łamiacych swoje wcześniejsze zobowiązania wobec Boga na rzecz nowych zobowiazań - wobec ukochanej kobiety / meżczyzny / dzieci. (Tak na marginesie, nasuwa mi sie od razu pytanie: czy to aż taka sprzeczność? Problem ma wymiar bardziej społeczny, bo ci ludzie nie znajdują bowiem - z reguły - ani akceptacji wśród ludu, ani możliwości samorealizacji. Jest jeszcze jeden "problem", ale on jest zastrzeżony tylko dla zacisza własnej duszy - sumienie.) Zewsząd słychać przeróżne opinie i oceny byłych ksieży / sióstr zakonnych, wypowiadane przez (można tak chyba podzielić) trzy grupy dyskutantów: ludzi wierzących, ludzi wychowanych w kulturze chrześcijsńskiej i laików. Każda z tych grup - co jasne - ma inną płaszczyznę, z której obserwuje te zdarzenia. Generalizując: laik zwróci uwagę na bezsens sztucznego i niezgodnego z ludzką naturą przepisu, osoba wychowana w chrześcijaństwie bedzie albo zgorszona albo przyjmie argumentacje laika, osoba wierząca postara sie zrozumieć i dojść do prawdy. Za bardzo się zagalopowałem, bo chciałem nawiazać w zasadzie do TW - tak, bardzo chętnie zapoznam sie z tymi materiałami: macvlod@gazeta.pl Dzięki. Miłych snów! Włodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Zjazd żonatych księży IP: *.compuware.com / *.compuware.com 28.10.05, 19:22 W KK cie odrzuca? To idz do Protestantow (Zieleonoswiatkowi sa jedna z tych grup). Tam na poczatek przytocza ci fragmenty Pisma Sw. o dziesiecinie i beda tak czesto powtarzac az zaczniesz dawac 10% (wmowia ci ze to wola Boga). Wiem cos na ten temat z doswiadczenia w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:53 Mnie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiJaK Argumenty nie do podważenia IP: *.eimg.pl / 80.51.205.* 29.10.05, 10:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaspera Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 14:42 Myslę, ze jeden z istotnych czynników, który zdecydował o wprowadzeniu i utrzymywaniu instytucji celibatu, a mianowicie czynnnik finansowy i spadkowy (nie ukrywa tego zresztą jezuita indagowany w artykule GW) można by łatwo rozwiązac regulacjami prawnymi, np. podpisywaniem przez żonatych księzy zobowiązań anyroszczeniowych. Więc nie wiem doprawdy w czym problem. Jakoś inne kościoły sobie świetnie radzą z tym problemem. Sądzę, że zniknięcie obowiązkowego celibatu w K.katolickim to kwestia czasu. POzdrawiam Kuba Kasperski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piootr Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:50 Poza integralnością majątku kościelnego, istniał jeszcze jeden powód: otóż klasa współ administrująca w średniowieczu (z pozycji watykanu wprost a państwa - pośrednio)musiała być poddana rygorom co - pokoleniowego naboru, aby nie stworzyć skomplikowanych odśrodkowych układów rodzinnych a la mafia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:48 Jesli ktos mysli inaczej,to do niego nic juz nie dotrze. Nie trzeba dociekac,wszystko jest widoczne, jak na dloni. Odpowiedz Link Zgłoś
wesolemiasteczko Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 10:58 celibat nie jest wymogiem religii, tylko rpzporządzeniem administracyjnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehoo Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internet.v.pl 28.10.05, 15:03 Niekoniecznie. Po sąsiedzku z moją parafią jest kościół ewangelicki,a jego żonaty proboszcz daje przykład zgodnego życia rodzinnego. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:19 Ten twój żonaty proboszcz siedzi w konfesjonale, chodzi do chorych i odprawia Msze jedną dziennie [a nie raz w tygodniu]? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehoo Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internet.v.pl 28.10.05, 20:52 Sam sprawdź. Szczecin - parafia pw Świętej Trójcy - ksiądz Gaś. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Zjazd żonatych księży 29.10.05, 21:47 Gość portalu: Mokado napisał(a): > nikt go nie zmusza do tego by przestrzegał prawa(święte prawa) obowiązujące w > kościele Te prawa obowiązują tylko w niektórych kościołach, a o ich świętości można by dyskutować.. Oczywiście do czasu zniesienia celibatu w Kościele rz. - kat. należy go jednak przestrzegać Odpowiedz Link Zgłoś
at_work A dzieci? 28.10.05, 10:12 Ah, taki sensacjyjny artykuł... Będzie Pulitzer, jak amen w pacierzu. _ Kfak, kfak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolSza Re: IP: 212.14.38.* 28.10.05, 10:35 Tak to prawda, chodzi o finanse. Kościół nie chce sie nimi dzielić. Ale zauważa sie, że najwięcej głosów na nie dla tych ludzi płynie od zwyczajnych śmiertelników. To społeczeństwo w jakiś dziwny sposób zaczyna "nienawidzić" nie wiem dlaczego tak się dzieje, moze ta nienawiść jest skierowana bardziej do tych kobiet. Nie wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuut Re: A dzieci? IP: *.creativevideo.co.uk 28.10.05, 14:12 Niech sobie walczą jak chcą, z tego co mi wiadomo to przy obecnym papierzu nie przepchną zniesienia celibatu. Ale z drugiej strony nic nie trwa wiecznie. -- fuutott.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn Re: Zjazd żonatych księży IP: *.crowley.pl 28.10.05, 10:29 Mój tato był ksiedzem, ale zmienił zawód w 1965 roku. Wtedy było bardzo trudno. Rodzice na ślub koscielny dostali zgodę papieża w 1979 roku... po 12 latach po ślubie cywilnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasku Re: Zjazd żonatych księży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.05, 10:54 Ja tez jestem w prostej lini od księdza... i wiecie co najgorsze... nie wyrzekł się święceń kapłańskich, bo za coś trzeba było utrzymać rodzine (takie były wtedy czasy). Takich księży, którzy na boku i ukradkiem (choć i tak każdy na wiosce wiedział o tym) powinno się wyklinać. A nie księży - zakonnice, którzy zrobili to oficjalnie i zgodzili się na konsekwencje - są poprostu bardzo odważni. Zazdroszcze takiej postawy i takich partnerów do wspólnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 18:37 Wspolczuje Smutne,ale dlaczego sie nie zrzekli Innym tez jest trudno utrzymac rodzine Zaklmanie i kaplanstwo jak to nazwac??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasku Re: Zjazd żonatych księży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.05, 22:01 Nie wiem jak to nazwać... Odpowiedz Link Zgłoś
wesolemiasteczko Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 10:56 ..."Kościół czerpie z doświadczenia małżonków, ale żeby pomagać narkomanom, wcale nie trzeba być narkomanem itd. Ksiądz, który spotyka się z wieloma sytuacjami, z czasem może mieć wielką wiedzę teoretyczną i praktyczną opartą na doświadczeniu innych. Ktoś żyjący w małżeństwie często patrzy na inne małżeństwa przez pryzmat własnego..." - to nie jest argument, tylko jeden z tzw. brudnych chwytów w dyskusji, zalecanych min. przez Schoppenhauer'a. Małżeństwo, to nie choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:34 Czy ty wiesz co klepiesz? A przepraszam bardzo ksiądz nie urodził sie w rodzinie? Bocian go od razu kominem wrzucil do seminarium, że nie wie, jak to jest? Idąc twoim tokiem rozumowania biolog powinien sie przespać z lwicą, żeby opisywać obyczaje godowe lwów... :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik idąc twoim tokiem rozumowania niewidomy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 13:47 powinien piętnowac podglądaczy, niesłyszący podsłuchujących a impotent zdradzających. Np. w kwestii antykoncepcji. Spróbuj spac koło ukochanej kobiety w łóżku i nie współżyc z nią tylko dlatego, że kalendarzyk zalecany przez kościół nie pozwala. Ksiądz celibatriusz nie wie jak to jest, wiec łatwo mu głosic, że tak trzeba. Nie wie tego też z obserwacji rodziców (chyba, ze Ty masz inne doświadczenia ;-). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: idąc twoim tokiem rozumowania niewidomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:51 Kalendarzyk :)))))))) Jakoś sie nie zetknełam z księdzem, który zabierał głos w sprawach kalendarzyka :) A w szkole na zajęcia z "wiadomej" tematyki zaproszono "siły fachowe :))))) Poza tym - w tej kwestii kościół zajmuje troche inne stanowisko :))) Odbiję pytanie - czy współżyjesz z kobietą w te dni, kiedy ona ma okres? No chyba nie... Więc skoro możesz wytrzymać przez kilka dni, kiedy ona ma okres, to możesz też wytrzymać przez kilka dni, aby dziecka nie było. Co za problem, bo tym razem nie kumam??? I akurat ksiądz miałby tu najwięcej do powiedzenia :))))) Bo sie "powstrzymuje od współżycia" od dnia, w którym wlazł do seminarium :))))))) [przynajmniej w teorii, hihihi] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: idąc twoim tokiem rozumowania niewidomy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 16:19 "Jakoś sie nie zetknełam z księdzem, który zabierał głos w sprawach kalendarzyka > :)" To znaczy, że nie chodziłas na religię, albo miałaś ją nie z księdzem (oraz nie byłas na kursie przedmałżeńskim) lub po prostu miałaś niesamowite szczęście, że nie trafiłaś na takiego przedstawiciela kleru. "> Poza tym - w tej kwestii kościół zajmuje troche inne stanowisko :))) " to znaczy jakie ? Jedyna dopuszczalna przez kościół forma antykoncepcji to tzw. NPR, czyli mówiąc najkrócej powstrzymywanie się od współżycia przez jak największą iloś dni oraz szczeólnie wtedy, kiedy obie strony mają na to ochotę (okres owulacji). Gdyby stanowisko kościoła się zmieniło w tej sprawie byłoby super ;-). ">Więc skoro możesz wytrzymać przez kilka dni, kiedy ona ma okres, to możesz też > wytrzymać przez kilka dni, aby dziecka nie było. Co za problem, bo tym razem ni > e > kumam???" Jw. tylko powstrzymywanie się i powstrzymywanie. Seks to przyjemnośc i radośc dla obojga małżonków, po co nadmiernie się od niej powstrzymywac ? "> I akurat ksiądz miałby tu najwięcej do powiedzenia :))))) Bo sie "powstrzymuje > od współżycia" od dnia, w którym wlazł do seminarium :))))))) [przynajmniej w > teorii, hihihi]" Ksiądz od wstąpienie do seminarium nie śpi w łóżku i nie spędza każdego dnia z ukochaną kobietą (co najwyżej z mężczyzną, bo tam nie ma kobiet). Może w takim razie co najwyżej powstrzymywac się od seksu z facetem (który sam w sobie jest zawsze potępiany przez kościół) lub onanizmu (jw.). Nie ma zatem za dużo do powiedzenia w tej sprawie, chyba że oficjalnie przyzna się do zycia w grzechu (tzn. z ukochaną/-ym). Jak widzisz niestety nie masz racji ani w dwóch pierwszych kwestriach (chyba, że znasz nowości - chętnie bymprzyznał Cirację gdyby były prawdziwe), ani w ostatniej (logicznej). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lanumisu Re: idąc twoim tokiem rozumowania niewidomy IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.05, 17:30 To nie wiesz zbyt wiele o seksie zakladajac ze nie nalezy sie kochac kiedy kobieta ma okres. Zdarzalo juz nam sie ze wlasnie w tym czasie obydwoje z zona mielismy chec na wspolzycie. Tak ze to nie jest regula. Kalendarzyk natomiast byl dobry w sredniowieczu, kiedy nie znano innych sposobow zapobiegania ciazy. Jak wiadomo,metoda niepewna. No ale kler to aprobuje i trafia na dobre podloze polskiego spoleczenstwa jeszcze nawet dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
iquea Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 16:03 Ej, sorry, ale czy TY na pewno wiesz co klepiesz? Być DZIECKIEM w rodzinie a być WSPÓŁMAŁŻONKIEM to dwie sprawy na tyle rózne, że ktoś kto był tylko tym pierwszym może nie mieć bladego pojęcia jak to jest być tym drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 18:12 Kiedy bralam slub nic o prawdziwym zyciu nie wiedzialam. Trzeba przezyc zycie zeby cos o nim powiedziec. Dzieci dopiero zaczynaja rozumiec rodzicow, kiedy sami maja dzieci i problemy z nimi zwiazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam A co z konsekwencja w życiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:36 A dlaczego dla ludzi ze słabym charakterem zmieniać zasady funkcjonowania Kościoła? Każdy z nas od młodości wiedział co to jest kapłaństwo i z czym sie wiąże. Ja sam obracałem się w całkiem przyjaznym mi środowisku księży i ludzi zwiżanych z Kościołem, ale gdy zaproponowano mi pójście po maturze do seminarium bardzo nie tylko odmówiłem, ale też szybko wycofałem sie z tego środowiska, by nie być dalej namawianym i nie ulec. Tymczasem ten ruch byłych kapłanów, to dla mnie ruch ludzi, którzy nie chca byc kapłanami z całym bagażem tego stanowiska, a jednoczesnie nic innego nie umieja robić, więc chcieliby uczyć choćby katechezy. Po co? By służyć młodym za wzorzec niekonsekwencji? Nie chciałbym, by moje dziecko uczył taki katecheta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesolemiasteczko Re: A co z konsekwencja w życiu? IP: *.bph.pl 28.10.05, 11:49 "Ja sam obracałem się w całkiem przyjaznym mi środowisku księży i ludzi > zwiżanych z Kościołem, ale gdy zaproponowano mi pójście po maturze do > seminarium bardzo nie tylko odmówiłem, ale też szybko wycofałem sie z tego > środowiska, by nie być dalej namawianym i nie ulec." Aby na pewno przyjaznym?????? Nic dodać, nic ująć.... Może kościół zapeni i organizuje pomoc psychologa - no wiesz, kłopot w rozpoznawaniu znaczeń, konflikt wewnętrzny, syndrom ofiary???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nomada Generalnie produkuje typy zawzięte i bezosobowe:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:26 "Nic pięknego nie przychodzi w życiu inaczej jak przez przygodę" <Tristan i Izolda> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizyk Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje przed IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 13:18 święceniami ? oni dostają się od razu na III rok teologii i najczęsciej są włąśnie katechetami. I co akceptujesz ich ? Młodzi ludzie są bardzo radykalni i chętnie rezygniją z czegoś, o czym nie mają pojęcia. Seks z ukochaną kobieta jest rzeczą piękną, a nie brudno. Kapłan, który to robi nie jest gorszy od tego, który tego nie robi. Celibat to pomysł z XI w. a nie z czasów Chrustusa i kościół tak jak go kiedyś wprowadził, tak tez i kiedyś zniesie. Nie pisz więc o słabości, bo słabośc to życie z krzywdą drugiej osoby. Oni nikogo nie skrzywdzili. Ich żony są z nimi szzęśliwe, nikogo nie zdradzili. Tymczasem kapłani lubiący chłopców (nie będę podawał nazwisk, ale wiadomo o kogo chodzi) są z Twojego punktu widzenia lepsi, bo nie moga się z nimi ożenic (wyjśc za nich za mąż)? W chrześcijaństwie najpiękniejsze jest to, że do ostatniej chwili zycia możesz skorygowa swój błąd i zmienic błedną decyzję, a Bóg będzie się cieszył z każdej nawróconej owcy. Jeśli ktoś nie ma powołania do zycia w celibacie, to po co ma w nim żyuc ? Poza tym celibat to nie jest istota kapłaństwa ani najważniejsza cecha kapłana. Jeśli ktoś sądzi inaczej, to nic nie rozumie z chrześcijaństwa. Bardzo szanuję ludzi tych żonatych księży i nie uważam ich w najmniejszym stopniu za gorszych od tych, którzy nie odeszli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arsen Re: Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje prz IP: *.mech.pw.edu.pl 28.10.05, 15:20 Czy będziesz popierał śluby dwóch kleryków lub proboszcza z wikarym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizyk Re: Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje prz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 15:29 Nie, bo Biblia potępia homoseksualizm, a nie potępia małżeństwa, ani małżeństwa kapłanów. Ale trzymając się Twojej retoryki: wolisz proboszcza mieszkającego z żoną czy obmacującego ministrantów ? Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje prz 28.10.05, 18:44 I w tym problem. Kieza powinni byc zonaci. Trzeba poznac wzloty i updki rodziny Trudno glosic tylko kazania nie mjac doswiadczenia W Polse w katolickich/99%/ co roku powinno rodzic sie dzieciatko Pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arsen Re: Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje prz IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.05, 23:26 Uważasz,że jak ktoś nie ma żony to zostaje pedofilem? Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Adamie, czy wiesz, ilu kleryków rezygnuje prz 28.10.05, 20:47 Cudownie powiedziane,przeprasza napisne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mini strant Re: Zjazd żonatych księży IP: *.dyndns.org / 217.96.57.* 28.10.05, 11:36 Wielka bzdura,ksiądz który odszedł z kościoła zerwał sakramenty i śluby któer składał Bogu.Tłumaczenie że ślubował biskupowi a biskup zwolnił go z tych ślubów jest conajmniej wielką obłudą.Jak się ma sytuacja do osoby która rozeszła się z żoną - grzech śmiertelny,nie udzielanie rozgrzeszenia potępienie i.t.p. A Pan ksiądz ma zachować wszelkie profity związane z jego `zawodem`ąby złamać te wszystkie śluby trzeba nie wierzyć w Boga.Ioni chcą nauczać katechezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:33 Sakramentem jest kapłaństwo. Celibat to rzecz ktora się z tym wiąże ale to nie jest coś co ma bezpośredni związek z sakramentem jako takim. Celibat to kwestia regulaminu organizacyji KK. W średniowieczu byli żonaci księża - i co?? Oni odrzucali sakrament?? Wyrzekali się sakramentu?? Sakrament to niewidzialna łaska Boga. To jest coś stałego, nie zmienia się zależnie od decyzji tego czy innego papieża. Istota sakramentu zawsze pozstaje taka sama na przestrzeni dziejów. Ergo, celibat nie stanowi istoty sakramentu kapłaństwa, nie może więc być mowy o jego odrzuceniu przez żonatych księży. Ci księża co najwyżej złamali regulamin - tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:40 W średniowieczu był dualizm - z jednej strony żonaci księża "diecezjalni", z drugiej - mnisi klauzurowi :P W przypadku braków kadrowych żonatego nawet nie przeniesiesz z parafii do parafii :P Poza tym, jakbyś sie poczuł gdy idziesz do księdza wezwać go do swojej chorej matki, a on ci odpowiada, że nie przyjdzie, bo akurat jego żona rodzi :P Z niektórymi zawodami wiążą sie określone wyrzeczenia :P Obowiązują pewne zasady... Dla księzy jest to celibat... Złamali zasady - wynocha... Zresztą - sam Jezus kaze sie wyrzec wszystkiego, by iść za nim i go nasladować. Jezus miał żonę? Nie... Żonaci apostołowie bywali w domach ze swoją rodziną, odkąd zaczeli głosić Ewangelię? Albo głoszenie ewangeli, albo - rodzina i dzieci... Proste jak drut! Na koniec z przymrużeniem oka: Pretensje tych popaprańców przypominają pretensje pewnej ruskiej baletnicy którą wylano z teatru, bo była za gruba :P A chciałby ktoś oglądac tańczącego kaszalota na scenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P26 Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:56 W średniowieczu był dualizm - z jednej strony żonaci księża "diecezjalni", z drugiej - mnisi klauzurowi :P TAK ISTOTNIE BYŁO. TERAZ TEŻ NIE MA TU MOWY O ZNIESIENU CELIBATU DLA ZAKONNIKÓW TYLKO DLA "ZWYKŁYCH" KSIĘZY W przypadku braków kadrowych żonatego nawet nie przeniesiesz z parafii do parafii :P Poza tym, jakbyś sie poczuł gdy idziesz do księdza wezwać go do swojej chorej matki, a on ci odpowiada, że nie przyjdzie, bo akurat jego żona rodzi :P TO WYDUMANY PROBLEM: 1. NIE KAŻDY KSIĄDZ OD RAZU BĘDZIE ŻONATY 2. KOŚCIOŁY PROSTANCKIE JAKOŚ SOBIE RADZĄ W TAKICH SYTUACJACH 3. OPISANA SYTUACJA JEST CZYSTKO HIPOTETYCZNA I MÓWIĄC DELIKATNIE BYŁABY MAŁO SPOTYKANA. 4. W PARAFII ZAZWYCZAJ PRACUJE WIĘCEJ KSIĘZY A KSIĄDZ OSOBIŚCIE PORODU NIE ODBIEBRA WIEĆ AKURAT W TEJ SYTUACJI PORÓD MÓGŁYB SIĘ ODBYĆ BEZ NIEGO (TEGO TUPU ARGUMENTY TO KLASYCZNY PRZYKAD SZUKANIA DZIURY W CAŁYM). Z niektórymi zawodami wiążą sie określone wyrzeczenia :P Obowiązują pewne zasady... TE SĄ NIE TYLKO GŁUPIE I ZBĘDNE ALE WRĘCZ CHORE Dla księzy jest to celibat... Złamali zasady - wynocha... Zresztą - sam Jezus kaze sie wyrzec wszystkiego, by iść za nim i go nasladować. Jezus miał żonę? Nie... KOLEJNY CHYBIONY ARGUMENT - CZY ANALOGICZNIE MAMY WYRZEC SIĘ MAŁŻEŃSTWA, PRZYJACIÓŁ, RODZINY ITD. TE SLOWA TO PRZENOSNIA I NIE NALEŻY ICH BRAĆ DOSŁOWNIE I W SPOSÓB SKRAJNY. WYRZEC TO SIĘ TRZEBA ZŁA. Żonaci apostołowie bywali w domach ze swoją rodziną, odkąd zaczeli głosić Ewangelię? Albo głoszenie ewangeli, albo - rodzina i dzieci... Proste jak drut! KOLEJNA BZDURA - CZYLI IDĄC TYM TOKIEM ROZUMOWANIA KAŻDY KTO MA RODZNĘ NIE GŁOSI EWANGELII ?? :-))) JA TEŻ MOGĘ POWIEDZIEĆ W PODOBNY SPOSÓB ZE GDYBY JEZUS CHCIAŁ ABY KSIĘŻA ŻYLI W CELIBACIE TO WYBRAŁBY NA APOSTOLÓW STARYCH KAWALERÓW NIE NIE ŻONATYCH FACETÓW Na koniec z przymrużeniem oka: Pretensje tych popaprańców przypominają pretensje pewnej ruskiej baletnicy którą wylano z teatru, bo była za gruba :P A chciałby ktoś oglądac tańczącego kaszalota na scenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:02 Protestancki pastor siedzi w konfesjonale, czy biega z Komunią św. do chorych? Ile razy w tygodniu protestancki pastor odprawia Msze św? Codziennie? [Nie- raz w tygodniu, ksiądz odprawia Mszę codziennie] Z tym "rodzeniem" to był tylko przykład, równie dobrze możesz usłyszec, że musi sie zając chorym dzieckiem, a nikogo w domu nie ma oprócz niego. Albo że musi iśc do pracy [przeczytaj w dalszej części posta]. Nie wyjeżdzaj z argumentem że mamy nadmiar księży, bo właśnie celibat chce sie znieść "tylnymi drzwiami" motywując to własnie brakami kadrowymi [przypomnij sobie pomysły na ostatnim synodzoie]. Więc ja przyjmuję sytuacje, gdzie jest JEDEN ksiądz w parafii. Poza tym - kolejna kwestia - skoro może sie ożenic, to co z rozwodem? Jeśli potem ponownie sie ożeni, to w ogóle traci prawo do jakichkolwiek sakramentów - czyli co? Jest dalej księdzem, czy nie? Nawet jak sie nie ożeni po raz drugi - jaki to jest ewentualny wzór? Że sie rozchodzi z żoną? Kolejny problem - żona - czy może pracować, czy nie? Jeśli może pracowac, to jak z ewentualnym przeniesieniem delikwenta do innej parafii. A co z żoną? Kto jej zagwarantuje, że znajdzie prace w nowym miejscu? A jeśli żona na garnuszku męża, to jak z dochodami księży? Obecnie nawet pensja dla biskupa w granicach 1 tys. zł do kokosów nie należy... Czy może ksiądz ma mieć dodatkowe źródło utrzymania, a księdzem być tylko w niedziele [wielu pastorów pracuje w innych zawodach]? A jak zatem obowiązki duszpasterskie? Co z utrzymaniem żony po śmierci męża? Na czyim garnuszku będzie? PArafii? Czy "won? z plebanii i idź kobieto żebrać? Jak w ogóle z zamieszkaniem? Czy żonaty ksiądz może mieszkac z żoną na plebanii, razem z innymi - nieżonatymi??? Jakoś nikt nie zauważył, że celibat upraszcza wszystkie problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:22 Zauważylem pewną zmianę w twojej argumentacji. Teraz pozostały ci już tylko argumenty typu: co z chorym dzieckiem, co z pensją, co z pracą - tak jakby to miało decydować czy celibat jest pożądany czy nie. Powtórze: wszystko te argumenty to szukanie dziury w całym,tworzenie sztucznych przeszkód, które w żaden sposób nie powinny decydować czy zachować celibat czy z niego zrezygnować. Zabrako argumentów typu religijnego to jesteś przeciwko w "trosce" o księdza czy aby się nie chłop nie przpracuje. Wszysko to jest do rozwiązania. Ponadto: taki pastor ma czasami o wiele trudniej. Wprawdzie z komunia nie chodzi ale teren jaki ze tak powiem "obsługuje", rozporoszenie wiernych i ograniczona liczba osob duchonych czynią jego pracę niejednokrtonie bardzo czasochłonną. Poza tym jeżeli nie odpowiada ci przykład kościołów protestanckich to w takim razie mogę powołać się na przykład kościoła greko- katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: Zjazd żonatych księży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 16:49 A czym różni się ksiądz od normalnego człowieka ? Niczym. Jak ja umrę to co z moją żoną i dziecmi ? Kto im powie won ? Znajdą się na bruku ? Nie. Mnóstwo małżeństw ma taka sytuację, że jedno pracuje w jednej miejscowości, a drugie w innej (szczególnie w miastach powiatowych i mniejszych). Czy parafianie ponosza z tego tytułu jakieś ciężary? Odprawieniemszy to pół-góra-godzxina dziennie. Księza z wiatykiem biegają rzadko, a forsę po kolędzie zbierają 2 miesiące w roku (i biorą od wszystkich, nie tylko od "małżeństw sakramentalnych"). Spowiedź w szpitalach jest raz w tygopdniu, wiem, bo mój ojciec często leży (w Warszawie). I ludzie nie walą do księży w różnych sprawach, to mit. Po kwit na chrzestnego musiałem przyjśc kilka razy aby trafic na godziny urzedowania i odpowiednią zakonnicę w kancelarii, a przecież żaden z księzy w parafii nie ma żony i dzieci (przynajmniej oficjalnie "sakramentalnej") ani nigdzie nie pracuje. Oni w ogłle się tym nie zajmują, więc to nie problem. Co do rozwodów - kościół mówi, ze ich nie ma. Rozwód cywilny to więc to samo, co faktyzna separacja. ksiądz nie może związac się z inną, tak samo jak świecki katolik. A prawa do sakramentów w tej sytuacji to odrebny przedmiot sporu, nie mieszajmy. Wg dziesiejszego cic rozwiedzionynie ma prawa do sakramentów, gdy jest w nowym związku i dotyczyłoby to też księdza. Dochody księzy to temat rzeka. Najogólniej mówiac jest z nimi tak jak ze społeczenstwem, w którym zyją, czyli znaczne rozwarstwienie oraz wielka szara strefa. Są księża jak Nowak, i są jak Jankowski-Rydzyk. I gdyby się żenili nic by to nie zmieniło. Celibat to nie jest istota kapłaństwa a obrona przymusu celibatu dla duchownych to nie jest obrona istoty chrześcijaństwa. A jak wytłumaczysz fakt, że inne obrządki w ramach katolicyzmu (równoprawne, mające własnych kardynałów i hierarchię duchowną podległą Watykanowi, uznających wszystkie dogmaty naszego kościoła) mają żonatych księży ? I jakoś sobie radzą (polecam wyjazd na dawne kresy, obecnie zachodnia Ukraina - kościoły unickie pękają w szwach). To naprawdę nielogiczne. Albo zakaz dla wszystkuch katolików, albo brak dla wszystkich, a nie w zależności od obrządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kim Re: Zjazd żonatych księży IP: *.flatrate.dk 28.10.05, 19:13 > Kolejny problem - żona - czy może pracować, czy nie? Jeśli może pracowac, to jak > z ewentualnym przeniesieniem delikwenta do innej parafii. A co z żoną? Kto jej > zagwarantuje, że znajdzie prace w nowym miejscu? Zawodowi wojskowi i ich rodziny jakos daja sobie rade z tym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 20:41 Ksieza placa ZUs Zony dostana takie ecie renty albo nic tak jak wszyscy obywatela Dlaczego zona ksiedza ma miec inne przywileje??? Wszyscy odpowiadamy za swoje uniesienia..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie truj Re: Zjazd żonatych księży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 16:31 A jak pójdziesz do lekarza do chorej matki, a on Ci powie, że jego żona rodzi ? To co - celibat też dla lekarzy ? Nie dyżury dla księży. I czy myslisz, że wszyscy księża od razu mieliby żony ? Skoro wg amerykańskich szacunków 55-75% z nich to geje, tzn. że większoś pozostałaby jednak w (przynajmniej formalnym) celibacie. A jakby rodzina księdza nie chciała przeniesienia na inna parafię, to musialaby opuścic swojego meza i ojca. W listach św. Pawła jest na temat tego, by wybierac na kapłanów tych, co zgodnie zyją ze swoimi żonami a nie popaprańców, kórzy nie maja pociągu fizycznego albo w ogóle, albo do kobiet (Paetz, Jankowski i wiele innych przykładów z całego swiata). A popaprańcami są włąśnie tacy, a nie normalni faceci, z normalnymi potrzebami, którzy chca jawnie i "po Bożemu" życ z ukochaną kobietą i wspólnymi dziecmi. To raczej zatem kaszaloty usuwają ze swego grona normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vit Głosić słowo Boże majc "gdzieś" daną przysięgę IP: 195.164.48.* 28.10.05, 11:36 Jeżeli były ksiądż złamał daną przysięgę i chce głosić słowo Boże to ja też mogę złamać daną przysięgę żonie i się rozwieść i mówić sobie że jest wszystko OK i oczekiwać nowego ślubu kościelnego. Tu złamana przysięga i tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elekt To był ich wybór IP: *.rrserwis.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:47 Taką drogę wybrali, więc teraz niech nie mażą sie jak dzieci - jak to ich sie krzywdzi, a Oni są nieszczęśliwi. Wybrali, to teraz niech godnie odejdą. Jurek, bądź mężczyzną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesolemisteczko Re: To był ich wybór - co ma celibat do kapłaństwa IP: *.bph.pl 28.10.05, 11:50 ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gyges Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:01 mala uwaga: pytania w sondazu sformulowane bardzo tendencyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytający Czy można mie powołanie na kapłana i nie miec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 13:29 powołania do zycia w celibacie ? Czy to drugie powołanie jest warunkiem pierwszego ? Czy znakiem powołanie na kapłana ma byc brak potrzeb seksualnych ? Czy wreszcie brak seksu jest najważniejszą cechą kapłana i tym co ma go różnic od wiernych ? I dlaczego zatem kościół katolicki dopuszcza żonatych księzy w 13 obrządkach unickich (tzw. greko-katolickich)? To tacy sami katolicy jak my (np. na Ukrainie, w Rumunii), uznają katolickie dogmaty i prymat papieża. Z jakich więc przyczyn ich księża mogą oficjalnie byc zonaci i miec oficjalne dzieci. Znam przykład z Ukrainy, chłopaka z mieszkanej rodziny. Chodził za ZSRR do kościoła rzymskokatolickiego (matka Polka, ojciec Ukrainiec). Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę został kapłanem greko-katolickim, nie zmieniając wiary ani poglądów. Mówi wprost, że chciał miec żonę i dzieci. Jego siostry sa Polkami i rzymskokatoliczkami. Z logicznego punktu widzenia to wszystko nie trzyma się kupy, ale może ktoś mi to wytłumaczy ? Poziom niektórych postów jest taki, że z góry dziękuję za "odpowiedzi" w stylu słuchaczy RM. Dla mnie u kapłana najważniejsze jest to, by zył tym go głosi, by niczego nie ukrywał i nie udawał. Czy noc spędza z żoną czy sam to dla mnie nie ma znaczenia. Akurat znam dzieję włąśnie kościołów unickich i wiem, że ich kapłani i ich rodziny wycierpieli za komuny tyle, ile nasi księża rzymskokatoliccy nie są w stanie sobie wyobrazic, z fizyczną eksterminacją włącznie. I "księży patriotów" było u nich znacznie mniej niż u nas czy w Czechosłowacji. Nie ma zatem argumentu, że rodzina utrudnia wykonywanie posług czy też nie zaparcie się wiary. Dużo większe zażenowanie budza kapłani, którzy głoszą nienawiśc, szkalują innych, defraudują sumy wyłudzone od wiernych (wiadomo o kim mowa), niż ci, którzy po prostu dzielą dole i niedole z ukochaną kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Czy można mie powołanie na kapłana i nie miec 28.10.05, 20:53 Fantastycznie BRAWO za poglady Tez znm wielu GREKOKATOLKOW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx poznałem żonatego księdza, który dalej jest IP: 195.8.101.* 28.10.05, 12:21 księdzem tylko w kościele anglikańskim (ten sam obrządek). oczywiście nie w Polsce tylko w USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PUPILKA Re: poznałem żonatego księdza, który dalej jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:09 Wszystko ma swoje złe i dobre strony.Jeśli mamy powołanie,wybieramy bycie księdzem,to doskonale zdajemy sobie sprawę,że ta droga wiedzie przez celibat.Tak zostało ustanowione nie od wczoraj.z drugiej strony człowiek ustanowił, człowiek może zmienić. Druga strona medalu: dlaczego nie pozwolić księżom na zakładanie rodzin ?. W takich Stanach jest to możliwe ( tam pastor ma rodzinę) .Może poprzez takie rozwiązanie, nie byłoby przypadków molestowania seksualnego, czy odwiedzin duchownych w agencjach towarzyskich.Jest coś jeszcze:czasy mamy jakie mamy,brak pracy itp.Żeby Polska nie stała się krajem b. bogatym w księży , nie koniecznie z powołania.ŻYCIE WYGODNE :praca pewna ,rodzina,żyć nie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: poznałem żonatego księdza, który dalej jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:03 Przez otwarcie takiej furtki będzie tylko dodatkowy zawód dla tych, co nie mają pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Szok, czysta paranoja IP: *.c205.msk.pl 28.10.05, 13:25 Przecież to czysta paranoja. Oni są kapłanami czy nie? Już dawno mój katecheta mówił mi o takich możliwościach i powiedziałem mu to prosto w oczy, że to dziwne i niepoważne, bo zrywa z tradycją kościoła. Szokuje mnie fakt, że celibat idzie do lamusa w tych grupach społecznych, w których uchodził do niedawna za coś oczywistego. A jeśli oni sobie robią zjazdy, to niech robią. Sęk w tym, że gdyby o tym dowiedział się papież, mogłyby się posypać anatemy (klątwy kościelne). Ja jestem zwolennikiem bardzo tradycyjnego kościoła. Dla mnie to co się stało, to najcięższego kalibru szok. W tym momencie cały dorobek zakonów męskich i żeńskich idzie na marne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Szok, czysta paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:06 Są kapłanami bo przyjeli Sakrament kapłaństwa. Twój problem polega na tym że kapłaństwo utożsamiasz z celibatem. Niesłusznie. I nie wiem co tu doprawdy jest szokującego. dla mnie absolutnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nulla salus "mogłyby się posypać anatemy" Groźba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:31 Jakie to szlachetne - darmowa Gazeta Wyborcza, czyli Metro, pochyla się nad losem księży i zakonnic, którzy de facto sami swoim postępowaniem wykluczyli się z kościoła. Nikt inny nie znał zasad lepiej niż oni, a teraz chcą dla siebie jakiejś formy akceptacji ze strony kościoła. Oczywiście sprytni dziennikarze Wyborczej/Metra podchwycą każdy temat, który w założeniu ma pokazać jak okrutny i bezduszny jest kościół, tylko szkoda, że nie piszą kto złamał zasady (z którymi musiał się przecież godzić wstępując np. do zakonu). Z chęcią przeczytam artykuł utrzymany w podobnym tonie, a dotyczący rabinów, którzy przestali być rabinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chichot Czytaj ze zrozumieniem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 18:46 Nikt ich nie wykluczył z kościoła. Mają nawet prawo przystepowac do sakramentow. Chodzi o to, że marnuje się ich wiedza i praktyka. Zamiast nich religii ucza (nota bene całkowicie niepotrzebnie w szkołach) niedouczeni katecheci, przyuczeni expressowo do zawodu. To właśniekler ma jakąś obsesję nt. seksu. Gdyby ktoś odszedł z kleru z innego powodu, na pewno nie miałby takich problemów. A skutkiem obowiązkowego celibatu jest przede wszystkim nadmierna reprezentacja gejów i pedofilów wśród kleru, co powinno Ci przecież przeszkadzac ? Chyba, że o to Ci chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Argument z narkomanami nie jest trafny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 13:36 Ksiądz Kowalczyk porównuje małżeństwo z narkomanią. Nie trzeba by narkomanem, by pomagac narkomanom i ich rozumiec. Ale narkomania to stan patologiczny, choronba, a małżeństwo nie (chyba, że dla księdza Kowalczyka). Trafniejsza byłaby nastęująca analogia: "czyż nie trzeba by uczciwym, by rozumiec uczciwych" ? Czy kobieta nie rozumie kobiety lepiej niż mężczyzna i na odwrót ? Nie mam jeszcze dzieci i nie uważam w związku z tym, że mam prawo pouczac tych, kórzy już mają. Ktoś, kto nigdy nie prowadził samochodu, nie siedział nawet za kierownicą, nie może pouczac tego, który jest kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d niech założą kościół św. Judasza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:33 wstydu nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: niech założą kościół św. Judasza 28.10.05, 21:29 Zeby byc dobrym i normalnym uczciem i prwym czy do tego jest potrzebny ksiadz Znam prewspanialych ateistow I o to chodzi Badzmy po prostu dobrzy i uczciwl Politycy co otym myslicie???????!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wprost Re: Zjazd żonatych księży IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 28.10.05, 14:50 Jaki ksiądz jest lepszy? żonaty z dziećmi czy celibat i pedofilia,homoseksualizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Res Re: Zjazd żonatych księży IP: *.res.pl 28.10.05, 15:03 Ja popieram .Decyzja ciężka ale szczera.Lepszy bowiem były ksiądz który przyznaje że kocha i występuje dając szczęście kobiecie i potomstwu niż zakłamany całe życie ,spowiadający a robiący to nielegalnie.A swoją drogą to jestem pewny że 99 % kleryków nie miało nigdy kobiety lub ściślej stosunku z kobietą.Dlatego są później takie rozterki u młodych mężczyzn zdrowszych niż przeciętny koleś w ich wieku.To jest mocniejsze niż wiara to jest zew natury.Człowiek jak zwierzę jak zrobi to raz to już od tego nie odejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 18:53 Wikszos ksiezy wie co to seks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Zjazd żonatych księży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:06 Taaa jasne, a Michael Jackson czy pewien ostatnio sławny psycholog dziecięcy to jeden i drugi miał żonę :)))))) Od kiedy to posiadanie żony i dzieci chroni przed pedofilią? Często pedofil molestuje i własne :P A jak ci ksiądz-homo ogłosi, że on chce sie ożenić ze swoim partnerem? Bo skoro heteroseksualny może mieć żonę? Sodoma i Gomora w sukienkach :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 18:59 Cudownie to napisales Jak by ich nazwac " w sukienieczkach"????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karl bzdury, boją się konfrontacji z życiem !!!! IP: *.acn.waw.pl 28.10.05, 15:29 Strach pada na księży, bo oczywiście popularniejsi byliby żonaci - choćby ze względu na własne doświadczenia, no i dodatkowo mogłaby wyjść pederastia niektórych innych, a jak jest monolit, to nikt nic nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfegor Re: bzdury, boją się konfrontacji z życiem !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:34 Zastanówcie się nad jednym, co jest lepsze ,ksiądz który ma kilku potomków rozrzuconych po kraju lub ochronkach, albo ksiądz który wchodzi niejednokrotnie z zakonnicą w legalny związek małżeński i w ten sposób służyć uczciwie bogi i na Jego chwałę.Ja wolałbym aby moje dzieci nauczał religii były ksiądz lub zakonnica aniżeli jakiś pedał Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: bzdury, boją się konfrontacji z życiem !!!! 28.10.05, 19:03 Czemu zonaty z zakonnica? Moze zenic sie z kim chce. Ksieza grekokatoliccy/czy znacie /moga sie zenic przed wyswieceniem To chyba madrzejszy przepis /zatwierdzony przez WATYKAN/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: Zjazd żonatych księży IP: *.unregistered.media-com.com.pl 28.10.05, 20:32 Mnie księża w kontakcie z Bogiem nie są potrzebni ,ale skoro są,to powinni żyć zgodnie z prawami natury,których wierzący tak bronią.Celibat jest zaprzeczeniem praw natury,a jak praktyka wykazuje natury nie da się oszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Zjazd żonatych księży IP: *.myslowice.msk.pl 28.10.05, 20:46 Panie Jozefie a za co chce Pan przepraszac?.Postapil Pan zgodnie z sumieniem i nie obrazil Boga.Chwala za odwage.Zycze owocnych obrad. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Zjazd żonatych księży 28.10.05, 21:06 Ja tez wole ksiedza ktory we ze ma prawo do seksu niz tych ktorzy sie pewnie nie odezwa/Lajdacza sie na prawo i lewo ale w wilkiej tajemnic/ O ksiezach mowi sie duzo i zle Ty lko babcie z rdia Maryyyyyja wierza w cnotliwosc ksiezy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo problem gruchy IP: *.zab.nat.hnet.pl 28.10.05, 21:59 i bardzo dobrze że wszystko zmierza do zniesienia celibatu. celibat właśnie jest zboczeniem. KK lubi celibat z powodów ekonomicznych a może jest w tym coś więcej? skąd bierze sie tyle afer pedofilskich? bezpodstawnie? nie mam pretensji do księzy homoseksualistów. podsumowując - koniec celibatu skończy problemy moralne u niektórych związane z waleniem gruchy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfegor Re: problem gruchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:18 nie chodzi o księży co jak są wierni celibatowi lub jak mówisz walą gruchę ale o tych którzy przyznali się do zerwania przyżeczenia i chcą żyć uczciwie zgodnie z wiarą i swoją odwagą dali temu wyraz,a nie w zakłamaniu, jak by nic się nie stało.Ilu z Was jest takich że po kilku latach skoku w bok dowiadujecie się że macie gdzieś potomka.Wiem jak to jest bo przez 35 lat byłem w domu gościem ,pracując na wielkich budowach. Pracowałem z ludźmi którzy sobie nie żałowali, a jakie było ich zdziwienie gdy po kilku lub kilkunastu latach powracając do danej miejscowości na remont doeiadywali się że są ojcami.Więc co jest uczciwsze.Zastanów się bolo bo jesteś jeszcze mlody i masz życie przed sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfegor Re: problem gruchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:23 ksiądz nie ciupcia ale na wszelki wypadek kupuje prezerwatywy Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars ZAKLAMANCY!!!!!!! 28.10.05, 23:34 Czy ktos zbadal ilu ksziezy przestrzega faktycznei celibatu???? Moj znajomy ksadz kiedy go o to zapytalem odparl z rzobrajajaca szczerascia: A kto tego nie robi ksiadz to tez czlowiek. moze pora skonczyc z tym aklamaniem wsrod ksiezy i traktowac ich ajk normalnych obywateli i normalnie ich z tego rozliczac (prawnie finansowo i skarbowo) Nie rozumiem tez dlaczego geje sa dyskryminowanie ze wzlgedu na fakt ze sa darmozjadami inie moga miec dzieci (argument LPR) a ksieza to niby podnosza przyrost naturalny (chyba na lewo hehehehehe). Zaklamany kraj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: problem gruchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:40 nie wierz w to :) w życiu nie zniosą celibatu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Zjazd żonatych księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:50 przeciez to do h...nie podobne, albo tak albo tak. nie oni wybrali kościół tylko Chrystus ich wybrał....a "oni" to odrzucili...oj, nie ładnie, nie ładnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Pedro [...] IP: *.aster.pl 29.10.05, 01:03 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
amotken Przez ¾ swojej historii Kościół rozumiał celibat 29.10.05, 01:39 jako wstrzemięźliwość seksualną księdza, niezależnie od tego czy żył w rodzinie czy samotnie. Przez wiele wieków wyświęcano żonatych mężczyzn, jednak zakładano, że przyjęcie wyższych święceń kapłańskich wyklucza normalne życie małżeńskie. W tym duchu wypowiadają się papieże już w IV wieku. Natomiast jeśli będziemy mówić o celibacie w sensie ścisłym, tak jak go dzisiaj rozumiemy, to historia nie jest wcale taka dawna. Istotny zapis znajdujemy dopiero w kodeksie z 1917 roku. Powołuje się on na prawodawstwo soboru trydenckiego. Jednak, gdy czytamy z kolei tekst trydencki, widać, że nie jest on jeszcze wcale taki jednoznaczny. O soborze Trydenckim mówi się, że wprowadzając instytucję seminarium duchownego de facto wprowadził celibat. Tak czy inaczej wprowadzony został przez hierarchię kościelną i nie ma nic wspólnego z "prawem bożym". Jest tylko kwestią czasu,kiedy zostanie zniesiony.Nie ma czym sobie głowy zawracać, a wy tu o przysięgach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dream Kościół Polsko-Katolicki IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 29.10.05, 05:46 Problemu celibatu nie ma w Kościele Polsko-Katolickim. Księża Polsko-Katoliccy żenią się i powiększają rodziny. Przystąpienie do tego Kościoła różniącego się od Rzymsko-Katolickiego spojrzeniem na problemy celibatu stanowi rozwiązanie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAKP Re: Kościół Polsko-Katolicki IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.05, 20:18 W Kosciele prawoslawnym tez nie ma tego problemu z celibatem. PS: hehe jestem tego owocem :) tato duchowny a mama pielegniarka. Odpowiedz Link Zgłoś
lipada smiechu warte! 29.10.05, 12:17 "Pojawiłyby się poważne problemy finansowe - co innego jeśli parafia ma utrzymać czterech księży, a co innego, jeśli każdy z nich będzie miał żonę i troje dzieci"... To sie nazywa hipokryzja.... Parafie bardzo czesto sa miejscem najbardziej obfitujacym w pieniadze, szczegolnie w malych miejscowosciach! Moze poda mi ktos przyklad ubogiego ksiedza, ktory nie ma za co kupic chleba..? Nie zycze tego nikomu, ale moze to otworzyloby im wreszcie oczy na dzisiejszy swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek_26 GDYBY ZNIESIONO CELIBAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:37 GDYBY ZNIESIONO CELIBAT to śmiem twierdzić że po seminarium byloby sie trudniej dostać niż na psychologię, medycynę i aplikacje prawnicze razem wzięte. Dzieci od podstawówki, żeby zostać księdzem zakuwaly by biblię i katechizm a w szkole średniej chodzilyby na korki do doktorów z KULu. Choć mam dobre studia i wymarzony zawód to sam bym się jeszcze zastanowil czy na pól etatu nie zostać księdzem i zamieszkać z mą malżonką w spokojnej plebani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: villemo Re: GDYBY ZNIESIONO CELIBAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 16:49 celibat powinien byc zniesiony - przynajmniej wtedy ksieza wiedzieliby jak naprawde wyglada zycie w rodzinie i dawaliby moze dobry przyklad jak postepowac nalezy a nie umoralniali nie znajac sie na rzeczy gotuje sie we mnie jak slysze ich 'dobre' rady Odpowiedz Link Zgłoś