pszczolamaja
20.11.05, 23:14
Temat brzmi pretensjonalnie, ale chodzi mi o rzecz następującą: jestem
pasjonatką tego Forum, znajduję tu mnóstwo inspiracji, dziś np. godzinę
grzebałam w pudłach na strychu i zeszłam stamtąd objuczona książkami, które
natychmiast jęłam czytać dzieciom. Dużo wspominacie książek dla dzieci
zdecydowanie małych, dużo polecacie dla nastolatków, ale o dosyć
specyficznych upodobaniach, w klimacie "Morza Trolli". A ja bym chciała
zapytać "dwutorowo"; po pierwsze, co, oprócz Jeżycjady i "Ani z Zielonego..."
czytałyście jako dorastające dziewczęta i dlaczego takie właśnie, a nie inne
książki Was wtedy pociągały; po drugie, co obecnie warto, by czytały
dziewczynki i dziewczyny, które nie czują się unisex ani fantasy, ale nie są
też głupiutkimi gąskami; słowem, ciepłe, kobiece, mądre, refleksyjne itd.
książki dla nastolatek wczoraj i dziś. Napiszecie? Proszę! Córa mi rośnie,
muszę już kompletować księgozbiór :-))))