Dodaj do ulubionych

wychowanie w feminizmie

22.04.06, 02:02
wlasnie trafilem na fragment audycycji w RM "katolicki glos w toim domu" :) i
o czym slysze?

"..."
...bo teraz musi byc samochod wszystko musi byc, a ja mowie dziecko moje mysmy
nie raz jesc co nie mieli, w czasie okupacji, matka po chrust do lasu chodzila..

"..."

w pelnu sie z tym zgadzam, wymagania obecnych "lasek" sa zbyt ostre, po prostu
w glowach sie poprzewracalo.

--
CEO
Obserwuj wątek
    • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 10:00
      A w tamtej biedzie rodziła się prawdziwa miłość a nie ta dzisiejsza opierająca
      się na najzwyczajniejszym współczesnym przyozdobionym fałszywym obrazem .....
      (no wiecie czym)
      • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 10:08
        Bredzicie oboje. Siedzicie przed komputerem i bredzicie. Inne czasy są nie
        zauważacie tego? Z buta z Międzybrodzia też szli do pracy przez Przegibek ,
        czemu zatem teraz Tomciu jedziesz do pracy dwoma autobusami? Wyjdź o 4 rano i
        suń przepełniony miłością bliźniego. Ona zbierała chrust bo nie było prądu,
        gazu i centralnego teraz kobiety zapie..ją w pracy by zarobić na opłaty. Nie
        wiem co lepsze zbieranie chrustu czy zaiwanianie na forsę zostawianą na
        poczcie. Czasy się zmieniają za to uczucia są te same.

        A ty Tomek już nie żyjesz.
        • illiterate Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 10:58
          Ja to bym powiedziala wiecej: skoro sciska Was jednego gniew, drugiego rzewna
          tesknota za takimi czasami, wolna wola poszukac miejsc, w ktorych tak sie zyje.
          Sa tez w Polsce - sama dwa lata temu bylam gosciem w chacie z klepiskiem , za
          to bez prądu. Smialo - rzuccie posadki, uczelnie i co tam jeszcze; CO, wanny i
          wygodne samochody i zyjcie w malowniczej okolicy, w ktorej maca sie kury, znosi
          chrust z lasu, a kobiety sa tak zmeczone, ze jest im wszystko jedno, ludzie
          natomiast tak zacharowani, ze w wieku lat 30 wygladaja na 45. Powodzenia,
          marzyciele.
          • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:15
            Nie trzeba daleko szukac . Wystarczy pojechać na Suwalszczyznę , albo w
            Bieszczady - mnóstwo miejsc, gdzie przez 5 miesiecy jest sie odcietym przez
            snieg , jak nie ma traka, a pzrecież trak nieptrzebny , bo wracamy do czasów
            ojców i dziadów. Mozna zbierać chrust, miec zapasy nafty do lamp, i polowac,
            zeby przezyć, a kobita nei podskoczy, bo co rok z brzuchem - najbliższa apteka
            z prezerwatywami to 40-50 km.
            • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:22
              Nie było większej miłości bliźniego jak w Konopielce lub Jańciu Wodniku ale
              nawet oni poszli z duchem czasu ... jeden poszedł z nauczycielką a drugi do
              miast i wsi za karierą :)
              • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:26
                No własnie:))))Lubie Jańcia Wodnika, ale bardziej z filmów Kolskiego mi
                przypasował "Grajacy z talerza" - normalnie kocham ten film:)

                www.estiej.republika.pl/grajacy.htm
                ale ni ma - w wierze ojców to kino diabelski wynalazek i trza isć do takiego
                ze 3 dni, do miasta, a tam złe ludzie som.
                • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:30
                  Idź taaaam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=40610009&a=40642712
                  • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:40
                    Super:)))oglądam i czytam - ech, jeszcze kilka miesięcy i tez pojadę, ae w tym
                    roku to neistety , maksymalnie trzy , cztery dni;/
                    • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:52
                      Zadowolniona jestem :)
                      • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:00
                        Tu ci łodpiszę :))))))

                        Cudne jest 9 zdjęcie na stonie , to z kościołem i górami w tle:)

                        Na Gubałówce mam gospodarzy -super tani, tzreba bylo podełać meil, to bym ci
                        dała namiar - tak ekstra jak tam sie budzisz w panoramą Tatr w tle , to
                        nigdzie:) a nie tylko kolejką na górę raz ))))) Warto :)
                        byliście gdzieś w dolinkach, czy tylko Zakopiec ?

                        PS. to z tym końcem mapy to fakt. Też tak o tym mysle - pamietam jak parę lat
                        temu zrobiliśmy z kumplami grań Tatr od Wołowca do Wysokich, dokąd się dało -
                        cały czas miałam w głowei tę głupią wypustkę na mapie - o idę własnie tędy,
                        końcem Polski:)
                        • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:01
                          W ogóel śliczne:) No i jak w tym roku pojadę to przysięgam, ze wreaszcie będę
                          miała zdjecia z cyfrówki i podeslę :) Mam nadzieje, ze na tyle sie spodobało, z
                          e jeszcze tam wpadniesz?:)
                          • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:06
                            To irracjonalne było - ktoś z gór nie buli za pobyt w górach nie ? Ale to było
                            głupie bo nie ma porównania. W lato chcę znów, bo ktoś kto życzy nam zgnicia
                            doradził by obejrzeć z innej perspektywy góry - ze szlaku, ino buty skórzane
                            porządne mus kupić najsamprzód :))
                            • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:21
                              Heh, to można by się może i spotkac ? :)

                              bo ja na 100% bedę w sierpniu - w lipcu sie nei opłaca jechać, bo własciwie
                              zawsze leje pierwszą połowę , a w drugiej co drugi dzień i mgły.
                              • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:27
                                A sierpniu ma być bojkot Zakopanego z powodu zjazdu neofaszystów.
                                • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:28
                                  A kiedy oni tam przyjezdzają ? Jaki zjazd se w Zakopcu robią ????
                                  • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:31
                                    No. Podam Ci link albo opiszę jak wróci do domu ktoś w starych butach za 49zł,
                                    kto mi to opowiadał.
              • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:30
                Spowolnienie postępu a wręcz powrót do dawnych czasów to jedyne wyjście.
                Kobiety teraz myślą sobie, że za wszelką cenę muszą mieć to co inne a chodzi
                głównie o kasę i dobra materialne. Jeśli tak to mimo cierpienia wolę pozostać
                sam bo brzydze się pieniędzmi jako sposobem na życie i istnienie.
                • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:33
                  Dlaczego nie kupiłeś sobie mesztów lub skajowych mokasynów w hipermarkecie
                  tylko długo łaziłeś za porządnymi butami? To jest Twój brak konsumpcyjnego
                  podejścia do życia? Brak zależności od kasy? Wygodę wszyscy lubią nie tylko Ty
                  masz prawo do niej kobiety też. Jeżeli nie chcesz swojej kobiecie kupić
                  porządnych , wygodnych skórzanych butów to rzeczywiście , lepiej będzie jak
                  zostaniesz SAM.
                • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:34
                  No to siedż w swojej piwnicy i nei wciagaj tam innych. wróc sobie do dawnych
                  czasów i wyłącz ten cholerny komputer, bo sam sobie przeczysz - won chrust
                  zbierać, już .
                  • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:38
                    Zamiast gnić skazany na gnicie wolę się bronić i przynajmniej życzyć temu
                    swiatu apokalipsy bo każde wyjście na zewnątrz jest bolesne. Wystarczy zobaczyć
                    na co lecą ludzie i rzyga c się chce. Skoro mam zgnić to mam w d... co się
                    stanie z resztą tych którzy mnie na to skazali
                    • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:39
                      Metr gumki i instrukcja obsługi się kłania.
                    • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:41
                      tak wiec skoro życzysz kobietom zgnicia, to nei dziw się , ze one zyczą ci
                      psychiatry:P
                      • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:53
                        Nie mogę życzyć zgnicia czemuś co już gnije.
                        • zlotoslanos Włącz hamulec Tomku !! n/t 22.04.06, 11:54

                          • tom.machine Re: Włącz hamulec Tomku !! n/t 22.04.06, 12:06
                            A czy stwierdzenie, że kobiecie choćby tylko minimalnie chodziło o pieniądze to
                            już objaw (tego) to ciągle jadę na luzie w dół?
                            • zlotoslanos Re: Włącz hamulec Tomku !! n/t 22.04.06, 12:09
                              Hamulec co do słów, jesteś na forum. Nie rozmydlaj upomnienia.
                        • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:54
                          I miej sie z tym dobrze. Ty rowneiz gnijesz.
                          • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:55
                            "Lepiej rzucić się w oceanu fale niż latami gnić na skale"
                            • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:58
                              Czy mężczyźni mają zespół napięcia ? Czy poprostu daleko do wypłaty jeszcze? A
                              łykend i łyknąć się chce?
                              • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:02
                                Dzisiaj znowu się przekonam wieczorem. Czy wreszcie któraś udowodni że jednak
                                nie kasa. Zobaczę ale jeśli znowu się przekonam że szukać dziś nie warto bo nie
                                znajddę to odpuszczam chyba.
                                I spadam w dół...
                                No ale dziś wieczorem może stanie się cud
                                • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:13
                                  Ubierz się jak kloszard , chrust w chustkę , nowe buty absolutnie zostaw w domu
                                  i od razu kawa na ławę :że jeśli chodzi o forsę to odpuszczasz, no i bojowym
                                  tonem głosu jak TU , pokaż , żeś facet z zasadami. Ona wtedy zrozumie i połączy
                                  was czysta prawdziwa nić zrozumienia.
                                  • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:24
                                    Wystarczy ubrać się tylko schludnie. SCHLUDNIE!!! Ale to za mało dla kobiet bo
                                    one muszą porównywać. Te spoirzenia na innych to widać. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i
                                    kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa. Porównywanie i kasa.
                                    Porównywanie i kasa.
                                    • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:26
                                      Żaden z trupów nie zwróci na to uwagi. Nie chcesz porównania UMÓW się z
                                      trupem !!!!
                                  • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:26
                                    he, he, he...Wiesz co mnie najbardziej wkurza w takich facetach jak on? Ze
                                    bywają chamscy, zlośliwi, wredni, kopią cały gatunek pt. kobieta jak
                                    leci,opowiadają jak to każdy leci na jego kasę, a jak mu odpowiesz
                                    odpier...sie , to sa strasznei zdziwieni i wyzywają cię od chamskiej i
                                    agresywnej . Zero samokrytyki pod własnym adresem - nie znam nikogo, kto
                                    chciałby spędzić zycie z frusratem, zwłaszcza, ze każdy ma swój bagaż
                                    frustracji na plecach i nei chce nosić za dwóch .
                                    • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:28
                                      No chyba ,że turysta amator lubi nosić cudzy bagaż - doświadczeń.
                                      • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:31
                                        Chyba , tyle tylko, ze to zawsze jest cudzy bagaż i jak ktoś jeszcze wymaga
                                        wdzięczności za to, ze ci ten bagaż na plecy ładuje i co chwila sie pruje" o ,
                                        to mój bagaż, tuu, widzisz, słyszysz, może zapomniałaś!!!", to naprawdę -
                                        kazdy turysta spierniczy jak najszybciej dochodzacym szlakiem , zostawiajac
                                        bagaz:)
                                    • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:32
                                      A to chamstwo wynika z tej agresji. Przyczyna - skutek.Przyczyna - skutek.
                                      • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:51
                                        Zadebiutowałes na tym forum pisząc, "ze feministki i kobiety są głupie i
                                        wszystkie lecą na kasę " czy pisząc "Dzień dobry! Opowiedzcei mi coś o sobie"?

                                        Nie musisz mi odpowwiadać, bo wiem jak. Nie spodziewaj sie, ze jak mnie
                                        oblejesz wiadrem gówna na dzień dobry, to sie uśmiechnę.
                                        • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:53
                                          Może oblane gównem szybciej gniją ? Może o to chodzi?
                    • niedowiarek1 Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 18:01
                      Tomek więc miej to w dupie.Zbieraj dzięgi,jak nazbierasz cały worek to zanieś
                      do banku ziemskiego.Potem zbieraj w nastepny itd.Zakopuj je pod drzewem,tylko
                      nie zapomnij miejsca gdzie składasz tę swoją lokatę.Nie wydawaj pod zadnym
                      pozorem cieżko zarobionej kasy jak uważasz ze Kobiety na nia będą leciały.A
                      najlepiej jak weżniesz ja z sobą do ulubionego domku tzn 2X2 bez dna.
                  • johnny-kalesony Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:01
                    Ja również sądzę, że pewien powrót do przeszłości mógłby nam się przydać. Weźmy
                    na przykład rok 1995 albo 1997. Galagers nagrywali niesamowite płyty, w ogóle -
                    na wyspach grało się niesamowitego rock'n'rolla wtedy ... koleżanki nosiły
                    minióweczki a nasza gospodarka rozwijała się znacznie szybciej niż obecnie. No i
                    lato zaczynało się zazwyczaj w kwietniu.

                    POzdrawiam
                    Keep Rockin'
                    • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:14
                      Tobie też metr gumki i instrukcja obsługi. Gumka wysnuta z pasa streczowej
                      żarówiastej minióweczki.
                    • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:28
                      w `97 roku byłam zachukanym pasztetem, który neinawidził sie od a do z. teraz
                      nienawidzę sie tylko od a do f, za nic w tamte czasy nei chciałabym sie cofnąć-
                      koszmar.
                      • bleman Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 12:52

                        • totalna_apokalipsa Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 12:54
                          O rany, a teraz ten:)

                          W myśleniu o sobie, w podejściu do siebie itp byłam tak koszmarnei neismiała i
                          miałam takie poczucie własnwej wartości, ze nawet jeśli nei było aż tak zle, to
                          dla mnei bylo gorzej niż najgorzej:)
                          • bleman Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 12:56
                            > W myśleniu o sobie, w podejściu do siebie itp byłam tak koszmarnei neismiała i
                            > miałam takie poczucie własnwej wartości, ze nawet jeśli nei było aż tak zle, to
                            > dla mnei bylo gorzej niż najgorzej:)

                            Skąd ja to znam :/
                            • totalna_apokalipsa Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 13:01
                              Ale wiesz, z tego się wyrasta :) Tzn. jasne, ze jesli jesteś osobnikiem cięzko
                              doświadczanym zanizonym poczuciem wartosci, to iles z tego zostanie na całe
                              zycie, ale:

                              a) człwoeik się uodparnia:)
                              b) zawsze znajdzie się coś w czym jesteś dobry naprawdę ty, a nie piekny
                              Zenek z piątego
                              c) zawsze znajdzie sie w Tobie cos ładnego, tylko czasem potzreba cżłoweika,
                              ktory ci na to oczy otworzy.

                              Ale generalnei zostało mi z tego czasu jedno - jeśli słyszę, ze ktoś
                              jest "umniejszaczem" staram sie jak najszybciej zerwać kontakt.
                              • bleman Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 13:03
                                > Ale wiesz, z tego się wyrasta :)

                                Taa, wyrosne jak juz ebde stary i ebde mial wszystko gdzies... :/

                                > Ale generalnei zostało mi z tego czasu jedno - jeśli słyszę, ze ktoś
                                > jest "umniejszaczem" staram sie jak najszybciej zerwać kontakt.

                                kim ?
                                • zlotoslanos To jest pasztetyzm, wciąganie w pasztet, w bagno 22.04.06, 13:05
                                  swej jaźni.
                                • totalna_apokalipsa Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 13:23
                                  Umniejszacz:)

                                  Umniejszacz to ejst taki facet, albo babka(choć mam wrazenie, ze jednak faceci
                                  są lepsi w tej dziedzinie, jest ich więcej i dzialaja o wiele dotkliwiej:)

                                  No wiec to ejst taki osobnik, który umniejsza twoje poczucie wartości jak tylko
                                  moze, zeby poczuć sie od ciebie lepiej i ci dosr... Np. własnei zostaleś
                                  magistrem , np. historii. Umniejszacz pwoei ci wtedy np. gratuluje, to
                                  świetnie,ze skończyłeś studia, ale ...co to za studia ta historia, to proste
                                  pzrecież takei, nie to co medycyna, czy biologia, prostactwo .No i co po tym
                                  robić, komu to potzrebne włsciwie, to tak chyba z nudów studiowałe zamiast
                                  wziać sie za jakieś porządne studia?

                                  PS. W trakcie naszej gadki wyprałam tzry ręczniki, dwie ścierki,cztery
                                  podkoszulki i 15 par majtek. Teraz schną. Straszny jest ten postep
                                  techniczny,naparwdę, straszny:P
                                  • zlotoslanos Re: Byłaś pasztetem ? 22.04.06, 15:06
                                    Zaraz ktoś zapyta czemu majtek więcej niż ścierek :)
                                    Ja obiad zrobiłam, zjadłam, niunię uspałam a teraz piję piwko z dziadziem :)
                                    Lenię się dziś.
                        • zlotoslanos Każdy miał okres gdy był pasztetem ale.... 22.04.06, 12:55
                          ... niektórzy zostają w nim na zawsze. Pasztet jak bagno wciąga.
                • niedowiarek1 Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 19:13
                  tom.machine napisał:

                  > Spowolnienie postępu a wręcz powrót do dawnych czasów to jedyne wyjście.
                  > Kobiety teraz myślą sobie, że za wszelką cenę muszą mieć to co inne a chodzi
                  > głównie o kasę i dobra materialne. Jeśli tak to mimo cierpienia wolę pozostać
                  > sam bo brzydze się pieniędzmi jako sposobem na życie i istnienie.


                  Odwracamy sytuacje.
                  Przypadkiem spotykają sie dwie osoby.Dziewczyna ma kasy jak lodu.On nie zwraca
                  na te pieniądze uwagi.Jest szczery.Nie widzi ich.Po prostu nie imponuje mu
                  kasa,widzi tylko dziewczynę.Po jakim czasie usłyszy.Wiem czemu ze mna
                  chodzisz.Tylko dla tego ze jestem bogata.Koniec romansu.Nie znajdzie zadnego
                  argumentu aby dziewczynę przekonać.Tylko dla tego ze wczesniej myślał tak samo.
        • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:24
          >
          > A ty Tomek już nie żyjesz.
          Ciągle żyje. Tak mi się wydaje.
      • atropa_belladonna O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 22.04.06, 15:14
        Jak Ci się cywilizacja i kasa nie podoba, to zrezygnuj z roboty i wyjedź do
        Afryki, Pakistanu, na chińską prowincję lub nawet na nasze swojskie Podlasie i
        żyj sobie jak za króla Ćwieczka, ktoś Ci broni?
        • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 23.04.06, 21:19
          jeśli zapoluje na dzika, sarne albo zwinę z działek warzywa i owocę a
          tymbardziej przywałszczę sobie połać ziemi bo mi się należy to zostanę
          posądzony o kłusownictwo, kradzież oraz bezprawne przywłaszczenie ziemi. A i
          jeszcze gdybym biegał po ulicach z dzidą i nago to zwineli by mnie do Tworek.
          Co zrobić Atropo?
          • atropa_belladonna Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 23.04.06, 21:42
            Biegać nago, ale w Warszawie. Przynajmniej będę miała jakąś rozrywkę :D
            • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 23.04.06, 21:47
              no widzisz i nawet zupełnie za darmochę
              • atropa_belladonna Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 23.04.06, 21:54
                No to dawaj, przyjeżdzaj ;)
                • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 23.04.06, 22:07
                  uważaj bo się zgodzę. działam impulsywnie i nie wiadomo co mi strzeli do głowy
                  • atropa_belladonna Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 24.04.06, 09:08
                    I bardzo dobrze, bierz się do dzieła :D
                    • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 24.04.06, 21:19
                      Atropo nie obrażaj się. Napiszę ci maila ale nie chcę narazie zapeszać.
                      Dziękuje za pomoc bo w pewnym stopniu przyczyniłaś się do sukcesu:) Za
                      podpowiedzi i wskazówki wtedy o zwierzątkach i dzieciach:)
                      • atropa_belladonna Re: O materdeju, Tomciu, PMS masz, czy co? 25.04.06, 11:47
                        Nie obrażam się :) Po prostu byłam ciekawa, jak wyszło.
      • kochanica-francuza Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 16:33
        tom.machine napisał:

        > A w tamtej biedzie rodziła się prawdziwa miłość

        Taaaa... Poczytaj "Nędzników".

        Miłość rodzi się zawzsze i wszędzie, koleś.
    • krwawymsciciel Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 11:41
      mysle, ze te 'ostre' wymagania to margines. mnie troche irytuja takie
      porownania, ze 'za moich czasow to tak fajnie nie bylo'

      I CO K&&&A Z TEGO, ze tak nie bylo? czy mam miec poczucie winy, ze sie
      urodzilem kilkadziesiat lat pozniej i nie przymieram glodem i mam supermarket
      pod domem?
      • zlotoslanos O, dobrze gadasz, era komputerów nie chrustu n/t 22.04.06, 11:54

      • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:00
        krwawymsciciel napisał:
        i nie przymieram glodem i mam supermarket
        > pod domem?
        I wybieram bogatych facetów bo muszę mieć to co lepiej sytuowane kolezanki. Po
        co mi frajer z zasadami.
        Kiedyś kobiety mówiły "Lepszy garbaty ale nie pijący" a dziś "lepszy pijący
        garbaty niż bez portfela wypchanego kasą i samochodu "
        • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:33
          Kiedyś mezczyżni mówili do kobiety - kobieta.

          dziwsiaj - suka, foka, towar, pasztet, rura, SZPARA.
          • tom.machine Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:35
            i właśnie taki ma poważanie u kobiet. To widać na ulicy. Laski na to właśnie
            lecą. A jak jesteś grzeczny toś dziwak i spadaj.
            • zlotoslanos Tomuuuuuuś 22.04.06, 12:41
              Bo jeszcze wolna jestem . Powiedz mi po czym poznajesz na pierwszej randce, że
              kobieta leci na kasę. Nie chcę popełnić błędu, oświeć mnie ,żebym się nie
              zdradziła.
              • tom.machine Re: Tomuuuuuuś 23.04.06, 18:04
                Nie popełnisz błędu i nie zdradzisz się poprostu go rzucisz i to będzie dowód a
                jeśli zostaniesz to udowodnisz swoją wielkość.
                • zlotoslanos Re: Tomuuuuuuś 23.04.06, 18:09
                  A jeżeli mimochodem powód rzucenia byłby inny? Na przykład strasznie z gęby by
                  mu śmierdziało , byłby pięć głów niższy ode mnie, ubrany w błyszczące mokasyny,
                  białe skarpetki kurtkę ortalionową a do tego biała koszula i torba skórzana
                  typ konduktorski, żeby nie rzec , że zupełnie by nie nadawał na moich falach w
                  rozmowie i nie wspominając,że przepływu chemii bym nie czuła? Powinnam się
                  męczyć byle tylko wyszło,że o kasiorę nie chodzi?
                  • tom.machine Re: Tomuuuuuuś 23.04.06, 18:12
                    Zlotos ty gadasz jak Kazimiera. Nie udawaj, że nie wiesz oco mi idzie.
            • totalna_apokalipsa Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:48
              właśnie taki ma poważanie u kobiet. To widać na ulicy. Laski na to właśnie
              > lecą

              Co ty nie powiesz? A ja uwazam, ze taki cżłowik to świnia , cham i prostak. Moż
              e laski na niego lecą, ale ja nei jestem laską - ani inwalidzką, ani dziadka.
              • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 12:51
                No zapomniałaś wymienić w wyliczance, że teraz mówią na kobiety LASKA. Tomuś
                podpowiedział. Za to nie odpowiedział na to a szkoda. Dobrze byłoby wiedzieć :

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=40649990&a=40660064
          • krwawymsciciel Re: wychowanie w feminizmie 24.04.06, 12:45
            kiedys mowili o kobietach per 'dziewka'
            kiedys bicie kobiet w malzenstwie bylo na porzadku dziennym i nie podlegalo karaniu
            kiedys samotna matka miala prze&&&&ne na calej linii, bo przynosila hanbe rodzinie
            kiedys tez molestowanie seksualne nie bylo wielkim problemem, bo co to przeciez
            za problem, prawda?
        • krwawymsciciel Re: wychowanie w feminizmie 24.04.06, 12:43
          moze i tak kobiety mowia, ale robia zupelnie na odwrot
    • tom.machine Dla mnie to jak wojna 22.04.06, 12:18
      Kiedyś mordowano ludzi cekaemami i w obozach a dziś użądza się im holokaust
      zabijając ich wnętrze i indywidualność. Gdy jestem na zewnątrz to tak jakby być
      wyciętym z rzeczywistości. Iść swoją drogą to walczyć ze snobami których ruchy
      podpożądkowane są zasadzie rób to co inni, to co modne. Na szlaku niektórzy
      patrzeli na mnie jak na głupiego gdy stałem długo na skraju góry i fascynowałem
      się widokami. Oni chcieli tylko przejść obog głupi slepcy. Dla nich liczyły się
      stroje, drogie dresy i buty oraz sylwetki i pewny krok. Zero duchowości a
      jedynie głupota bo gry wymagają całkowitego poddania i stania się
      niewidzialnym. Jedynie kontemplacji nad ich potęgą.
      Snobi won ze świata!!!
      • zlotoslanos Re: Dla mnie to jak wojna 22.04.06, 12:20
        Snobi w porządnych skórzanych butach !!!!! Sru!
        • tom.machine Re: Dla mnie to jak wojna 22.04.06, 12:21
          Dziś skórzane buty można kupić za 49 zł w Auchan
          • zlotoslanos Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:25
            Teraz nie można na Krupówkach posmarować sobie samemu chleba smalcem! Pani
            zauważyła,że ona zarabia tylko 2 zł a tacy jak Ty łasi na cudzy smalec dają
            potem zarobić wiele, o WIELE więcej złotówek klozetowej pani !! Teraz kromki ze
            smalcem gotowe już po 2 złote . Cienko posmarowane !!!!
            • tom.machine Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:28
              Te klozety to skandal. Płatne w pub'ach to niezgodne z prawem. Dlaczego nie
              można lać pod drzewem jak kiedyś? Toż to naturalny sposób/
              • zlotoslanos Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:30
                Bo gdzie odłożyłbyś swój chrust do rozpięcia rozporka pod drzewem , jeszcze by
                Ci go ktoś zaiwanił.
                • tom.machine Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:34
                  Jak to "zaiwanił". To od Iwana czy jak? Za Iwanem. Nie rozumiem:(
                  • zlotoslanos Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:40
                    Zabezpieczył przed kradzieżą. Do swej kieszeni. Zaiwanił, zapinkolił,
                    zapie..ł.
                    • tom.machine Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:41
                      A ja myślałem że zaiwaniać to biegać, charować.
                      • zlotoslanos Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:44
                        Zaiwaniać - pracować ciężko
                        Zaiwanić - zapie..ć coś
                        • totalna_apokalipsa Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 12:52
                          Też to znam jako ukraść:) I jeszcze podiwanić jako podprowadzić .
              • niedowiarek1 Re: Przez takich jak TY łasych na kasę !!!! 22.04.06, 18:20
                Za lanie pod drzewem więcej zapłacisz jak w WC.Pieski maja zakaz a co dopiero
                ludzie.
    • bleman To, dobrze ze wymagania sa "ostre" 22.04.06, 12:38
      Nam to szkodzi, ale na dluzsza mete jest korzystniejsze dla wszystkich.
      • tom.machine Re: To, dobrze ze wymagania sa "ostre" 22.04.06, 12:39
        Dla wszystkich czyli producentów
        • bleman Ale mi nie chodzi tylko o wymagania materialne 22.04.06, 12:45
          Zwróc uwage ze keidys wymagania co do zasobnosci portfela byly znacznie wieksze.
    • seksowna.blondynka no tak... 22.04.06, 16:03
      ale gdzie znalezc las z chrustem gdy sie mieszka w miescie, no i jak do tego
      lasu dostac sie bez samochodu?
      i jak tym chrustem napalic w kaloryferach?
      • zlotoslanos Re: no tak... 22.04.06, 16:08
        A kominek na chrust dziś droższy od kaloryfera .
    • tgmen Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 18:35
      wyrachowanie było tak ze strony kobiet jak i facetów...

      Mógłbym nawet powiedzieć że kiedyś kalkulacje i analizy mariażów małżeńskich w wykonaiu ojców, matek, swatek , sratek mocno bardziej obrazowały wyrachowanie
      niż zachowania kobiet z dzisiejszych czasów...

      A że kobiety szukają w mężczyznach oprócz miłości także stabilności- a czemóż to ma dziwić...?

      W przrodzie samice wybierają samce najsilniejsze. W społeczeństwach naszych- ludzkich, kult siły fizycznej nie jest najistotniejszy. Stąd wartości materialne- bo one w zastępstwie braku FIzycznego- męskiego bezpieczeństwa warunkują poczucie stabilności.

      W dobie ponurego kapitalizmu niestety miłość, aczkolwiek ważna nie warunkuje pełni szczęścia...A w czasach, kiedy nie ma posagów często to kobiety biorą sprawy w swoje ręce i tak szukają Panów, żeby znaleźć ich razem z "szeregiem elementów dodanych"...

      To tyle. A że część mężczyzn nagle budzi się z ręką w nocniku bo "nie są w targecie" Pani albo uświadamiają sobie że nie tylko ich czarm tu rządzi...cóż
      Kobieta oprócz tego że kocha to je, ubiera się ma zachcianki...

      Chyba...

      --------------------------
      leczo madafaka!
      • zlotoslanos Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 19:03
        Część mężczyzn nie zdąży zasnąć by obudzić się z ręką w nocniku poza targetem,
        na pierwszym tet a tet, już widzą , że nie zasną. By nie rzec dosadniej ( :-)
        • tgmen Re: cóż... 22.04.06, 19:41
          powiem tak:

          z wiekiem i doświadczeniem nie polemizuję...:)

          • zlotoslanos Re: cóż... 22.04.06, 19:45
            tgmen napisał:

            > powiem tak:
            >
            > z wiekiem i doświadczeniem nie polemizuję...:)
            >


            Aha.
            • tgmen Re: cóż... 22.04.06, 19:51
              aha = zaiste?

              czyż tak, czyż nie...?
              • zlotoslanos Re: cóż... 22.04.06, 19:59
                Zaprawdę powiadam wam.
    • bitch.with.a.brain Re: wychowanie w feminizmie 22.04.06, 21:21
      na złe kobiety trafiasz:) Nie każa ma takie wymagania
      • bleman Dlaczego odrazu ejsli ma wymagania to "Zła" ??? 22.04.06, 21:38
        ;-))))))))

        wiem wiem, nie to napisalas ;-))
        • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego odrazu ejsli ma wymagania to "Zła" ? 22.04.06, 21:42
          dla mnei to dziwne żeby miec wymagania materialne
          • bleman Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi... 22.04.06, 21:44
            Ale nie jest to jakas straszna wada
            • tgmen Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:45
              czemu źle że ma materialne...

              Miłość jedno- jedzenie i ubieranie się to drugie!
              • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:48
                no mnie dlatego dziwi,że nie oczekuje żeby ktoś dbał o moje jedzenie i ubranie.
                Jestem zdrowa, więc dlaczego ktos ma mnie utrzymywac?
                • niedowiarek1 Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:51
                  Egoizm czy snobizm? A jak bedziesz chora i niezdrowa to co?
                  • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:54
                    pewnie egoizm.
                    Po prostu nie widze powodu,żeby szukajac partnera suzkać kogoś kto ma mnie
                    utrzymywać. Dla mnie to absurdalne.
                    • tgmen Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:57
                      dla niektórych np. niewykształconych lasek to jedyne wyjście na zapewnienie swoim dzieciom jako- takiego życia...
                • tgmen Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:51
                  BWAB napisała:

                  no mnie dlatego dziwi,że nie oczekuje żeby ktoś dbał o moje jedzenie i ubranie.
                  Jestem zdrowa, więc dlaczego ktos ma mnie utrzymywac?

                  Nie odnoś tak personalnie!

                  Generalnie w dzisiejszych czasach- przy braku posagów i takich tam, często w parze z miłością idzie zwykło-ludzka troska o zabezpieczenie przyszłości...

                  Ciągle jednak To śwait patriarchalny, więc niech Pani ma pewnośc, że Pan (skoro siła już nie jest głównym warunkiem bezpieczeństwa) ma tzw. zaplecze...

                  Zrozumiałe dla mnie...!
                  • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:54
                    najlepiej zabezpieczyc sobie przyszłość własna pracą.
                    • tgmen Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:57
                      najlepiej!

                      Zgoda ale nie atakuj dziewczyn które patrzą portfelem!

                      Ok. Może nie moralne ale przynajmniehj JEJ dzieci głodne nie będą...



                      • bleman Dokaldnie, niech kazdy zyje jak chce. 22.04.06, 21:57

                      • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:59
                        a czy to jest atak? Ja tylko uważam,ze głupio robią i mogą na tym stracic. To
                        takie pseudo wyrachowanie które często kończy się wielką rozpaczą.
                        • bleman Glupio robia, masz calkowita racje 22.04.06, 22:01
                          ale jakos bardziej mi zal strony oszukiwanej a nie oszukujacej.
                          • bitch.with.a.brain Re: Glupio robia, masz calkowita racje 22.04.06, 22:04
                            a gdzie tu widzisz oszustwo?
                            • bleman Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/facet 22.04.06, 22:05
                              wiaza sie z kims dla kasy, i jest to czynnik decydujacy, a druga strona o tym
                              nie wie.
                              • bitch.with.a.brain Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:07
                                a moze po prostu ktos komu zalezy na kasie jest w stanie pokochac tylko osobe
                                bogata?I kocha.
                                • bleman Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:08
                                  Ale ja pisze o swiadomych decyzjach a nie o podswiadomych.

                                  Bo podswiadomie kobiety kochaja glownie "dobrze" rokujacych mezczyzn.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:09
                                    ale ja zupełnie świadomie moge kochac tylko faceta o dosc okreslonych pogladach.
                                    I co? To znaczy,że go kocham mniej? Po prostu nie pokochalabym faszysty,
                                    zupelnie swiadomie.a ktos moze swiadomie nie kochac osoby biednej
                                  • tgmen Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:09
                                    W świecie zwierząt samice się oddają najsilniejszym samcom.

                                    W świecie ludzi zaufanie budzi...stabilność finansowa.

                                    Miłość to aspekt naszej duchowości.

                                    Zwierzęta jej nie mają...podobno...
                                    • bleman Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:10
                                      > Miłość to aspekt naszej duchowości.

                                      RAczej kwestia wydzielania odpowiednich hormonow...
                                      • tgmen Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:12
                                        gdyby tak to można byłoby przeszczepić go zwierzętom i...ślimaki zdychały by z miłości...

                                        a zające z miłości do partnerek próbopwałyby zagryzać łosie...

                                        tak?
                                        • bleman Re: Tzn. przypadek w ktorym np. jakas kobieta/fac 22.04.06, 22:14
                                          > tak?

                                          mniej wiecej tak.

                                          Np. sa hormony odpowiedzialne za opieke nad mlodymi, jak sie samca jakiegos
                                          gatunku(do tej pory nie opiekujacych sie mlodymi) poda odpowiednie hormony, to
                                          zaczna sie opiekowac mlodymi.

                                          Podobnie co do "wiernosci"(tworzeniem stałych par)
                • bleman Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:52
                  > Jestem zdrowa, więc dlaczego ktos ma mnie utrzymywac?

                  Sa rozni ludzie, np. sa faceci ktorzy lubia utrzymywac kobiety.
                  I chyba robia to bardziej dla wlasnej przyjemnosci.
                  • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:55
                    sa tez kobiety ktore lubia utrzymywac facetow.
                    • bleman Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 21:57
                      > sa tez kobiety ktore lubia utrzymywac facetow.

                      Zaloze sie ze takich kobiet jest znaaacznie mniej niz takich facetow.
                      Ze wzgledow kulturowych jest to w zasadzie oczywiste.

                      Chociaz nie znam spoleczenstw w ktorych to kobeity by glownie utrzy,ywaly meczyzn.
                      • bitch.with.a.brain Re: Dla ciebie dziwne, mnie nie dziwi, ale razi.. 22.04.06, 22:00
                        w rodzinach bezrobotnych często to wlasnie kobiety zapewniaja byt, chocby
                        zbierajac złom.
                        Poczytaj np o sytuacji w krajach bałkańskich czy byłego ZSRR. Tam sytuacja - on
                        nic nie robi, ona zarabia jest czesta
                        • bleman Ale to sa skrajne przypadki 22.04.06, 22:03
                          zmiana podejscia do zarobkowania kobiet w wyniku trudnej sytuacji np. na rynku
                          rpacy, lub zwyklego kretynizmu facetow.

                          NAtomiast pewnie gdyby tych facetow zapytac, czy gdyby dano im dobrze platna
                          prace, to utrzymywali by swoje zony/inne kobiety , napewno odpowiedzieli by
                          twierdzaco.
                          • bitch.with.a.brain Re: Ale to sa skrajne przypadki 22.04.06, 22:04
                            jak bym miala dobrze platna prace to tez chetnie bym utrzymywala mojego faceta:)
                            • bleman No...i ? 22.04.06, 22:06
                              Juz ci przeciez pisalem ze jestes nietypowa!!

                              No i ejstes facetem w ciele kobiety ;P
                              Wiec wszystko sie zgadza ;-)
                              • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 22.04.06, 22:07
                                to znaczy nie tak zeby w ogole nie pracowal,ale zeby mogl np pracowac mniej.
                                co w tym nietypowego?
                                • bleman Re: No...i ? 22.04.06, 22:09
                                  > to znaczy nie tak zeby w ogole nie pracowal,ale zeby mogl np pracowac mniej.

                                  a ty wiecej ?

                                  > co w tym nietypowego?

                                  Bo zazwyczaj jest odwrotnie.
                                  • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 22.04.06, 22:11
                                    Jesli udaloby mi sie miec taka prace,ze zarabialabym sporo, oczywiscie nie
                                    pracujac 12 godzin /7 dni w tygodniu, np jak zostane znana pisarką:) to chetnie
                                    wezme na siebie wiekszosc oplat domowych,tak żeby on nie musial np dorabiac
                                    korepetycjami lub w weekendy.
                                    • bleman Re: No...i ? 22.04.06, 22:12
                                      > Jesli udaloby mi sie miec taka prace,ze zarabialabym sporo, oczywiscie nie
                                      > pracujac 12 godzin /7 dni w tygodniu, np jak zostane znana pisarką:) to chetnie
                                      > wezme na siebie wiekszosc oplat domowych,tak żeby on nie musial np dorabiac
                                      > korepetycjami lub w weekendy.

                                      A piszesz cos co pozwoli ci zostac slawna pisarka :> ?
                                      • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 22.04.06, 22:19
                                        tak, wspomnienia:)
                                        • bleman Re: No...i ? 22.04.06, 22:30
                                          Serio ?
                                          ;-)
                                          • totalna_apokalipsa Re: No...i ? 23.04.06, 21:41
                                            Ja nie wiem, czy wspomnienia w wieku dwudziestu kilku lat to jest to coś , co
                                            pozwoli zostać znaną pisarką:)))))))) Nie kazdy ma takei jazdy jak Anna Frank...
                                            • bleman A Melissa Panarello ? 23.04.06, 21:44

                                              • bitch.with.a.brain Re: A Melissa Panarello ? 23.04.06, 21:45
                                                Blem słońce, czytasz w moich myslach:) wlasnie mialam podac ten przyklad:P
                                                • bleman :))))) 23.04.06, 21:48
                                                  I prosze mi nie słońcowac publicznie ;-)))
                                                • totalna_apokalipsa Re: A Melissa Panarello ? 23.04.06, 22:17
                                                  Tyle tylko, ze to ponoć zbiorówka kilku gości wydana dla kasy - ta laska jest
                                                  tylko chwytem, zeby lepeij sie sprzedawało ;) Wkońcu nikt nie kupi ksiązki
                                                  erotycznej, którą napisał zespół redakcyjny.
                                                  • bleman Ale gdyby to napisala jedna osoba 23.04.06, 22:18
                                                    to tez by bylo popularne, wiec "zespol redakcyjny" nie ejst zadnym argumentem ;-)

                                                    Poza tym mowimy o wspomnieniach 20'paro latki ;-)
                                    • tgmen Re: No...i ? 22.04.06, 22:13
                                      to jest aniele realium dzisiejszych czasów...

                                      Trzeba iść na kompromisy...
                                      Choć u CIebie widzę idzie to z serca

                                      :)

                                      ...pomyśl jeszcze tylko o uczuciach partnera i jego poglądach na ten topic...
                                      • zlotoslanos Re: No...i ? 22.04.06, 22:14
                                        Aniele do blemana???? Nigdy nie mów więcej co mnie aniele!!!
                                        • bleman Super...mam powodzenie u facetow :/ 22.04.06, 22:15

                                          • tgmen Re: Super...mam powodzenie u facetow :/ 22.04.06, 22:17
                                            ...fak...siła rozpędu...

                                            Bleman- Tylko albo aż Cię lubię....

                                            (mam nadzieję że nie zraniłem Cię za bardzo...)
                                      • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 22.04.06, 22:18
                                        to do mnie to aniele?:)Czym zasluzylam?
                                        Znam poglady partnera,chetnie by sie nie meczyl z głąbami na korepetycjach:)
                                        Zresztą on uważa,że jestem kreatywna i będę kiedys duuużo zarabiać:)
                                        Pewnei ze trzeba isc na kompromisy,ja to wiem
                                        • tgmen Re: No...i ? 22.04.06, 22:26
                                          tak poważnie teraz...

                                          Widzę że lubisz wszystkie rozmowy do siebie odnoasić...ale ok.
                                          Akurat Twoje poglądy mi się podobają...

                                          Co do "aniele" to inercja....Tylko jedną tu osobę chłostam "anielskością"...

                                          A generalnie to nawet nie wiesz ile zależy od charakteru faceta...
                                          est to istota mocno usadowiona w sytemie normatywno- dyrektywalnym patriarchatu i potwornie ciężko mu/im idzie "wywrotka" proporcji materialno- bytowych w związku i przestawienie się na rolę "gospodyni- piastunki..."
                                          • niedowiarek1 Re: No...i ? 22.04.06, 22:29
                                            tgmen napisał:

                                            > tak poważnie teraz...
                                            >
                                            > Widzę że lubisz wszystkie rozmowy do siebie odnoasić...ale ok.
                                            > Akurat Twoje poglądy mi się podobają...
                                            >
                                            > Co do "aniele" to inercja....Tylko jedną tu osobę chłostam "anielskością"...
                                            >
                                            > A generalnie to nawet nie wiesz ile zależy od charakteru faceta...
                                            > est to istota mocno usadowiona w sytemie normatywno- dyrektywalnym
                                            patriarchatu
                                            > i potwornie ciężko mu/im idzie "wywrotka" proporcji materialno- bytowych w
                                            zwi
                                            > ązku i przestawienie się na rolę "gospodyni- piastunki..."

                                            Złota czcionka za to ostatnie zdanie'
                                            • zlotoslanos Re: No...i ? 22.04.06, 22:50


                                              > tgmen napisał:
                                              >
                                              > > tak poważnie teraz.
                                              > > A generalnie to nawet nie wiesz jak ciężko mu/im idzie "wywrotka"
                                              na "gospodyni- piastunki..."
                                              >
                                              > Złota czcionka za to ostatnie zdanie'


                                              Złote usta, złota chusta na złotego chrusta !
                                          • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 23.04.06, 13:08
                                            na szczęscie nie kazdy facet jest tak samo mocno osadzony w patriarchacie. Z
                                            kobietami tez roznie bywa
                                        • bleman Re: No...i ? 22.04.06, 22:29
                                          Dobry ten twój masny chop.
                                          I takiej frelki ino mu zawiścić.

                                          ;-)))

                                          Czy publikujesz gdzies swoje teksty ? ;-)
                                          • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 23.04.06, 13:08
                                            że co??:)
                                            • bleman Re: No...i ? 23.04.06, 21:34
                                              Czy publikujesz jakeis swoje teksty ?

                                              P.S.
                                              Po slunsku nie godosz siuska ?
                                              • bitch.with.a.brain Re: No...i ? 23.04.06, 21:40
                                                nie publikuje,jestem przed wielkim debiutem, to bedzie powiesc nawiazujaca do
                                                dziel wielkiero realizmu, panorama polskiego społeczeństwa po przełomie:)
                                                A tak serio to nie publikuje.
    • ardzuna Re: wychowanie w feminizmie 23.04.06, 23:50
      dziewice napisał:

      > w pelnu sie z tym zgadzam, wymagania obecnych "lasek" sa zbyt ostre, po prostu
      > w glowach sie poprzewracalo.

      Bardzo katolicki głos :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka