Dodaj do ulubionych

Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny?

18.04.06, 13:03
Podobno bazarek ma być zlikwidowany - najpierw jego "dolna" część, bo SM
Wyżyny chce tam postawić blok, a później pewnie i ta "górna". Czy uważacie,
że powinno się go zachować, czy może na tyle szpeci on okolice "kręgosłupa
Ursynowa" (czyli Al.KEN), że najwyższy czas go zlikwidować? A może macie
jakiś pomysł, gdzie możnaby go przenieść? Czekam na opinie Ursynowian.
Obserwuj wątek
    • swiety10 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 18.04.06, 13:49
      Nie bede za nim plakał, pomimo tego ze pamietam jak w niedziele każdy szedł na
      bazarek zobaczyć/kupic różne rzeczy. W chwili obecnej raczej nie dostrzegam
      jego walorów. Oczywiście póki jest i nikomu nie przeszkadza to niech bedzie,
      ale jezeli mają zmienić otoczenie. Takie zycie i naturalna kolei rzeczy, szkoda
      tylko że kolejny blok ma powstać....
    • volta2 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 18.04.06, 13:50
      Ja tam lubię bazarek na dołku, taniej tam niż na wąwozowej, no i nasze dziecko
      zaopatruje się tam w resoraki za złotówkę, ostatnio na topie jest właśnie
      niebieski autobus. No ale jak to zwykle bywa pod oknem mieć bym go nie chciała,
      więc najbliższym sąsiadom się nie dziwię, że szukają lokalizacji zastępczej. A
      tak poza tym to on chyba i tak będzie zlikwidowany przy okazji budowy drogi...
      • p.o.box.77 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 20.04.06, 16:08
        niestety bazarek jest szpetny, ale sądząc po ilości kupujących potrzebny.

        proponowałbym ucywilizowanie "bazarku" i akceptację jego istnienia w nowej
        formie.

    • posiadacz_nicka Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 18.04.06, 15:35
      Tak, oczywiscie szpeci, jak wszystko co nie jest nowym (nowobogackim) blokiem,
      osiedlem...mieszkam tu jedynie 25 lat i widze niepokojacy objaw wsadzania bloków
      w kazda (wolną?) dziure, niedługo przystanki busowe zostaną zabudowane, przy
      czym osiedla nazywaja sie smiesznie typu "pod brzozami" 3 metry od KEN-u, brzoza
      fakt tam kiedyś rosła, sam pod nią piłem jabola!
      oczywiscie że dołek powinien zostać (choc nie mamy wpływu na to ) to ostatni
      "bieda bazarek" na ursynowie, za chwile bedziemy tylko kupować w "trendy"
      galeriach, ursynów,stokłosy,imielin i innych bezsensownych drogich gownach.
      A gdzie kupie swieze warzywa, a gdzie naprawie rowerek, a gdzie kupie fajne
      uzywane gazety, a gdzie pogadam z zaprzyjaźnionym sprzedawcą?
      cóz nowe idzie... szkoda
      • doktor_kidler Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 18.04.06, 15:43
        Mnie tez bedzie żal dołka... Tam sprzedają najlepszą kiszoną kapustę - zawsze
        długa kolejka stoi :) No i jabłka z autobusu, kwiaty przy bramie... Szkoda.
    • ingutka Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 19.04.06, 09:28
      Wielka szkoda, ze ma być zlikwidowany. Nie wiem dlaczego zapomina się, że
      oprócz mieszkania, trzeba też mieć miejsce, gdzie można zrobić zakupy.

      A czy bazarek jest potrzebny, wystarczy spojrzeć w weekend na nieprzebrane
      tłumy. Miejsce jest unikalne w skali całego Ursynowa i można tam kupić
      nieomalże wszystko - w sezonie wszystkie świeże warzywa i owoce, nieobecne w
      okolicznych sklepikach (np.inne odmiany pomidorów,świeże grzyby, nawet kwiaty
      cukinii)i po niskich cenach, najlepszą wspomnianą powyżej kapustę kiszoną i
      ogórki, pyszny chleb, miód, jest centrum taniej książki, gdzie można zakupić
      stare, ulubione wydania książek, jest kąt z kwiatami, gdzie można wybrać piękne
      i tanie kwiaty. Przyznam się, że uwielbiam wyprawy na bazarek na zakupy i wiem,
      że w okolicy nie ma żadnego innego, który by go zastąpił. Jeden taki powinien
      być, naprawdę sie przydaje, zwłaszcza że ilość mieszkańców ciągle wzrasta.

      Ale oczywiście nikogo to nie obchodzi co jest potrzebne mieszkańcom,
      najważniejsze jest ile można mieć zysku z nowego bloku. Taka już jest
      codzienność. Może nie jest najpiekniejszy, ale czy wszystko musi być pod
      linijkę w marketowej hali?
      • zulus1111 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 19.04.06, 19:47
        Tylko na "Dołku" mozna kupić świeże warzywa i jarzyny. Przez 3/4 roku olbrzymi
        wybór jabłek, zawsze tańszych o ok. 1 zł niż w sklepie na osiedlu. W okresie
        wiosennym i letnim świeże owoce. Budek z ubraniami i innymi rzeczami nie byłoby
        mi tak szkoda, jak właśnie warzyw i owoców. A może zrobić gdzieś w pobliżu
        bazarek tylko owocowo-warzywny, gdzie możnaby wszystko kupić z samochodu.
        Wiadomo, że jeśli towar jest sprzedawany w jakiejś budce, to będzie zawsze drożej.
        • paulina.galli Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 20.04.06, 11:48
          Mi bedzie zal bardzo ;(
          ale rozumiem tez np mieszkancow bloku przyklejonego do bazarku - bo ta dolna czesc i handlarze obok - wyglada to paskudnie
          znajomy chcial tam kupic mieszkanie - i mowiono wetdy kupujacym - ze na 100% bazarku za jakis czas nie bedzie - wiec los chyba przesadzony

          Ja zaluje ze nie mozna np - faktycznie pilnowac coby nielegalnego handlu nie bylo, a ta czesc gorna - jakos ucywilizowac - i pilnoswac zeby bylo po weekendzie czysto i posprzatane (nie mowie ze same baraczki maja zaostac) bo warzywa i owoce sa z "ulicy" sprzedawane i ok - tylko niech to pozniej ktos posprzata
          zdecydowanie za to pozbylabym sie handlujacych na dolnej czesci - starymi szmatami i roznym dziwnymi rzeczami - ktore sa rozkladane sa na chodniku i wieszane na pobliskich drzewach - wyglada to oblesnie
          • yohanan Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 20.04.06, 14:05
            Bazarek jest potrzebny, ale...:

            Mieszkam naprzeciwko - po drugiej stronie Płaskowickiej i musze przyznać, że mam
            dość tłumów w weekend, samochodó zaparkowanych na trawnikach, przystankach i
            wprost na śwodku ulicy, śmieci, pijaków i wiecznego braku możliwości
            przejechanie przez skrzyżowanie Braci Wagów/Płaskowickiej.

            Bazarek jest nawet niezbędny, ale...:

            Powinno się go jakoś ucywilizować. Może zmienić zarządcę, wymóc na straży
            miejskiej regularne patrolowanie okolic bazarku w weekend i bezwzględne
            egzekwowanie przepisów.

            Jestem bardzo zadowolony z możliwości dokonywania zakupów na bazarku, z cen za
            które oferowane są towary, z tego, kilkaset osób ma źróblo dochodu, ale na
            miłość boską, trzeba wprowadzić tam jakiś porządek.
            Nie jestem z tych, którzy uważają, że bazarek u mnie nie, ale u sąsiada, to jak
            najbardziej tak. Wręcz cenię sobie to, że zakupy mogę zrobić tak blisko, ale
            nienawidzę tego smrodu, bałaganu i wiecznego natłoku samochodów.
            • jan-w Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 20.04.06, 15:03
              Na ucywilizowanie, raczej już za późno. Jest położny na terenie rezerwy, pod
              budowę POW:
              www.siskom.waw.pl/images/Ursynowrez.jpg
            • rubeus Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 20.04.06, 16:06
              Bazarek jest przydatny, choć faktycznie powinny służby porządkowe
              intensywniej działać w weekendy i sprzedających poza terenem
              usuwać...
              Mnie będzie brakowało cześć 'warzywno-owocowej' od strony K.E.N
              i namiotu z tanią książką [i gazetami] ;-(
        • wys Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 22.04.06, 18:31
          Bazarek "Na Dołku" jest jednym z nielicznych prawdziwych, małomiasteczkowych
          bazarków w Warszawie: ogromny wybór jabłek i innych warzyw i owoców, wędzone
          ryby z Mazur, wiejskie wędliny, miód z mazurskich pasiek, wiejskie sery a
          czasem nawet Cyganie z patelniami. Bardzo lubie to targowisko i chodzę tam,
          mimo że bliżej mam masę innych sklepów i bazarków (nie dość, że jest tam
          większy wybór niż gdzie indziej, to jest też taniej - vide: dogorywający
          bazarek "Na Skraju")

          Inna sprawa, że szpeci on otoczenie - w szczególności zwróciłbym uwagę na
          okoliczność, iż działalność handlowa rozlewa się bezładnie na okoliczne
          chodniki...Jestem absolutnym pozostawienia bazarku na Ursynowie, ale wydaje mi
          się, iż niezbędne są kroki, podnoszące jego estetykę.

          Pozdrawiam,

          Wojtek
    • ewb1 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 30.04.06, 01:03
      W studium uwarunkowań... teren bazarku jest projektowany jako teren ZP (zieleń
      parkowa)pod terenem obecnego bazarku, w przeciągu 5-8 lat powstanie POW

      I całe szczeście bazarek ze wzgledu na brak miejsc parkingowych jest szalenie
      uciążliwy dla mieszkańcw osiedla Wyżyny.
      • sabriel Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 05.05.06, 01:01
        Ja uważam że jest potrzebny,o czym świadczy choćby duża liczba osób go
        odwiedzających.Odkąd sięgnę pamięcią zawsze tam był.
        Wolę bazarek niż te nowe blokowisko co obok niego wybudowano.
      • aleksandra1977 Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 08.05.06, 07:08
        co oznacza POW?
        • jan-w Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 08.05.06, 08:46
          Poludniowa Obwodnica Warszawy.
          • oblesnik Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 08.05.06, 13:23
            Nieprawda! POW znaczy "Autostrada Przez Ursynow".
    • dorot.a Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 07.05.06, 22:34
      SZPETNY !!
      • tsuchiya Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 08.05.06, 09:37
        Według mnie powinni go zlikwidować lub przerobić na wzór bazaru na kabatach przy
        ul. Wąwozowej. Wokół nowoczesne budynki powstają, a tu potworny, szpetny bazar.
        Przyznaję, że sam kiedyś na niego chodziłem, ale w końcu szlak mnie trafił przez
        tłok i syf jaki tam panuje.
        • rubeus Re: Bazarek "Na Dołku" - potrzebny czy szpetny? 08.05.06, 12:50
          W kwestii formalnej - to na Kabatach, to nie bazarek,
          a mini pasaż handlowy. I od początku były tam tylko i wyłącznie pawilony.

          Próba ucywilizowania bazrku na dołku miała miejsce w połowie lat
          90-tych, kiedy pojawiły się stałe pawilony, porobiono chodniki
          itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka