kongo81
20.09.06, 09:21
Podjełam walkę właśnie w tej chwili...siedziałam teraz i czytałam wszystkie
wątki...mój pierwszy również o "uwięzieniu przez bulimię i anoreksję" i
postanowiłam paląc papierosa,że sama użalam się tak jak większość z Was i
postanowiła rozpocząć wątek dla tych wszystkich dziewczyn, które dodyć mają
użalania się i pisania co przeżywają.Więc wszystkie, które chca z tym
skończyć niech się dołączą.Piszmy tutaj o wspólnie podjętej walce, piszmy by
sobie pomóc razem będzie raźniej...piszmy zawsze wtedy gdy będziemy miały
ochotę to zrobić powstrzymamy się na wzajem i spróbujemy normalnie żyć....jak
przypomnę sobie jakie cudowne było moje życie przed choroba to chcę by te
czasy wrócił...pisząc tu "załozymy" swój własny gabinet psychologiczny
będziemy szukały sposobów by bulimia nie dyktowała nam życia...musimy same w
sobie nawzajem znależć oparcie i siłe do walki...co wy na to....?zawsze jak
będzie nas coś bolała czy wydarzy się coś co będzie pchało nas by się poddać
piszmy wtedy wspólnie spróbujemy znależć drogę....