Dodaj do ulubionych

Obrzydliwości w książkach

02.01.07, 15:05
Zastanawiam się, w jakim celu umieszcza się takie opisy (np. jakiś włóczęga o
gnijącej odzieży, wypadających zębach etc.) albo sceny w książkach dla
młodzieży. Brak dystansu czy "fajerwerk", żeby dorównać grom komputerowym?
Szczególnie, że czesto niczemu to w akcji nie służy (jak jest niezbędne, to
mi nie przeszkadza, a wręcz nie dostrzegam).
Przykład - "Wojna kwiatów" T.Williamsa. Wykończył mnie cuchnący oddech
potwora (zombie to chyba w końcu był?), że o wypadającej gałce ocznej i
rozpływającym się nosie nie wspomnę.
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Obrzydliwości w książkach 02.01.07, 15:48
      A opisy w "Wędrującym duchu"? Też dosyć makabryczne, choć
      tam uzasadnione. Tylko czy dobrze, że nasze dzieci to czytają?
      Tak się zastanawiam... choć książka bardzo mi się podobała. Synowi też :-)
      • verdana Re: Obrzydliwości w książkach 02.01.07, 17:43
        A jak Azji oko na palu wydłubywali - nie razi Was?
        Zjawisko stare jak swiat w przygodowych książkach.
        • i2h2 Re: Obrzydliwości w książkach 02.01.07, 17:52
          Nie razi :-)
          Jak mi żołądek o zęby stuknął w czasie czytania "Wędrującego ducha", też nie
          raziło, ale w podanym przykładzie to jest taka sztuka dla sztuki (no chyba, że
          autor chciał w ten "subtelny" sposób pokazać, że zło jest obrzydliwe;-)) Moje
          wytworne powonienie wyczuło przesadę, he he.
          Wiem, że to trudno wytłumaczyć, musiałabyś przeczytać, żeby ocenić, czego się
          czepiam, a szczerze mówiąc nie będę nakłaniać - mocno średni to ma początek :-(
          Jakieś to takie... mdłe? bez i(s)kry? Nie wiem, czy mi się będzie chciało
          męczyć dalej, a podobno autor mocno uznany (może Bea albo jej M. zna, ja dotąd
          nie czytałam)
          • bea-sjf Re: Obrzydliwości w książkach 02.01.07, 21:28
            Tad Williams był nam rekomendowany przez osoby ,które stawiają literaturze
            wysoką poprzeczkę .Ja nie czytałam ( taki stan umysłu ,że nie rzucam sie na
            tak "wysublimowaną" lekturę ),mąż "przemógł" 3 tomy serii "Inny świat ",ale
            niestety bez zachwytów ( do czego nie wie czy się przyznać ;))).Może więc nie
            przejmować się tak ambitną literaturą ,lepszy juz Dukaj Jacek :)(choć
            również "trudny" ).

            Czytałam Jędrkowi ostatnio "Dużego Jerzego" - tu też autor pozwolił sobie na
            takie zobrazowanie postaci Barona i jego syna Kostka ,że się robi jakoś
            niewyraźnie na żołądku .
    • asiak_asiak Re: Obrzydliwości w książkach 23.01.07, 10:30
      i2h2 napisała:

      > Zastanawiam się, w jakim celu umieszcza się takie opisy (np. jakiś włóczęga o
      > gnijącej odzieży, wypadających zębach etc.)

      Ale przecież książki o kupach różnorakich na tym forum były bardzo popularne! A to przecież też obrzydlistwa! I to jakie, bleee :)
      • i2h2 Re: Obrzydliwości w książkach 26.01.07, 15:02
        Pozwolę sobie sama siebie zacytować:
        Zastanawiam się, w jakim celu umieszcza się takie opisy (np. jakiś włóczęga o
        gnijącej odzieży, wypadających zębach etc.) albo sceny w książkach dla
        młodzieży. (...)Szczególnie, że czesto niczemu to w akcji nie służy (jak jest
        niezbędne, to mi nie przeszkadza, a wręcz nie dostrzegam).

        Co innego książka o jakimś zjawisku, a co innego gdyby np. był soczysty opis
        tarzania się w ekskrementach. Mnie chodzi o konkretny zabieg literacki,
        zupełnie nie mający wpływu na akcję.
    • michmaja Re: Obrzydliwości w książkach 23.01.07, 10:52
      "Przerabiamy" teraz Roalda Dahla. Na samo wspomnienie brody pana Fleji robi
      mi się niewyraźnie. Poza tym Dahl jest ostatnim absolutnym hitem mojego
      siedmiolatka zakochanego w fabryce czekolady. Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka