ada.wierzbicka
08.04.03, 16:44
Kto ma dobrą pamięć, wie, że obietnice zawarte w Agendzie 2000 (plan
finansowy UE na lata 2000-2006 - przyp. FORUM) roztopiły się jak kostka lodu.
Najpierw była mowa o 53 mld euro na lata 2002-2006 dla sześciu nowych krajów,
teraz Unia mówi o 40 mld na lata 2004-2006 dla dziesięciu krajów. Jeśli odjąć
składki członkowskie, pozostaje 25 mld, jeśli odjąć pieniądze "wirtualne",
czyli środki które na początku i tak nie zostaną wykorzystane, będzie to w
istocie 8 mld euro dla 10 krajów przez trzy lata, czyli tyle ile dostała sama
Hiszpania w 1999 r. I tak Polska w pierwszych trzech latach netto otrzyma być
może maksymalnie 4-5 mld euro. To znacznie mniej niż uchwalono trzy lata temu
na szczycie w Berlinie. Istnieje niebezpieczeństwo, że Polska będzie w
pierwszym roku płatnikiem netto albo osiągnie wynik bliski 0, czyli znajdzie
się w gorszej sytuacji niż w ostatnim roku przed przystąpieniem.
kraje kandydackie zapłacą za rozszerzenie