archiello 08.03.07, 11:12 w Warszawie przy założeniu że wynajmę tanie mieszkanie z kimś. ile kosztuje wynajem kawalerki w miarę taniej, tak mniej więcej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
momas Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać 08.03.07, 11:45 Wszystko zależy od poziomu, na jakim chcesz życ. Jeżeli wynajmiesz kawalerkę na peryferiach, z kimś do spółki - możesz się utrzymać.Może nie na najwyższym poziomie, ale możesz. Wiedz, że w Warszawie zyje dużo ludzi mających do dyspozycji takie właśnie kwoty na miesiąc. I jest ich całkiem spora grupa ;) Nie mówię o emerytach i rencistach, a o licznej grupie aktywnych zawodowo. I to w dodatku legitymujących się wyższym wykształceniem;) Odpowiedz Link Zgłoś
pkulej Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać 08.03.07, 11:55 Najtańszą kawalerkę wynajmiesz za 800-1000zl. Jeśli weźmiesz ją z kimś to połowę tej kwoty. Na życie powinno ci starczyć jeśli nie oczekujesz luksusów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśliwy Nie, ale za 2251 to spokojnie dasz radę. :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 14:12 Ale mnie wku..ają takie posty. :D Każdy ma inne potrzeby i nie można obiektywnie ocenić, jeśli samemu się nie spróbuje. Ktoś może powiedzieć, że to dużo, inny że mało i obaj mają rację. Moja rada: spróbuj, to się przekonasz. Na forum się tego nie dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: Nie, ale za 2251 to spokojnie dasz radę. :D 08.03.07, 14:23 Rozumiem Cię Myśliwy, ale nie wk...aj się. Szkoda nerwów:) Ja pytanie jakoś tak odczytałam dziwnie.Stąd taka, a nie inna moja odpowiedź. Mam wrażenie, ze po Polsce krąży opinia, że WSZYSCY w Warszawie zarabiają jakieś krociowe kwoty... Oczywiście, jest grupa dobrze zarabiających, ale jest też rzesza ludzi (zdecydowana większość, pdejrzewam), zarabiająca (brutto) poniżej średniej krajowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: droga.mleczna Re: Nie, ale za 2251 to spokojnie dasz radę. :D IP: 83.238.15.* 11.03.07, 08:18 Jesli wynajmiesz mieszkanie na spolke to przezyjesz. Zostanie ci netto ok. 1400 czy 1500 zl z 2200 w przyblizeniu. Sam sobie policz, ze kawalerka za tysiac nie zostawia ci duzo mozliwosci przezycia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Nie, ale za 2251 to spokojnie dasz radę. :D 11.04.07, 21:55 Gość portalu: droga.mleczna napisał(a): > Jesli wynajmiesz mieszkanie na spolke to przezyjesz. Zostanie ci netto ok. > 1400 czy 1500 zl z 2200 w przyblizeniu. Sam sobie policz, ze kawalerka za > tysiac nie zostawia ci duzo mozliwosci przezycia. Gościu, autor napisał 2250 BRUTTO. 1500 to on do ręki dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda_podkarpacia Re: Nie, ale za 2251 to spokojnie dasz radę. :D 11.04.07, 16:33 OK.. to załóżmy, że zarabiam te 800 zł, czasem coś dorobię i wpadnie mi 100zł wynajmę pokój za 400, bo z tego co widzę takie oferty są, to przeżyję?? trzeba jeszcze dodać dojazdy do pracy jeśli będzie taka potrzeba... za 300 co będę jeść przez miesiąc?? coś to nie tak jest Panowie chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moja rada Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 17:29 Nie przyjeżdżajcie tutaj! Siedźcie sobie u siebie, bo w Warszawie już przez takich jak Wy nie da się żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać 11.04.07, 18:31 To się wyprowadź, prostaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać IP: *.icm.edu.pl 11.04.07, 19:09 yavorius napisał: > To się wyprowadź, prostaku. kogo ty qrwa prostakiem nazywasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
mickey_mouse_click Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać 11.04.07, 19:14 He he he sie obrazil :))))) hahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać IP: *.icm.edu.pl 11.04.07, 21:02 mickey_mouse_click napisała: > He he he sie obrazil :))))) hahahaha czy ktoś taki może mnie obrazić ? to jednak wqrwiające jest jak ktoś staje na środku z koopą w gaciach i stwierdza , że mu coś śmierdzi wokoło Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: czy za 2250 zł brutto mam szansę się utrzymać 12.04.07, 10:30 Popłacz się. I zanim zaczniesz uprawiać swoje szlochy nad przyjezdnymi: TAK, mieszkałem 26 lat w Łodzi, nie uważam żeby był to specjalnie powód do wstydu. Przyjechałem do Warszawy, bo poznałem moją przyszłą żonę. Jestem tu zameldowany, płacę tu podatki, mam zarejestrowany samochód i kocham to miasto. I nie pozwolę, by takie anonimowe burki jak Ty uważały się za lepszych tylko dlatego, że się urodziły w Warszawie. A teraz pomasturbuj się jeszcze nad tymi ohydnymi przyjezdnymi. Tylko ciekawe, co zrobisz, kiedy ich zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan tak tak.. nie ma to jak słynna warszafska nędza IP: *.chello.pl 11.04.07, 19:49 i słynne warszafskie depresje! buehehehe > Nie przyjeżdżajcie tutaj! Siedźcie sobie u siebie, bo w Warszawie już przez > takich jak Wy nie da się żyć. nojaaaaasssssssnnneeeeeeee! 4% bezrobocie, najwyższe dochód i najwyższe pensje w Polsce, przy prawie takich samych jak wszędzie kosztach życia. No po prostu bida z nędzą i nie da się żyć... buehehehe to samo słyszałem 10 lat temu kiedy praca leżała na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moja rada Re: tak tak.. nie ma to jak słynna warszafska nęd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 21:21 Nie da się żyć w tym tłoku i syfie jaki wokół siebie robicie. Nigdzie się nie wyprowadzę, bo mieszkam tu od urodzenia i t o jakiś tam yavorius i jemu podobni zwalili mi się na głowę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: tak tak.. nie ma to jak słynna warszafska nęd IP: *.chello.pl 12.04.07, 00:04 > Nie da się żyć w tym tłoku i syfie jaki wokół siebie robicie. Po pierwsze nie wiem kim są "my" a kim są "wy". A sam fakt urodzenia i pochodzenia z innego miasta to dużo za mało aby mnie z ową zbiorowością "przyjezdnych" łączyło cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: tak tak.. nie ma to jak słynna warszafska nęd IP: *.icm.edu.pl 11.04.07, 21:49 Gość portalu: corgan napisał(a): > > nojaaaaasssssssnnneeeeeeee! 4% bezrobocie, najwyższe dochód i najwyższe pensje > w Polsce, przy prawie takich samych jak wszędzie kosztach życia. No po prostu > bida z nędzą i nie da się żyć... buehehehe to samo słyszałem 10 lat temu kiedy > praca leżała na ulicy. tu nie trzeba socjologa, aby orzec jaką to kulture przywozisz ze sobą zapewne chłam cie wygonił w poszukiwaniu lepszego miejsca ale ten chłam to jak wszawica roznoszona na nowym to jest to przed czym WARSZAWIACY bronia się, choć i tu są tacy co zmiękczają stanowisko, prezentują uległe opinie, bo mają za kołnierzem. Przypomieć przykład kameruńczyka na salonach i nazywanie homofobami tych nietolerancyjnych.... corgan tu chodzi o znajomość i stosowanie higieny w tym szerszym pojęciu co z pewnością zrozumiesz po kilkudziesięci latach zamieszkania w wielkim mieście , a teraz zabieranie głosu przez takich jak ty powinno byc traktowane jak terroryzm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan możesz jakoś zwięźlej napisać o co Ci chodzi? IP: *.chello.pl 12.04.07, 00:01 Umiejętność objaśniania rzeczy skomplikowanych w bardzo prosty sposób to dar dany nielicznym. Natura chyba poskąpiła Ci tej zdolności prawda? > tu nie trzeba socjologa, aby orzec jaką to kulture przywozisz ze sobą Tylko kogo potrzeba żeby wyjasnić to co napisałeś/łaś??? > Przypomieć przykład kameruńczyka na salonach i nazywanie homofobami tych > nietolerancyjnych.... Kompletnie nie czaję co miałbym niby mieć wspólnego z Kameruńczukiem albo homofobią. pzdr i zyczę dalszych prostych przemyśleń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: nie przejmuj się IP: *.broadband.pl 12.04.07, 17:44 A najgorsze ze ten "Prawdziwy warszawiak" to na 95 potomek wiesniakow przywiezionych przez komuchow do wawy w latach 40 i 50 tych, ktorzy trzymali swinie w wannach. Niestety to wlasnie ludzie z takim pochodzeniem maja ogromne poczucie nizszosci... Prawdziwy Warszawiacy ( z rodzin przedwojennych) maja zupelnie inna kulture i nie maja nic przeciw przyjezdnym. Moja rodzina walczyla w powstaniu i naprawde jak czytam posty takiego rasistowskiego smiecia , ktory tytuuje siebie "warszawiakiem" to ... Krew zalewa.. Odpowiedz Link Zgłoś