codziennie, góra co dwa dni odnoszę wrażenie, że urodziłam potworki, tyrany i
ludzi-demolki. szwarceneger i brus łilis to małe piwko, mogą się schować przy
moich Dzieciach ze swoimi umiejętnościami... x________X
przedwczoraj wróciliśmy z wakacji, byliśmy nad morzem.
- każde z Trójki spadło ze schodów co najmniej 10 razy - DZIENNIE.
- każde z Trójki przewracało się niezliczoną ilość razy - W KAZDEJ GODZINIE.
- każde z Trójki zeżarło chyba kilogram piasku, połkniętych kamyków nie zliczę.
- Julia wbiła sobie w stopę kapsel od piwa, Daria wlazła na wydmy i rozcięła
lekko łydkę, a Łukasz rozwalił stopę, bo uparł się, że będzie wracał z plaży
na bosaka...
- Daria dwa razy polazła za Ojcem do wody, skutkiem czego - zanim zobaczyłam,
zareagowałam, wyjęłam Syna z dołka, zabrałam Córce Starszej kij i dobiegłam do
brzegu - dwa razy sprzątnęła Ją fala, i skutkiem czego zostałam Matką Wyrodną
i Wygodnicką, bo zamiast za Dzieckiem latać, bawię się w piachu z pozostałymi.
- Julia dostała megasraczki po gofrach, Daria rzygała po nie wiadomo czym, a
Łukasz gorączkował, też po nie wiadomo czym.
- w mini wesołym miasteczku Łukasz wylazł Ojcu z samochodzika i spowodował
wypadek na torze

)
- w tym samym wesołym miasteczku Julcia przewróciła się do kałuży z błotem,
sięgającej Jej do kolan...
- w salonie gier Bliźnięta spadły z konia-zabawki, a na wszystkie gry i
karuzele straciliśmy w te 3 tygodnie ze 200zł... x_________X
- wracając do plaży jeszcze - Syn mój, w przebłysku intelektu, nasikał na koc,
a potem wsadził do ust kawałek meduzy, która leżała martwa [?!] na piasku...
w kolejnym przebłysku intelektu nasikał do wiaderka, i wylał na drugi koc...
kolejnym Jego pomysłem było zakopanie 6 łopatek w dole-gigancie, po czym
zabrał się do zakopywania Jamnika naszego...
inny bilans, konkretnie straty:
- o pieniądzach się nie rozmawia

- dwa talerzyki, kubek i miska porcelanowa z prywatnej zastawy Naszej Gospodyni;
- 6 łopatek z dołu - nie udało się ich odkopać...

- foremka w kształcie delfina - odpłynęła z falą...
- kółko ratunkowe - jak wyżej;
- jedne majtki kąpielowe damskie, rozmiar trzylatka - jak wyżej;
- jedne majtki niekąpielowe męskie, i dwie pary damskich - rozmiar trzy i
czterolatków. nie wiem gdzie są.
- moje paznokcie;
- paznokieć u nogi Męża;
- ząb Jamnika;
do domu gratisowo przywieźliśmy:
- 6,5 kg fląderek surowych, do smażenia

)))
śmierdziało w pociągu, ale jaka wyżerka będzie, mmm...

D
- około kilogram piasku, kamyki i muszelki to drugie tyle;
- patyk, ale się złamał;
- ciuchy i 3 lakiery do paznokci;
- wspomnieeeeenia

)
jedno jedyne przewinienie ma mój Mąż - oblał zupą jakąś babkę w restauracji.
ja nie mam żadnych przewinień. może tylko jedno... malutkie. ale się nie
przyznam, o nie!!!

)
za to Wy się teraz przyznajcie...
jaki bilans po wakacjach...?