joannabarska
14.08.07, 01:52
Niezależnie od tego, kto będzie rządził Polską, sytuacja, w której
służby specjalne czują się w prawie organizować prowokacje wobec
wicepremiera czy ministra spraw wewnętrznych, jest śmiertelnym
zagrożeniem dla swobód obywatelskich i państwa prawa. Istota rzeczy
nie polega na tym, kiedy będą przyspieszone wybory. Istota rzeczy
polega na tym, czy opinia publiczna zostanie w pełni poinformowana o
tym, co niezgodnego z prawem wydarzyło się w działalności służb
specjalnych. Doświadczenie historyczne Polaków jest w tej sprawie
klarowne: kiedy służby wymykają się spod kontroli, zaczynają rządzić
polityką i łamać prawa obywatelskie, to dla Polski zbliża się zły
czas. Służby specjalne zawsze są jak dziki pies na łańcuchu. Gdy są
kontrolowane, strzegą bezpieczeństwa państwa i obywateli. Gdy
zrywają się z łańcucha, stają się zagrożeniem dla państwa i
obywateli. Teza prominentnego polityka PO, że komisji sejmowej,
która powinna zbadać prowokację CBA wobec Leppera czy okoliczności
samobójstwa Barbary Blidy, nie wolno dobijać PiS, oznacza faktycznie
ukrycie tych wszystkich skandali. Obowiązkiem wszystkich, którym
droga jest demokracja, jest trwać przy zasadach. Przyzwolenie na
tego typu praktyki sprowadza Polskę do poziomu bananowej republiki.
NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ!
"Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza". (Wilhelm Busch)