Dodaj do ulubionych

przewlekła choroba pochwy :(((

19.08.07, 22:49
Jestem po wizycie u gina, załamka totalna... sad(( Od 7 lat borykam
się z grzybicą i jakimiś dziwnymi infekcjami pochwy, robiłam
antybiogram, brałam kosmiczną ilość antybiotyków i wszystkie
dostępne na rynku leki przeciwgrzybicze i bez efektu.A teraz gin mi
powiedział że to bardzo źle wygląda, cała śluzówka pochwy jest
atroficzna, zniszczona, popękana, krwawiąca, z jakimiś liszajami,
cienka, wrażliwa i w ogóle nazwał to dystrofią i dodał że właściwie
nazwa dla tej jednostki chorobowej nie jest znana, że to się leczy
ale jest oporne na leczenie... Jestem załamana... tyle lat
leczenia...i jeszcze na zewnątrz jakaś wysypka... mam dość... nie
wiem już czego się chwycić sad((
Obserwuj wątek
    • Gość: ewqa Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.07, 23:02
      Koniecznie powinnas zrobic wymaz , posiew pod kazdym katem, musisz
      dowiedziec sie co sie panoszy w twojej pochwie. Jak sama piszesz
      bralas przez kilka lat mase lekow i to one zapewnie doprowadzily cie
      do tagiego stanu. Naprawde zrob te badania, inaczej nie moge ci
      pomoc...
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 19.08.07, 23:16
      Robiłam cytologię i czystość - wyszły drożdżaki, potem nic nie
      wyszło, a objawy dalej są, zwłaszcza ta wysypka na sluzówce.
      Zrobiłam nawet badania w kierunku HPV i co ciekawe - w dobrym labie
      w Krakowie wyszło że nie ma, a profesorek się doszukał jednego
      miejsca gdzie jest.... dziwne to...
      • Gość: Anita Może to głupie co Ci poradzę, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 23:47
        ... nie rób NIC przez około 6 tygodni. Odstaw WSZYSTKIE leki i do mycia używaj
        wyłącznie wody, bez żadnego mydła czy żelów. Tak poradził mi kiedyś ginekolog w
        Niemczech, gdy od kilku miesięcy faszerowałam się antybiotykami i globulkami,
        maściami właśnie w związku z infekcjami pochwy. Mi pomogło. Wytrzymałam
        pieczenie. Nie kochałam się. Po około 4 tygodniach przestałam mieć jakiekolwiek
        objawy. Aha. Jadłam naturalne jogurty - dwa dziennie - moze to miało wpływ na
        wyleczenie. Spróbuj. Czasem przefaszerowanie się lekarstwami powoduje tylko
        błędne koło. I nie rób na razie wymazu. Odczekaj. Bo na 99% wyjdą Ci i bakterie
        i grzyby i ZNOWU zaczniesz je zwalczać farmakologicznie... . Odczekaj!
        • open.you.eyes Re: Może to głupie co Ci poradzę, ale... 20.08.07, 00:45
          Ja też często borykam się z infekcjami pochwy i już ręcę opadają..U
          mnie jest raz dobrze a po jakimś czasu znowu objawy..swędzenie,
          pieczenie itp. Ja proponuje moczenie się w ziołach Vagosan-
          uśmierzają wszytskie objawy. Stosowałaś może globulki dopochwowe
          GYNO-FEMIDAZOL są one na recepte i są dość skuteczne(szczypie gdy
          wypływają już na zewnątrz więc trzeba szybko się podmyć ale na
          wnętrze pochwy działa skutecznie). Z drugiej strony nie wiem czy
          powinnaś kolejny raz zażywać jakieś leki może tak jak moja
          porpzedniczka..odczekaj i nie zarzywaj antybiotykó a podmywaj się
          wodą i uważam że powinnaś emulsją Lubex którą przemywa się skórę
          zmienioną i chorą własnie pdoczas grzybicy. Pij dużo jogurtów. Ja
          mam tylko nadzieję że nie będę mieć nawrotusad(
    • Gość: A. Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.iiasa.ac.at 20.08.07, 10:29
      Warto tez zwrocic uwage na diete. Moze macie np. problem z insulinoopornoscia i
      dlatego te grzybiczne problemy. Ja mialam przez kilka lat problemy ze stanami
      grzybicznymi i zaplaeniami pochwy i juz nie moglam patrzec na lekarzy, ktorzy mi
      powtarzali jak mantre: nie uzywac pachnacego mydla, nie uzywac nieprzewiewnej
      bieliny itp. madrosci, ktore po kilku latach problemow znalam lepiej niz oni -
      jeden mi nawet zabronil chodzic w spodniach - i tak nie pomoglo. Na diete nie
      zwrocil uwagi zaden - to znaczy oczywiscie nie jesc slodyczy, ale, ze np owoce
      rowniez maja wysoki indeks gikemiczny i niektore warzywa to juz zaden mnie nie
      poinformowal.
      Generalne zasady, ktore ostatecznie po kilku latach mi pomogly (nie wiadmo co
      ostatecznie, ale napisze moze sie przyda):
      - tylko bawelniana bielizna (zero majtek do kompletu ze stanikiemsad
      - do mycia woda,
      - prysznic zamiast kapieli (niestety z wody mozna to dziadostwo zlapac),
      - nienadmierna higiena okolic intymnych - brak irygacji itp
      - dieta o niskim indeksie glikemicznym (teraz juz jadam np. winogrona czy
      slodycze, ale ze swiadomoscia, ze moga zaszkodzic),
      - nie zrezygnowalam z tabletek antykoncepcyjnych chociaz wiem, ze przyczyniaja
      sie do latwiejszej zapadalnosci,
      - nie lecze sie nigdy bez wymazu - miewalam czasami objawy grzybicy, a w wymazie
      nic nie wychodzilo - najczesciej byla to jakas reakcja alergiczna, jesli lekarz
      chce Cie leczyc bez wymazu zrob wymaz na wlasna reke - ja po serii wymazow
      wiedzialam, czy lapie nowe swinstwo, czy caly czas mam niedoleczone poprzednie,
      - zawsze leczenie rowniez partnera,
      - przy antybiotyku oslonowo przeciwgrzybiczne srodki,
      - jogurty naturalne + doustne preparaty z flora bakteryja (to szczegolnie na
      wyjazdach),
      - zero basenu - chociaz juz niedlugo mam zamiar znowu sprobowac.
      Po kilkakrotnym leczeniu Twoj organizm przestal potrafic sie sam bronic. Trzeba
      dac mu szanse - moze wspomagana babcinymi metodami - oklad z jogurtu naturalnego
      (stosowalam) czy z rozgotowanej cebuli (nie stosowalam). Sprobuj tez przez jakis
      czas sie nie podmywac (okropne, ale czasem pomaga) oczywiscie bez przesady -
      raczej dwa dni niz dwa tygodnie.
      Ostatnio z nieznanych przyczyn zlapalam grzybice w delegacji - woda czy mydlo???
      - teraz na wyjazd jestem zaopatrzona w leki przeciwgrzybiczne wyzebrane u
      lekarza na wszelki wypadek po tym jak ostatnio sie meczylam. Ale generalnie w
      porownaniu z tym co bylo kiedys teraz swinstwa prawie nie lapie.
      • Gość: ewqa Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.07, 10:37
        Skoro tak jak piszesz nic nie wychodzi w wymazach to moze zastosuj
        sie do powyzszych wypowiedzi i nie aplikuj jakis czas zadnych galek,
        nawet Laktovaginalu- mnie uczulil jak bylam wyjalowiona. Powyzsze
        rady sa jak najbardziej cenne, ja dopowiem tylko, odstaw cukier
        calkowicie i sprobuj ten Lubex. Ja od kilku lat go uzywam i jest ok.
        • Gość: gosc Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.fastnet.pl 20.08.07, 11:45
          Ja dorzucę ...uważaj na drożdże w diecie...jeśli spożywasz ich dużo
          to mają świetne warunki żeby się rozmnażać
    • Gość: Glumka Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.is.pcz.czest.pl 20.08.07, 10:42
      Też polecam jednak zrobienie biocenozy, posiewu z szyjki, z kału, z moczu,
      badania na ureoplasme, mycoplasme, chlamydie, rzeżączkę. Posiew koniecznie z
      antybiogramem i to w dobrym miejscu zrobiony. A może to bakteria beztlenowa,
      którą bardzo trudno wykryć, bo umiera zanim się zrobi posiew? Albo inkubuje się
      próbkę nie tak, jak się powinno to robić. Wiele laboratoriów odstawia niezłą
      fuszerkę w tych badaniach. Do tego odstawiłabym WSZYSTKIE leki i specyfiki
      dopochwowe, bo już masz tak podrażnioną, zakatowaną śluzówkę pochwy, że nie
      radzę już nic tam aplikować. Tak więc: dieta, leki DOUSTNE. Mam na myśli tutaj
      nie tylko same leki, ale również probiotyki. Czyli w grę wchodzi np. Lacibios
      Femina. Dystrofia często spotkana jest u kobiet podczas menopauzy. Może Twój
      lekarz powinien dobrać Ci leki hormonalne?
    • Gość: moni Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.aster.pl 20.08.07, 11:10
      witam,zrob badania cukier we krwi na czczo,ja mialam taki sam
      problem i okazalosie ze mam cukrzyce...po uregulowaniu poziomow
      cukru wyleczylam sie bez problemu z zapalen pochwy
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 21.08.07, 10:27
      No koleżanki, teraz to was zdziwię smile) Od roku nie zażywam żadnych
      leków, ponieważ jestem na leczeniu homeopatycznym. Przestałam więc
      jeść leki i niczego sobie nie wkładam. Homeopata zalecił mi dietę
      przeiwgrzybiczą której trzymałam się przez ten rok, schudłam 5 kilo
      ( +ocet jabłkowy, który odkwasza organizm). Nie chodzę na basen.
      Podmywam się delikatnym płynem. Nie współżyję. I po tym wszystkim
      poszłam do gina, żeby mieć wyniki badań do homeopaty - jak tam
      leczenie? I oto właśnie co się dowiedziałam - dziwny stan zapalny,
      czyli żadnych efektów tego katowania się. Acha, piłam też srebro
      koloidalne, że niby działa na drobnoustroje - niestety... Cytologia
      ok, czystość w normie, cukrzycy nie mam. Pat.
      • Gość: A. Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.dsl.sil.at 21.08.07, 18:33
        No to faktycznie pat.
        Z tego co tu napisano zostało Ci jeszcze tylko mycie wodą, czasowe niemycie,
        preparaty z florą bakteryjną doustnie, jogurt doustnie i w formie okładów w
        wiadome miejsce.
        Katastrofa.
        Cukrzycy nie masz ale test obciążenia glukozą sobie zrób - bo to może być
        insulinooporność - zdarza się i bez cukrzycy - chociaż skoro trzymasz dietę - a
        powiedz coś więcej o diecie - czy odstawiałaś cukier i drożdże, czy też
        odstawiłaś wszystko co posiada wysoki indeks glikemiczny np. niewinny burak czy
        niej niewinny arbuz.
        Faktycznie sytuacja strasznie nieciekawa. Szczególnie, że po takim czasie nie ma
        efektów. Ja też miewałam doły z powodu nawracających grzybic.
        Na pewno nie pozwól się leczyć bez wymazu - nie wystarczy stwierdzenie stanu
        zapalnego 'na oko'.
        I może zmień lekarza?
        Ja zmieniałam kilka razy, bo kilku się po prostu poddało - nie mówili tego, ale
        po kilkunastu wizytach z tym samym problemem zaczynało im to ciążyć i chwytali
        się dziwnych metod.
        W końcu trafiłam na lekarkę, która podchodziła do tego z niesłabnącym
        entuzjazmem i nadzieją - i jakoś pomogło.
        Może weź pod uwagę też aspekt psychologiczny - może już zaczynasz sama się
        nakręcać na chorobę i ona jest jakby na zawołanie. Ja np. zawsze na nadmiernie
        stresową sytuację (a miałam ich kila w życiu) reagują objawami somatycznymi -
        znaczy mówiąc potocznie 'rozkładam się' na coś - czasami była to grypa, a
        czasami trafiło mi się zapalenie przydatków. Na szczęście odpukać ostatnio ok.
        Jeszcze jedna kwestia - leki - ja np. zauważyłam, że lepiej działają na mnie
        leki robione (np. globulki) niż podobny zestaw leków gotowych. Znacznie lepiej
        też reaguję na zastrzyki, których się boję, a one mi jakoś pomagają. Tu też
        podejrzewam duży udział mojej psychiki i praktyk z dzieciństwa (jak byłam bardzo
        chora to dostawałam antybiotyk w zastrzykach i mózg może sobie zanotował -
        zastrzyki = zdrowiejemy).
        Nie umiem Ci pomóc, ale przytulam mocno i życzę poprawy - może wyrośniesz z tego
        z czasem - wiem - pociecha marna.
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 21.08.07, 22:13
      Dieta, którą stosowałam była bardzo restrykcyjna - zero czegokolwiek
      co zawiera cukry lub drożdże lub nawet koło nich leżało. Zażywałam
      Candida Clear, na drożdże, nadal zażywam. W wymazie zawsze wyjdą
      jakieś bakterie - beztlenowce nie wyszły, miałam antybiogram i na
      niego antybiotyki. Aspekt psychologiczny jest tutaj chyba
      najbardziej prawdopodobny, niestety obciążenie psychiczne w
      małżeństwie mam bardzo duże sad( Homeopata też doszedł do takiego
      wniosku i dostaję teraz leki ukierunkowane na psychikę, trochę
      pomagają, ale pewnie dopóki nie załatwię definitywnie tych spraw,
      nic się nie poprawi... Dopóki jednak walczę z psychiką, mam jeszcze
      taką opcję - irygacje z olejku rokitnikowego - ma właściwości
      leczące śluzówkę, więc może jeszcze tego spróbuję? A pytanie mam
      jeszcze jedno - jakie preparaty odnawiające florę bakteryjną są
      najlepsze i sprawdzone przez was? Co możecie polecić?
      • Gość: Kari Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neteasy.pl 22.08.07, 20:15
        >>>>>> A pytanie mam jeszcze jedno - jakie preparaty odnawiające florę
        bakteryjną są najlepsze i sprawdzone przez was? Co możecie polecić? <<<<<<

        Dla mnie tylko Lacibios FEMINA !!!
        Po pierwsze: łatwość stosowania (doustnie, choć i dopochwowo raz czy dwa mi się
        zdarzyło zaaplikować i spoko też wink)
        Po drugie: jest to prawdziwy, nieoszukany PROBIOTYK. spełnia wszystkie
        wymagania, ma oznaczone szczepy, wyizolowane z kobiecych dróg rodnych, ma
        mnóstwo badań potwierdzających skuteczność. Według mnie jest jedyny w swoim rodzaju.
        Po trzecie: a tak naprawdę to to powinno być jako pierwsze: tylko po nim
        widziałam pozytywne zmiany
        Co do innych:
        - Gynoflor: kupa skutków ubocznych aż strach coś takiego stosować, zresztą nie
        bez kozery jest na receptę, zawiera hormony, niewygodny w stosowaniu
        - Lactovaginal: przezytek, stary preparat, który nie zmienia się od lat, nie ma
        oznaczonych szczepów, więc nawet nie zalicza się do probiotyków, skuteczność
        marniutka i niewygoda w stosowaniu
        - Floragyn: drogi koszt dziennej kuracji, brak oznaczonych szczepów, więc też
        nie wiadomo, na co tak naprawdę jest i czy w ogóle jest to środek probiotyczny
        czy nie, chyba jest zarejestrowany jako materiał medyczny a nie lek ani
        suplement diety, więc trochę dziwnie i na dodatek zawiera aromaty czy tam
        substancje zapachowe i przez to uczula, niewygodny w stosowaniu
        - Provag: zero badań nad zawartymi tam szczepami, szukałam w internecie i nawet
        nie tylko tam i nic. Pustka. Żeby preparat mógł byc nazwany probiotykiem, to
        musi być informacja o potwierdzeniu skuteczności szczepów w badaniach na
        ludziach. A tutaj tego nie ma. Zresztą podchodzę sceptycznie również już do
        samej firmy, jeżeli swego czasu czytałam na reklamie Lactovaginalu cyt: "(...)
        doustne? Nie, to bez sensu, odpada - niby jak mają ochronić florę bakteryjną w
        pochwie?". No a teraz wypuszczają taki doustny Provag hm...
        - Quatrum: on jest wyraźnie na schorzenia gastrologiczne, więc w przypadku
        zapobiegania infekcjom pochwy to i tak trzeba się jeszcze wspomóc probiotykiem
        na schorzenia ginekologiczne

        Nie wiem, czy jeszcze jakiś preparat ominęłam big_grin Rozpisałam się, że hej, ale to
        dlatego, że trochę "siedzę" w tego typu preparatach ze względu na własne
        problemy kobiece i staram się być na bieżąco. Ale trzeba również brać pod uwagę
        to, że każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na wszelkie leki, preparaty,
        środki itd.

        Pozdrawiam

        • solange222 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 23.08.07, 07:34
          a gynalgin ??
          • Gość: Kari Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neteasy.pl 23.08.07, 16:42
            A od kiedy Gynalgin jest na odbudowę flory bakteryjnej w pochwie? To jest lek,
            stosowany do zwalczania patogenów. Zawiera chlorquinaldol i metronidazol i jest
            na bakterie, rzęsistka i grzyby. Natomiast nie jest ani probiotykiem ani
            środkiem który nawet ma w składzie jakiekolwiek bakterie Lactobacillus. Więc tak
            jak mówię, dla mnie najlepszy jest jak na razie Lacibios FEMINA.
        • Gość: mmmmmm Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:05
          Polecam Lactovaginal. Nie zgadzam się w życiu, że to przeżytek.
          Skuteczność jest 100%. Mnie tylko to pomogło.
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 22.08.07, 23:51
      Dziękuję ci bardzo smile)) Widać, że faktycznie przekopałaś się w
      literaturze solidnie. Jutro pędzę kupić, buziaki smile))
    • meggii791 Re:powinno sie wiedziec 23.08.07, 14:08
      prosze poczytaj co w tym linku pisza
      www.hormony.pl/48.htm
      • Gość: majulek27 Re:powinno sie wiedziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 18:16
        Przewlekłe infekcje pochwy to chyba najfatalniejsza rzecz, która nam kobietom
        może się przytrafić, a jeszcze jak lekarze leczą w ciemno bez zrobienia
        biocenozy to już w ogóle porażka i bardzo często jest tak, że lekarza trzeba
        zmieniać, na pewne leki się uodparniamy i tylko walić głową w ścianę. ja się tak
        męczyłam dłuższy czas, co wyleczyłam to wracało, aż wreszcie kumpela poleciła mi
        dobrą panią ginekolog, która podeszła do sprawy poważnie, zrobiła wszystkie
        badania, dobrała odpowiednie leki, kazała łykać lacibios femina i już
        funkcjonuję normalnie, mogę znowu cieszyć się seksem i przestać się martwić a to
        bardzo ważne. dziewczyny 3mam za każdą z was kciuki.
    • mikimo11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 24.08.07, 13:30
      mam ten sam problem. wciąz coś. teraz dostałam antybiotyk,
      najbardziej dokucza mi obrzęk, ból. a teraz zauwazyłam jakieś
      pęknięcie-rankę na wardze sromowej po wewnętrznej stronie i bardzo
      to piecze!co to jest?
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 24.08.07, 20:17
      Ja też mam taki objaw, moja śluzówka jest tak cienka, delikatna i
      ogólnie "atroficzna" że pęka przy najlżejszym napięciu. Podczas
      badania profesor gumową rękawiczką badając mnie rozerwał mi śluzówkę
      w miejscu gdzie zwykle się ją nacina podczas porodu. Po prostu
      normalnie chciał mnie zbadać, ale polała się krew sad(( Wyciśnij
      sobie kapsułkę wit. A - ona regeneruje śluzówkę.
      • mikimo11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 25.08.07, 01:11
        dzięki agrafkasmileranka się dzis juz nie odzywała i nie dawała znać o
        sobie ale jak tak dalej pójdzie to oszaleję z tymi nawracającymi
        stanami zapalnymi! dzwoniłam do dr - polecił bym brała jeszcze
        lactovaginal, więc chyba kupię. ale czy już będę nieszczęśliwa
        zawsze? poza tym, utrudnienia w życiu intymnym - bo zero
        przyjemności i oprócz tych stanów zapalnych - wciąż suchość sromu i
        pochwy mi towarzyszy. jak z tym walczyć? czy po zaleczeniu stanu
        zapalnego, suchość zniknie i juz będzie ok?
      • mikimo11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 25.08.07, 01:12
        ach, a tą wit.a to wycisnąć na tą rankę czy można to pęknięcie jakoś
        inaczej zaleczyć? jakaś maść, itp. i jak nie doprowadzić by
        pęknięcia wracały?
        • Gość: eudosa Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.telprojekt.pl 26.08.07, 21:16
          Kup sobie solcoseryl w żelu. Mnie kiedyś trasznie obtarły spodnie.
          Krew się lała. Solcoseryl przyspiesza gojenie ran.
        • anetka.los Re: przewlekła choroba pochwy :((( 16.09.07, 20:42
          Witam!
          Znam dobrą maść na ranki wewnątrz wargi sromowej albo u wejścia
          pochwy - maść bez recepty nazywa się LINOMAG - najlepsze efekty - 3
          razy dziennie po umuciu rąk nakładasz ją na mały palec i smarujesz
          na rance w środku i dookoła - nie żałując ilości, dla komfortu można
          w czasie tygodniowej terapii stosować wkładki higieniczne - maść
          jest naprawdę dobra, można ją stosować na wszystkie ranki nie tylko
          tego typu - np na skaleczone kolano, rozciętą skórę, hemoroidy. Dla
          pewności stosować można maść do 2 tygodni. I oczywiście w czasie
          leczenia zero seksu, żeby ranka się mocno zagoiła. Pozdrawiam!
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 26.08.07, 22:59
      wit. A może być w kroplach, albo w żelowych kapsułakch - w każdym
      przypadku po prostu nanosisz ją na śluzówkę i zostawiasz. Solcoseryl
      też jest niezły, stosowałam na dziąsła. A śluzówka będzie taka
      podrażniona cały czas dopóki nie wyleczysz tego do końca. Ciesz się
      że w ogóle możesz współżyć wink Ja zaczynam brać Lacibios Femina, choć
      kuracja wychodzi drogo. Ale cóż...
    • Gość: Wacław Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.07, 11:32
      przestan sie masturbowac i wcinaj salate.
      a lekarza walnij piescia miedzy oczy za
      trucie antybiotykami.
      antybiotyki powoduja grzybice a nie ja lecza.
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 27.08.07, 12:19
      Wacław, zastanawiam się z czego wynika twoja wypowiedź - z jedzenia
      sałaty z azotanami czy nadmiernej masturbacji... Stawiam na drugą
      opcję, oszczędzaj rączkę i nie pisz już nic więcej.
      • anathe0 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 27.08.07, 19:37
        no ale z tym, ze antybiotyki powodują a nie leczą grzybicę, to w sumie prawda wink
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 27.08.07, 22:01
      Oczywiście, że to prawda. Nie widzę jednak związku opisywanych wyżej
      objawów z masturbacją, o której nikt tu oprócz Wacława nie wspomina.
      • elly2 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 27.08.07, 22:24
        Może twoje ciało potrzebuje na odbudowę więcej niż jeden rok?
        Cierpliwości jeszcze trochę. To co opisujesz mówi że grzybica
        przepenetrowała twoje tkanki nieźle skoro się rozłażą. Jest to
        parszywa infekcja jak sama dobrze wiesz i leczy się cholernie długo.
        Jeszcze trochę postu we współżyciu . Jak partner kocha to zrozumie.
        Czy zmieniałaś lekarza? Zrób sobie bad w kier HIV , który psuje
        odporność i tym samym zwiększa zapadalność na różne " syfiaste"
        choroby. Test powtórz za trzy miesiące jeśli wyjdzie ujemny.Dopiero
        wtedy się upewnisz że teraz na to nie zapadłaś.
        Piszący wyżej też mają rację.
    • Gość: temida Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 09:41
      Witam
      Ja leczyłam infekcje 12 lat co miesiać brałam leki. Współzycie było
      niemożliwe. Odwiedziłam kilkudziesieciu lekarzy dopiero jedna
      ginekolog skierowała mnie na badanie na chlamydie. test wyszedł
      pozytywnie. po wyleczeniu wszystko mineło. Ginekolog była zszokowana
      ze przez tyle lat żaden lekarz nie skierował mnie na takie badanie.
      Uważam że powinnaś pójść na to badanie.
      • meggii791 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 28.08.07, 11:31
        kurcze oczywiscie ze antybiotyki powoduja zapalenie i grzybice pochwy bo niszcza cale baktrie i te dobre i te zle
        ale jak ktos ma troche pojecia to sa antybiotyki na wlasnie takie przypadlosci i trzy byc idiata wypowiadajac sie na temat na ktory sie nie ma pojecia badz cos sie tam slyszalo
        a waclaw hahaha ma swoj swiat i sie na takich nie zwraca uwagi
    • Gość: elly2 Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 16:04
      Posłuchaj Temidy - zbadaj chlamydie.
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 28.08.07, 16:47
      Chlamydia? Ok, czemu nie? zbadam i to. Zamelduję się tu z wynikami,
      ciekawe co zrobię jak okażą się ujemne? smile))
      • Gość: Kordi Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 20:55
        Ja z tym draństwem meczę się 8 lat. Wyniki przewaznie wychodzą
        ujemne.Przez kilka lat pomagały leki przeciwgrzybicze, potem
        przyszła infekcja ciagła która właściwie nie reaguje na
        lekarstwa.Świad, obrzęk pieczenie wodniste upławy- masakra. Na
        własna rękę zrobiłam badania odpornościowe. Okazało się ze jest
        defekt i to duzy limfocytów T. Jezeli zrobisz wszystkie mozliwe
        badania i dalej nic nie bedzie wychodzić. Skontaktuj się z
        isntytutem mikrobiologii strone Ci podam. Tam wykonują badania
        metodą genetyczną. Jest to metoda która gwarantuje Ci że jezeli
        masz grzyby które nie wychodzą w hodowli tam Ci wyjdą. Badanie jest
        drogie ale warto spróbować.Przyślą Ci wszystko co trzeba ginekolog
        pobierze Ci wymaz z kanału szyjki i odeślesz im. Wyniki przesyłają
        do domu.I jeszcze jedno uważaj jaką metodą będziesz robić
        chlamydie. Metoda polimeryzacji może przy utajonej grzybicy dać
        wynik dodatni (jak tak miałam). Najlepiej zrób metodą hodowlaną.
        • Gość: Kordi Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 20:56
          tutaj masz tę stronkę
          www.instytut-mikroekologii.pl/
          • Gość: monia.147 Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: 195.116.171.* 17.09.07, 15:15
            Polecam globulki dopochwowe Cicatridina stosowałam na noc ,na dzień
            smarowałam kilkakrotnie w ciągo dnia zewnętrznie wit a w kroplach i
            od kilku miesięcy mam spokój.
            Z ulotki cicatridina:środek wspomagający regenerację błony śluzowej
            pochwy w leczeniu atrofii i dystrofii.Wspomaga gojenie się ran po
            porodzie,zabiegach gin,dystofii spowodownej chemioterapią lub
            naświetlaniem jonizującym oraz w przypadku suchości
            pochwy,wywołanej również niedoborem estrogenów.Koszt ok 35 zł.
    • Gość: pep5 Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.milczanska.net 26.01.08, 21:55
      Witam
      Ja sie mecze z zapalenie pochwy i sromu od ponad roku.Lecze sie juz u 4
      ginekologa.Najpierw dostałam mase leków na rzesistka i grzybka góra i dołem, a
      jak nie pomogły to zaczelam robic posiewy z ktorych nic nie
      wychodzilo.Dostawalam kolejne serie lekow to na grzyba to na bakterie.Do tego
      doszło zapalenie pecherza i cewki.Na koncu to juz sama zgłupialam co bylo
      pierwsze.Dalej robilam posiewy i co rusz to inna bakteria wychodzila.Dostawalam
      antybiotyki według antybiogramu.I NIC dalej piekło.Bo generalnie u mnie to sie
      objawiało masakrycznym pieczeniem.I dalej piecze.Raz mniej , a raz
      mocniej.Najmniej w czasie okresu.Dziwne nie?Teraz po ogromnej ilosci lekow i
      ziół przeszłam na homeopatie.Biore milion roznych kulek i jakies czopki
      dopochwowo.Pecherz przestał bolec, ale nadal piecze.Nie ujade!!!!!!!!Macie jakis
      pomysł co dalej?(partner tez brał wszystkie specyfiki )
    • agrafka11 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 27.01.08, 00:15
      Ja też leczę się w tej chwili homeopatycznie, na razie bez efektu,
      ale pewnie trzeba poczekać.
      • Gość: siwa Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.08, 16:45
        Witam
        jak to przeczytałam to tak jakbym czytała o sobie, ja stany zapalne
        mam od 5 lat a od roku mam krwiste wybroczyny w pochwie, wszystkie
        badania ujemne, powiedzcie czy lekarze zdiagnozowali u Ciebie
        przyczynę i czy udało Ci się zajśc z tym problemem w ciążę
        Pozdrawiam.
    • Gość: hejka Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.01.08, 01:41
      Dla mnie cudowne lekarstwo CITROSEPT ja i moj maz walczylismy kilka
      lat z tym dziadostwem antybiotyki ,mascie cuda nie widy zero poprawy
      wyczytalam zreszta tu u nas na forum ze jakas para sie tym
      wyleczyla u mnie od 2 lat spokoj smile! zero jakiegokolwiek nawrotu ,
      wpiszcie w wyszukiwarke nazwe citrosept i przeprowadzicie kuracje 3-
      mesiaczna w moim przypadku zdzialala cudasmile
      • doral2 Re: przewlekła choroba pochwy :((( 28.01.08, 12:49
        i9dź do zupełnie innego lekarza i nic mu nie mów o swoich
        przyapdłościach, anie stosowanym dotychczas leczeniu, i zobacz co
        powie....bo może się okazać, że twój lekarz cie wkręca, a twoja
        pochwa jest w jak nalepszym porządku...tak te prawidłowe wyniki
        badań nasunęły mi takie przypuszczenie...
    • Gość: Marzanna Re: przewlekła choroba pochwy :((( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.17, 10:00
      to niestety jest liszaj pkaski😯

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka