Dodaj do ulubionych

Lekarz chory na...neuroboreliozę

30.08.07, 20:17
W 1995 r ukąsił mnie kleszcz.Miałem go głeboko w skórze ponad 1
miesiąc.Od 1996 r do 2001 r przeszedłem liczne konsultacje różnych
specjalistów, miałem różne kombinacje antybiotyków z powodu
neuroboreliozy. Dopiero po terapii wg wskazówek dra Burrascano i
stowarzyszenia lekarzy zajmujących się boreliozą i chorobami
odkleszczowymi ILADS , także dzieki diecie wg dr E.Dąbrowskiej i jej
propozycji ziół doszło do zasadniczej poprawy. Także pozytywnie
oceniam terapię falami elektromagnetycznymi tzw biorezonans
specjalną aparaturą z USA,którą ma p. dr J.Truszkowski.Obecnie 1-2 x
w roku przechodzę profilaktyczną antybiotykoterapię i biorezonans, a
także okresowo dietę. Czuję się wyśmienicie.Sam jestem lekarzem
(internistą)-jesli komus mogę być w czymś pomocny, proszę o e-maila
piotr.kurkiewicz@poczta.neostrada.pl.
Pozdrawiam serdecznie Piotrek K
Obserwuj wątek
    • rena1966 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 30.08.07, 20:35
      możesz podać skąd jesteś?
      • stachenka Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 01:04
        Polecam to narzędzie:
        www.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd
      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 06.09.07, 10:09
        Na forum nie mogę
        -udzielać konkretnych porad
        -podawać namiarów do siebie i np umawiac się na wizytę.
        Przepraszam ale nie będę już odpisywał, bo i tak administratorzy to
        wykasują-takie sa zwyczaje.
        Kontakt Państwo znajdą do mnie w stowarzyszeniu chorych na boreliozę.
        Pozdrawiam Piotr K
        • franiolek1 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 06.09.07, 10:34
          Nie Piotrze, nie ma zwyczaju usuwania postow na tym forum. Jestem
          adminem i nic o tym nie wiem.
          Nie wiem dlaczego to napisales...
          Namiary na siebie mozesz podac na forum, ale Ci tego nie doradzam. Z
          tym sa zwiazane konsekwencje. To jest internet i jego zalety i
          wady smile
          Udzielac konkretnych porad tez mozesz.
          Pozdrawiam serdecznie Joasia
        • artur737 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 06.09.07, 18:44
          Forum ma swoje ograniczenia. Rady mozna dawac, ale uczestnicy sa proszeni by
          podchodzili do nich z dystansem i jezeli juz to przedyskutowywali je najpierw ze
          swoim lekarzami. Jestesmy bardzo przeciwni samoleczeniu w oparciu o wypowiedzi
          na forum.

          Nie mozna podawac namiarow na lekarzy poniewaz ich chronimy, ale jak ktos sam
          jest lekarzem i chce podac namiar sam na siebie a uczestnicy moga na tym
          skorzystac to nie widze przeciwskazan.

          Usuwamy posty lamiace regulamin.
        • nataszkam Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 06.09.07, 19:27
          Panie doktorze, do kontaktu z lekarzem zazwyczaj wystarcza e-mail smile
          A on jest przecież w pierwszym watku smile
    • nataszkam Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 30.08.07, 20:38
      Bardzo dziękuję za tego posta.
      Zaglądającym tu lekarzom z pewnością Pana historia da trochę do
      myślenia i może zainteresują się jednak leczeniem bardziej
      skutecznym, niż oficjalnie promowane.

      Wszystkiego dobrego smile
    • artur737 terapia falami elektromagnetycznymi 30.08.07, 20:43
      Z ta cala aparatura elektromagnetyczna to jest maly problem. Nie istnieje
      racjonalne, logiczne wyjasnienie dlaczego by to mialo dzialac. Bardzo wielu
      pacjentow sprobowalo tego leczenia bez poprawy.

      Ale rzeczywiscie istnieje grupka pacjentow, ktora bardzo w to leczenie wierzy i
      twierdzi, ze im pomaga. Sa Amerykanie, ktorzy sporo inwestuja w te kategorie
      leczenia. O ile jest prawda, ze tzw wstepny przyrzad mozna kupic lub zrobic za
      kilkaset dolarow (nawet za $100) to potem nastepuje prawdziwy wyscig zbrojen i
      zaangazowani w to leczenie zaczynaja kupowac urzedzenia coraz drozsze, najpierw
      za $2000 pozniej za $15000. Szczyt marzen na dzisiaj to podobno jakies cudo za
      $50000.

      Wiec jak ktos sie nie poprawia po tym leczeniu to zawsze mozna mu powiedziec, ze
      musi zaczac stosowac drozsze urzadzenie. smile
      • domin46 mi też nie pomagało! 30.08.07, 21:02
        Co do Piotra - witamy, bardzo dobrze że napisałeś tego posta, napisz tylko zkąd
        jesteś. Jak wiesz brakuje lekarzy traktujących poważnie tę przeklętą chorobę.

        Pozdrawiam
      • ewa475 Re: terapia falami elektromagnetycznymi 31.08.07, 10:45
        Z tymi falami elektromagnetycznymi to chodzi o Viofor?
        Jeśli tak to dostępny jest również w Poznaniu.
      • piotr.kurkiewicz Re: terapia falami elektromagnetycznymi 04.09.07, 20:34
        Mam...nieco inny pogląd. Np. prace wybitnego polskiego lekarza i
        fizyka, byłego prorektora Śląskiej AM prof.A .Sieronia o polu
        elektromagnetycznym o niskim natężeniu, parę lat temu była wydana
        jego książka w wydawnictwie alfa-medipress.Jest on współtóurcą
        słynnego nie tylko w Polsce Vioforu-był zgłaszany do nagrody
        Nobla.Wszystko zaczęło się od...kosmonautów(np NASA w Ameryce)wiele
        lat temu.Zaczęto badać wpływ siły grawitacji na organizm ludzki,
        badają m.in. jak się zmienia pole elektromagnetyczne układu
        nerwowego kosmonauty, ale nie tylko.Opracowano wzorcowy potencjał
        elektromagnetyczny komórek człowieka.Później wprowadzono to do
        medycyny i zaczęto opracowywać potencjał elektromagnetyczny komórek
        chorobowo zmienionych-badania w USA i wówczas ZSRR.Opracowano też
        potencjał elektromagnetyczny poszczególnych mikroorganizmów np
        bakterii czy wirusów chorobotwórczych.Są próby stawiania diagnozy na
        tej podstawie. W Polsce b. popularne jest badanie np. Oberonem(z
        Rosji).Ponieważ jeśli ktoś odkryje owe pole elektromagnetyczne
        danego mikroorganizmu,to zaraz je opatentowywuje, stąd coraz nowsza
        i droższa aparatura.Sa też opracowane i opatentowane fale
        elektromagnetyczne oddziaływujace na daną komórkę w ten sposób, że
        mogą ją zniszczyć np nawet wirusa HIV czy wirusowego zapalenia
        wątroby typu C(nie ma na niego skutecznego leku).Są też tzw czipy
        (dane z np polem krętków) na krętka boreliozy.
        Niestety, nie ma tzw pozytywnej standaryzacji owych pól, tzn nie
        zostały one uznane przez klasyczną medycynę.Ale np Viofor jest
        oficjalnym sprzętem dopuszczonym do rehabilitacji i ma b. wiarygodne
        badania, że jest skuteczny np .w chorobie Parkinsona.
        Piotr K
        P.S.Od kilku lat z uwagą śledzę doniesienia na temat pól
        elektromagnetycznych w medycynie-to mój konik,sam zajmowałem się
        rehabilitacją po internie, ale nie zdałem specjalizacji
        przez...boreliozę.
      • aardwolf Re: terapia falami elektromagnetycznymi 09.09.07, 13:05
        A czy istnieje racjonalne, logiczne wytłumaczenie stawiania baniek?
        A wiem na swoim własnym przykładzie, że na pewne choroby działają lepiej niż
        antybiotyki.
    • fikemola Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 30.08.07, 21:31
      Witamy Panie Doktorze smile)
      tak mało lekarzy tu pisze, a tu proszę smile jestem bardzo mile
      zaskoczona, może za Twoim przykładem pójdą kolejni...

      pozdrawiam serdecznie!
      • reni5553 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 30.08.07, 22:20
        Przyłączam się do powitań.
        Fajne to uczucie gdy kolejny lekarz nie widzi w nas bandy
        hipochondryków, a naprawdę chorych ludzi.
    • kea7 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 30.08.07, 22:30
      witamy Doktorze Piotrze, to bardzo radosny wątek na tym forum - lekarz
      wykazujący zrozumienie i oferujący pomoc. Bardzo dziękujemy i witamy serdecznie smile
      • bapona Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 00:20
        Bardzo się cieszę, że Pan napisał o swojej chorobie. Myślę, że
        będzie nam lepiej (choćby psychicznie)- już od samej obecności
        kolejnego lekarza na forum.
        Poza tym dobrze się Pan czuje i funkcjonuje normalnie - to też jest
        nadzieją dla nas wszystkich.
        Pozdrawiamy serdecznie Pana i życzymy dużo zdrowia.
    • elunia79 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 07:44
      Witamy na pokładzie. Cieszy fakt, że czuje się Pan lepiej. cieszy
      również,że jest Pan otwarty na współpracę. Moje pytanie:
      1. Jakie miał Pan objawy bb, czy miał robiony rezonans?

      2.pisze Pan,że przechodzi co jakiś czas leczenie abx
      (profilaktycznie). Czy ma Pan wtedy jakiekolwiek nawroty objawów?
      Czy po abx ustąpiły wszystkie objawy -

      3. Jak wyglądała u Pana diagnostyka bb.

      Z góry dziękuję za odoiedź. Serdecznie Pazdrwiam i baaaaaaaaaaardzo
      dziękuje zo gotowość współpracy.
      Ela
      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 05.09.07, 08:40
        Witam
        1.Miewam czasem zwiastuny objawów i nie czekając na wyniki włączam
        profilaktycznie antybiotyk.
        2.Stosuję też fale elektromagnetyczne i dietę-post wg dr med
        E.Dąbrowskiej.
        3.W latach 1996-2002 miałem robione badania PCR i hodowle krętków na
        specjalnym podłożu w Instytucie Naukowo-Badawczym PZH w Warszawie u
        p.prof.S.Tylewskiej-Wierzbanowskiej i dra T.Chmielewskiego.
        Pozdrawiam Piotr K
    • rrrenifer Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 10:30
      Dołączam się do powitań smile
      Bardzo miło, że mamy na forum jeszcze jednego lekarza, który zna i
      stara się zwalczyć nasze bolączki, i to z dobrym skutkiem. Zawsze to
      lepiej jak ktoś nie mówi, że nic nie dolega, jak jednak boli.
      Bardzo mnie tez ciekawią odpowiedzi na zadane przez "elunia79"
      pytania. Skąd Pan jest?
    • julia782 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 11:31
      Przepraszam ,moze Pana obrażę,ale dlaczego nie ma Pana w Krajowym
      Rejestrze Lekarzy ?.Czy Pan jest czynny zawodowo i z jakiego miasta
      Pan jest?.Proszę nas zrozumieć ostrożnosci nigdy za wiele,tym
      bardziej że i tak nas traktuja jak wariatów.
      • grizac Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 11:38
        Nie wiem jak szukałaś, bo ja znalazłem od razu P.J.K.
        lekarz wykonujący zawód (bez ograniczeń)
        Specjalizacje: choroby wewnętrzne, st. I, LP006-25-0352
        Termin upływu prawa wykonywania zawodu brak ograniczeń
        • ewa475 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 11:46
          Oj, to dobrze,bo już się bałam o dr Piotra.
          Też cieszę się,że jest.. w rejestrze i tak w ogólebig_grin
          Witam i pozdrawiam,Ewa.
          • julia782 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 11:49
            Więc zwracam honor mi poprostu nie znalazło mimo wybranych kilku
            znanych mi lekarzy które znajduja sie w KRL.Proszę uznać to za
            nietakt.
            • stachenka Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 17:27
              Mi też od razu znalazło p. doktora i dlatego podałam link do rejestru pod
              pytaniem o to skąd jest p. doktor.
            • nataszkam Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 19:25
              hehe, skutki IV RP big_grin
              • stachenka Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 01.09.07, 02:25
                A co? Może powiesz, ze lekarze nie należą do układu? ;P
      • zazule Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 11:51
        julia782 napisała:

        > Przepraszam ,moze Pana obrażę,ale dlaczego nie ma Pana w Krajowym
        > Rejestrze Lekarzy ?.Czy Pan jest czynny zawodowo i z jakiego
        miasta
        > Pan jest?.Proszę nas zrozumieć ostrożnosci nigdy za wiele,tym
        > bardziej że i tak nas traktuja jak wariatów.


        Julia oczywiscie ze jest w Krajowym Rejestrze Lekarzy- proponuje
        jeszcze raz sprawdzić.

        Zyczę miłego dnia
        Zaz
        • 484848a Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 31.08.07, 12:10
          Witamy pana doktora z naszej bajki. Następna oaza na tej rozległej
          pustyni. Jak pan widzi forumowicze nie mogą się doczekać kiedy powie
          pan coś więcej o sobie. Głównie lokalizacja wszystkich interesuje.
          Proszę się nie dziwić, poszukiwanie i niemożność znalezienia
          lekarza, który rozumie, to pierwszy dramat z jakim spotykają się
          wszyscy chorzy na dzień dobry.Cieszymy się.

          Pozdrawiam
          Ania
          • ewax100 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 02.09.07, 20:07
            Ja także dołączam sie do powitania Pana doktora.
            Chciałam zapytać jakie miał Pan objawy boreliozy-te
            najgorsze i jakie objawy wracają że decyduje się Pan
            jednak na coroczną antybiotykoterapię?
      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 05.09.07, 08:44
        Nr prawa wykonywania zawodu:7197813.
        Przynależe do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
        Mieszkam i pracuję w Warszawie.
        Mam 1 stopień z chorób wewnętrznych
        Pozdrawiam Piotr K
        • gmbh1 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 05.09.07, 12:23
          jak dobrze,ze pojawił się jeszcze jeden lekarz!
          Czy leczy Pan borelioze u swoich pacjentów w taki sposob jak my sie
          leczymy?
          ile czasu leczył sie Pan antybiotykami i czy tak duzymi dawkami?
          pozdrawiam
          • mile13 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 08.09.07, 23:09
            Witam Panie Piotrze, pisze pan /Miewam czasem zwiastuny choroby i
            nie czekając włanczam antybiotyk /
            Chciałam zapytać jesli mozna, na jak dlugo włancza Pan abx i czy w
            monoterapii czy kilka .Aż boje sie zapytać ,czy według Pana długa
            terapia jaką większosc z nas stosuje włączając i Pana jest jednak
            mało skuteczna skoro profilaktycznie włancza Pan abx?
            • ewax100 Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 09.09.07, 14:06
              Myślę że każdy z nas leczących sie długo i duzymi
              dawkami antybiotyku/zakładam ze tak własnie sie Pan
              leczył/ ma nadzieję wcześniej czy pózniej na
              wyzdrowienie.
              Jednak ,czy coroczny powrót do abx taki jak w Pana
              przypadku można nazwać wyzdrowieniem?
              Czy wg powyzszego uważa Pan boreliozę za uleczalną?
              Pozdrawiam
    • joannbernat Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 05.09.07, 00:46
      Ja również serdecznie witam!
      Cieszę się, że zajrzał Pan również i na to forum o boreliozie.
      Jest Pan tu baaardzo potrzebny smile

      Sporo nas. Oj, sporo. A nowych ciągle przybywa.
      Ja sama jestem nosicielką od lat nastu. A właśnie parę dni temu dowiedziałam
      się, że borelioza dopadła też mojego szwagra.
      Trzyletnie dziecko mojej koleżanki jest obecnie leczone przez "naszą" dr Beatę.
      Jeszcze trochę, a nie będzie rodziny, do której nie dotarłaby borelioza.

      Ma Pan więc spore szanse na zostanie "naszym" doktorem Piotrem.
      W każdym razie byłoby fajnie smile

      Serdecznie pozdrawiam! Joanna




    • agat-ka Re: Lekarz chory na...neuroboreliozę 02.10.07, 19:26
      Witaj Piotrze !
      Az się chce powiedzieć "No i co doktorku ?" Tyle pytań bez
      odpowiedzi.
      Ja już czułam się wyleczona a tu nagle staw barkowy zaczął bolec
      przy ruchach w górę i opuszki palców od trzech dni jakby zdrętwiałe
      i kolana w nocy pobolewają i jakby znowu czasami takie ciepło w
      stopach i dłoniach. Natknęłam sie właśnie tu na info o bańkach , mam
      takie gumowe, wypróbuję. A nuż pomogą.
      Czy może to być nawrót boreliozy ? Napisz Piotr jak tu jeszcze
      zaglądasz.
      Straszna bezsilność i zwątpienie czasami mnie dopada w związku z
      borelką. A już miałam nadzieję że jestem wyleczona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka