Dodaj do ulubionych

Marks mial jednak racje...

03.09.07, 15:49
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4455354.html
Obserwuj wątek
    • bogo2 Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:22
      we czym?
      poslugiwanie sie opinia irlandzkiego dzialacza zwiazkowego...to ma
      byc dowod...? czego ...?



      mrzorba napisała:

      > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4455354.htmla
      • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:25
        Gdyby to byla tylko opinia zwiazkowca. Niestety, to jest
        prawidlowosc kapitalizmu. Kapitalisci ograniczyli wyzysk sily
        roboczej gdy istnial blok sowiecki. Dzis nie ma potrzeby
        ograniczania wyzysku, bo kapitalizm stal sie de facto monopolista. A
        jak wiadomo z nauki ekonomii, monopol jest dobry tylko dla
        monopolistow (tu wielkich kapitalistow) a zly dla reszty... sad
        • bogo2 Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:53
          alez wlasnie, to tylko, opinia irlandzkiego zwiazkowca...!
          na jej podstawie budujesz tylul tego watku.. i nadal nie odpowiadasz
          na pytanie, w czym marks mial racje...?


          mrzorba napisała:

          > Gdyby to byla tylko opinia zwiazkowca.(...)
          • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:55
            W tym, ze w kapitalizmie pracownik najemny musi byc wyzyskiwany,
            bowiem to glownie z jego pracy bierze sie zysk kapitalisty...
            To nie kapitalista jezt zly z natury, ze wyzyskuje pracownika, ale
            tego wymaga od niego system. Kapitalista, ktory wyzyskuje mniej niz
            srednia, bankrutuje, bo takie sa prawa rynku...
            • bogo2 Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 17:06
              ty tak na powaznie , czy tak, dla smiechu, to piszesz..?

              pamietaj, ze zaczelas ten watek od tego:

              W Irlandii na dużą skalę rozpowszechnione jest opłacanie imigrantów
              zarobkowych według "niewolniczych stawek płacy" - uważa irlandzki
              działacz związkowy Ray O'Reilly z nowo utworzonego związku
              zawodowego IWU (Independent Workers Union).
              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4455354.html
              ten facet nic nie mowi o srednich...i nic o marksie...?!



              mrzorba napisała:

              > W tym, ze w kapitalizmie pracownik najemny musi byc wyzyskiwany,
              > bowiem to glownie z jego pracy bierze sie zysk kapitalisty...
              > To nie kapitalista jezt zly z natury, ze wyzyskuje pracownika, ale
              > tego wymaga od niego system. Kapitalista, ktory wyzyskuje mniej
              > niz srednia, bankrutuje, bo takie sa prawa rynku...
              • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 04.09.07, 18:12
                Zaczyna sie zawsze na obcinaniu plac najslabszych, czyli np.
                imigrantow. A jak sie to uda, to sie tnie place reszty.
                Pamietaj, ze "cud" irlandzki jest iluzoryczny, na kredyt. Wynosi on
                obecnie ok. 342,668 (ponad 300 TYSIECY) dolarow USA na
                kazdego "Ajrysza". Za te pieniadze pozyli oni sobie troche, ale
                kiedys trzeba bedzie ten dlug splacic. Stad testuje sie na
                imigrantach, jak daleko mozna by obnizyc place w Irandii, aby bylo z
                czego zaoszczedzic na splate chocby odetek od tych olbrzymich
                dlugow...
                • bogo2 Re: Marks mial jednak racje... 05.09.07, 16:36
                  to moze uda ci sie wyjasnic parodoks, ze w kapitalizmie, "realne"
                  place rosna... i jak to sie ma do "racji" marksa...
                  tylko prosze nie podszywaj sie pod niego....
                  inaczej, nie teoretyzuj markso-zorbicznie...., please...!

                  mrzorba napisała:

                  > Zaczyna sie zawsze na obcinaniu plac najslabszych, czyli np.
                  > imigrantow. A jak sie to uda, to sie tnie place reszty.(...)
                  • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 06.09.07, 09:51
                    Realne place w kapitalizmie rosly, kiedy istnial blok panstw
                    komunistycznych, bowiem kaitalisci obawiali sie wtedy rewolucji,
                    wiec woleli nieco nizsze zyski niz nacjonalizacje ich kapitalu.
                    Dzis nie ma juz ZSRR, Chiny sie tez robia coraz bardziej
                    kapitalistyczne, wiec place realne zaczely na Zachodzie malec.
                    Sprawdz to sam...
                    • bogo2 Re: Marks mial jednak racje... 06.09.07, 17:50
                      chcesz sie zalozyc...?
                      jezeli znajdziesz przyklad gospodarki kapitalistycznej, nie tylko na
                      zachodzie, gdzie place realne,powiedzmy, 10-20-30-40-50-lat temu
                      byly wyzsze niz obecnie, to wysylam ci natychmiast $100...
                      jak przegrasz, ty mozesz mi nic nie wysylac, bo jak rozumiem, z
                      renty zyjesz...
                      uscislajac "place realne"... proponuje, abysmy mowili o przecietnych
                      zarobkach mezyczyzny na pelnym etacie - average full-time men's wages
                      rozumiem takze, ze takie porownanie bedzie uwzglednialo inflacyjna
                      indeksacje...

                      mrzorba napisała:

                      > Realne place w kapitalizmie rosly, kiedy istnial blok panstw
                      > komunistycznych, bowiem kaitalisci obawiali sie wtedy rewolucji,
                      > wiec woleli nieco nizsze zyski niz nacjonalizacje ich kapitalu.
                      > Dzis nie ma juz ZSRR, Chiny sie tez robia coraz bardziej
                      > kapitalistyczne, wiec place realne zaczely na Zachodzie malec.
                      > Sprawdz to sam...
                      • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 06.09.07, 21:13
                        Wiesz co to jest placa realna? I czemu zawezasz ja tylko do mezczyzn
                        na pelnym etacie? To dzis przeszlosc. Dzis nie ma, przynajmniej
                        oficjalnie, dyskryminacji ze wzgldu na plec i jest coraz mniej
                        stalych prac na pelny etat. To sie nazywa "flexible forms of
                        employment" i polega na tym, zeby nikt nie mial pewnej, stalej pracy
                        na pelny etat. Zreszta na zamianach na rynku pracy po upadku Soviet
                        Bloc'u najbardziej wlasnie poszkodowani zostali wlasnie mezczyzni
                        pracujacy na pelny etat. To ich realne place (nie myl z nominalnym)
                        najbardziej spadly. Kiedys w Australii jeden mezczyzna utrzymal bez
                        problemu, ze sredniej pensji, 4-osobowa rodzine i spalcil dom w
                        mniej niz 20 lat za gora 1/4 pensji. Dzis aby utrzymac taka rodzine
                        i splacac dom trzeba aby pracowala tez i zona, a i tak nie splaca
                        domu szybciej niz w 30 lat z przecietnej pensji. I na tym polega
                        wlasnie spadek plac realnych na Zachodzie, ktory zaczal sie z
                        kryzysem naftowym roku 1973 a przyspieszyl po upadku Soviet Bloc'u
                        ok. roku 1990...sad
            • ratpole Moja babcia tez miala racje 03.09.07, 21:22
              mrzorba napisała:

              > W tym, ze w kapitalizmie pracownik najemny musi byc wyzyskiwany,
              > bowiem to glownie z jego pracy bierze sie zysk kapitalisty...

              Kiedy twierdzila, ze bez pracy nie ma kolaczy.
              Ty jakis dziwny komunista jestes, bo nawet w komunizmie trzeba bylo pracowac,
              zeby niczego nie bylo
              • mrzorba Re: Moja babcia tez miala racje 04.09.07, 18:15
                Oczywistym jest, ze kolacze zjadane przez kapitaliste pochodza z
                pracy cukiernika. Tyle, ze cukiernik jesli jest zatrudniony przez
                kapitaliste jest oszukiwany na placy, a jesli kapitalista kupuje
                tego kolacza w cukierni, to zarobek wlasciciela cukierni pochodzi z
                niepolaconej czesci pracy jego pracownikow...
    • bluff Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:22
      Zorba,napisz artykul o wyjatkowo dobrych placach w Biedronce,moze zrobisz tam
      pikete na znak protestu i rozwiazesz problem?
      • mrzorba Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 16:30
        Biedronka to tylko jedna z wielu firm dzialajacych w kapitalizmie
        wolnorynkowym, ktora wyzyskuje swych pracownikow w sposob az tak
        bezczelny, ze konkurencja protestuje (Biedronka osiaga ich zdaniem
        nadmierne zyski nadmiernie eksploatujac swych pracownikow).
        Pamietaj, ze pierwsze prawa ograniczajace wyzysk robotnikow zostaly
        wprowadzone w Anglii nie przez robotnikow, ktorzy w XIX wieku nie
        mieli (jak dzis) nic do powiedzenia, a przez arystokracje, majaca
        wowczas decydujacy glos w parlamencie, a ktora zazdroscila
        kapitalistom ich wysokich zyskow (arystokraci tez wyzyskiwali swych
        robotnikow, ale wydajnosc w przemysle byla wyzsza niz w rolnictwie,
        stad wieksza stopa zysku w fabrykach niz w folwarkach)...
      • prawdziwyzorba Re: Marks mial jednak racje... 03.09.07, 21:16
        Zresztą Biedronka jest już OK.
        Kupili ją właśnie Czesi


        W pozostałych marketach również nie wyprawia się takich przekrętów jak w raju na
        wyspie.


        praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4424088.html
        • bluff kapitalizm w/g zorby 03.09.07, 23:39
          kagan,czy ty czasem czytasz komentarze czytelnikow zaczym dolaczysz link do
          niesprawdzonych artykolow?Pracowales gdziekolwiek tak naprawde?A dlaczegoz to
          po kupnie przez czechow Biedronki jest juz lepiej?Ich kapitalizm i twoja
          teoria obowiazkowego wyzysku jest inna niz w polskich zakladach pracy?Te twoje
          teorie S/F zostaw dla siebie.
          • mrzorba Re: kapitalizm w/g zorby 04.09.07, 18:19
            Juz ci chba pisalem, ze jak na prawdziwego czlowieka sukcesu
            przystalo, nigdy zbrukalem rak praca, a zyje i zylem zawsze z pracy
            innych. I to jest wlasnie wielka tajemnica mego skcesu! wink
            Zdradzam ci ja za darmo, po przyjacielsku, wiedzac, ze i tak nie
            jestes w stanie powtorzyc mego sukcesu, a to dla tego, ze od
            dziecinstwa wbijano ci w glowe wielkie klamstwo, ze "bez pracy nie
            ma kolaczy". Otoz w realnym kapitalizmie tylko ci, co nie pracuja,
            sa wlascicielami kolaczy...
            • ratpole Re: kapitalizm w/g zorby 06.09.07, 02:54
              mrzorba napisała:

              > Otoz w realnym kapitalizmie tylko ci, co nie pracuja, sa wlascicielami kolaczy...

              Chyba ci sie kolka od motorynki myla z kolaczami, byly wlascicielu bylej motorynki
              • mrzorba Re: kapitalizm w/g zorby 06.09.07, 09:49
                Daj sobie spokij z ta wirtualna motorynka. Nigdy jej nie mialem.
                Mialem zas skuter marki Honda, ale to inna para kaloszy... wink
                • ontarian Re: kapitalizm w/g zorby 06.09.07, 18:06
                  mrzorba napisała:

                  > Mialem zas skuter marki Honda, ale to inna para kaloszy... wink
                  to i kalosze tez miales?
                  ty to widze jak bonk
                  do kozy w kaloszach chodzi, hehe
                  • mrzorba Re: kapitalizm w/g zorby 06.09.07, 21:05
                    Mialem tez i kalosze, ale nie na Cyprze, bo tam praktycznie nie ma
                    deszczow, rzek, jezior i trawy...
    • harlista Druga strona medalu 04.09.07, 00:18
      Leczą Polaków z uzależnień...

      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,4450184.html
      • mrzorba Re: Druga strona medalu 04.09.07, 18:21
        Dobry interes - dostarczamy Polakom "trawki" i inne "medykamenty",
        po czym wystepujemy do Unii o fundusze, aby ich leczyc od
        uzaleznien... wink
    • bluff Re: sukces zorby/kagana 05.09.07, 16:34
      zorba,jakie chamskie ataki?Kto nazwal cie tu chamem?Dostalo ci sie,ze jestes
      pasozytem pobierajac zolta rente(do tej pory nie napisales czy sie nalezy),ze
      naciagasz Au na $$$ bo masz niesplacone dlugi,ze nie masz pojecia o czym
      piszesz itp,ale od chamow nikt tu nie wyzywal,strasznie wrazliwy jestes
      zorbasmile,ja na twoim miejscu bym sie obrazil i przestal pisal na tym forum.
      Sproboj na innych forach,pamietam,ze tam dopiero ci dawali ad personamsmile.W
      takim The Economist np.po twoich kilku strasznie fachowych postach.
    • starywiarus Prawdziwy sukces, Lechu... 05.09.07, 16:58
      odniesiesz dopiero wtedy, kiedy na Szczecin Uni dojdą w słowniku
      angielskim do litery 'd', przeczytają hasło 'due diligence' i zbadaja
      twoja biografię. Zostaniesz wtedy wnet uwolniony od rzeczy tak
      przyziemnych jak zarabianie pieniędzy, i będziesz mógł się poświęcić
      całkowicie wsłuchiwaniu się w szmery własnej jaźni i uporczywe głosy w
      głowie. A jak ci się sprzykrzy, wpadnij do Australii. Komitet
      powitalny masz załatwiony. Nie wiem, czy zaoferują ci takźe bezpłatne
      zakwaterowanie, ale nie da się tego wykluczyć..
      • mrzorba Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 05.09.07, 17:32
        Rozumie sie, ze przy twej wydatnej pomocy... Tyle, ze Szczecin to
        nie Melbourne a tamtejszy uniwerek nie Monash... wink
        • bluff Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 05.09.07, 23:46
          Roznica miedzy nimi jest znaczna,zarobki podejrzewam tez,oraz zajmuje im to
          wiecej czasu niz Monash aby przekonac sie co za lemon kupili ale wczesniej czy
          pozniej....a moze juz?Daj znac koniecznie.
          • centurionblackcard Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 06.09.07, 02:50
            zorba tak cie czytam i czytam i tylko jedno mi przychodzi do glowy nie chcial bys sprobowac swoich sil na ktoryms z universytetow na Kubie?
            • mrzorba Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 06.09.07, 09:53
              Z checia, tyle ze nie znam dobrze hiszpanskiego. Ale gdyby byla
              posada na angielskojezycznym fakultecie, to czemu nie? "Kuba wyspa
              jak wulkan goraca.."! smile
          • mrzorba Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 06.09.07, 09:52
            Zabawisz sie w wiarusa i doniesiesz na mnie?
            • bluff Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 06.09.07, 14:36
              Kagan,jesli potrzebowales tlumacza w sadach Au i wykladales co najmniej 3X na
              Monashu to znajac slabo hiszpanski tez sobie spokojnie poradzisz na salach
              wykladowych u kubanczykow.Tylko sie pospiesz bo jeszcze twoje teorie moga miec
              wziecie,jak Fidel przeniesie sie do lepszego swiata to i ekonomia znow bedzie
              ta ktora ci za nic do glowy nie wchodzi ,i znow wyleja cie na zbity pysk.No a
              wtedy to juz tylko Pln.Korea,tam to ci juz nic nie ukradna,cudowny krajsmile
              • za_morzem wszystko sie zgadza, mial racje: 06.09.07, 18:41
                www.alternet.org/workplace/53962/
                • mrzorba Re: wszystko sie zgadza, mial racje: 06.09.07, 21:19
                  A bloated overclass can drag down a society as surely as a swelling
                  underclass. A great deal of the wealth at the top is built on the
                  low-wage labor of the poor.
                  ... it no longer takes a Marxist, real or alleged, to see that
                  America is being polarized between the super-rich and the sub-rich
                  everyone else. In Sunday's New York Times magazine we learn that
                  Larry Summers, the centrist Democratic economist and former Harvard
                  president, is now obsessed with the statistic that, since 1979, the
                  share of pretax income going to the top 1 percent of American
                  households has risen by 7 percentage points, to 16 percent. At the
                  same time, the share of income going to the bottom 80 percent has
                  fallen by 7 percentage points.
              • mrzorba Re: Prawdziwy sukces, Lechu... 06.09.07, 21:17
                Co sie uczepiles tego tlumacza. Kazdy kto choc troche mysli to
                korzysta z niego, bo to daje dodatkowy czas na przygotowanie
                odpowiedzi, i zawsze mozna zwalic wine na tlumacza, jak sie sad
                przyczepi. A o Kube sie nie martw. Cala Ameryka Lacinska idzie
                obecnie wzorem Kuby - popatrz chocby na Wenezuele, Chile czy
                Brazylie, gdzie rzadzi lewica. I tam donosy twoje czy wiarusa nie sa
                brane pod uwage, bo to nie Australia! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka