Dodaj do ulubionych

Pierwsza wizyta i złe doświadczenie !

01.07.08, 13:25
Kilka tygodni temu szukałem w internecie jakiś informacji na temat leczenia
niepłodności i akurat znalazłem placówkę przy ulicy Kasprzaka 2a w Szczecinie.
Napisałem e-maila i otrzymałem odpowiedź z numerem telefonicznym do recepcji
pod którym mam się umówić na wizytę.Wykonałem telefon i powiedziałem,że
jesteśmy małżeństwem ,które chciałoby zbadać swoją zdolność do posiadania
potomstwa,a w zamian usłyszałem oburzony, pretensjonalny i zarozumiały głos
kobiecy:"-Co pan chce i o co panu chodzi ?! "lub coś o podobnej
treści."-Ałaaaa !". We wstępie tej rozmowy zatkało mnie, tak jakby ktoś oblał
mnie kubłem zimnej wody. Nie wiedziałem co powiedzieć ,poczułem się jak
intruz,tak jakbym w czasach KOMUNY rezerwował sobie u jakiejś "Pani
Krysi"miejsce w kolejce po kiełbasę. W trakcie tej rozmowy czułem się jakby
tej kobiecie w ogóle nie zależało,aby mnie tam zarejestrować.Ten lekceważący
ton traktował mnie jak "idiotę",który nie wie o co mu chodzi. Otrzymywałem w
sposób lekceważący pytania:- o jakie badania panu chodzi ?,-czy to ma być
badanie nasienia?itd ....itp.... Pomyślałem sobie przez chwilę -przepraszam
bardzo,a skąd mam o tym wiedzieć?! -Przecież jestem laikiem w tych sprawach.
Nie mam pojęcia jak diagnozować płodność. Dzwoniąc do tej placówki oczekiwałem
miłej,krótkiej i w pełni dyplomatycznej odpowiedzi.Coś w tym stylu : "-Dzień
Dobry Panu . Klinika VitroLive Czym możemy panu służyć" lub :"-W czym możemy
panu pomóc " , albo tak "-Jeżeli pan jest pierwszy raz, to proszę się nie
obawiać zarejestruję pana na konsultację do pana doktora Rafała K.on wszystko
państwu wyjaśni i proszę chwilę poczekać zaraz panu znajdę wolny termin" itp
....itd....Pod koniec tej rozmowy czułem się jakbym na siłę wymuszał na tej
pani ,aby mnie tam zarejestrowała.W konsekwencji tego ona demonstracyjnie
swoim głosem dawała do zrozumienia, że robi "WIELKĄ ŁASKĘ", że mnie tam
zarejestruje. Po takiej rozmowie wizyta u pana doktora Rafała K. stała pod
"DUŻYM ZNAKIEM ZAPYTANIA ".Potem rozmawiałem z żoną ,ale nasza determinacja
wzięła górę i oboje zdecydowaliśmy,że tam pojedziemy.Potem zacząłem to
tłumaczyć,że być może ta pani miała swój zły dzień lub po prostu miała
okres.Być może z tego powodu była ta obraza na cały świat,ale w końcu dochodzę
do wniosku ,że w stosunku do klienta takiego zachowania nie ma co tłumaczyć.
Nigdy w życiu nie spotkałem się z takim zachowaniem umawiając się z
jakimkolwiek servisem czy salonem samochodowym na jakikolwiek przegląd lub
naprawę ,zawsze dostawałem krótką i kulturalną odpowiedź".-CZYM MOZEMY PANU
SŁUŻYĆ "itp...itd .W obecnym czasie nawet w kolejce po kiełbasę czuję sie i
słyszy kulturalne zachowanie. W piątek 13 czerwca w drodze z Kamienia
Pomorskiego do Szczecina w rozmowie z żoną rozważałem cel wizyty u tego
lekarza mając w myślach koszmar rozmowy z recepcjonistką. Po dotarciu na
miejsce obsłużył nas miły pan i kazał poczekać na doktora.W pewnym momencie
pojawiła się recepcjonistka,która powiedziała nam,że jest w zastępstwie i o
tej pracy nie ma jeszcze dokładnie pojęcia. Poprosiła małżonkę ,aby podała
nasze dane osobowe celem założenia kartoteki. Potem zaprosił nas doktor do
swojego gabinetu. Rozmowa była miła ,ten pan konkretnie wytłumaczył nam co
trzeba zrobić, to znaczy wykonać jedno z kluczowych badań jak badanie
nasienia. Mam złe doświadczenie jeżeli chodzi o badanie nasienia. Lekarz po
wizycie powierzył mnie całkiem przypadkowej pani,która była w zastępstwie za
koleżankę. Lekarz oznajmił mi abym się nie spieszył. Natomiast ta przypadkowa
pani wyznaczyła mi 10minutowy limt czasowy na oddanie nasienia. Dla mnie to
nie jest wysmarkanie nosa !!! Byłem w tym pomieszczeniu z żoną i próbowałem
zebrać myśli rozmawiając z nią. Miałem na myśli stosunek seksualny, ale nie
nakłaniałem do tego żony ,bo u kobiety seks zaczyna się w głowie. Wyprosiłem
żonę ,sam potem starałem się skupić i podjąłem decyzję .Zdjąłem spodnie
,starałem się zebrać myśli ,a tu za chwilę wtargnęła ta pani z recepcji po
nasienie .Ja nawet nie wykorzystałem wyznaczonego limitu czasowego ,bo na
blacie położyłem zegarek. Ja nawet w swoim własnym domu pukam do łazienki ,aby
nie zastać w niezręcznej sytuacji własnej żony. Dla mnie to wtargnięcie
podczas tej intymnej czynności to zwykły brak kultury osobistej ze strony tej
pani. Poczułem pewien dyskomfort, złość, wstyd i zażenowanie . Jeszcze przez
chwilę starałem się coś zrobić i zdenerwowany wyszedłem z tego gabinetu biorąc
za rękę żonę. Nie miałem ochoty tłumaczyć się przed tą lekkomyślną osobą:
-dlaczego nie oddałem nasienia? Żebym wiedział ,że nastąpi taka sytuacja to
bym skorzystał z toalety publicznej na dworcu głównym PKP w Szczecinie mając
pełną świadomość ,że mnie nikt nie popędza i nikt mi tego nie zakłóci. Dla
mnie ważnym czynnikiem aby dać nasienie do badania jest spokój i popęd
seksualny. Bez tych rzeczy w moim przypadku nie możliwe jest danie nasienia do
analizy. Nawet aktorzy ,którzy grają w filmach pornograficznych potrzebują
jakiejś rozgrzewki czy nawet zażywają jakieś afrodyzjaki, aby zagrać jakąś
scenę w filmie. Po wizycie w tej klinice miałem wyrzuty sumienia ,że czegoś
tam nie zrobiłem. Przed własną małżonką miałem ogromne poczucie winy
.Tłumaczyłem się przed nią ,przepraszając ją, ale na szczęście ona dobrze mnie
zrozumiała. Nawet zwierzęta ,od których jest pobierane nasienie do inseminacji
potrzebuje jakiegoś psychicznego przygotowania, bo bez tego, jest to fizycznie
niemożliwe do wykonania. Akurat moja żona jest z zawodu zootechnikiem i zna te
sprawy. J A bardzo poważnie traktuję sprawy związane z posiadaniem potomka.
To jest jeden z głównych celów mojego małżeństwa, aby zrealizować się jako
pełnowartościowy mężczyzna to znaczy jako "OJCIEC". Zacząłem poszukiwać innej
placówki i jeżdżę do Poznania do Centrum Leczenia Niepłodności „VITAL MEDIA”.
Tam jest pełna „kultura” to znaczy miła obsługa klienta, nawet warunki do
oddawania nasienia są w porządku, bo tam nie obowiązuje żaden limit czasowy i
nie ma tam kogoś za drzwiami , kogoś kto popędza, bo za mną czeka kilku innych
klientów. Jest tam kilka takich pomieszczeń ,pełen luzik, a dla oziębłych
panów znajdują się tam „świerszczyki”. Jest pełen komfort psychiczny ,bo wiele
par do takich placówek przychodzi zestresowanych. Jest tam drożej jak w
Szczecinie, ale wolę tam ,bo tam mam lepszy komfort psychiczny i jestem tam
poważnie traktowany.Nie będę tego komentować zostawiam to innym…….
Obserwuj wątek
    • elektra13 Re: Pierwsza wizyta i złe doświadczenie ! 01.07.08, 15:32
      Przeczytałam to z ogromnym niedowierzaniem. Żeby takie rzeczy działy
      się w prywatnej klinice, która za wszystko sobie nieźle liczy!! W
      głowie się nie mieści!
      My chodzimy do Invimedu w Warszawie. Mój mąż ma za sobą 2-krotne
      oddawanie nasienia i nie wspomina tego jakoś źle (pojutrze znowu
      idziemy).
      Nie ma żadnych limitów czasowych, są ładne pokoiki, gazetki,
      filmiki. Przeciez oddawanie nasienia do słoiczka to jest tak intymne
      i specyficzne doświadczenie, że powinno być w naprawdę godnych i
      sprzyjających warunkach. Eh....
      • Gość: X... Re: Pierwsza wizyta i złe doświadczenie ! IP: *.stargard.mm.pl 26.07.08, 14:18
        A my z moim mężem bardzo chwalimy sobie tę klinikę..... Mąż oddawał
        tam juz nasienie dwukrotnie i nigdy nie obowiązywał zaden limit
        czasowy!!! Zawsze wszystko było grzecznie, spokojnie i kulturalnie.
        Panie z recepcji są bardzo miłe i starają się pomóc jak tylko mogą
        najlepiej. Według nas jest to najlepsza klinika tego typu regionie -
        pod każdym względem!
    • aanidaa Re: Pierwsza wizyta i złe doświadczenie ! 11.08.08, 21:26
      z powodu podobnych odczuć i podejcia dr roberta s. zmieniłam klinikę
      na poznań
      życzę powodzenia i krótkich starań
      a.
    • Gość: Dorota Re: Pierwsza wizyta i złe doświadczenie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 08:56
      Pana arykuł to marna prowokacja. Jestem pacjentką Vitrolive i nigdy
      nie spotkałam się z nieprofesonalizmem recepcjonistki czy lekarzy.
      Zawsze, gdy dzwonię do recepcji, jestem miło i
      wyczerpująco "obsłużona". Trzeba było napisać krótko, że poleca Pan
      taką a taką konkurencyjną klinikię zamiast Vitrolive, a nie
      uwywnętrznił Pan swoje żale do całego świata w sposób typowy dla
      większości Polaków. Życzę powodzenia w staraniach i odrobinę
      szacunku dla innych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka