jej_maz
24.07.03, 03:28
Bylismy otoczeni ukladami i bezsensem. Nie nalezalem do bananowej mlodziezy i
aby miec wakacje, musialem myc wagony kolejowe w spoldzielni studenckiej.
Pamietam jednak, ze zarabialo sie tam tyle, ze co niektorzy dedykowali swoje
zycie permanentnym studiom, bo nigdzie indziej szans na takie zarobki nie
bylo - jeden z wielu paradoksow naszej mlodosci. A co Wam utkwilo w pamieci?