Dodaj do ulubionych

kompletnie zgłupiałam...

11.02.08, 10:01
Zawsze miałam zwierzaki, i psy i koty. Pół roku temu umarły dwie
moje ukochane suki, co ciężko odchorowałam. Zostałam z dwoma tylko
psami (i dwoma kotami) i obiecałam sobie, że już nikt więcej do
mojego "stada" nie przybędzie. Może kiedyś, za parę lat zechcę znowu
mieć jakąś piękną dziewczynę mojej ukochanej rasy. No i co - byłam u
znajomych na wsi, pokazali mi mieszkającą w stodole sukę, która się
tam oszczeniła, na dwóch chłopaczków są chętni, natomiast dwie
dziewczynki "pewnie się potopi, bo suki to nikt nie chce na wsi".
Wiem doskonale, że chociaż pieski mają już ok. 6 tygodni, to nikt
nie miałby skrupułów z ich topieniem, może nawet załatwiono by
to "prościej" - waląc łopatą albo zakopując żywcem... No i wróciłam
do domu z dwoma totalnie zapchlonymi i zarobaczonymi gnojkami. Nie
dość że w łeb wzięły moje postanowienia o niebraniu żadnych nowych
psów, to jeszcze wzięłam takie totalnie niepodobne do niczego
kundle, ja - wielbiciel jednej jedynej ukochanej przeze mnie rasy,
przygarnęłam takie krzywonogie, żabowate "cusie". Nawet trudno
przewidzieć co z nich wyrośnie. Piękne nie będą - to na pewno.
Zwłaszcza jedna. Straszny z niej przymilak. Są od przedwoczoraj, już
odpchlone i po po pierwszym rzucie odrobaczenia. Glisty jak
spaghetti z nich wylazły. Martwe pchły wyczesywałam z nich
garściami. Moje stare psy i koty - poobrażane. Istnienia maluchów
nie przyjmują do wiadomości, ich "kojec" omijają wielkim łukiem.
Oczywiście nie ma mowy o żadnym braniu do łóżka, odgrodziłam szafką
kawałek przedpokój i tam siedzą na razie. Moje księżniczki zawsze
spały z nami, ale to były księżniczki...
Ech, naprawdę totalnie mi odbiło...
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 11:55
      Chwali Ci się że uratowałaś malce...
      Ale ja jakoś tak odnoszę wrażenie, że nie będą obdarzone wielką miłością.... Są dla Ciebie TYLKO brzydkimi kundlami, przykrym skutkiem posiadania sumienia...
      Mam nadzieję, że moje wrażenie jest mylne... a nawet jesli nie jest to mam nadzieję, że się zmieni....
      • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 15:09
        Hmm, na razie o miłości to nie ma mowy, zresztą - to chyba nie jest
        warunek konieczny do tego, żeby posiadany przez nas pies był
        szczęśliwy? Miałam w życiu wiele psów, ale nie o wszystkich z nich
        mogę powiedzieć, że je kochałam. Niektóre po prostu bardzo lubiłam i
        nie sądzę, żeby były jakoś nieszczęśliwe z tego powodu :)
        • tenshii Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 15:21
          plucha napisała:

          > Hmm, na razie o miłości to nie ma mowy, zresztą - to chyba nie jest
          > warunek konieczny do tego, żeby posiadany przez nas pies był
          > szczęśliwy? Miałam w życiu wiele psów, ale nie o wszystkich z nich
          > mogę powiedzieć, że je kochałam. Niektóre po prostu bardzo lubiłam i
          > nie sądzę, żeby były jakoś nieszczęśliwe z tego powodu :)

          No to zależy od podejścia... Nie wyobrażam sobie mieć w domu stworzenia, którego bym nie obdarzyła miłością. Dlatego na przykład nie wzięłam sobie do domu kota bo wiem, że nie potrafiłabym obdarzyć go miłością, po prostu nie lubię kotów w swoim mieszkaniu.

          Jednak według mnie zwierzę, a szczególnie pies odczuwa podejście swojego pana/pani do siebie i wie jakie panuja między nimi relacje.

          Mój poprzedni pies bardzo często przychodził do mnie, przytulał się, wiedział kiedy byłam zła, a kiedy smutna i zawsze wtedy starał się mnie pocieszyć, zlizywał zawsze moje łzy z policzków.

          Z tymi psami w domu nie będziesz szczęśliwa ani Ty ani one.
          Oddaj je, na pewno znajdzie się ktoś kto je przyjmie z otwartymi ramionami. Jest wielu ludzi, dla których kundelek to najwspanialsza rasa na świecie.
          • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 16:10
            To ładne co piszesz, ale moim zdaniem mocno przesadzone. Za bardzo
            utożsamiasz ludzkie uczucia ze zwierzęcymi, jednak trochę innymi niż
            nasze. Jak będziesz psu okazywała nadmiar miłości to wychowasz sobie
            rozwydrzonego dominanta i tyle :)
            A co do oddania - wcale to nie takie proste i wesołe znaleźć
            chętnych. Poza tym ja bardzo nie lubię oddawać w obce, nieznane ręce
            stworzeń, za które już raz wzięłam na siebie odpowiedzialność. Taka
            nieufność chorobliwa :)
            • a_na Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 13:02
              To bardzo pięknie,że przygarnęłaś te dwie psie kuleczki,ale tym zdaniem mnie
              powaliłaś...

              plucha napisała:
              > Jak będziesz psu okazywała nadmiar miłości to wychowasz sobie
              > rozwydrzonego dominanta i tyle :)

              chyba się naoglądałaś pani "zoopsycholog" od siedmiu boleści w TVN-ie...
              Dawno takiej bzdury nie słyszałam...
              • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 14:11
                a_na napisała:

                > chyba się naoglądałaś pani "zoopsycholog" od siedmiu boleści w TVN-
                ie...
                > Dawno takiej bzdury nie słyszałam...

                W życiu nie oglądałam żadnych zoopsychologów, ani na TVN-ie, ani
                gdzie indziej. Nie czytałam też żadnej z szeroko reklamowanych
                książek typu "okiem psa" czy jak tam... Mówię z własnego
                doświadczenia, przy czym - zaznaczam - pisząc o nadmiernym
                okazywaniu miłości mam na myśli po prostu niekontrolowane
                rozpieszczanie "ukochanego niuniulka", uleganie jego zachciankom, no
                ogólnie rzecz biorąc "bezstresowe wychowanie", co na ogół do niczego
                dobrego nie prowadzi, zwłaszcza jak obiektem jest piesek z
                charakterkiem, który to bezwstydnie wykorzystuje.
                • a_na Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 16:31
                  plucha napisała:
                  > Mówię z własnego doświadczenia, przy czym - zaznaczam - pisząc o nadmiernym
                  okazywaniu miłości mam na myśli po prostu niekontrolowane
                  > rozpieszczanie "ukochanego niuniulka", uleganie jego zachciankom, no ogólnie
                  rzecz biorąc "bezstresowe wychowanie", co na ogół do niczego dobrego nie
                  prowadzi, zwłaszcza jak obiektem jest piesek z
                  > charakterkiem, który to bezwstydnie wykorzystuje.

                  Brak wychowania a miłość do psa to dwie zupełnie różne sprawy...przynajmniej dla
                  mnie.
                  Masz rację,że pies nie wychowany zazwyczaj jest,delikatnie mówiąc, trudnym
                  domownikiem.
          • misia007 Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 16:15
            Tenshii co to psychologem jestes.Mnie sie wydaje,ze psy a raczej suczki nie
            mogly trafic lepiej.Ktos kto bierze odpowiedzialnosc za niechciane kundelki,
            ratujac je od smierci ma wielkie serce i to starczy.Wszystkie nasze koty byly
            wlasnie takie, uratowane a to zobowiazuje i wytwarza więz miedzy czlowiekiem a
            zwierzęciem na zawsze.A co do kotow to jest jeszcze cos bliższego i osobistego.
    • marzenia11 Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 16:06
      A mi jakoś trudno uwierzyć, że mogłaś wziąć do domu psy tylko z
      litości i dla spokoju sumienia.. Myślę, ze przynajmniej współczucie
      Ci towarzyszyło i pewnie ogólna sympatia do psów.. Tak dla "czystego
      sumienia" zmagasz się z robakami, pchłami i ogólnie rzecz biorac
      mało sympatycznymi sprawami? Żebgy sie opiekować i znosić takie
      rzeczy trzeba mieć przynajmniej trochę pozytywnego uczucia - czy to
      do zwierzaka czy do ludzi.Nie wierzę.
      Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie :)
    • moonalisa Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 16:54
      Faktycznie Plucha ,odbiło Ci:)... ale tak serio ,to jakbym czytała samą
      siebie,tez przygarniam do dziś biedne ,porzucone zwierzaki/psy i koty/ i za
      każdym razem mówię ,że to ostatni raz!Myślę ,że po doprowadzeniu psiaków do
      zdrowia i odpowiednim przygotowaniu do życia z człowiekiem w domu/nikt nie chce
      dzikusów ze wsi/,możesz znależć im odpowiednich opiekunów,bo masz już niezłe
      stadko w domu.A propo miłosci do zwierząt,to prawda pies psu nie równy,niektóre
      się lubi i się je ratuje /ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości i miłosierdzia / a
      inne się kocha...tak poprostu.A jak je pokochasz ,to nie oddasz i będzie
      problem.W razie kłopotów podaj kontakt do siebie,będziemy im szukać
      domów/tel.miasto.info o pieskach i foto/Pozdrawiam gorąco
      • drahe Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 21:01
        Plucha, jestem pelna podziwu dla tego, co zrobilas, jak i dla
        wszystkich, ktorzy angazuja sie w ratowanie biednych stworzen. Co
        innego sie wymadrzac na forum o milosci do psow, a co innego
        przygarnac zapchlone i zarobaczone szczeniaki, z ktorych nie
        wiadomo, co wyrosnie.
        Ja przyznaje szczerze nie zdobylabym sie na cos takiego.

        A co do dyskusji o kochaniu to tez dodam swoje zdanie: nie prawda,
        ze wszystkie psy, ktore sie ma kocha sie tak samo. Jakies 10 lat
        temu przywiozlam od kolezanki "ze wsi" psa, ktory od poczatku wybral
        sobie na pana mojego tate. Ja go wprawdzie lubilam, ale to byl taty
        pies. Sunie, ktora mam teraz, wybralam sobie swiadomie, glownie ze
        wzgledu na cechy charakteru jakie ta rasa posiada. I zawsze bede
        miala ta rase.
        • tenshii Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 21:15

          Jeśli pijesz do mnie to:

          drahe napisała:

          > Plucha, jestem pelna podziwu dla tego, co zrobilas, jak i dla
          > wszystkich, ktorzy angazuja sie w ratowanie biednych stworzen.

          Napisałam na początku swojej wypowiedzi, że chwała jej za uratowanei tych piesków.

          Co
          > innego sie wymadrzac na forum o milosci do psow, a co innego
          > przygarnac zapchlone i zarobaczone szczeniaki, z ktorych nie
          > wiadomo, co wyrosnie.

          Jeśli to naprawdę apropo mnie to nie wiesz czy w jakiś sposób pomagam zwierzakom czy nie. Niestety mam bardzo małe mieszkanie, ograniczone środki i wózek inwalidzki pod d... i nie jestem w stanie zaadoptowac ŻADNEGO pieska. Nie znaczy to jednak, że mam gdzieś bezdomnie zwierzaki bo np pomagam wrocławskiemu schronisku na różne sposoby i wpłacam co miesiąc na konto pewnej organizacji 50 zł... Niby nic, ale to wszystko na co mnie stać w tej chwili.

          > Ja przyznaje szczerze nie zdobylabym sie na cos takiego.

          Ja bym się zdobyła... gdybym mogła.
          Całe życie miałam kindelki. niepodobne do żadnej rasy.
          Niestety teraz przyjęcie takiego pieska jest niemożliwe.
          >
          > A co do dyskusji o kochaniu to tez dodam swoje zdanie: nie prawda,
          > ze wszystkie psy, ktore sie ma kocha sie tak samo. Jakies 10 lat
          > temu przywiozlam od kolezanki "ze wsi" psa, ktory od poczatku wybral
          > sobie na pana mojego tate. Ja go wprawdzie lubilam, ale to byl taty
          > pies. Sunie, ktora mam teraz, wybralam sobie swiadomie, glownie ze
          > wzgledu na cechy charakteru jakie ta rasa posiada. I zawsze bede
          > miala ta rase.

          To prawda. Jednego mozna kochać bardziej, innego mniej.
          Chodziło mi po prostu o to, że jeśli cały czas ma na nie patrzeć jako na okropnie brzydkie kundle w niczym nie przypominające jej ukochanej rasy to i ją to zmęczy i te psy. Mogą stać sie przykrym obowiązkiem.

          Tak jak napisałam wcześniej: mam nadzieję, że to się zmieni.
          • iwa_ja Re: kompletnie zgłupiałam... 11.02.08, 23:07
            Plucha... Jesteś wielka.
            Moja KUNDLA Ci to mówi w moim imieniu.
            Wzięłabym jeszcze COŚ, ale mnie nie stać. Z moją kundlą jeżdżę co dwa tygodnie
            Warszawa - Kraków (przejazd pociągiem za psa: 15 zł, z nadzieją, że nie będzie
            palantów w przedziale, co nie lubią psów).
            Ja można było wyczytać w Twoim pisaniu, że się wahasz czy inne takie?
    • majenkir Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 00:17
      Fakt, kompletnie zglupialas i totalnie Ci odbilo. Zazdroszcze jak
      cholera :)).
      Duzo radosci z maluchami zycze!
    • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 09:30
      Dzięki wszystkim za ciepłe słowa! Sunie mają się dobrze, wczoraj
      zostały przeniesione z prowizorycznego kątka w przedpokoju
      do "pokoju dziecinnego", który urządziliśmy im w pralni. Mają apetyt
      i stopniowo wraca im do normy kupkanie, na początku miały trochę
      rozwolnienia, zapewne w wyniku przestawienia na inny pokarm. Są
      jeszcze malutkie (podejrzewam jakieś 5 tygodni) i pewnie dobrze by
      było, gdyby jeszcze trochę ssały mamę, ale niestety - wyszło jak
      wyszło, nie było możliwości dłużej je zostawić w tej stodole.
      Są zupełnie niepodobne do siebie, chociaż siostry - jedna na
      dłuższych łapkach, czarno-biała, o sierści raczej gładkiej, z
      dłuższą kufą i oczkami takimi skośno-wyłupiastymi :) Druga to
      puchata (jak zabawka ze sztucznego futerka), miśkowata kulka na
      króciutkich nóżkach, z szerokim łebkiem i oczkami malutkimi jak
      koraliki. Postaram się wstawić zdjęcia, może jutro - pojutrze.
    • iwa_ja Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 09:51
      Oj, za szybko wcisnęlam! Chciałam tylko zapytać, czy bedziesz miała
      te dziewczynki, czy też będziesz szukać im domu? (tak tylko pytam,
      niestety)
      • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 11:28
        W sumie to jeszcze się nie zastanawiałam... Tzn. biorąc je założyłam
        z góry, że nie liczę na znalezienie chętnego, bo z doświadczenia
        wiem, że to proste nie jest, a ja nie mam głowy do szukania i
        przekonywania potencjalnych nabywców. Nie znoszę wpierać komuś
        zwierzę siłą. Albo ktoś jest zdecydowany bez reklamy, albo do
        widzenia. Aczkolwiek, gdyby trafiła się jakaś dobra dusza, to
        zapewne zdecydowałabym się oddać... Chyba. Po gruntownym
        prześwietleniu delikwenta :))
    • moonalisa Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 12:18
      Plucha ,czekamy na zdjęcia!!!....zrobilaś mi ,,apetyt" na jedną z
      nich/czarno-białą/to chyba cos w rodzaju foksterierka gladkowlosego? a druga coś
      w stylu pomeraniana?,lub corgi?Juz nie mogę się doczekać,kiedy je zobaczę:)
      • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 12:54
        No nie, foksterierek odpada. Raczej coś w rodzaju nierasowego
        ratlerka, z takich co mają tendencję do wyłupiastych i szeroko
        rozstawionych oczek oraz do przodozgryzu :) Z tym że sierść
        dłuższa, no i białe łapki i łatki.
        Co do drugiej, to faktycznie, po obejrzeniu zdjęć z hodowli corgi
        widzę w niej pewne podobieństwo do szczeniaka tej rasy. Ale któż
        może wiedzieć jak to się dalej rozwinie???
        Czy Twój "apetyt" oznacza poważne zainteresowanie adopcją?
        • drahe Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 17:54
          Tenshii, nie Ciebie mialam na mysli, a raczej siebie. Jak juz
          napisalam, nie zdobylabym sie na to, by wziac do domu 2 szczeniaki,
          choc uwazam, ze kocham psy. Bym moze jakis czas po zdarzeniu miala
          nieczyste sumienie, ale w koncu bym pewnie szczeniaczki zapomniala.

          Plucha, postaraj sie znalezc domki pieskom, poki sa jeszcze male.
          Moze napisz, jaka byla ich mama i tato, o ile to mozna stwierdzic.
          Jesli nieduze, to latwiej Ci bedzie znalezc domki.

          Oczywiscie, jesli masz duuzo czasu, pieniedzy i olbrzymi ogrod to
          wszystkie Twoje zwierzaki sie pomieszcza.
        • moonalisa Re: kompletnie zgłupiałam... 12.02.08, 20:17
          Muszę to skonsultować z rodzinką,ale najpierw wstaw zdjęcia.
    • plucha Re: Zdjęcia! 13.02.08, 08:44
      Wstawiłam zdjęcia dziewczynek na fotoforum:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,75633745.html
      • iwa_ja Re: Zdjęcia! 13.02.08, 09:27
        O Jessssu, jakie słodkie!!!!
    • dalenka.zet Re: kompletnie zgłupiałam... 13.02.08, 11:05
      czy wziął już ktoś te psinki? jezeli nie to ja bym chciała malutką
      suczke, jestem ze szczecina
      • tenshii A nie mówiłam :) 13.02.08, 12:14
        Cudownie :)
      • dalenka.zet Re: kompletnie zgłupiałam... 13.02.08, 16:21
        jezeli zdecyduje się pani oddać jedną suczkę to proszę o kontakt na
        gg 4858177, lub tel 0792 544 234 z góry dziękuję i pozdrawiam;)
        • plucha Re: kompletnie zgłupiałam... 15.02.08, 09:26
          Nie chcę rozdzielać suczek, jeśli już bym je oddawała to
          w "pakiecie". I tak zostały za wcześnie zabrane matce (przypominam,
          że mają nie więcej jak 5-6 tygodni), dobrze że mają chociaż siebie
          nawzajem. Na razie tak czy owak pozostają na miejscu, nie są jeszcze
          zaszczepione i do końca odrobaczone. Chcemy z mężem wykorzystać ten
          czas na przemyślenie i podjęcie ostatecznej decyzji.
          Poza tym wolałabym jednak oddać je gdzieś bliżej niż do Szczecina
          (jestem w W-wy) - chociażby dla łatwiejszej kontroli nabywcy.
          • dalenka.zet Re: kompletnie zgłupiałam... 15.02.08, 09:36
            wydaje mi sie ze chyba jednak pani je zatrzyma;)nie jestem bezduszna
            i nie chciałam brać maleństwa na pastwe losu i samego zostawiać w
            mieszkaniu, zdaję sobie sprawę z tego że są na to za malutkie, ja
            wychodzę tylko na 3h dziennie, reszte czasu byłabym z maleństwem i
            mam sukę jamnikopodobną która raz miała ciaże urojoną i raz coś
            podobnego do ciąży urojonej i na pewno zaakceptowałaby psie dziecko
            i się nim opiekowała, tak mysle poniewaz w czerwcu znalazłam
            malutkiego kotka ktorego od rzazu zaakceptowała i traktowała jak
            swojego szczeniaczka
          • dalenka.zet Re: kompletnie zgłupiałam... 15.02.08, 09:37
            a co do kontroli to mogłaby pani o to poprosić wolontariuszy z
            dogomanii, którzy na pewno by mnie prześwietlili;)
    • moonalisa Re: kompletnie zgłupiałam... 14.02.08, 23:26
      plucha ....chyba Cię kocham....za to co zrobiłaś...utwierdzilaś mnie w tym co robię
      • emil-ka21 Re: kompletnie zgłupiałam... 15.02.08, 22:14
        plucha jestes wspaniała:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka