Dodaj do ulubionych

Dziwozony, dziwożony..

05.12.05, 14:34
Podobno to żony dziwów? (L. Kamiński) A cym sie zajmowały? Rodzyniym
podrostków, ftorek pote wrucały do Dunajca i straciyły sie w jego nurtak
kansi pod wodom
dziwozony - w słowniku ST. Hodorowicza - to duchy leśne... To w końcu
kim te dziwozony były, ftore tyz i w śpiywce: "Hej ide w las" momy?
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 06.12.05, 16:10
      to piyrszy roz suysza - tak u wos sie godo?
    • dialektolog Re: Dziwozony, dziwożony.. 12.12.05, 17:53
      ciupazka napisała:

      > Podobno to żony dziwów? (L. Kamiński) A cym sie zajmowały? Rodzyniym
      > podrostków, ftorek pote wrucały do Dunajca i straciyły sie w jego nurtak
      > kansi pod wodom
      > dziwozony - w słowniku ST. Hodorowicza - to duchy leśne... To w końcu
      > kim te dziwozony były, ftore tyz i w śpiywce: "Hej ide w las" momy?

      "Divá žena" to jest "dziko baba", czyli i "binka", i nimfa leśna, a może jeszcze
      co innego.
      • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 12.12.05, 21:04
        jo by sie odwazou mozno zapytac eli to niyma heksa smile)
        • dialektolog Re: Dziwozony, dziwożony.. 13.12.05, 10:35
          szwager_z_laband napisał:

          > jo by sie odwazou mozno zapytac eli to niyma heksa smile)

          Nie, to inna mitologia. Dziwożony niekiedy lotały po sagu i chopów napasztowały.
          • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 13.12.05, 13:56
            no to mozno to cos kole naszyj Mory? smile

            schlesien.nwgw.de/35x5x0.xhtml
            suowo Heksa we Slonsku je dosc elastyczne - niywia czi wiysz? smile)
            • dialektolog Re: Dziwozony, dziwożony.. 13.12.05, 23:21
              Tyz niy.
              O tyj morze od Olescha toch czytoł.
              Synek od dziwożony to na Śląsku "PODCIEP".
              Zob. fr. art. ze "Słownika folkloru polskiego":
              artur.czesak.webpark.pl/Stronica/boginki.html
              • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 14.12.05, 07:22
                Dziynki smile

                Ciekawe - klar ze znom okreslynie podciepa, ale ze tymi boginkami to mi sie
                jakos ciynszko cos pochytac ....

                wiym ze utopce podmiyniali bajtli, ale niy kojaza tego juzas w stosunku do
                rodzaju zynskego - a to by musiaua logicznie byc Meluzyna. Ta juzas niy za
                bardzo sam tysz pasuje.Abo?

                Zowitka tysz miaua podciepa, ale zowitka to przeca ino panna z dzieckym ...

                hm ...?
                • szwager_z_laband ps 14.12.05, 07:41
                  cos co wysznupouechsmile

                  Boginka

                  mamuna, dziwożona, odmienica, babula, bogunka;





                  Żeński demon leśny, podstępny i niebezpieczny. Boginki zamieszkiwały brzegi
                  rzek, potoków i okolice zbiorników wodnych, choć często zapuszczały się do osad
                  ludzkich i nie były związane z jednym miejscem. Głównym niebezpieczeństwem z
                  ich strony była zamiana nowonarodzonego dziecka, najczęściej jeszcze nie
                  ochrzczonego. Mamuny kradły matkom dzieci, często pozostawione samym sobie, ale
                  demony te miały też różne sposoby na wywabienie matki z domu – w miejsce
                  zabranych niemowląt podrzucały swoje własne – brzydkie, płaczliwe i
                  niegrzeczne, zwane podmieńcami czy odmieńcami.

                  Dzieci boginek charakteryzowały się dziwnym i groźnym wyglądem, m.in. długimi
                  zębami i pazurami, owłosionym ciałem, a także złośliwością, krzykliwością i
                  niezwykłą żarłocznością – pozostawiony sam sobie odmieniec potrafił pochłonąć
                  całe domowe zapasy. Podmieńce nie dożywały zwykle dorosłego wieku.

                  Boginki z kolei miały postać bardzo brzydkiej starej kobiety, o wielkich i
                  długich piersiach, które zarzucały sobie na plecy. Miały długie i proste włosy
                  i owłosione ciało, na głowie nosiły niekiedy czerwoną czapeczkę.

                  Jako sposobu na te demony stosowano najczęściej dziurawca, ale też przytulii i
                  brzozowych witek, którymi bito odmieńca, dopóki płacz nie przywabił boginki,
                  która miała oddać ukradzione dziecko. Wiązano ponadto dziecku na rączce
                  czerwonej wstążki, wkładano czapkę w czerwonym kolorze i chroniono je przed
                  światłem księżyca. Istniał też zakaz prania pieluszek po zachodzie słońca, gdyż
                  informowało to przebywające nad rzekami boginki o potencjalnej ofierze.
                  • szwager_z_laband kuknij sam! 14.12.05, 07:46
                    64.233.161.104/search?
                    q=cache:wZMUpG97NcEJ:www.um.bierun.pl/opracowania/ZH29-0.pdf+slaska+mamuna&hl=de
                    • szwager_z_laband Re: kuknij sam! 14.12.05, 07:48
                      jeszcze rozsmile

                      www.um.bierun.pl/opracowania/ZH29-0.pdf
                      • dialektolog Re: kuknij sam! 14.12.05, 14:01
                        Bardzo ciekawe.
                        • szwager_z_laband Re: kuknij sam! 14.12.05, 15:14
                          no i jedna ino malucko zmianka na nasz temat - znaczy niy dzowia sie juz ze
                          tego niyznouech smile
    • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 14.12.05, 15:16
      Ciupazko tak to dziynki tobie wiym tera ize u nos ich za wiela niy bouo tych
      Dziwozon, a jak bouy to godali na nie Mamuna smile)
      • dialektolog Re: Dziwozony, dziwożony.. 15.12.05, 09:14
        I jeszcze tu można poczytać:
        monika.univ.gda.pl/~literat/podania/126.htm
        i tu:
        republika.pl/dusiolek64/naukowo/wytrop_dusiolka_2.html
        Dzikich bab strzec się należy.
        AC
        • dialektolog Re: Dziwozony, dziwożony.. 15.12.05, 09:25
          I jeszcze informacje etnograficzno-dialektologiczne:

          Dziwożony (boginki), północnice są to istoty niewieście i pokazują się tylko o
          północy w szatach białych jak śnieg wad ME VII 6;
          Dziwożony są to [...] istoty na poły demoniczne, którym lud naznacza władzę
          porywania w dzień Zielonych Świątek młodych chłopców Sier Wisła III 481

          Bali sie tyz, bo przecie wte jesce widowali po polak strzygonie, dziwozonki,
          płanetniki pn-wsch ok N Targu Wierchy XVI s 47.
          • szwager_z_laband Re: Dziwozony, dziwożony.. 15.12.05, 15:01
            no ja u nos bouy jeszcze przeca "dziwolongi" smile
    • jelik dziwozony-przerazające "poczwary"? 20.01.06, 17:41
      dziwozony, a w którym momencie jest mowa o dziwozonach w spiywce "hej ide w
      las"???? czy chodzi o tą napisana prza Kazimierza Przerwe Tetmajera???jakos
      sobie nie przypominam. z opowiadań, pamietam,że to były takie kobiety z
      ogromnymi piersiami(co tam piersi, to były ogromne "cycki"-przepraszam za
      wyrażenie, one były tak duże i długie, dlatego by nie przeszkadzały w chodzeniu,
      dziwozony przerzucały je przez ramię, ponoć porywały dzieci, a w zamian
      podrzucały ludziom swoje, paskudne potomstwo. brrrr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka