andaef
05.04.06, 09:36
jestem zalamana,
nie wiem, co jeszcze moge zrobic, zeby pomoc Natalce,
juz zaczynam sie bac, ze nigdy nie bedzie zdrowa.......
Natalka od sierpnia chodzi do logopedy, od 2 m-cy uczestniczy w programie
wczesnej interwencji (w kazdym tygodniu logopeda, psycholog, muzykoterapia,
grupowe zajecia psychoruchowe), od 2 tygodni chodzi na jeszcze jedne zajecia
grupowe z psychologiem, juz w inne poradni,
od prawie 4 miesiecy jest na depakinie, w piatek dostanie ostatni zastrzyk
Celebrolizyny (seria 20 zastrzykow).
i zadej poprawy, mialam nadzieje, ze terapia i zastrzyki odniosa jakis skutek
a tu nic, pojawily sie w tym czasie 2 nowe slowa, ktore pewnie i tak by sie
pojawily bez tych wszystkich rzeczy,
czuje sie jak wyrodna matka, ktora ciaga dziecko po jakis szpitalach na coraz
bardziej szczegolowe badania, faszeruje je jakimis swinmstwami i ciaga przez
cale miasto na zajecia (godzina drogi do osrodka),
moze ja cos zaniedbalam?
moze czegos nie wiem?
moze cegos nie dopilnowalam?
czuje sie strasznie, tym bardziej ze zameczam dziecko jakimis terapiami,
ktore nie daja zadnych wynikow.......
powiedzcie mi jak mam jej pomoc? co moge jeszcze zrobic?
czy znacie moze jakiegos lekarza, ktory bedzie mogl pomoc Natalce?
pozdr.
A.