Gość: olo
IP: *.chello.pl
02.07.08, 21:05
Witam,
wlasnie wrocilismy po dwoch tygodniach spedzonych w Nerja ok 60 km na wschod
od Malagi czyli wybrzeze Andaluzji. Jedni powiedza ze to Costa del Sol inni
moze beda sie upierac ze to Costa Tropical :)
Wyjazd dwu osobowy organizowany na wlasna reke.
Przelot w tamta strone samolotem z Krakowa do Londyn Gatwick (EasyJet)
po kilku godzinach przesiadka na samolot do Malagi (EasyJet).
Ciekawostka pierszym pilotem byla kobieta :) blondynka a jedna ze stwardes
byla muzulmanka w chuscie na glowie, mila sympatyczna, usmiechnieta
profesjonalistka. Zreszta ladowanie w Maladze bardzo dobre, delikatne, od dzis
bede wybieral samoloty prowadzone przez kobiety :)
Powrot podobnie z Malagi do London tym razem Luton (EasyJet) i przesiadka na
WizzAir do Katowic.
koszt przelotu w obie strony dla 2 osob to 1200zl. Bilety rezerwowalismy w marcu.
Na lotnisku czekal na nas Ford Fusion pozyczony na 3 doby rezerwacja przez
internet www.hispacar.com w sumie za 53EURO odbior w miejscowym biurze
AuriaCrown. Auto po 3 dniach oddalismy w Nerja gdzie mielismy zarezerwowany
apartament ze strony www.booking.com
Bardzo blisko centrum, morza i znanego forumowiczom Balkonu Europa
Apartament na 3 pietrze, pokoj dzienny z kanapa i stoliczkiem, stol z 4
krzeslami, TV SAT, balkon, aneks kuchenny w pelni wyposazony: mikrofala,
piecyk, lodowka, expres do kawy, czajnik elektryczny, itp. itd., lazienka i
sypialnia. Dwie klimatyzacje osobno w pokoju i osobno w sypialni.
koszt za 14 dni 680EURO
Na miejscu zrobilismy sobie kilka wycieczek
1. Ronda - ok 170km, stare miasteczko na skale, ciekawy most laczacy stara i
nowa czesc miasta, zwiedzamy od srodka arene korridy mozna wejsc na plyte i
przez chwile poczuc sie jak torreador albo byk co kto woli :) W Rondzie duze
problemy ze znalezieniem miesca do zaparkowania samochodu. W koncu wjechalismy
na parking pod korrida mimo ze wisial napis FULL :)
2. Gibraltar - ok 200km, duzy korek przy wiezdzie stalismy okolo 20 minut,
sprawdzanie paszportow, jak wiadomo Wielka Brytania nie jest w Schengen. Tuz
za budkami strazy granicznej jest lotnisko, pas starowy przecina sie
prostopadle z droga, kiedy staruje lub laduje samolot ruch samochodowy jest
zatrzymywany jak na przejezdzie kolejowym - rewelacja :) Nastepnie koleja
linowa na szczyt skaly, tam fotki z malpami bezogonowymi i piekne widoki na
port jak i na otwarte morze. Nastepnie jedziemy na Europa Point skad widac lad
Afryki. Po drodze mijamy 100 tonowe dzialo, sliczny wodospad wyplywajacy
wysoko ze skaly tworzacy ciekawy omszaly spektakl na szarej skale,
przedzieramy sie waski ciemnymi tunelikami ale warto :) Na Europa Point jest
tez ladna arabska swiatynia i ... latarnia morska ale obie wydaja sie
zamkniete dla turystow. Przy wyjezdzie jeszcze wiekszy korek do granicy
stalismy z 30 minut. Aha ruch samochodowy :) prawostronny.
3. Benelmadena - Selwo Marina, pokazy delfinow, lwa morskiego, foki, pigwiny,
flamingi, egzotyczne ptaki i weze - atrakcje bardziej dla dzieci niz dla
doroslych ale to moje zdanie. Duzo wiekszy park wodny dodatkowo z Orkami jest
na Lazurowym Wybrzerzu w Antibes kolo Nicei. Tam zwierzyna duzo bardziej
wytrenowana i pokazy z wiekszym rozmachem. W Benalmadenie spotkala nas niemila
przygoda, ktos wlamal sie do naszego pozyczonego autka. Zamek w drzwiach byl
zniszczony a samochod otwarty. Na szczescie nic w nim nie zostawilismy tylko
bylo troche zalatwiania raportu na policji potrzebnego potem w wypozyczlni.
Tego samego dnia w wypozyczalni oddalismy uszkodzony samochod, dostalimy nowy
sprawny bez dodatkowych oplat. Aha samochody w wypozyczalni nowe prawie prosto
z fabryki rok produkcji 2008. Bylem zaskoczony spodziewalem sie "starych
trupow" a nasz Fusion mial przejechane 3500km
4. Antequera ok 100km po drodze do Sevilla, ciekawe groty z epoki kamiennej i
widok na gore przypominajaca ludzka twarz cos w rodzaju naszego Giewonu w
Zakopanem
5. Sevilla - ok 300km, po drodze kawa w przydroznym barze oczywisie "kon
leczie" czyli z mlekiem w szklance. Przy barze a wlascie pod barem mnostwo
smieci z opakowan po cukrze,w takich barach bywaja miejscowi a to oznacza ze
tam warto sie zatrzymac. W Sevilla oczywiscie Real Alcazar plus ogrody moze
nie tak okazaly jak Alhambra ale dla milosnikow Hiszpani i stylow Arabskich na
pewno obowiazkowy punkt wycieczki. Oczywiscie katedra de Santa Maria plus
wieza Giralda z dzwonami, nietypowym wejsciem nie po schodch ja to zwykle bywa
ale "pod gorke" po pochylych chodnikach w kolo wiezy. Wspaniale widoki na
centrum Sevilli. No i oczywiscie arena walki bykow duzo wieksza niz ta w
Rondzie z przewodnikiem ale bez mozliwosci wejscia na plyte.
Na koniec spacer wzdluz rzeki do Arabskiej wiezy, ponoc kiedys po drugiej
stronie stala druga wieza i w razie ataku obcych wojsk rozciagano lancuch
pmiedzy wiezami uniemozliwiajac plyniecie statkow w gore rzeki.
6. Grenada - Alhambra ok 160km, bilety rezerwowane wczesniej przez internet za
2 osoby 26 EURO. Alhambra, Alcazab i Generalife - to trzeba zobaczyc.
Ceny na miejscu:
duza bulka 40 centow
galka lodow 1.5 do 1.80 EURO
lody Algida Magnum - 1.80 - 2.00 EURO
piwo w barze - 1.80 - 2.00 EURO
Paela ok 7 EURO
pizza od 5 do 8 EURO
cutlefish (owoce morza, matwa) ok 6EURO
samochod w wyporzyczalni na 3 dni 105 EURO, jesli rezerwowany przez internet
53 EURO
W Nerja pod koniec czerwca byla ladna pogoda poczatkowo do 30 stopni potem juz
ponad 30 stopni. Woda w morzu dosc zimna, nie tego sie spodziewalimy :) na
pewno cieplejsza niz w Baltyku ale na pewno chlodniejasza nich w Chorwacji
Grecji czy Wloszech. Malo turystow, troche Anglikow, Niemcow, brak Polakow,
glownie miescowi Hiszpanie no i emocje zwiazane z mistrzostwami EURO 2008.
Fiesta po kazdym wygranym meczu a szczegole nie polfinalowym. Na finale juz
bylismy w Polsce :(
Za jakis czas postaram sie wrzucic zdjecia na nasza stronke internetowa
www.otravels.eu
Zapraszam
chetnie odpowiem na pytania
Pozdrowka
Pawel