Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 15:34 samozdrowie.interia.pl/karnet_news?inf=477883&tyt=Uważaj!&cc=93746f88c99c838df0657492cf57386c Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.05, 16:01 Samo zdrowie - nie warto czytać... Jeśli szukasz rzetelnych informacji o NPR - forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:15 Już to czytałam i od dawna wiem, że NPR nie jest antykoncepcją. Nie ze strony, którą podałaś, ale ze stron w linkowni na stronie, którą podała Ela. W tym artykule są nierzetelne informacje i nieścisłości, w tekście nadal używają zwrotu "antykoncepcja naturalna". Poza tym jest to kolejna reklama antykoncepcji hormonalnej: "to nie jest antykoncepcja", a obok zdjęcie prezerwatywy - wystarczy spojrzeć, by zdecydować się na pigułki i nawet nie czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 07.06.05, 16:39 NPR wymaga sporej dyscypliny i systematyczności, a rzadko kogo na to stać. ja podziwiam osoby korzytsające z tej metody. ale, szczerze, sama rzadko bym ją polecała, bo nie ufam właśnie w tę samodyscyplinę innych. dla niektórych zapamiętanie, że pigułkę bierze się codziennie o tej samej porze jest wyczynem. jak polecać NPR panience, która widuje się ze swoim kolegą raz, dwa a w tygodniu i są wtedy tak podekscytowani swoją miłością i dojrzałością, że nie ma mowy o "względnej niepłodności", czy "płodności owulacyjnej". PS: "przegięcia" bywają w obie strony - na lekcjach "przysposobienia do życia w rodzinie" najpierw pani omówiła każdą metodę antykoncepcji ze stosownym komentarzem jakie to szkodliwe dla ciała kobiety, a potem przeszła do npr gloryfikując jako jedyną właściwą. po obu stronach barykady są osoby nietolerancyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:50 Mam identyczne zdanie. Jednak nie w porządku jest podawanie błednych informacji o metodzie, tak jak w artykule przytoczonym przez Olę. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 07.06.05, 17:33 > NPR wymaga sporej dyscypliny i systematyczności, a rzadko kogo na to stać. Tylko początkowo Powiedziałabym raczej, że wymaga sporej wiedzy. A tej z podanego artykułu nie uzyska (chyba, że chce mieć szybciej dzidziusia - uznanie za dzień niepłodny trzeci po obniżeniu temperatury to pewny przepis na ciążę - zresztą mam córkę z takiego dnia ). > dla niektórych > zapamiętanie, że pigułkę bierze się codziennie o tej samej porze jest wyczynem. Dla mnie też. Nawet wzięcie pigułki codziennie. W młodości musiałam brać pewnien lek codziennie. Ile razy ja go zapominałam... Choć leczyłam się przez parę lat i powinnam już pamiętać. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinka Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:22 jeśli współżyłaś w trzecim dniu spadku temperatury to się nie dziwieże masz dzieciaczka, bo trzeba było czekać na trzy dni wzrostu ) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 23.08.05, 18:01 > jeśli współżyłaś w trzecim dniu spadku temperatury to się nie dziwieże masz > dzieciaczka, bo trzeba było czekać na trzy dni wzrostu ) Mam nawet dwójkę )) Ale uściślam - pisałam, że w trzecim dniu po obniżeniu temperatury. W artykule napisano: "Moment owulacji można rozpoznać po gwałtownym spadku temperatury (o kilka kresek) w środku cyklu i ponownym wzroście temperatury, który pojawia się po owym obniżeniu. Dni niepłodne według tej metody to: [...] • pozostałe dni, od 3 dnia po obniżeniu temperatury." No i właśnie trzeciego dnia wzrostu (czyli trzeciego po obniżeniu) zostałam obdarzona córeczką )) Teraz, po przemyśleniu stwierdzam, że tego typu artykuły są jednak dobre skoro mają tak wspaniały efekt ))) /* przyrost naturalny nam spada, więc warto trochę nad nim popracować */ Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.05, 07:27 > NPR wymaga sporej dyscypliny i systematyczności, a rzadko kogo na to stać. ja > podziwiam osoby korzytsające z tej metody. ale, szczerze, sama rzadko bym ją > polecała, bo nie ufam właśnie w tę samodyscyplinę innych. dla niektórych > zapamiętanie, że pigułkę bierze się codziennie o tej samej porze jest wyczynem. Bo ja wiem, czy sporej? Wystarczy przeciętna. Ostatecznie, jak raz zapomnę zmierzyć temperaturę, to w kwestii czytelności wykresu nic się nie zmieni. Obserwacje po prostu wchodzą w krew. Nie ma w tym nic do podziwiania. > > jak polecać NPR panience, która widuje się ze swoim kolegą raz, dwa a w > tygodniu i są wtedy tak podekscytowani swoją miłością i dojrzałością, że nie ma mowy o "względnej niepłodności", czy "płodności owulacyjnej". Ale aktywne seksualnie są przecież nie tylko panienki, lecz także dorosłe kobiety. W tej grupie sa takie, którym NPR świetnie by sie sprawdziło, ale jak przeczytają taki artykuł...zdjęty z księżyca wskaźnik pearla 3-35 (chociaż jak ktoś się zastosuje do opisanych tam "rad", to taki wskaźnik łatwo osiągnie;-(... Nie chodzi o gloryfikowanie tego czy owego, tylko o rzetelną informację. Jola ma rację - NPR wymaga wiedzy, a ta jest w linkach na forum NPR. Wystarczy odesłać zainteresowanych i niech sobie czytają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neska Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 158.75.211.* 08.06.05, 08:26 taaak, bo przeciez raz czy dwa razy w tygodniu widuja sie ze swoim partnerem tylko "panienki", ktore sa tak glupie, ze maja ochote na seks akurat wtedy, kiedy im na to wykres nie pozwala... bo partnerzy mieszkajacy w innych miastach, majacy nieregularny tryb pracy i tysiace innych osob, ktorych niedojrzala i rozbuchana seksualnosc popycha do wspolzycia to marginalne przypadki... sorki, lilith, to nie jest wjazd konkretnie na Ciebie, jakos tak mnie ponioslo - to moja ogolna opinia na temat NPR i tego, ze czesto slysze, ze to metoda "nie dla byle kogo", ze "to dla ludzi dojrzalych, ktorzy umieja nad soba panowac". kurcze, ja nie mam ochoty nad soba panowac jezeli widze swojego faceta 2-3 razy w tygodniu, bo pracuje 250 km ode mnie. nom. to mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 08.06.05, 09:21 neska, a ja w okresie owulacyjnym mam taki skok libido, że robię się lekko agresywna jeśli mój facet każe mi choć godzinę czekać na seks, więc tez npr odpada )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neska Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 158.75.211.* 08.06.05, 10:01 bo jestes nieodpowiedzialna i powinnas sie powstrzymywac w imie nie-wiadomo- czego, to by swiadczylo o Twojej dojrzalosci )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 10:47 w imie nie-wiadomo- > czego, to by swiadczylo o Twojej dojrzalosci )) Nie wiecie? Już tłumaczę: prezerwatywa ma za wysoki wskaźnik Pearla, a wkładka wewnątrzmaciczna odpada ze względu na "dyskomfort psychiczny" (nie mam najmniejszej ochoty mieć coś takiego w macicy). Pigułki akurat odbierają ten skok libido, bo owulacji wtedy nie ma, rzekłabym, że libido spada do zera albo wręcz ma się wstręt do seksu. Ustaliliśmy, ze w sytuacjach wyjątkowych (np. gdy się długo nie widzielismy z powodu wyjazdu) będziemy stosować prezerwatywę, już była taka sytuacja, ale niestety, jak tylko spojrzę na prezerwatywę dopada mnie schiza ciążowa i po kilku minutach powiedziałam, że nie mam ochoty. Ukochanemu ostatnio tak się spodobało NPR, że jak ma być z prezerwatywą, to mówi: albo bez, albo w ogóle, ale jednak zdecydowanie nalega na tę pierwszą opcję - odmawiać to jest największy trud w NPR. Ale my mamy łatwiej, bo mieszkamy razem, codziennie to było przez kilka pierwszych miesięcy, obecnie przerwy są wskazane - pozwalają mocno zatęsknić. P.S. Swoją drogą to może mam za małe libido przez pigułki, które kiedyś zażywałam, gdybym miała wyższe pewnie bym się nie martwiła wskaźnikiem Pearla prezerwatywy. Przed pigułkami wiedziałam, kiedy mam owulację, bo nie spałam całą noc, a czasem przez kilka nocy ale chłopaka wtedy nie miałam Najnowsze badania pozwalają podejrzewać, że pigułki mogą obniżać libido permanentnie. Ja czuję, że moje nie wróciło do przedpigułkowej normy i te wyniki badań mnie dołują. To było w wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24873473&a=24878819 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neska Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 158.75.211.* 08.06.05, 11:23 libido do zera? wstręt do seksu? jakos nie zauwazylam, moj mezczyzna tez nie. wszedzie podaje sie, ze tabletki MOGA (nie musza) obnizac libido - co nie znaczy, ze do zera, a o wstrecie do seksu slysze po raz pierwszy. moze zbyt "bojowo" do tego podchodze, ale pojawia sie tyle watkow o npr, w ktorych zwolenniczki tej metody prowadza jakas krucjate, wymieniajac wszelkie mozliwe skrajne przypadki skutkow ubocznych stosowania tabletek anty, ze naprawde mnie juz ponosi. dowiedzialam sie juz, ze powinny mnie bolec piersi (nie bola), po odstawieniu tabletek powinnam nie moc wrocic do dawnej formy (odstawialam, wracalam natychmiast), powinnam nie miec ochoty na seks (mam, nic sie nie zmienilo w stosunku do stanu sprzed tabletek), powinnam miec nieustanne plamienia (nie mialam nigdy) itd. zgodze sie z tym, ze calkiem niedawno byl wielki "boom" - opisywano rewelacyjną skuteczniosc tabletek, omijajac ich skutki uboczne - to tez nie jest w porzadku, bo to, ze jestem akurat szczesliwym przypadkiem, ktory toleruje tabsy bez problemow, nie znaczy, ze nie zaszkodza one innej dziewczynie. ale sytuacja sie odwraca - zwolenniczki npr wjezdzaja na dziewczyny biorace tabletki i z niektorych wypowiedzi wynika, ze to trucizna gorsza od arszeniku. najlepiej jest dostosowac metode do sytuacji zyciowej (tez studiuje, nie usunelabym ciąży gdybym w nią zaszła, ale wolalabym zeby moje dziecko mialo lepsze warunki rozwoju niz te, ktore moglabym zapewnic mu teraz), do stanu zdrowia i przekonan - propaganda (z zadnej ze stron) nic tu nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:11 > libido do zera? wstręt do seksu? jakos nie zauwazylam, moj mezczyzna tez nie. > wszedzie podaje sie, ze tabletki MOGA (nie musza) obnizac libido - co nie > znaczy, ze do zera, a o wstrecie do seksu slysze po raz pierwszy. Wystarczy częściej czytać to forum, "posłyszysz" jeszcze wiele razy. Co do obniżania libido - podałam artykuł w kwestii badań na ten temat, chcesz podważać, pokaż inne wyniki badań (nie starsze i nie reklamę pigułek) > moze zbyt "bojowo" do tego podchodze, ale pojawia sie tyle watkow o npr, w > ktorych zwolenniczki tej metody prowadza jakas krucjate, wymieniajac wszelkie > mozliwe skrajne przypadki skutkow ubocznych stosowania tabletek anty, ze > naprawde mnie juz ponosi. Znowu, odsyłam do wątków na forum, to w większości użytkowniczki pigułek podaja skutki uboczne tabletek, (jeżeli są to NPR-ki, to też te, które tabletki brały). Jeden z wielu wątków nt skutków ubocznych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24549506 po odstawieniu tabletek powinnam nie moc wrocic do dawnej formy > (odstawialam, wracalam natychmiast) Ale to znaczy, że czułaś, że jesteś w "innej" formie, jak brałaś tabletki? Czy chodzi o same badania hormonów - takie same wyniki przed pigułkami i po. zgodze sie z tym, ze calkiem niedawno byl wielki "boom" - opisywano rewelacyjną > > skuteczniosc tabletek, omijajac ich skutki uboczne - to tez nie jest w > porzadku, bo to, ze jestem akurat szczesliwym przypadkiem, ktory toleruje tabsy > > bez problemow, nie znaczy, ze nie zaszkodza one innej dziewczynie całkowicie się z tym zgadzam. ale sytuacja > > sie odwraca - zwolenniczki npr wjezdzaja na dziewczyny biorace tabletki O nie, to Ty wjechałaś, to Ty spytałaś: "w imię czego?" Ja Ci odpowiedziałam. > najlepiej jest dostosowac metode do sytuacji zyciowej (tez studiuje, nie > usunelabym ciąży gdybym w nią zaszła, ale wolalabym zeby moje dziecko mialo > lepsze warunki rozwoju niz te, ktore moglabym zapewnic mu teraz), do stanu > zdrowia i przekonan - propaganda (z zadnej ze stron) nic tu nie da. Myślę dokładnie tak samo, niestey ja uległam kiedyś propagandzie pigułkowej, dopiero teraz wybrałam metodę mając wiedzę o wszystkich - i nie była to propaganda NPR, sama szperałam w internecie, żeby rzetelne opisy znaleźć, w końcu się udało, bo niestety jeden z pierwszych artykułów, na które trafiłam, to był ten na samozdrowie. A czy ja mam większą szansę na zajście w ciąże niż Ty? To zależy, jeśli Ty nie zapominasz o pigułkach, a ja o zasadach NPR-u, szanse mamy podobne, nie ma sensu kłócić się o jedną dziesiątą procenta, bo wartości podawane w mediach różnią się o całe procenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neska Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 158.75.211.* 08.06.05, 12:24 slyszalam o obnizeniu libido, ale wstret do seksu wydaje mi sie nieco przesadzony, zreszta mniejsza z tym. jesli chodzi o powrot do formy - tak, wyniki badan bardzo dobre, cykle owulacyjne, brak problemow z cera, wloasmi po odstawieniu tabletek. nie twierdze Emilio, ze Ty wjezdzasz na dziewczyny stosujace tabletki - faktycznie, tym razem mnie ponioslo. ale zauwaz sama ile pojawia sie watkow niemal pietnujacych osoby, ktore wybraly antykoncepcje hormonalna. w watkach odnosnie skutkow ubocznych tabletek pomija sie fakt, ze nie wystepuja one wszystkie razem, ze nie wystepuja tez u wszystkich. nie twierdze, ze to akurat Twoje zdanie, ale naprawde dosc czesto zagladam na to forum i zauwaz sama, ze osoby stosujace npr przedstawiaja tabletki w jak najgorszym swietle, przekonujac inne dziewczyny, ze funduja sobie... (tu lista chorob, czesc z nich smiertelna) - na pewno zdajesz sobie sprawe z tego, ze nawet jak aspiryne polkniesz, to w przypadku uczulenia na jakis skladnik mozesz sie ciezko rozchorowac. nie wydaje mi sie, zebym ulegla propagandzie pigulkowej - sporo czytalam o antykoncepcji, inne metody sa albo mniej skuteczne, albo niezbyt komfortowe, na npr nie chce sie decydowac z powodow, o ktorych pisalam wyzej - wole miec calkowita swobode w wybieraniu dni, w ktorych chce wspolzyc, przez studia i prace zarywam wiele nocy, czesto sie stresuje, czasem poimprezuje - to zakloca cykl. tak czy inaczej dyskusja sprowadza sie do tego, zeby dac innym mozliwosc wyboru przy rzetelnej informacji. dzis troche sie wkurzylam, wiec moj post jest taki a nie inny, ale najlepiej byloby przedstawic racjonalne argumenty za i przeciw, a nie straszyc sie nawzajem albo chorobami albo niechcianą ciążą. pozdrawiam, juz bardziej pokojowo nastawiona neska ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:21 > osoby stosujace npr przedstawiaja tabletki w jak najgorszym swietle, Ja widzę, że większość postów o skutkach ubocznych pochodzi od dziewczyn, które stosują antykoncepcję hormonalną, czesem dalej ją stosują, czasem odstawiają i wybierają NPR, a czasem wkładkę. Ja piszę o NPR, bo mi się nie podoba niewiedza o skuteczności metody objawowo-termicznej, a może też trochę dlatego, że dziwne wydają mi się posty, jak np. "Potwierdzam wypowiedzi poprzedniczek czyli: - spadek libido - suchość pochwy - ociężałość nóg - powiększenie piersi - wystapiły u mnie również plamienia. Na plamienia i ociężałośc nóg polecił mi lekarz Cyclo3Fort -uszczelniający naczynia krwionośne (niestety 30 zł opakowanie). Dwa pierwsze objawy można zwalczyć stosują jak podała jedna z moich poprzedniczek żel nawilźający i krople na zwiększenie libido, 4 objaw mi sie podoba ) Pozdrawiam was wszystkie dziewczyny!" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=20639414&a=22778037 W tym samym wątku wyżej czytamy: "Głównym celem kampanii jest zbudowanie wizerunku Evry jako produktu modnego". "Całoroczna kampania będzie skierowana do mediów oraz do grupy "opinion leaders", kreujących i dyktujących trendy." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=20639414&a=23524035 Przecież identyczne cele mają kampanie pigułkowe i mirenowe. wole miec > calkowita swobode w wybieraniu dni, w ktorych chce wspolzyc, Ja też wolę, ale mi tej swobody pigułki nie dały. Za to NPR daje mi pełną swobodę w dni niepłodne, nie muszę będąc blisko z partnerem się denerwować, czy dziś wzięłam tabletkę, sprawdzać w danej chwili (bo później to na pewno zapomnę, a jak nie zapomnę, to bedę myśleć o tabletce zamiast o partnerze), nie muszę przerywać sytuacji zakładniem prezerwatywy (której i tak nie lubimy). Ogólnie prowadzi to do tego, że w te dni mogę być sobą i nic nie muszę zmieniać, ani w organizmie, ani w intymnej sytuacji. Jak już wspomniałam, nie wykluczam użycia prezerwatwy w sytuacjach wyjątkowych. przez studia i > prace zarywam wiele nocy, czesto sie stresuje, czasem poimprezuje - to zakloca > cykl. Ja też, ale interpretacji wykresu mi to nie zakłóca. > tak czy inaczej dyskusja sprowadza sie do tego, zeby dac innym mozliwosc wyboru > > przy rzetelnej informacji. Zgadzam się w zupełności. Niestety NPR ma antyreklamę z dwóch stron, i ze strony producentów pigułek, i ze strony Kościoła, który zawsze przy NPR wspomina, że "antykoncepcja jest złem, a metody naturalne dobrem", co jest co najmniej kontrowersyjne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:54 Ja chyba po prostu jestem zła na lekarza, który przepisał mi pigułki na zmniejszenie bólu podczas miesiączek (chociaż na początku byłam z tego strasznie zadowolona), nie potrzebna mi była jeszcze wtedy antykoncepcja. Otóż nic mi to nie pomogło tylko zaszkodziło, po odstawieniu miałam przez rok dłuższe miesiączki, mam podwyższoną prolaktynę i te różne skutki uboczne do tego. A przeciez z góry wiadomo, że podczas brania pigułek są krwawienia z odstawienia a nie prawdziwe miesiączki, a po odstawieniu problem zwykle wraca. Zła jestem też na tego lekarza i na kilku jeszcze, którzy przepisywali mi co miesiąc leki przeciwgrzybicze i pigułki, zamiast powiedzieć, że jak odstawię pigułki, to grzybica się czepiać nie będzie. Samo wyszło po odstawieniu. Miesiączki skróciły się z 8 dni do 3-4 od trzech cykli (czyli nawet lepiej niż przed pigułkami), kiedy to zaczęłam stosować NPR - może to nie zbieg okoliczności, ponoć obserwacje "regulują cykle". To by chyba tłumaczyło, dlaczego czepiam się niewiedzy na temat metod. Pozdrawiam raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
malgo15 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 08.06.05, 15:58 a ja mam jeszcze pytanie o długofalowe skutki pigułek. Wierze, że mozna je tak dobrać, że w ogóle nie odczuwa sie skutków ubocznych, ale przez ile lat? Może 2- 3, może 5, ale po 10 latach? Przecież to jest jednak długotrwałe, radykalne zakłócenie funkcjonowania organizmu kobiety (owulacja, cały normalny cykl to jednak oznaka zdrowia). Przerażają mnie posty dziewczyn, które długo po odstawieniu tabletek nie moga wrócic do poprzedniego stanu, przeraża mnie ilość dziewczyn, które wiele lat starają się o dziecko "polując" na właściwy czas. Jest też przecież związek przyjmowania pigułek ze skłonnością do nowotworów... Jeśli sie bierze to wszystko pod uwagę, a na drugiej szali jest seks wtedy, kiedy tylko mamy ochotę, to... ja jednak wybieram NPR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaturalna Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 10:10 mam 22 lata, studiuje, nie mam jeszcze ani kasy ani czasu na utrzymanie potencjalnego dziecka, jak rowniez nie czuje sie jeszcze na tyle odpowiedzialna i dojrzala emocjonalnie, by juz teraz wychowywac mala istote, chce troche pozyc... po prostu nie moge sobie pozwolic na ryzykowanie z NPR, wole pigulki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 10:58 Ja też studiuję i nie miałabym teraz pieniędzy na utrzymanie dziecka, też brałam pigułki, później nieco bardziej ryzykowałam, bo stosowałam prezerwatywy, a obecnie stosuję NPR, współczynnik Pearla mało się różni od tego dla pigułek. Zależnie od wariantu metody 99,0-99,8%, a przy wykorzystaniu tylko poowulacyjnej niepłodności nie odnotowano jeszcze przypadku ciąży w literaturze medycznej (ta literatura to np. podręcznik Ginekologii Praktycznej). Wolisz pigułki o.k. -Twoja sprawa, tylko mi nie wmawiaj, że ja ryzykuję z NPR. A teraz ponaśladuję koleżanki: Miałabym dalej brać pigułki, jeśli odbierają one ochotę na seks? W imię czego? (lenistwa chyba, to pierwsza odpowiedź, jaka mi się nasuwa) Jeszcze raz wklejam ten jeden z wielu wątek o libido: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24873473&a=24878819 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaturalna Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:03 niczego Ci nie wmawiam, wyrazam po prostu swoja skromna opinie - coz, dla mnie metody naturalne nie sa metodami antykoncepcyjnymi tylko loteria. staram sie myslec racjonalnie, nie moge pozwolic sobie na ryzyko. a ze pigulki ani troche nie odbieraja mi ochoty na sex z moim ukochanym, tom szczesliwa, ze moge sie z nim kochac w kazdym dniu cyklu, kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.05, 15:14 Dla mnie ważniejsze jest to, by przy skuteczności takiej samej jak przy pigułkach nie mieć skutków ubocznych, nawet tak banalnych, jak parę kilo na plus. Myślę racjonalnie i nie chcę ryzykować - wybrałam NPR. Wolę kilka dni poczekać. Czy Twoj wybór jest lepszy/gorszy od mojego? Zrozum - nie chodzi o to, by udowadniać wyższośc świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy - tylko o rzetelność informacji. A tego w "Samo zdrowie" - w przypadku NPR zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaturalna Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 17:17 > Dla mnie ważniejsze jest to, by przy skuteczności takiej samej jak przy coz, kwestia sporna... > pigułkach nie mieć skutków ubocznych, nawet tak banalnych, jak parę kilo na > plus. a ja jestem szczesciara, ktorej nie spadlo libido, nie tyje, ma ladna cere oraz bezbolesne krwawienia i powiekszyly jej sie piersi - mam wiec troszke powodow do radosci > Myślę racjonalnie i nie chcę ryzykować - wybrałam NPR. Ty nie chcesz ryzykowac skutkow ubocznych, a ja niechcianej ciazy, ot co. > Wolę kilka dni poczekać. a czy ja Ci bronie? > Czy Twoj wybór jest lepszy/gorszy od mojego? zrozum, ze nie obchodzi mnie Twoj wybor. napisalam po prostu, czemu ja osobiscie wole pigulki od NPR, nie bierz tego do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.05, 17:38 > coz, kwestia sporna... Nie kwestia sporna - są badania. Na życzenie wkleję linki. > Ty nie chcesz ryzykowac skutkow ubocznych, a ja niechcianej ciazy, ot co Na niechcianą (nieplanowaną) ciążę mamy takie same szanse. Z tym, że ja na NPR nie zaliczyłam wpadki przez ponad 20 lat. > zrozum, ze nie obchodzi mnie Twoj wybor. napisalam po prostu, czemu ja > osobiscie wole pigulki od NPR, nie bierz tego do siebie. Vice versa. Powtarzam - chodzi mi o rzetelność informacji. Np o skuteczności metod NPR: angielskiej, czy Rotzera. Żebyś miała dostęp do wyników badań (autor, miejsce, rok, próba, wynik) nawet wtedy, gdy NPR nie wybierasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaturalna Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:37 Gość portalu: ela napisał(a): > Nie kwestia sporna - są badania. Na życzenie wkleję linki. a jak to wlasciwie porownywac, skoro przy pigulkach mozna sie kochac przez caly cykl? i jakie inne czynniki maja wplyw na "skutecznosc" NPR? i dla kogo jest ta metoda? > Na niechcianą (nieplanowaną) ciążę mamy takie same szanse. Z tym, że ja na NPR zdecydowanie nie. > nie zaliczyłam wpadki przez ponad 20 lat. ciesze sie, ze Ci sie udalo i gartuluje wstrzemiezliwosci swoja droga to mi daje do myslenia... > Vice versa. Powtarzam - chodzi mi o rzetelność informacji. Np o skuteczności > metod NPR: angielskiej, czy Rotzera. Żebyś miała dostęp do wyników badań > (autor, miejsce, rok, próba, wynik) nawet wtedy, gdy NPR nie wybierasz. fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.05, 20:59 > a jak to wlasciwie porownywac, skoro przy pigulkach mozna sie kochac przez caly cykl? A od kiedy współczynnik Pearla uzależniony jest od częstotliwości współżycia? Dla pięciu stosunków miesięcznie przy pigułkach liczy się go tak samo, jak dla dziesięciu. > i dla kogo > jest ta metoda? Dla każdego, kto chce ją stosować. Ty też możesz, ale najpierw będą Cię obowiązywać reguły dla popigułkowych, żeby Twój organizm doszedł do normy. Na życzenie wkleimy linki > ciesze sie, ze Ci sie udalo To nie jest kwestia udawania, tylko skuteczności metody. Ale miło mi, że też się cieszysz. > i gartuluje wstrzemiezliwosci Dziękuję; nie sądziłam, że aż tak Ci to zaimponuje > swoja droga to mi daje do myslenia... No to myśl, a przy tej czynności weź pod uwagę dane wklejone przez Emilię i Jolę. Myślenie nie daje skutków ubocznych, a kto wie - moze coś wymyślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 16:37 >niczego Ci nie wmawiam, wyrazam po prostu swoja skromna opinie - coz, dla mnie >metody naturalne nie sa metodami antykoncepcyjnymi tylko loteria. Ja się opieram na współczynnikach Pearla, Ty na swoich opiniach. >staram sie >myslec racjonalnie, nie moge pozwolic sobie na ryzyko. To coś słabo się starasz, skoro opierasz się na własnych opiniach w sprawach, na temat których dostępne są rzetelne informacje lekarzy, którzy właśnie tymi sprawami się zajmują. >a ze pigulki ani troche >nie odbieraja mi ochoty na sex z moim ukochanym, tom szczesliwa, ze moge sie z >nim kochac w kazdym dniu cyklu, kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota pzdr Jeśli się czujesz szczęściarą – to świetnie. Mnie pigułki nie uszczęśliwiły w tym względzie. Polecam artykuł: polki.wp.pl/kat,1679,katn,Erotyka,wid,280618,wiadomosc.html?widn=%3Cb%3ESk%B1d%20si%EA%20bierze%20ochota%20na%20seks%3F%3C%2Fb%3E&_err=1&ticaid=6 Z tego artykułu: „Gdy zażywasz pigułki antykoncepcyjne U kobiet, które nie stosują antykoncepcji hormonalnej, ochota na seks jest największa w okolicach owulacji. Wtedy właśnie występuje najwyższy poziom estrogenów. Pigułki antykoncepcyjne zawierają stały poziom hormonów, co powoduje, że natężenie pożądania do którego przywykłaś, nie pojawia się.” U mnie właśnie tak było, jak tu opisano, ale rozumiem, że jeśli kobieta nie czuła tej największej ochoty na seks w okolicach owulacji, to i pigułki nic tu nie muszą zmienić. >nie tyje, ma ladna cere oraz >bezbolesne krwawienia i powiekszyly jej sie piersi - mam wiec troszke powodow >do radosci Też miałam ładna cerę, gdy brałam pigułki i się z tego cieszyłam, po odstawieniu cera ciut gorsza, ale nie tak, by to stanowiło problem. Też miałam bezbolesne krwawienia i z tego cieszyłam się najbardziej, ale po odstawieniu pigułek miesiączki ruszyły ze zdwojoną siłą, nawet miałam czasem wymioty w pierwszy dzień miesiączki. Mi też powiększyły się piersi i byłam z tego powodu szczęśliwa, ale teraz to już jest niefajnie, zaraz po odstawieniu pigułek pojawiły się u mnie dwa guzki w piersiach związane z rozregulowaną gospodarką hormonalną. Podkreślam, że nie mam na celu kogokolwiek straszyć, piszę, jak było. Po prostu najbardziej męczy mnie stan zdrowia po odstawieniu pigułek. >Ty nie chcesz ryzykowac skutkow ubocznych, a ja niechcianej ciazy, ot co. A ja nie ryzykuję skutków ubocznych, a ryzyko ciąży jest podobne jak wtedy, gdy brałam pigułki. Na przykład zapomnienie: Jak zapomni się o pigułce i weźmie później, zwiększa się ryzyko ciąży.. Jak zapomni się o pomiarze temperatury, to korzysta się z pozostałych wskaźników (śluz, szyjka) i interpretuje bez tego pomiaru, albo ewentualnie czeka się dłużej na kolejne pomiary temperatury – nie zwiększa się ryzyko ciąży. >zrozum, ze nie obchodzi mnie Twoj wybor. napisalam po prostu, czemu ja >osobiscie wole pigulki od NPR, nie bierz tego do siebie. Tu chyba mało kogo obchodzi czyjś wybór, tu chodzi o przedstawienie rzetelnych informacji o metodzie i wyprowadzanie z błędów osoby niedoinformowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaturalna Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:28 Gość portalu: emilia napisał(a): > Ja się opieram na współczynnikach Pearla, Ty na swoich opiniach. sugeruje czytac ze zrozumieniem: swoja opinie to ja wyrazam, a nie sie na niej opieram. > To coś słabo się starasz, skoro opierasz się na własnych opiniach w sprawach, > na temat których dostępne są rzetelne informacje lekarzy, którzy właśnie tymi > sprawami się zajmują. niesamowite - linijke wyzej stwierdzilas, ze opieram sie na "swoich opiniach", a tu snujesz juz dalsze nielogiczne wnioski - "skoro opierasz sie na w lasnych opiniach", hmm... a tak wracajac do tematu... indeks Pearla dla pigułki dwuskładnikowej: 0,1-0,2 indeks Pearla dla metody objawowo-termicznej: 3,3-35! > Jeśli się czujesz szczęściarą – to świetnie. Mnie pigułki nie uszczęśliwi > ły w > tym względzie. przykro mi... > Z tego artykułu: > „Gdy zażywasz pigułki antykoncepcyjne > > U kobiet, które nie stosują antykoncepcji hormonalnej, ochota na seks jest > największa w okolicach owulacji. Wtedy właśnie występuje najwyższy poziom > estrogenów. Pigułki antykoncepcyjne zawierają stały poziom hormonów, co > powoduje, że natężenie pożądania do którego przywykłaś, nie pojawia się.” > > U mnie właśnie tak było, jak tu opisano, ale rozumiem, że jeśli kobieta nie > czuła tej największej ochoty na seks w okolicach owulacji, to i pigułki nic tu > nie muszą zmienić. heh, dla mnie najlepszym bodzcem jest moj kochany partner, wzbudza we mnie dzikie zadze niezaleznie od innych czynnikow (chyba, ze to sexoholizm... ), czego i innym zycze > Też miałam ładna cerę, gdy brałam pigułki i się z tego cieszyłam, po > odstawieniu cera ciut gorsza, ale nie tak, by to stanowiło problem. to git > Też miałam bezbolesne krwawienia i z tego cieszyłam się najbardziej, ale po > odstawieniu pigułek miesiączki ruszyły ze zdwojoną siłą, nawet miałam czasem > wymioty w pierwszy dzień miesiączki. > Mi też powiększyły się piersi i byłam z tego powodu szczęśliwa, ale teraz to > już jest niefajnie, zaraz po odstawieniu pigułek pojawiły się u mnie dwa guzki > w piersiach związane z rozregulowaną gospodarką hormonalną. > Podkreślam, że nie mam na celu kogokolwiek straszyć, piszę, jak było. Po prostu > > najbardziej męczy mnie stan zdrowia po odstawieniu pigułek. wspolczuje. nie przecze, ze pigulki sa ingerencja, nie watpie tez, ze organizm potrzebuje czasu by wrocic pozniej do pierwotnego stanu, ale chyba nie zawsze musi byc az tak zle...? > A ja nie ryzykuję skutków ubocznych, a ryzyko ciąży jest podobne jak wtedy, gdy > > brałam pigułki. odnosnie tego ryzyka to bym polemizowala, skoro juz opieramy sie na wskaznikach Pearla... > Na przykład zapomnienie: > Jak zapomni się o pigułce i weźmie później, zwiększa się ryzyko ciąży.. heh, systematyczne zazywanie pigulek jest imho mniej problematyczne. > Jak zapomni się o pomiarze temperatury, to korzysta się z pozostałych > wskaźników (śluz, szyjka) i interpretuje bez tego pomiaru, albo ewentualnie > czeka się dłużej na kolejne pomiary temperatury – nie zwiększa się ryzyko > > ciąży. kiepskie porownanie, biorac pod uwage fakt, iz cala ta "metoda" ma niska skutecznosc antykoncepcyjna. > Tu chyba mało kogo obchodzi czyjś wybór, tu chodzi o przedstawienie rzetelnych to czemu sie tak czepiacie, kiedy pisze co ja osobiscie wole? > informacji o metodzie i wyprowadzanie z błędów osoby niedoinformowane. osobiscie nie czuje sie niedoinformowana. chce miec mozliwosc uprawiania sexu podczas calego cyklu i nie stresowac sie, carpe diem! bardziej zaszkodzilby mi lęk przed niechciana ciaza niz antykoncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:52 > heh, dla mnie najlepszym bodzcem jest moj kochany partner, dla mnie też, ale gdybym nie miała tej naturalnej potrzeby seksu, to chciałabym się jedynie w Niego wpatrywać godzinami i podziwiać. A dzięki naturalności wszystko gra. Tu masz współczynniki Pearla: free.med.pl/wrochna/antykon.htm#skutecznosc www.lmm.pl/npr/skutecznosc.html tu kolejne linki, ale nie podano dla objawowo-termicznej i brak wyczerpujących opisów, natomiast dla termicznej 0,3 www.antykoncepcja.pl/article.php?story=20031004110627392 a dla Billingsów 0,5 www.antykoncepcja.pl/article.php?story=20031004114427347 Zrozumiałe jest więc, że połączenie tych metod będzie miało współczynnik niższy. Współczynnik drugi, wyższy odnosi się do sytuacji, jeśli nie były przestrzegane zasady bądź metoda nie była stosowana przy każdym stosunku. Dla pigułek podaje się wszędzie ten współczynnik przy perfekcyjnym stosowaniu - kampania reklamowa działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 20:01 Poza tym w podręczniku Ginekologii Praktycznej: "Począwszy od 3 dnia po wzroście temperatury, aż do czasu wystąpienia miesiączki, nigdy nie stwierdzono zajścia w ciążę." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=24677340&a=24692403 A więc ścisła metoda jest jeszcze bardziej skuteczna niż zwykła metoda objawowo- termiczna (z wykorzystaniem niepłodności względnej na początku cyklu) czy pigułki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilia Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 20:37 > "Począwszy od 3 dnia wg zasad: od 3 wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 09.06.05, 19:52 Gość portalu: nienaturalna napisał(a): > indeks Pearla dla metody objawowo-termicznej: 3,3-35! Hm... To 35 to chyba dla kalendarzyka, a to zdecydowanie nie jest metoda objawowo-termiczna. Skąd masz takie informacje? Pomijając strony poświęcone NPR w sieci można znaleźć takie np. informacje: "Metoda termiczna - wskaźnik Pearla 0,8-1,4 T. Pisarski "Położnictwo i ginekologia PZWL 1991, str. 51." www.schering.pl/aith_antykoncepcja_biol.php Dla porównania z powyższej strony: "Prezerwatywa - wskaźnik Pearla 5-8* (2,0-15,0**)" "Dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne - wskaźnik Pearla 0,0-0,12*(0,2-3,0**)" "* T. Pisarski "Położnictwo i ginekologia" PZWL 1991" ** J. Guillebaud "Antykoncepcja - pytania i odpowiedzi" WMP 1995" Dopiszę jeszcze jeden link: nfpsite.aldred.org/effect.html#EffectPearl Parę liczb: wskaźnik Pearla przy użyciu "doskonałym" (perfect use) dla metody NPR (Natural Family Planing - NFP; metoda podwójnego wskaźnika) wynosi 0,3. Pigułka - 0,1-0,5, prezerwatywa: 3. Wskaźnik Pearla skuteczności praktycznej (actual use ) wynosi : dla NPR (podwójnego wskaźnika) 2,8; dla pigułki 3; dla prezerwatywy 15. No chyba, że indeks Pearla badamy dla osób perfekcyjnie stosujących tableki, a metody objawowo-termiczne dla tych wyedukowanych na stronie samozdrowie Wtedy w te 35 uwierzę )) A wiesz jaki podobno jest indeks Pearla dla amerykańskich nastolatek stosujących pigułki? Dwucyfrowy W Brazyli też (dla pigułek i NPR). Ja nie jestem z frakcji wojującej Ale lubię jak informacje są rzetelne. Jakby ktoś napisał, że prezerwatywa jest skuteczniejsza od pigułki też bym się wzburzyła Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadinka do emilii IP: *.bpl.vectranet.pl 23.08.05, 17:12 nie chce cie atakowac, ale jak czytam po raz n-ty post, w ktorym piszesz o spadku libido to mnie dreszcze przechodza. jezeli u mnie nie wystepuje spadek libido to, wg ciebie, jestem jakims ewenementem? biore tabletki od kilku ladnych lat [ok. 6l. z dwuletnia przerwa w trakcie] i nie zauwazylam u siebie spadku libido, ze wstrecie nie wspomne. rozumiem, ze jest duzo watkow o spadku libido etc., ale jezeli ktos bierze tabletki i nie ma problemu z libido, nastrojami itp. to watkow nie zaklada, bo nie ma po co. pisza te, ktore maja problemy i tyle. piszesz o rzetelnej inf. to moze sama sie do niej zastosuj zamiast straszyc wstretem do seksu. zeby uprzedzic ewentualne zarzuty: nie twierdze, ze ten problem nie wystepuje, ale nie wystarczy raz powiedziec? musisz ciagle o tym pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 195.69.80.* 09.06.05, 17:56 oczywiście jedno jest słuszne w tym artykule: to nie jest metoda antykoncepcji, to jest metoda planowania rodziny. ale cała reszta to jakieś bzdury! kto obecnie stosuje kalendarzyk????? kazdy świadomie współrzyjący człowiek wie, ze to ma tyle wspólnego z planowaniem co jajko z kwadratem! nierzetelnosc informacji, tendencyjność artykułu są zenujące..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 09:50 dokładnie o to mi chodziło, o stwierdzenie ze NIE JEST TO METODA ANTY!!! a cała dyskusja choć w słusznej sprawie, jak widać bezcelowa! MOże trwać wicznie hihihi, ja brałam pigułki było fajnie, teraz nie biore i tez jest fajnie, może do nich wróce i może bedzie fajnie! pozdrawiam was babki, trzymajcie się.....tego co wam najbardziej pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 10.06.05, 11:45 nazewnictwo układa nam pewne poglądy na sprawy! ktoś nie planujący mieć dziecka nie zawsze się połapie, że naturalne planowanie rodziny też mu to ułatwi. unikanie nazywania npr formą antykoncepcji to jedna z ulubionych sztuczek osób korzytsających z tej metody z powódów religijnych na to aby czuć się w porządku. skoro npr to nie jest forma antykoncpecji to przysłowiowa "szklanka wody zamiast" też nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo15 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: 217.8.163.* 10.06.05, 12:54 napisałam wczesniej, ale nikt nie odpowiedział: A ja mam jeszcze pytanie o długofalowe skutki pigułek. Wierze, że mozna je tak dobrać, że w ogóle nie odczuwa sie skutków ubocznych, ale przez ile lat? Może 2- 3, może 5, ale po 10 latach? Przecież to jest jednak długotrwałe, radykalne zakłócenie funkcjonowania organizmu kobiety (owulacja, cały normalny cykl to jednak oznaka zdrowia). Przerażają mnie posty dziewczyn, które długo po odstawieniu tabletek nie moga wrócic do poprzedniego stanu, przeraża mnie ilość dziewczyn, które wiele lat starają się o dziecko "polując" na właściwy czas. Jest też przecież związek przyjmowania pigułek ze skłonnością do nowotworów... Jeśli sie bierze to wszystko pod uwagę, a na drugiej szali jest seks wtedy, kiedy tylko mamy ochotę, to... ja jednak wybieram NPR Co Wy na to dziewczyny, np. Nienaturalna??? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 10.06.05, 13:44 "pigułkowe dziewczyny mogą kontrargumentowac tym, że w innych krajach pigułki są stosowane już 40 lat, więc tamci lekarze mają bogaty materiał przypadków brania ich przez długi okres czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:13 Nie za bardzo mogę pojąć co z tym libido po tabletkach.Wtedy kiedy brałam tabletki mogliśmy uprawiać sex nawet 3 razy dziennie ponieważ to ja tego chciałam najbardziej i nie bałam się za zajde w ciąże. Podczas zażywania tabletek moje libido wzrosło i nie było mowy o jakimś wstręcie do sexu.A npr nie dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 23.08.05, 16:37 niektórym kobietom spada. skoro np. ja mam najwyższe libido w okolicach owulacji, to w czasie brania pigułek mogę mieć smętnie, bo ten poziom określonych hormonów będzie już dla mnie wspomnieniem. u ciebie zadziałała też psychologia - znika lęk przed ciążą, pojawia się rozluźnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
tracja4 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 23.08.05, 19:51 Dlaczego zwolenniczki NPR używają jeszcze argumentu "nie muszę się denerwować czy połknęłam dziś pigułkę czy nie". A ktoś wychodząc z domu denerwuje się czy umył zęby albo założył majtki? Ja również naczytałam się o NPR, ale systematyczność, której te metody wymagają jest nie dla mnie. Szczerze przyznaję, że nie chce mi się w to bawić, łatwiej połknąć pigułkę i mieć z głowy. Spadek libido? Może to zależy od organizmu, ja nie zauważam nic takiego. Owszem, mam ogromny temperament, więc możliwe że pigułki po prostu nie dały rady go okiełznać:] Poza tym mogę sobie pozwolić na chwilę szaleństwa z partnerem zawsze i nie jest to uzależnione od tego jak akurat skoczyła czy spadła temperaturka. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 24.08.05, 07:31 > Dlaczego zwolenniczki NPR używają jeszcze argumentu "nie muszę się denerwować > czy połknęłam dziś pigułkę czy nie". A ktoś wychodząc z domu denerwuje się czy > umył zęby albo założył majtki? > Ja również naczytałam się o NPR, ale systematyczność, której te metody wymagają > jest nie dla mnie. Dlaczego przeciwniczki NPR używają jeszcze argumentu, że jest to metoda wymagająca sytematyczności. A kto uważa, że systematyczność, jakiej wymaga mycie zębów i zakładanie majtek jest nie dla niego? Chodzi chyba o to, aby mając _pełną_ i _rzetelną_ wiedzę wybrać tę metodę, która nam bardziej odpowiada )) Ty wybrałaś, ja wybrałam, a ktoś tam się jeszcze zastanawia. I niech wybierze to, co dla niego ma zalety przeważające nad wadami ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.05, 09:06 > Dlaczego zwolenniczki NPR używają jeszcze argumentu "nie muszę się denerwować > czy połknęłam dziś pigułkę czy nie". Bo nie muszą; to się jeszcze nie zmieniło > Ja również naczytałam się o NPR, ale systematyczność, której te metody wymagają jest nie dla mnie To jak Ty sobie radzisz z tymi pigułkami? Akurat systematyczność potrzebna jest przy pigułkach jeszcze bardziej, niż przy NPR. Prawdą jest, że przy stosowaniu czystego NPR (a nie każda NPR-ka z definicji jest w tej kwestii ortodoksyjna) nie można szaleć przez część cyklu, ale z perspektywy mojego nie najmłodszego już małżeństwa powiem Ci, że taki brak "stałego dostępu" jest bardzo twórczy dla nas obojga. Żadne z nas nie tęskni np. do prezerwatywy, mimo, że lubimy seks i czerpiemy z niego ogromną satysfakcję (czego i Tobie życzę), a oporów natury moralnej nie mamy. Czy będziesz mnie próbowała przekonać, że Twój układ jest lepszy od mojego?)) Odpowiedz Link Zgłoś
marla.singer Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 24.08.05, 18:22 Gość portalu: ela napisał(a): > > Dlaczego zwolenniczki NPR używają jeszcze argumentu "nie muszę się denerw > ować > > czy połknęłam dziś pigułkę czy nie". > > Bo nie muszą; to się jeszcze nie zmieniło > nie musza sie tez denerwowac czy zmierzyly temp. albo obejrzaly sluz itp. > > Ja również naczytałam się o NPR, ale systematyczność, której te metody > wymagają jest nie dla mnie > > To jak Ty sobie radzisz z tymi pigułkami? > Akurat systematyczność potrzebna jest przy pigułkach jeszcze bardziej, niż przy > > NPR. > nastawiasz budzik np. w telefonie i dzwoni albo kladziesz w lazience obok szczoteczki do zebow. chyba nikt nie zapomina umyc rano zebow ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.05, 20:33 > nie musza sie tez denerwowac czy zmierzyly temp. albo obejrzaly sluz itp. A nie muszą. Nawet, jeśli przegapią jeden pomiar, czy "obejrzenie" - to i tak mają czytelny do interpretacji wykres. Spróbuj nie połknąć jednej pigułki Poza tym - NPR-ki też mają budziki w telefonie Odpowiedz Link Zgłoś
marla.singer Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 25.08.05, 07:39 Gość portalu: ela napisał(a): > A nie muszą. Nawet, jeśli przegapią jeden pomiar, czy "obejrzenie" - to i tak > mają czytelny do interpretacji wykres. Spróbuj nie połknąć jednej pigułki jest postinor > Poza tym - NPR-ki też mają budziki w telefonie wniosek? dyskusja nad przewaga jednej metody nad druga jest bezcelowa, czyz nie? ty wiesz lepiej i ja wiem lepiej. wydaje mi sie, ze to sa dwa tak rozne podejscia do antykoncepji/seksu, ze nie ma mowy o porozumieniu czy przekonaniu jednej strony przez druga. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.05, 09:04 wniosek? > dyskusja nad przewaga jednej metody nad druga jest bezcelowa, czyz nie? > ty wiesz lepiej i ja wiem lepiej. > wydaje mi sie, ze to sa dwa tak rozne podejscia do antykoncepji/seksu, ze nie > ma mowy o porozumieniu czy przekonaniu jednej strony przez druga. Bo i nie temu poświęcony jest ten wątek. Ktoś przytoczył jakąś artykulinę o NPR, pełną przypadkowych, niesprawdzonych i nieudokumentowanych informacji, tendencyjną i utrwalającą stereotypy. Nie pierwsza taka sprawa i nie ostatnia. Jeśli masz ochotę, przeczytaj całą dyskusję, która się później rozwinęła, i którą ktoś "wskrzesił" parę dni temu. Co jest lepsze, a co gorsze w kwestii "zagospodarowania" płodności? To bardzo łatwe pytanie, ale niezwykle trudno o dobrą odpowiedź. Każda metoda ma plusy i każda ma minusy. W dodatku to, co dla Ciebie jest plusem metody, dla mnie może nie mieć znaczenia, lub wręcz taki wybór wykluczać - i odwrotnie. Człowiek powinien móc wybrać to, co DLA NIEGO ma tych minusów najmniej. Aby to był wybór pełny i świadomy, trzeba dobrze wiedzieć, z czego się wybiera. I O TO NAM tutaj chodzi - o dostęp do RZETELNEJ informacji. Kto wybierze metodę objawowo- termiczną, gdy o niej przeczyta to, co w tym artykule? A przecież są kobiety, którym by ona odpowiadała, i które by ja stosowały, gdyby miały dostęp do rzetelnego opisu. Czasem mam (nie tylko ja) wrażenie, że to czyjaś celowa robota, ale może się mylę. Siedzę sobie na tym forum jakieś dwa lata. Zauważyłam, że ilekroć wypłynie temat zahaczający o NPR - od razu pojawiają sie głosy, że: to takie jakieś nienowoczesne, trudne, czasochłonne, w dodatku nieskuteczne, że trzeba mieć regularne cykle; czasem ktoś jeszcze wyjedzie z kalendarzykiem i ruletką. Cała masa dobrze utrwalonych stereotypów, wynikających z braku wiedzy. Takie wypowiedzi często wzbogacone są o element lekkiej ( ironii, czy wyższości ze strony tych "nowoczesnych", które nie muszą, mogą, itd., natomiast nie mają pojęcia, że istnieje wiele "metod naturalnych" od Billingsa i termicznej, poprzez różne metody objawowo-termiczne (met. Rotzera, angielska, Kippleyów, czy polska; wszystkie o PI około 1), po bioself, personę, czy PC 2000 (i że stosunek przerywany do nich nie należy Robią się dwa obozy: tych atakowanych i atakujących (co zresztą później nie jest takie jednoznaczne i jedni drugim zaraz zaczynają udowadniać swoja wyższość. A NIE O TO CHODZI, jak sama piszesz. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 25.08.05, 09:33 bo npr ciąży stygmat "katolickiego zabezpieczenia", a pigułki maja za sobą ogromne pieniądze producentów farmaceutycznych. pieniądze na promocję w gabinetach lekarskich są odbijane na cenie pigułki. też nie do końca dziwię się lekarzom - jest większe prawdopodobieństwo, że pacjentka będzie regularnie łykać pigułkę i przeczyta ulotkę, niż to że autentycznie będzie prowadzić wykres, mierzyć, badać i dobrze interpretować. sama gdybym była lekarzem rekomendowałabym npr tylko pacjentkom, które autentycznie są zainteresowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.05, 09:38 Zgadzam sie z jednym i drugim, ale... > sama gdybym była lekarzem rekomendowałabym npr tylko pacjentkom, które > autentycznie są zainteresowane. A jak one mają się autentycznie zainteresować, kiedy przeczytają samozdrowie? No i jeśli lekarz też wie tylko tyle, ile tam wyczyta? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 25.08.05, 09:56 > No i jeśli lekarz też wie tylko tyle, ile tam wyczyta? > kurczę, a ja myślałam, że co jak co, ale ginekolog teorię npr powinienmieć w małym palcu, bo to - do cholery - podstawy cyklu kobiety. no, chyba że on jest od recept Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.08.05, 15:04 Akurat u mnie zapomnieć połknąć jednej pigułki to to samo co zapomnieć rano nałożyć majtek, umyć zębów albo pojechać do pracy:] Odpowiedz Link Zgłoś
malpolid Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 25.08.05, 10:36 Bo lekarz jest od leczenia, od patologii a nie od fizjologii i promocji zdrowia. Jakby tak kobiety zaczęły nagle przerzucac się na metodę objawowo-termiczną to co on by miał do roboty? Cytologię zrobić raz w roku? A tak jak ma klientki pigulary, to nie dość, że ma profity od firm farmaceutycznych to ciągle jakieś grzybice do leczenia, guzki w piersiach, pigułki niedobrane, potem problemy z poczęciem, niepłodność, in-vitro... Kasa, kasa, kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do wszystkich co pytają o "antykoncepcję" NPR 25.08.05, 10:42 Bo lekarz jest od leczenia, od patologii a nie od fizjologii i promocji zdrowia > . > > Jakby tak kobiety zaczęły nagle przerzucac się na metodę objawowo-termiczną to > co on by miał do roboty? Cytologię zrobić raz w roku? A tak jak ma klientki > pigulary, to nie dość, że ma profity od firm farmaceutycznych to ciągle jakieś > grzybice do leczenia, guzki w piersiach, pigułki niedobrane, potem problemy z > poczęciem, niepłodność, in-vitro... Kasa, kasa, kasa. mam nadzieję, że to była ironia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadinka Re: do malpolid IP: *.bpl.vectranet.pl 25.08.05, 14:55 a ty znowu swoje?! a kysz, kysz.. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do nadinka 25.08.05, 15:21 jak ci się nie chce kontrargumentować, to daj spokój dziewczynie i nie poluj na nią w co drugim wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadinka Re: do nadinka IP: *.bpl.vectranet.pl 25.08.05, 16:59 tylko w dwoch "zapolowalam" na nia jezeli chodzi o scislosc. nie mam w zwyczaju na nikogo "polowac", ale sposob w jaki przedstawia swoje poglady nieodparcie nasuwa mi skojarzenia z bractwem moherowych beretow i innymi odmianami nietolerancji i budzi we mnie diabla a "jedyny sluszny punkt widzenia" juz przerabialismy i nigdy to sie dobrze nie skonczylo. tyle w kwestii wyjasnienia moje "polowania na czarownice" Odpowiedz Link Zgłoś