Dodaj do ulubionych

A propos polis, TFI i opinii o oszustach

11.05.06, 11:21
Miałam polisę na życie w Amplico Life. PO 10 latach było na niej zero zysku,
dlatego wykupiłam ją ze stratą, a pieniądze wpłaciłam na polisę unit -
linked. Po roku jestem dość dobrze do przodu. Poza tym zainteresowałam się
funsuszami inwestycyjnymi i też jestem już na plusie. Ale do rzeczy:
Otóż chcę napisać o ludziach i ich bezsensowym myśleniu dotyczącym
przyszłości swoich finansów. Pewne znajome mi panie w wieku powiedzmy 40 -50
lat kupiły w latach 90 polisy na życie. Czekały na zyski (tak jak i ja), a
ich nie było - jak mogły być z polisy za życie? Z pretensjami ("III filar to
złodziejstwo") wykupiły je wreszcie, oczywiście ze stratą, a kasę przejadły.
I właśnie tego nie mogę pojąć - oszczędzać na emeryturę, a potem przejeść i
nie mieć nic - licząc tylko na ZUS. Przecież mając 40 lat dziś jaka ta
emerytura z ZUS będzie? Tak trudno uwierzyć specom czy policzyć w wielu
kalkulatorach w necie jej prawdopodobną wysokość? Nie pojmuję, jak można tak
lekkomyślnie postępować. Usłyszałam nawet opinię taką, że "teraz przynajmniej
widzę moje pieniądze i pozwolę, aby jacyś oszuści się bogacili na ciężko
zarobionych moich pieniądzach". A jaka jest alternatywa dla ZUS? Jakaś marna
lokata w banku albo jeszcze gorzej - ror.
Myslę, że świadomość finansowa naszego społeczeństwa jest malutka. Żal
patrzeć, jak ktoś, kto moze i jako tako zarabia przejada wszystko, a o
przyszłości mówi - jakoś to będzie. Żal nawet pomyśleć, jak mając za 20-30
lat ok. 400 zł emeryturki żyć, mieszkać, leczyć się. Teraz, kiedy na naszym
rynku jest mnóstwo możliwości odkładania, lokowania i pomnażania nawet i
małych kwot na przyszłość, nadal spotkać można opinie, że najlepsza jest
skarpeta.
Jak Wy forumowicze to widzicie, jakie są Wasze opinie?
Obserwuj wątek
    • jap_1 Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach 11.05.06, 14:01
      I cóż tu można powiedzieć? Masz rację. Tu jest ogromne pole do popisu dla
      UCZCIWYCH i KOMPETENTNYCH doradców finansowych (nie mówiąc już o edukacji od
      dziecka). Czy tacy są, nie wiem. Przynajmniej w zauważalnej liczbie - chyba nie.
      Pieniądze kuszą, również doradców i agentów. Przedkładają zysk nad zwykłą
      uczciwością. Wiadomo, że wyższa prowizja będzie z ubezpieczenian niż z funduszu
      inwestycyjnego. Po co się wysilać. Ale raz zepsuty rynek się mści. Źle ulokowane
      piewniądze już do towarzystw nie wrócą, pójdą na konsumpcję. W dodatku
      wycofywane są z reguły ze stratą - kto wycofuje pieniądze z dobrego interesu?
      Desperat, albo w potrzebie. Od dawna powtarzam: zbierajcie kapitał, a nie
      "ubezpieczajcie" się.
      Ale na zepsutym rynku nawet dobrzy doradcy to głos wołającego na puszczy. O,
      jeszcze jeden chce mi wyciągnąć pieniądze!! Nie dam, nie mam! Skarpeta lepsza. A
      dlaczego "nie mam"?
      Dziad z dziada pradziada!
      • arfer Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach 11.05.06, 23:03
        Etycznym i świetnym merytorycznie doradcom nie jest łatwo z powodu choćby
        debilnego prawa o pośrednictwie, które zakłada np. , że mając 1 instytucję w
        ofercie będzie się postępować bardziej etycznie w stosunku do klienta niż mając
        ich 50, z powodu braku uregulowania tego zawodu - dziś każdy burak ze słomą
        wystającą z butów może nazwać się doradcą finansowym..

        Trudno jest także dlatego, że edukacja i podstawowa wiedza w społeczeństwie
        jest na żenująco niskim poziomie, a ludzie zachowują się często jak 5-latki, bo
        jak inaczej rozumieć zgodę na obietnice, które nijak nie trzymają sie kupy i z
        prostego rachunku wynika, że są nieralne. 1 osoba na 10 wybierze ofertę
        doradcy - np. chcąc inwestować np. 3-5 lat, nie godząc się na ryzyko większe
        niż kilkuprocentowa strata, nie otrzyma rekomendacji w postaci akcyjnej Arki,
        ale odpowiednio skonstruowanego portfela o zdecydowanie niższym pułapie ryzyka,
        albo mechaniźmie, które to ryzyko ograniczają, pozwalając jednocześnie na
        częściowe wykorzystanie dobrej koniunktury.

        9 pozostałych osób w ciemno weźmie Arkę, a za chwilkę (być może -
        hipotetycznie), giełda może polecieć 20 % w dół, a tych 9 będzie się w
        niebogłosy drzeć, że "złodzieje", "oszuści" itd. A sami byli autorami swej
        głupoty.

        Trzeba edukacji od dziecka - podstawowej - aż wstyd, by 40-letnie osoby,
        czasami księgowe, prezesi, dyrektorzy firm, nie wiedzieli, jak się robi przelew
        przez internet, na czym polega procent składany itd. itp..
    • Gość: z Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.chello.pl 12.05.06, 13:54
      Olab1 tylko częściowo się z Tobą zgadzam. Owszem, diagnoza edukacji finansowej
      naszego społeczeństwa jest u Ciebie prawidłowa. Ale Twój prywatny ruch
      inwestycyjny uważam jednak za kontrowersyjny.

      1. Na Twojej polisie w AL był zysk! Tzw. premia nadzwyczajna, którą AL podawało
      ci na corocznym zestawieniu to był właśnie ów zysk. Strata przy wykupie wzięła
      się z pomniejszonej SU (sumy ubezpieczenia całej polisy), spowodowanej
      przedwczesnym wykupem. AL ma taką strategię, że dopisywanie znaczących zysków
      maksymalnie odwleka w czasie, a polisa staje się "tłusta" dopiero w kilku
      ostatnich latach obowiązywania.
      2. Skoro zamieniłaś polisę dożyciową na unit-linked to znaczy, że nie chodziło
      ci o ochronę życia, tylko głównie o zyski kapitałowe. A zatem, sama jesteś taką
      samą ofiarą agentów ubezpieczeniowych jak te osoby ze swojego otoczenia, które
      wykpiwasz. Zwłaszcza, że składki płaciłaś "na pusto" aż 10 lat! Może mi
      powiesz, że agent który Ci to wcisnął nie mówił o inwestycji emerytalnej, jaką
      miała być ta polisa????
      3. Poprzez przedwczesne zerwanie polisy umoczyłaś ogromne pieniądze, bo nie
      dość, że nie masz ŻADNEGO kwotowego zysku, to jeszcze policz sobie, ile
      wynosiła przez te 10 lat inflacja, ile wynosiły odsetki od lokat bankowych, a
      ile zyski z zakupu obligacji. Co byś nie zrobiła ze swoimi pieniędzmi przez te
      10 lat -oprócz trzymania ich w skarpecie bądź walucie- przyniosłoby
      nieporównanie większy zysk niż Twoja zerwana polisa. Wcale nie jest pewne, czy
      polisa unit-linked pozwoli odrobić stratę z 10 lat, zwłaszcza, że koniunktura
      na giełdzie nie będzie trwać wiecznie, a nawet najwięksi optymiści mówią
      obecnie o korekcie.
      4. Jesteś pewna że na nowej polisie unit-linked masz zysk? Jeśli to osławiony
      Superkapitał w AL to radze dobrze sprawdzić. Alokacja środków w pierwszym roku
      wynosi tam 40%, w drugim roku 60%, a od trzeciego roku teoretycznie 100% (piszę
      teoretycznie, bo potrącają 3% prowizji przy zakupie, co jest niemało przy
      dużych kwotach). Są też opłaty miesięczne rzędu bodajże 8-12 zł i opłaty za
      zarządzanie. W sumie bardzo drogi produkt.
      5. Ów mizerny zysk na polisie dożyciowej był kiepski, ale pewny, bo raz
      dopisany nigdy już nie zostanie pomniejszony (no chyba, że ew. podatkiem Belki,
      ale jak sądzę, polisa była założona na długo przed jego wprowadzeniem).
      Natomiast wartość jednostek unit-linked jest zmienna i Twój dzisiejszy
      papierowy zysk na funduszu agresywnym jutro może zniknąć gdy ten fundusz poleci
      na pysk o 20% razem z całą giełdą.
      6. Polisa dożyciowa dotrzymana do końca jest mocno kiepskim interesem, ale nie
      jest STRATĄ. Jeżeli składki nie stanowiły duzego obciążenia Twojego budżetu, a
      polisa nie miała jeszcze obowiązywać baaaardzo długo, to moim skromnym zdaniem
      należało płacić dalej, ew. na boku rozpocząć inwestowanie w fundusze.
      7. Podstawową sprawą w finansach osobistych jest umiejętna dywersyfikacja
      środków. becnie jak to napisał Arfer, jest owczy pęd żeby wszystko ładować w
      fundusz akcyjny Arki, co może się skończyć bardzo źle dla co poniektórych. Nie
      wiem, dlaczego ludzie nie pamiętają dwóch wielkich korekt na giełdzie, przecież
      to było naprawdę nie tak dawno.
      Pozdrawiam
      • Gość: olab1 Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:40
        Z, przyjacielu, nie mam Super Kapitału - uważam AL za - powiedzmy - mało
        ucziwych. Unit linked to Aegon. Super Kapitał jest do bani, i wie to każdy, kto
        troxchę liczyć umie i też czytać potrafi.
        Płaciłam na Ampolico polowę tego to dziś na nową polisę, SU była mała jak na
        dzisiejsze warunki - wierz mi, dobrze to policzyłam, uwzględniłam zyski itp
        sprawy. W Aegon mam życie też ubezpieczone, na dużą wyższą SU a niższą składę
        roczną. Poczytalam różne fora dot. tego tematu i coraz bardziej się utwierdzam w
        tym, że podjęłąm dobrą decyzję.
        Ludzi o których pisałam nie wykpiwam, tylko bardzo się im dziwię. Mnie też
        trochę oszukano, podpisałam umowę w 1996 r - to były zupełnie inne czasy. Biję
        się w piersi za swoją głupotę, ale ta lekcja nauczyła mnie nieco rozumu.
        • Gość: z Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.aster.pl 14.05.06, 00:42
          No cóż, ja mam mimo wszystko za mało danych aby się do końca autorytatywnie
          wypowiadać. jeśli piszesz, że zerwanie polisy się opłaciło, no to przyjmuję, że
          masz powody żeby tak pisać.

          Jeśli to Aegon PIn Lokata to rzeczywiście dobry wybór. inne ich produkty też
          potrafią być drogie do bólu. mam Aegona jako fragment umowy kredytu bankowego i
          z 250 zł składki biorą aż 50 zł prowizji.
          • arfer Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach 14.05.06, 23:19
            Tak, w I roku 15 % i opłata administracyjna. Ale - jeśli się nie mylę -
            wynagradza Ci to niższe oprocentowanie kredytu. A więc korzystasz. A za rok -
            podwójnie. I tak Ci kasują mniej niż konkurencja Aegona, a jeśli program jest
            powiązany z kredytem, to i tak opłata likwidacyjna do 10 roku Ci wisi (lub
            powinna).

            Pozdrawiam
            • Gość: z Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.chello.pl 04.06.06, 20:27
              Punkt dla Olab1. W rozmowie towarzyskiej koleżanka pokazała mi "Informację o
              świadczeniach" dla polisy dozyciowej Amplico, która ma się lada moment
              zakończyć i karteczkę z sumą wpłat, jakich dokonała na tę polisę. Sumy sa
              prawie takie same, a ona im płaciła kilkanaście lat! To Towarzystwo po prostu
              nie ma wstydu

              I jeszcze jedno. INDEKSACJA. W Amplico fundusz inwestycyjny indeksacji ma
              rosnąć co roku o wartość %, przypisaną w tymże roku premii nadzwyczajnej.
              Zastanowiło mnie, że na kolejnych "informacjach o świadczeniach" jakoś nie moge
              dostrzec tego wzrostu. Okazuje się, że oni potrącają 0,25% wartości rachunku
              miesięcznie plus 2 złote miesięcznie. Dla kwoty 1000 zł zgromadzonej w funduszu
              indeksacji te potrącenia wynoszą zatem 30 zł plus 24 zł = 54 złote. Roczny
              przyrost premii nadzwyczajnej w Amplico to ok. 6%, czyli w tym przykładzie 60
              złotych. Czyli wszystko co mieli dopisać, sobie chytrze zaraz zabrali!

              Bezczelne dojenie klienta, to wszystko co ta firma ma do zaoferowania. Epatuje
              stopą zysku funduszy nie mówiąc o kosztach jakie wiążą się z ich posiadaniem
              (Superkapitał), kompletnie milczy o rentowności polis dożyciowych (a to był ich
              główny produkt przez lata) i mami co roku publikę wysokością przyrostu aktywów
              Towarzystwa (a co to obchodzi klientów? nie są akcjonariuszami AL!).

              PS> Arfer wszystko się zgadza, choć 50 zł utopione z każdej wpłaty nie działa
              motywująco do innych kontaktów z ta firmą.
              • jap_1 Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach 05.06.06, 11:27
                Czyli jeszcze raz potwierdza się, że należy jak ognia unikać polis typu
                "wszystko w jednym". Rozliczenia tego są tak skomplikowane i niejawne, że klient
                się zgubi, a towarzystwo go oskubie. Proste formy są zdecydowanie lepsze. Może
                nie "skarpeta" - forma prosta dla każdego, ale jednak.
    • Gość: olab1 Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 18:23
      No to jeszcze jedno pytanie do expertów - polisa unit -linked jest ściśle
      związana z giełdą - tzn ewentualne zyski z niej, ponieważ całość składki
      "idzie" w fundusze. Możecie mi napisać, jak generować ten zysk w bessie czy
      długotrwałym spadku notowań? Obecnie całośc pieniędzy mam w Ochronie kapitału i
      f. gwarantowanym, ale zysk na tym jest prawie żaden a koszty musze płacić. Fun.
      obligacji dają marniktko zarobić, podobnie te pieniężne. Zastanawiam się
      konwersją do jakiś stabilnych, ale te przy spadkach też tracą - nie tak szybko i
      dużo jak f. akcji ale jednak też w dół. I co tu zrobić? Może jakieś wskazówki co
      do podziału składki - ile % do danych funduszy?
      • Gość: z Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.aster.pl 05.06.06, 23:30
        mam tak samo:) juz w lutym przerzuciłem f. akcyjne na f.rynku pieniężnego, no i
        oczywiście zysk śladowy, za to spokój ducha zapewniony. Zresztą obecne
        tąpnięcie i tak nie zeszło jeszcze poniżej wartości z mojej konwersji (byłem
        zbyt przewidujący;), więc odczucia mam mieszane.

        Jak zarobić? W odpowiednim momencie z powrotem przerzucić do akcyjnych gdy te
        nisko stoją. Oczywiście nagroda z kartofla dla tego, kto bezbłędnie wskaże TEN
        moment:)

        F. stabilnego wzrostu tracą najmniej, ale są frustrujące w czasie hossy, bo
        słabo idą wtedy do góry.
      • Gość: ada Re: A propos polis, TFI i opinii o oszustach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.06, 22:14
        Unit linked zwane od niedawna ubezpieczeniem z funduszem kapitałowym to
        kombinacja ochrony życia i innych ryzyk(wybranych zwykle dodoatkowo) i
        inwestycji. Obecnie prawo narzuciło obowiązek informacji klienta o wszystkich
        kosztach, więc czytając Tzw OWU można już sobie policzyć ile kosztuje ochrona a
        ile z każdej składki zostanie zainwestowane. Jak inwestować? Tak samo, jak w
        TFI. "Wyższość" funduszy kapitałowych nad funduszami inwestycyjnymi jest taka,
        że fiskus dobiera się do twoich pieniążków dopiero po wypłaceniu wartości
        polisy,w TFI przy każdej konwersji.Jeśli cud się zdarzy i zniosą podatek belki
        za x lat, to bez podatku wypłata będzie;-) Podpowiadam, że są też produkty
        ubezpieczeniowe z minimalną ochroną, czyli prawie czysto inwestycyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka