Dodaj do ulubionych

nie równe traktownie szwagra...

19.02.10, 20:18
Mieszkamy wraz z mężem i dzieckiem u teściów. Teściowa dużo nam pomaga, to
przyznaję ale nie równo traktuje mnie i brata mojego męża. Uważa, że po
obiedzie powinnam zmywać naczynia zawsze ja, a przecież nie tylko ja jem ten
obiad. Ostatnio taka była o to awantura, że teściowa powiedziała, że skoro ja
nie chcę myć to ona nie będzie nam gotować. A ja chcę myć ale nie za każdym
razem. Kiedy próbowaliśmy przekonać teściową, że brat mojego męża też powinien
myć naczynia to ona odpowiedziała, że on się do tego nie nadaje. Chłopak nie
pracuje, całymi dniami siedzi przed kompem i ogląda supermena. Kiedy
przyjechaliśmy dzisiaj po pracy powiedziałam mężowi żeby pojechał kupić
mięso, na co teściowa zaraz się wtrąciła: "O, teraz jeszcze będzie ci wydawać
rozkazy..." Wspólne życie to niekończące się konflikty.
Obserwuj wątek
    • stokrotka.35 Re: nie równe traktownie szwagra... 05.03.10, 17:33
      Przepraszam,ale nie rozumie...
      Dlaczego teściowa miałaby równo traktowac swojego drugiego syna i ciebie,czemu
      miałaby wymagać tego samego od synowej i drugiego syna.
      czemu ciebie interesuje co robi brat twojego męża.
      Zakładam,że opiekę nad dzieckiem sprawuje teściowa,ona też gotuje obiady,więc
      odpadają ci już te 2 zajęcia...
      Pomaga wam dużo,chociaż wcale nie musi nic dla was robić.
      a ty..
      przychodzisz z pracy i jeszcze pretensje do niej masz...
      żałosne
      • 3-mamuska Re: nie równe traktownie szwagra... 07.03.10, 00:23
        A ja sie nie dziwie ,ze chcesz zeby on tez zmywal.W koncy tylko tesciowa gotuje
        i zajmuje sie dzieckiem,to dlaczego,autorka watku ma zmywac za doroslego chlopa
        naczynia.Sa 3 rodziny ona i maz,tesciowa,i dorosly facet,wiec skoro tesciowa
        gotuje, to zmywaniem powinni sie podzielic,moze nie po rowno b ich jest 3 a on
        jeden ,ale chociaz raz w tygodniu moglby zmyc.TYm bardziej ze on nie pracuje.
        Jesli ci to przeszkadza,a z tesciowa nie mozesz sie dogadac,i ona nie czaji ze
        on caly dzien nic nie robi i moglby chodz pozmywac,to poprostu gotuj sama i
        zmywaj za siebie i swoja rodzine.
        • zoy.ka7 kup zmywarkę i problem rozwiązany;) 11.03.10, 15:37
          • barbra25 Re: kup zmywarkę i problem rozwiązany;) 07.04.10, 19:15
            Zmywarka jest na stanie ale nie wszystko przecież da się w niej myć np. garnki
            są za duże, miski i niektóre sztućce, niby nic wielkiego ale jak się tego
            uzbiera po obiedzie to cały zlew nieraz stoi zawalony naczyniami. Teraz
            oddzielnie gotuję i nieraz jak widzę stertę nie moich garów do mycia to czuję
            prawdziwą ulgę, że nie ja to muszę myć. Sama też mam nieraz więcej garnków ale
            nigdy nie tyle ile "produkuje" do mycia moja teściowa.
        • barbra25 Re: nie równe traktownie szwagra... 07.04.10, 19:08
          3-mamuska napisała:

          > A ja sie nie dziwie ,ze chcesz zeby on tez zmywal.W koncy tylko tesciowa gotuje
          > i zajmuje sie dzieckiem,to dlaczego,autorka watku ma zmywac za doroslego chlopa
          > naczynia.Sa 3 rodziny ona i maz,tesciowa,i dorosly facet,wiec skoro tesciowa
          > gotuje, to zmywaniem powinni sie podzielic,moze nie po rowno b ich jest 3 a on
          > jeden ,ale chociaz raz w tygodniu moglby zmyc.TYm bardziej ze on nie pracuje.

          Cieszę się, że ktoś mnie zrozumiał.

          > Jesli ci to przeszkadza,a z tesciowa nie mozesz sie dogadac,i ona nie czaji ze
          > on caly dzien nic nie robi i moglby chodz pozmywac,to poprostu gotuj sama i
          > zmywaj za siebie i swoja rodzine.

          Tak też zrobiłam.
    • barbra25 Re: nie równe traktownie szwagra... 07.04.10, 19:37
      Teraz teściowa znalazła sobie inne preteksty do codziennych awantur:
      - że nie myję podłogi w kuchni
      - że nie sprzątam toalety
      - że rządzę się nie na swoim
      - że w zlewie stoi nie umyty kubek
      - że jestem "gołodupcem" i nic nie wniosłam wprowadzając się do jej domu (chodzi
      o "wiano")
      - że jestem brudasem
      • ada16 Re: nie równe traktownie szwagra... 08.04.10, 11:42
        no cóż nie lubisz Teściowej, ani Ona Ciebie.
        Musisz z nią mieszkac ?
      • deodyma Re: nie równe traktownie szwagra... 11.04.10, 13:12

        barbra25 napisała:

        > Teraz teściowa znalazła sobie inne preteksty do codziennych
        awantur:
        > - że nie myję podłogi w kuchni
        > - że nie sprzątam toalety
        > - że rządzę się nie na swoim
        > - że w zlewie stoi nie umyty kubek
        > - że jestem "gołodupcem" i nic nie wniosłam wprowadzając się do
        jej domu (chodz
        > i
        > o "wiano")
        > - że jestem brudasem




        i maz pozwala na to, zeby jego matka na kazdym kroku Ci dokuczala i
        ublizala???
        przeciez to chore.
        ja bym wolala zrec suchy chleb i popijac go woda, niz mieszkac w
        takiej atmosferze i z takim czlowiekiem.
        naprawde nie stac Was na wynajecie mieszkania?
        zastanow sie nad tym, bo bedzie coraz gorzej.
      • opamietajciesie Re: nie równe traktownie szwagra... 27.04.10, 18:32
        Mieszkacie u teściowej tylko z powodu jej uprzejmości i nie staracie się odrobić
        "wynajmu". Uważacie to za uczciwe?

        Skoro chcesz być dorosła, być matką i panią domu to powinnaś zadbać o byt swojej
        rodziny. Oczywiście finansowo nie zawsze można i w to nie wnikam. Ale chyba
        powinniście odwdzięczyć się teściowej za poświęcenie swojego miejsca, swojego
        mieszkania, swojej wygody, swojego czasu. Ja przynajmniej bym się starała
    • barbra25 Re: nie równe traktownie szwagra... 10.04.10, 16:02
      Muszę, nie stać nas na wynajęcie mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka