Dodaj do ulubionych

Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8-latka

09.09.04, 15:33
Nie bardzo wiem, czy trafiam na wlasciwe forum, ale przygotowania do I
Komunii to jednak nauka, i to taka, ktora zajmuje dzieciom wiele czasu,
wiec...
Zaintrygowal mnie wpis pewnej mamy, ktora szukajac rozwiazania do pewnego
problemu moralnego wspomniala, ze jej 8-letni synek, uczący się 10 przykazań,
miał za zadanie przyporzadkowac poszczegolne przykazania do
zachowan, ktore je łamią. Przkazania szostego ("Nie cudzołóż") dotyczylo
zdanie "Tata opuszcza rodzine i odchodzi do innej pani".

Zastanawiam się, czy takie ćwiczenie, zadane 8-latkowi jest moralne?
pedagogiczne? dopasowane do poziomu rozwoju emocjonalnego dziecka?
Czy to jest dopuszczalne???

A co w sytuacji, gdy rodzice dziecka są rozwiedzeni? (dziecko traci szacunek
do rodziców, bo załozyli nowe rodziny?)

Co Wy na to?




Obserwuj wątek
    • tiggera Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 17:00
      moim zdaniem przygotowanie do I komunii to 'pic na wodę'. dzieciakom i tak
      chodzi tylko o kasę i prezenty, i cały ten cyrk z egzaminami, itp. to fikcja. w
      szkole i tak będzie licytacja, kto dostał lepszy komputer albo więcej kasy.
      • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 19:21
        Katecheta i rodzice powinni pracowac nad tym, zeby dziecko zrozumialo, ze nie
        ma ludzi, którzy nie grzesza (nawet rodzice !), ze kazdy potrzebuje nawrocenia,
        pokuty i eucharystii.
        Pogarda dla grzesznika nie jest w duchu ewangelii.
        • verdana Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 19:40
          Grrr! Co innego tłumaczyć 8-latkowi, ze kazdy grzeszy, a co innego wprost
          powiedzieć mu "Twój tata jest cudzołoznikiem". Jak to się ma do przykazania
          szanowania ojca i matki swojej?
          • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 19:47
            Ja zawsze na takie pytania odpowiada, ze tylko Pan Bóg wie, czy jest
            cudzołoznikiem, czy nie. I zawsze jako pierwsza podaje informacje o tym, ze
            zdarzaja sie małzenstwa zawarte niewaznie.

            Ale takie pytania pojawiaja sie dopiero w gimnazjum. I zawsze za tym sie kryje
            troska o zbawienie kogos bliskiego.

            Małym dzieciom odpowiadałam,ze cudzołozyc, to znaczy rozbijac cudze malzenstwo,
            bez wnikania, czy powtorne zwiazki sa wazne w oczach Kosciola czy nie.
            • Gość: Ewa Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- IP: *.chello.pl 09.09.04, 20:33
              Bardzo bym nie chciała, aby ktokolwiek opowiadał mojemu dziecku tego rodzaju
              rzeczy! Sprawy dorosłych zostawmy dorosłym i nie mieszajmy w to dzieci!
              • praktycznyprzewodnik Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 21:06
                Jesli decydujesz się na to, ze dziecko będzie uczestniczyc w katechizacji, to
                musisz sie liczyc z tym, ze Twoje dziecko może byc swiadkiem takich pytań i
                tekstów.
                • Gość: Ewa Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- IP: *.chello.pl 10.09.04, 08:48
                  Ze względu na kraj, w którym żyjemy, zdecydowaliśmy się, zeby syn poszedł do
                  komunii, a więc przez 2 lata chodził na religie, a potem niech sam wybiera. Po
                  2 latach kontaktów z panią katechetką i wysłuchiwania wywodów, tudzież próby
                  zaglądania rodzicom pod pierzynę syn odmówił uczęszczania na religię- nie
                  ukrywam, że przyjęlismy to z ulgą.
                  Dziś ( gimnazjum) chodzi na etykę, a do przykazań boskich stosuje się w
                  większym stopniu niz wielu leżących krzżem w kościele.
    • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 09.09.04, 19:54
      Moze chodzi o samo sformułowanie, lepiej byłoby "męzczyzna opuszcza żóne..."
      • Gość: verdana Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- IP: *.chello.pl 09.09.04, 21:52
        Lepiej byłoby takich rzeczy w ogóle nie mowić 8-latkom. Nie mówię tu o
        uświadamianiu - bo ja sama na pytanie syna, co to znaczy cudzołozyć
        odpowiedziałam mu zgodnie z prawdą - ale rozwazanie, czyj ojciec jest
        cudzołoznikiem (zresztą ciekawe dlaczego ojciec a nie matka!) na forum klasy
        jest dla mnie naduzyciem zaufania i dzieci i rodziców. Przecież dzieci wiedza,
        czyi ojcowie opuścili matki i są "cudzołożnikami". Na lekcjach religii nalezy
        uczyć dzieci o Panu Bogu, a nie roztrzasać rodzicielskie grzechy. Czy pożądanie
        żony bliźniego swego też jest tłumaczone na ojcach?
        Spotkałam się, niestety, i z tym, ze po nauce do pierwszej komunii córeczka
        koleżanki przyszła i - zgodnie z wytycznymi katechetki - podziekowała mamie, że
        jej nie zabiła (tzn. nie dokonała aborcji). Dziewczynka nigdy już nie poszła na
        religię. Ani do komunii.
        • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 15:50
          W programie katechizacji dzieci młodszych znajdziesz tresci zwiazane z
          ksztaltowaniem w dzieciach wdziecznosci do rodziców za zycie (niekoniecznie za
          to, ze nie zabili),ale za to ze zdecydowali sie na współprace z Bogiem w tym
          zakresie.
          Nie wyobrazam sobie, ze na lekcji religii moglaby byc mowa o tym,kto
          personalnie ze znajomych i krewnych dzieci jest cudzołoznikiem!
          Ale samo słowo wyjaśnić trzeba w sposob ogledny ale zgodny z prawda. Przeciez
          dziecko sie uczy na pamiec przykazan, robic rachunek sumienia zgodnie z
          przykazaniami, w ksiazeczce do nabozenstwa znajdzie jakies tekstu pomagajace
          rachunek sumienia zrobic...
          • joannka2 Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 16:12
            grrrrw napisała:
            > Nie wyobrazam sobie, ze na lekcji religii moglaby byc mowa o tym,kto
            > personalnie ze znajomych i krewnych dzieci jest cudzołoznikiem!

            Dla dzieci z rozbitych malzenstw zdanie "Tata opuszcza mame itd..." jest
            rownowazne ze wskazaniem palcem: "Moj tata to grzesznik". Mysle, ze koledzy z
            klasy rowniez potraktuja sprawe bardzo konkretnie i personalnie.

            Male dzieci, ktorych rodzice mieszkaja osobno, maja wystarczajaco duzo
            dylematow do rozwiazania. Wnoszona dodatkowo kwestia grzechu taty lub mamy,
            stanowi dla nich, moim zdaniem, zbyt duze obciazenie. Podwaza autorytet
            rodzicow, narusza zaufanie do nich.

            Faktycznie, sposob, w jaki zostalo sformułowane zdanie, budzi moje najwieksze
            kontrowersje. Rozumiem, ze dzieci nalezy uczyc na przykladach, ale w tym
            przypadku, przyklad jest zbyt doslowny.

            Poza tym - swiat nie jest bialo-czarny. To, ze tata opuscil mame i wyprowadzil
            sie do innej pani, oznacza nie tylko, ze tata cudzolozy, ale nie mowi nic na
            temat tego, ze np. rodzice nie potrafili, ze sie nawzajem unieszczesliwiali, ze
            mama z tego powodu bardzo chorowala, a tata byl nerwowy i wracal z pracy tak
            pozno, jak sie dalo.
            Lekcja religii w II klasie nie jest miejscem na roztrzasanie tak trudnych
            tematow. Jesli katecheta nie potrafi wyjasnic tematu do konca, tak, zeby nie
            pozostawic w umysle dziecka chaosu i niepokoju, nie powinien go wogole zaczynac.

            Mam nadzieje, ze mojego syna nikt nie bedzie uczyl postrzegac swiata wylacznie
            w dwoch kolorach.
            A jezeli jego katecheta zmusi go do oceny postawy moralnej mojej, lub mojego
            meza, syn przestanie uczeszczac na lekcje religii.
            • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 16:34
              Tak, sformułowanie nie jest najszczesliwsze, choc w załozeniu miałby to byc
              jakis przykładowy tata.

              Ale z cała pewnościa lekcja była poswiecona problemowi dziesieciu przykazań, a
              nie szczegółowemu rozwazaniu grzechu cudzołóstwa, wskazywaniu palcem.
              Osobiscie na pytanie dziecka, czy mój tata jest cudzołożnikiem, bo...
              Odpowiedzialabym, że nie wiem. To wie tylko Bóg.

              I naprawde uważam, ze wychowawcze uświadomienie dziecku powszechności grzechu,
              ze grzech dosiega kazdego. To nie jest to samo, co podwazanie autorytetu
              rodziców, chyba, ze rodzice sami w oczach dziecka chca uchodzic za swietoszków.
              Przeciez dziecko widzi, ze matka czy ojciec sie spowiadają, a wiec domysla się,
              ze maja jakies grzechy i nie robia z tego faktu wstydliwej tajemnicy.
              Słyszy, ze mówią na mszy: spowiadam się...moja wina...panie nie jestem godzien.

              Przy omawianiu pamietaj abys dzien swiety swiecił, tez beda problemy, bo
              dziecko w II klasie orientuje sie doskonale, ze jest niedziela, a ojciec czy
              matka nie poszli do koscioła . A jak sprytniejsze dziecko, to może i na nie
              kradnij rozesmieje sie serdecznie.


              • joannka2 Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 16:57
                Droga (-gi?) Grrrw,
                Kiedy czytam Twoje wypowiedzi, dochodze do wniosku, ze prowadzenie katechez nie
                jest Ci obce (myle sie?).
                Mam nadzieje, ze moj syn trafi w swojej szkole na osobe rownie rozsadna i
                subtelna, jak Ty.
                Rozumiem doskonale, ze dziecko musi gdzies nauczyc sie, co jest dobre, a co
                niesluszne i ze katechezy maja sluzyc rowniez temu.

                Tyle tylko, ze nauczanie spraw tak niejednoznacznych moralnie, wymaga
                wyjatkowej delikatnosci, doglebnej znajomosci tematu i pewnego rodzaju pokory
                wobec... no wlasnie, czlowieka.

                Nie przypuszczam, zeby osoba, ktora ukladala zadanie, o ktorym jest ten watek,
                te cechy posiadala. I w zwiazku z tym fakt, ze uczy ona dzieci i porusza tego
                typu tematy, jest co najmniej niepokojacy.

    • grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 17:56
      Tak, ale aktualnie ucze w gimnazjum.

      Uważam za bardzo cenne krytyczne rodziców spojrzenie na treci podręczników,
      takze tych do religii.
      Sama jestem mamą i sama krytycznie patrze na to co dzieje sie w szkole, tym
      bardziej mam dojrzały sa, bo snam instytucje od kulis.
      Ale jednoczesnie jak każdy nauczyciel wiem, ze to co dziecko przekazuje
      rodzicom na temat tego co sie działo, zostalo powiedziane na dowolnej lekcji,
      niekoniecznie religii, jest wyrwane z kontekstu sytuacyjnego, czesto
      przeinaczone, uproszczone, mówione "pod mamę", dalekie od intencji mówiacego.



      • verdana Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 18:18
        Grr, nie mogę się z Toba zgodzić.
        Oczywiście, ze mówienie, że wszyscy ludzie - w tym rodzice - sa grzesznikami
        jest nie tylko słuszne, ale i potrzebne. Dziecko powinno wiedzieć, ze nie tylko
        ono błądzi, ze rodzice też święci nie są.
        Ale co innego stwierdzić, ze rodzice grzeszą, a co innego wskazywać na
        konkretnych ludzi palcem - a takie, niestety jest zdanie o ojcu, który się
        wyprowadził - dla dzieci z rozbitych rodzin.
        Co innego wnioskowanie wszyscy grzeszymy=tata Jasia grzeszy, a co innego
        powiedzenie wprost i oznajmienie całerj klasie, ze tata Jasia jest
        cudzołożnikiem. To dla dziecka absolutnie nie do przyjęcia. Co innego, gdy samo
        wnioskuje, że rodzice grzeszą, bo nie chodzą do koscioła, a czym innym byłoby
        zdanie z podręcznika "Jeśli twoi rodzice nie chodzą do Koscioła, to są
        grzesznikami"
        Na rodzicach nie wolno tłumaczyć ani konkretnych grzechów, ani współżycia
        seksualnego. Pod tym wzgledem jestem staroswiecka.
        • Gość: grrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 10.09.04, 18:41
          Alez ja napisałam, ze uważam, ze zdanie nie jest najszczesliwiej sformułowane,
          bo dziecko moze je przeczytac zamiast "tata wyprowadził się (czytaj :
          przykładowy tata)" jako "Tata wyprowadził się (czytaj: mój Tata)".

          Mozna byłoby napisać "tata Jasia ...", ale jak w klasie jest jakis Janek,
          którego tata wyprowadział się... - będzie jeszcze gorzej.
          Moze "Ktoś wyprowadził się.... "?
          • verdana Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- 10.09.04, 19:09
            A moze tak, bądź co bądż, kontrowersyjna sprawę pozostawić samemu katechecie?
            • Gość: grrrrw Re: Przygotowania do I komunii - ćwiczenie dla 8- IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 10.09.04, 19:35
              Masz rację, ale tutaj chodzi o konkretne cwiczenie z konkretnej ksiazki do
              religii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka