Gość: Jozzo
IP: *.sympatico.ca
18.04.05, 06:07
Kochani tak wyrwalo mi sie na w/w temat glownie z tego
powodu, ze doszlo do tragedi a to skolnilo mnie do
zastanowienia sie nad stanem stanu :-) bezpieczenstwa na stokach
w karju i poza nim. Wywolalo to jalowa dyskuse pod adresem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=22802964&a=22803282
Kliknalem na googlach 'Ski patrol', 'ski patrol inernational'
i zobaczylem ciekawy material. Myslalem, ze to was zainteresuje.
Mogolbym opisac jak to jest w Kanadzie.
W koncu jak ludzie zaczynaja mylsec i rozmawiac o problemi to
jest nadzieja ze problem wczesniej czy pozniej zostanie
przynajmniej w jakims stopniu rozwiazany.
Pamietam jak dawnij bylo moge powiedziec ze zanam jako tako sytuacje
w karju z relacji kumpli instuktorow, przewodnikow.
Mysle ze uwaga o GOPR, ktorego zakres dzialnia jest znacznie szerszy
niz niesienie pomocy narciarzom.
Powstawanie coraz wiekszej ilosci wyciagow poza terenami wysokich gor
Jest dobrym punktem wyjsciowym do rozmowy.
Sugestia o powstaniu tworu organizacyjnego zajamuacego sie
narciarstwem ( np jako sekcji GOPR ) nie jest taka beznadziejna.
Byc moze nie realna dzisiaj ale moze w przyszlosci.
Jakiej przyszlosci ? A no takiej jak sobie wykreujemy poprzez aktywna
postawe. Poprzez dostrzezenie problemu, probe zdefiniowania go
i probe znalezienia sposobow jego rozwiazania.
Napewno nikt z nas nie przemodeluje GOPR i to odrazu ale mozna zaczac
ksztaltowac tzw. opinie spoleczna a to juz pierwsz krok na dlugiej i
napewno nie latwej drosze.
OK, zrobilo sie powaznie, jak ktos ma jakies spostrzezania z roznych
zakatkow swiata, sesowne przemyslenia zapraszam na pogawedke.
Cheers, Jozzo.