elamigo1
16.02.07, 17:14
Zdaje się że co więksi gracze na naszym rynku stracili apetyt na akcje –
Głównie tych grubasów z wigu20. Sektory mniejszych spółek radziły sobie
całkiem nieźle – choć patrząc na wielkość poszczególnych transakcji to
kupowały raczej nie tłuściutkie szczupaki a wygłodniałe leszcze. Nastroje
zakupowe uległy wyraźnemu osłabieniu na całym globie, co nie tłumaczy
słabości byków na naszym podwórku. Nie raz udowadniały, że niskie
zainteresowanie do handlu potrafiły wykorzystać na swoją korzyść. Ostatnio nie
mają na to ochoty. Sytuację pogarsza brak optymizmu wśród grających na
kontraktach. Znów zaspali z popytem i pozwalają arbitrażowi sypać akcjami
przy skurczeniu się bazy. Ciekawe czy kolejny raz arbi będzie miał ochotę
rolować pozycje....
Biorąc po uwagę zbliżającą się wiosnę, która ostatnimi laty nie była zbyt
przychylna posiadaczom długich pozycji ani naszej walucie, nie jest
wykluczone stopniowe przygotowywanie się na scenariusz głębszej korekty.
Przyjmując takie założenie to mamy do czynienia z delikatną dystrybucją akcji
lub w najlepszym wypadku z głębokim zwątpieniem co wydarzy się w najbliższej
przyszłości.
W ciągu dzisiejszego dnia popyt trzy razy próbował podejść ponad wczorajsze
zamknięcie – bez skutku. Tym samym umocniony został opór na poziomie 3390-3400
punktów. Odnoszę się wyłącznie do wigu20 – mniejsze indeksy są zbyt wolatywne
a szeroki wig dość niemrawy. Ten ostatni ,moim zdaniem, najlepiej oddaje
łączny nastrój na giełdzie – choć nie ma na niego kontraktów na których można
by grać. A szkoda bo miśki miałyby używanie. Zatrzymanie pod niwielką luka na
linii wsparcia/oporu wyraźnie świadczy o słabości rynku.
Końcówka pod znakiem danych z USA . Kolejne wskaźniki które dają cegiełkę do
budowania obrazu gospodarki nie do końca zgodnej z oczekiwaniami inwestorów
amerykańskich. Nie były to dane z pierwszej ligi – tymi będzie CPI z przyszłej
środy. Również w środę będzie można przeczytać protokół z posiedzenia FOMC -
będzie to dość ciekawa lektura w kontekście jednomyślności przy głosowaniu a
późniejszych wypowiedzi Pinalto i Fishera. Może się okazać, że koncepcja
powrotu goldilocks – czyli sytuacji dość stabilnej inflacji i wzrostu
gospodarczego które wystąpiły w Ameryce na początku lat 90tych – ma niezbyt
dużą szansę by stać się rzeczywistością.
Mimo nie najlepszego początku sesji w Usa nie wygląda by dzisiejsza sesja była
przełomem na tamtym rynku. Ropa znów podchodzi co prawda pod 60tkę ale
niedawno podobny poziom nie przeszkodził we wzrostach. Nie sądzę by dzisiejsze
zamknięcie w USA miało większe przełożenie na nasz rynek w poniedziałek.
Jeśli miałbym na siłę wskazywać kierunek – to dalsze osuwanie się przy
niewielkim obrocie. Brak wsparcia ze strony klientów pani Jadzi z Central
Parku może zdemotywować byki na naszym rynku tym bardziej, że Ukraina znów
otworzyła rynek dla polskiej wołowiny a niedźwiedzie są jakby pod większą ochroną.
Tu kończę na dziś – znacznie znacznie wcześniej. Muszę uporządkowaćkilka spraw.
Mam między innymi kłopoty z kompem . W związku z tym miałbym prośbę.
Przeglądałem forum Linuxa na gazecie. Nie chcę tam inicjować postów bez sensu
i angażować całe forum by znaleźć odpowiedź na kilka prostych pytań - których
nie znalazłem gdzie indziej. Jeśli jest ktoś nanaszym forum" giełda" jest
naprawdę oblatany w Linuksie – wdzięczny będę jeśli się odezwie na skrzynkę
mailową gazety. Mam kilka pytań.
KOLEJNA SPRAWA.
W przyszłym tygodniu będę korzystał z gościnnego komputera mojego syna – więc
uda mi się coć napisać tylko jak sobie wywalczę parę minut pomiędzy strzelanką
a meczem. Najprawdopodobniej nie uda mi się postować wieczorem. Ale będę
zaglądał.
Na domiar złego – dla mnie dobrego – najprawdopodobniej zrobię sobie kilka dni
wolnego w górach pod koniec przyszłego tygodnia. Wrócę zaś z nowymi siłami o
wyostrzonym góralskim powietrzem piórem, co je czasem trzeba temperować...
pozdr.
--
przypominam: co z tym specem od linuksa??
pozdr
ami