Dodaj do ulubionych

dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC

16.11.06, 15:27
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=49984209&v=2&s=0
www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/11/15/foreignwork.html
www.cic.gc.ca/english/press/06/0621-e.html

Elektrycy, elektronicy, mechanicy, spawacze, pracownicy rolnictwa i hodowli
zwierzat. Inzynierowie w wielu roznych specjalnosciach/zawodach. Inzynierowie
w zakresie konstrukcji ( w tym i wydobycia ropy naftowej i jej przerobki),
nadzor na kolejach i w portach, fryzjerzy, pracownicy hoteli, salonow
kosmetycznych. Pracownicy dzialow finansowych.Astronomowie, biolodzy,
geolodzy... Technicy telekomunikacji...
Szefowie kuchni, kucharze, cala masa "managerow", financial auditors,
farmaceuci, lekarze.pielegniarki, medyczni technicy
laboratoryjni,ultrasonografowie. Nianki i osoby opiekujace sie domami..

Ja wiedzialem, ze brakuje ludzi do pracy w Albercie, ale zeby az w tylu zawodach
- to sie w glowie nie miesci. Brakuje nawet jubilerow !

Lektura tego , liczacego 4 strony maszynopisu, wykazu stanowi dowod, dla mnie,
ze wjazd do Alberty stal sie latwy i dostepny dla kazdego posiadajacego zawod
w rece i jezyk ! Mysle, ze zalatwianie formalnosci powinno sie zamknac (pod
warunkiem prawidlowego zabrania sie do dziela) w zakresie 2-3 miesiecy. Nie
sadze, aby ta sytuacja trwala wiecznie. Ale warto skorzystac...

Niestety nie ma pracy dla software specjalistow. Jak rowniez operatorow dzwigow.


Pozdrawiam


dradam 1/2


forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
Obserwuj wątek
    • mcania Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC 06.12.06, 12:45
      Witam !!!

      Chcemy żyć i pracować w Kanadzie - mój mąż jest inżynierem telekomunikacji z 10-
      letnim doświadczeniem (angielski na dobrym poziomie !!!), ja magistrem
      ekonomii. Pytanie - czy w Albercie znajdziemy pracę, a jeśli tak to jak jej
      szukać
      Z góry dzękuję Ci za odpowiedź
      • Gość: tecton Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC IP: 208.181.79.* 09.12.06, 10:50
        stop! twoj post swiadczy ze jeszcze niewiele wiesz o zyciu tutaj. sprawdz www
        ambasady w wwie i bedziesz znac procedure. bez gotowej pracy nawet nie mysl o
        procedurze work permit. owszem AB szuka pracownikow glownie fiz , ale trzeba
        miec papiery ok, jezyyk ang i przejsc przez rekrutacje.a tutejsze resume wyglada
        inaczej niz polskie cv. i jest jeszcze cos, ale to sie odkryjemieszkajac tutaj,
        bedziesz INNY. a pozatym to dobry kraj domieszkania... pare lat za mna...
        • Gość: lukasz Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 19:40
          a dlaczego w kanadzie masz cyć INNY.to podobno mili ludzie
          • Gość: Pikor Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC IP: *.dsl.bell.ca 17.12.06, 02:54
            Dlatego, ze bedziesz mieszkal w innej kulturze i to ty sie do niej MUSISZ
            dostosowac jazeli chcesz normalnie zyc a nie odwrotnie.

            Wymaga to zmiany SIEBIE. Pytanie brzmi czy tego chcesz??

            (to nie znaczy, ze bedziesz lepszy czy gorszy ala - inny)

            pozdr.
        • Gość: gość Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 15:05
          Co znaczy inne Resume? Możesz rozwinąć myśl.
    • Gość: fajnygość Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 21:54
      Czy to dotyczy tez Ontario?
      www.hrsdc.gc.ca/en/epb/lmd/fw/occunderpres.shtml
      • dradam2 Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC 26.12.06, 23:21
        owszem istneje rowniez mozliwosc, ta droga, wjazdu do Ontario, ale lista
        potrzebnych pracownikow jest raczej krotka :

        www.hrsdc.gc.ca/en/epb/lmd/fw/ON_ROL_200611_e.pdf
        Pozdrawiam


        dradam 1/2
        • robinhood101 Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC 27.12.06, 00:51
          Wlasnie dzwonil do mnie w swiata kolega z Edmonton. Mieszka tam od ponad 19
          lat. Pytam go czy jest tam rzeczywiscie taki duzy bum gospodarczy a on na
          to ,ze jest ale bardzo duzo najechalo ludzi z innych prowincji glownie z BC.
          Mieszkan nie ma. a jak sa to sa wyjatkowo drogie 1500$ i wzwyz. W takiej
          sytuacji wiekszosc mieszka w przyczepach. Jesli ktos zarabia 15$ na godzine (a
          to tam stawka minimalna) to nie jest w stanie wyzyc na jako takim poziomie i
          musi zyc jak cygan. Wykwalifikowani robotnicy jak sadze zarabiaja troche wiecej
          ale to i tak nie za bardzo pomaga przy tak wysokich kosztach zycia.
          Mieszkanie 1500$
          jedzenie dla 4 osobowej rodziny 1000$ miesiecznie.
          Trzeba sie mocno krecic aby wyzyc. Takie wydatki ma sie i w innych prowincjach.
          • dradam2 nie wyglada aby sie polepszylo w Albercie 27.12.06, 01:08
            jest to jedna z cech gospodarki rynkowej, popyt wyznacza cene, przy ograniczonej
            podazy.

            A bedzie jeszcze gorzej, bo rak do pracy brakuje i bedzie breakowac jeszcze
            bardziej. Nie zdziwilbym sie, gdyby "dozlozono" jeszcze (co najmniej) jeden
            dodatkowy unit w okolicy Redwater. Tej ropy bedzie tutaj oblednie duzo...

            www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/12/22/ed-oilsands-project.html
            Otworza sie wiec nowe szkoly i szpitale.

            Pozdrawiam


            dradam 1/2
            • robinhood101 Re: nie wyglada aby sie polepszylo w Albercie 27.12.06, 04:37
              Jedyna dobra cecha wydaje mi sie podzial miasta, tj. Edmonton, na strefy
              etniczne. Tj. Hindusi zyja w swojej czesci, Czarni i Chinczycy w innej a biali
              w innej. Nikt nie wacha cudzych smrodow i nie znosi brudow czrnych i innych.
              Pamietam, kiedy wyladowalem w Montrealu i musialem zyc obok Chinczykow bylo to
              prawdziwe nieszczescie. Takich brudasow i smrodzieli jak zolci, ze swieca
              szukac. Tak sie do nich zniechecilem, ze nawet do pracy ich nie biore a
              uplynelo od tych pierwszych lat bardzo duzo czasu.
            • robinhood101 Dradam wiesz, ze jest nieciekawie 27.12.06, 09:13
              I caly casz ludzi namawiasz do wyjazdu do AB. Nie uwazasz, ze to troche po
              swinsku? Mieszkales tam, dobrze wiesz, ze warunki na poczatku ludzie maja
              bardzo podle. Jesli sie do tego doliczy paskudny klimat, to w sumie nie wiadomo
              po co tam jechac.
              Zeby zaczac normalne zycie na poczatek w AB trzeba miec z soba co najmniej 10
              tys$. Inaczej wpada sie w taka biede, ze trudno sie z niej wygrzebac przez lata.
              A ty tu cytujesz jakies gowniane artykuly miejscowych pismakow. Ludzi malo one
              obchodza. Obchodza ich realia. Ile zaplaca za mieszkanie, ile zarobia i ile
              wydadza na zycie. TO ICH INTERESUJE a nie te twoje pierdoly.
              Ktos ci placi za to wszystko?
              • dradam2 Nieciekawie - to tylko dla Ciebie 28.12.06, 01:48
                robinhood101 napisał:

                > I caly casz ludzi namawiasz do wyjazdu do AB. Nie uwazasz, ze to troche po
                > swinsku?


                A no do tego stwierdzenia wroce.

                > Mieszkales tam, dobrze wiesz, ze warunki na poczatku ludzie maja
                > bardzo podle. Jesli sie do tego doliczy paskudny klimat, to w sumie nie
                > wiadomo
                > po co tam jechac.


                Jezeli uwazasz, ze "paskudny" to synonim kontynentalnego, to z pewnoscia
                Manitoba ma bardziej "kontynentalny" niz Alberta.

                W Albercie mieszkam od 12 lat i jest mi tutaj dobrze.


                > Zeby zaczac normalne zycie na poczatek w AB trzeba miec z soba co najmniej 10
                > tys$. Inaczej wpada sie w taka biede, ze trudno sie z niej wygrzebac
                > przez lata .

                I pomyslec , ze coraz wiecej przyjedza do Alberty ludzi,ktorzy formalnie sa na
                Social Assistance. Moze uwazaja, ze byc w Albercie na "SS" jest mimo wszystko
                lepiej niz gdzie indziej na normalnych zarobkach ?


                > A ty tu cytujesz jakies gowniane artykuly miejscowych pismakow. Ludzi malo one
                > obchodza. Obchodza ich realia. Ile zaplaca za mieszkanie, ile zarobia i ile
                > wydadza na zycie. TO ICH INTERESUJE a nie te twoje pierdoly.
                > Ktos ci placi za to wszystko?


                Bylbym bardzo szczesliwy gdyby mi placono. Ale niestety tak dobrze to nie jest.

                Ale jak juz chcesz cos poczytac ciekawego to sobie zagladnij pod :

                www.canada.com/edmontonjournal/news/story.html?id=d46c7cb1-dd7d-4632-857a-9e6668a7ee0d&k=43924&p=1
                Wynika z niego niejednoznacznie ( i chyba jest to zgodne z oficjalnymi danymi
                statystycznymi Stats Canada ), ze w ciagu ostatnich 6 lat wjechalo do Alberty
                pol miliona kanadyjczykow. Co jest ewenementem nieznanym w historii Kanady.

                Pewno, ze te pol miliona "wewnetrznych imigrantow" moze sie mylic i przenosza
                sie oni z deszczu pod rynne. Prawdopodobienstwo jednak takiej sytuacji nie jest
                specjalnie wysokie i gdyby tak bylo naprawde to cala Kanada o tym plotkowala.

                A jest wprost przeciwnie. Wiec wole uwazac, ze robinhood101 jest wlasnie tym
                wtykajacym ludziom "pierdoly". W tym i czytajacym z Polski .

                Czy Alberta jest dla kazdego ? Napewno nie. Trzeba chciec pracowac i umiec.
                Trzeba znac jezyk angielski i posiadac potrzebne licencje.

                Trzeba umiec znalezc sie w kraju,ktory wciaz sie urzadza i buduje.

                Widac , ze robinhood jest spoza Kanady bo dla niego $10k to kupa pieniedzy. W
                dobrym zawodzie , w Albercie, to dwutygodniowy (brutto, niestety) zarobek.


                Pozdrawiam


                dradam 1/2

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
                • robinhood101 Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie 28.12.06, 07:14
                  > Widac, ze robinhood jest spoza Kanady bo dla niego $10k to kupa pieniedzy. W
                  > dobrym zawodzie, w Albercie, to dwutygodniowy (brutto, niestety) zarobek.<

                  Nie twierdze, ze 10 tys$ to kupa pieniedzy. Przestan wmawiac mi rzeczy, ktorych
                  nie napisalem. Napisalem natomiast, ze na poczatek trzeba posiadac przynajmniej
                  10 tys$ tj. 2 -3 miesieczne uposazenie w kieszeni aby nie popasc w dlugi.

                  Nie, nie jestem spoza Kanady, mieszkalem w Kanadzie 23 lata, pare dni temu
                  przenioslem swoja rodzine i swoja firme na stale do USA do Pensylwanii.
                  Mieszkalem w Quebecu prawie 10 lat i 13 lat w Ontario. Troche wiec wiem o
                  Kanadzie. W Edmonton mam bardzo dobrego kolege, ktory takze mieszka tam dlugo,
                  bo 19 lat. To co napisalem to praktycznie dokladne powtorzenie tego co on mi
                  powiedzial. Sam zreszta mi na poczatku przytaknales, ze marne sa warunki zycia
                  w Edmonton a teraz wszystko odwracasz kota ogonem. Zdecyduj sie.

                  Poza tym, jesli ktos jest wyksztalcony, zdolny i pracowity, to znajdzie prace
                  wszedzie niekoniecznie musi to byc Alberta. Jak mam pewnego programiste,
                  (czarnego jak ziemia ale super-zdolnego) ktoremu nawet zielona karte
                  zalatwilem, bo jest taki dobry. Zabralem go oczywiscie z soba do PA, jak
                  zreszta paru innych. Alberta, to miesjce gdzie psy dupami szczekaja i nie
                  widze powodu dla jakiego ludzie mieliby tracic czas i mieszkac w takim miejscu.
                  • Gość: Jasio Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie IP: *.ipt.aol.com 01.01.07, 09:30
                    > Nie, nie jestem spoza Kanady, mieszkalem w Kanadzie 23 lata, pare dni temu
                    > przenioslem swoja rodzine i swoja firme na stale do USA do Pensylwanii.

                    Po pierwsze nie do Pensylvanii a do Pennsylvanii (tak przynajmniej wynika z
                    kontekstu twojej wypowiedzi). Po drugie, dlaczego zrobiles to wlasnie teraz,
                    kiedy ekonomia w Stanach szykuje sie do powaznej recesji, a Kanada powinna byc
                    ekonomicznie do przodu z uwagi na bogactwa naturalne wlaczajac w to rope (
                    ktora widze, ze gardzisz). Taki krok trzenba bylo zrobic conajmniej dziesiec
                    lat temu, a nie teraz.

                    > Mieszkalem w Quebecu prawie 10 lat i 13 lat w Ontario. Troche wiec wiem o
                    > Kanadzie.

                    Niewatpliwie, bo tam wlasnie zyja najwiekrze krasnoludki na swiecie. Chyba o
                    tym slyszales?

                    W Edmonton mam bardzo dobrego kolege, ktory takze mieszka tam dlugo,
                    > bo 19 lat. To co napisalem to praktycznie dokladne powtorzenie tego co on mi
                    > powiedzial.

                    Innymi slowy, zabawa w gluchy telefon ....



                    > Sam zreszta mi na poczatku przytaknales, ze marne sa warunki zycia
                    > w Edmonton a teraz wszystko odwracasz kota ogonem. Zdecyduj sie.

                    Poczatki wszedzie potrafia byc trudne. Ale czy to jest najwazniejsze ?

                    > Poza tym, jesli ktos jest wyksztalcony, zdolny i pracowity, to znajdzie prace
                    > wszedzie niekoniecznie musi to byc Alberta.

                    Tu masz racje. On znajdzie prace nawet w Polsce, ale nie o to przeciez chodzi
                    zeby byc masohista.


                    Jak mam pewnego programiste,
                    > (czarnego jak ziemia ale super-zdolnego) ktoremu nawet zielona karte
                    > zalatwilem, bo jest taki dobry. Zabralem go oczywiscie z soba do PA,
                    jak
                    > zreszta paru innych.
                    Uwazaj, oni tam jezdza na taksowkach. Twoj Somalijczyk szybko sie zwolni.

                    Alberta, to miesjce gdzie psy dupami szczekaja i nie
                    > widze powodu dla jakiego ludzie mieliby tracic czas i mieszkac w takim
                    miejscu.

                    Alberta nie jest moze szczytem moich mazen, jezeli chodzi o kariere zawodoea,
                    ale znam duzo gorsze od niej miejsca.

                    PS. W Albercie nie placi sie podatku prowincjonalnego, czy wiesz o tym??

                    Pozdrawiam
                    • robinhood101 Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie 01.01.07, 09:52
                      Ja pisze na tym forum po polsku a nie po angielsku. Po polsku pisze sie
                      Pensylwania. to raz , dwa jak kogos poprawiasz, to powinienies sam znac dobrze
                      ortografie a robis bledy jeden za drugim:
                      >Tu masz racje. On znajdzie prace nawet w Polsce, ale nie o to przeciez chodzi
                      > zeby byc masohista

                      Masochista pisze sie przez CH

                      >Alberta nie jest moze szczytem moich mazen, jezeli chodzi o kariere zawodoea,
                      > ale znam duzo gorsze od niej miejsca.

                      Marzenia pisze sie przez RZ.

                      Do Stanow przenioslem sie dlatego, ze mam tam dwoje dzieci na uniwersytetach.
                      Zycze lepszej orotgrafii w 2007 roku.
                      • Gość: Emil A ile zarabia kucharz -bez nadgodzin -netto,single IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.01.07, 16:47
                        Obecni; pracujac bez nadgodzin zarabiam 1700 Euro brutto, a na reke ok 1130-5
                        x 8 godzin.Ale pracuje szesc dni w tygodniu po 10-11 godzin, za nadgodziny
                        dostaje 10 euro do reki.
                        Zarabiam miesiecznie spokojnie 2000 euro na reke przy 60-65 godznach
                        tygodniowo pracy

                        Ile zarabia kucharz, z polrocznym stazem , przy tej ilosci godzin wmiastach
                        takich jak San Francisco, Boston, New York, Toronto?

                        Jak zrobic wyjechac jako turysta,zarzyzykowac i tam starac sie o prace i
                        pobyt staly?

                        Czy starc sie oto wszystko w Niemczech i wyjechac juz "na gotowe", jesli sie
                        oczywiscie uda?

                        Czy zeby wyemigrowac do USA i Kanady trzeba byc lekarzem albo
                        informatykiem.Czy potrzebuja takze kucharzy?

                        A moze zostac w Niemczech i kontynuowac nauke;studia sa tutaj za darmo.Mam
                        takze prawo do roczengo intensywnego kursu jezyka niemieckiego, dla
                        przyszlych studentow?
                        (Przez ten rok kursu i 5lat studiow dostaje sie ponad 500 euro stypendium i
                        mozna jescze bez podatku dor0bic 400 euro).Dobry uklad?Rodzice mowia,ze oni
                        by sie nawet nie zastanawiali.
                        Co sadzicie? Jak mi radzicie?

                        A czy wtedy musialbym sie starc jako obywatel Polski czy Niemiec?


                        • sylwek07 Re: A ile zarabia kucharz -bez nadgodzin -netto,s 02.01.07, 18:00
                          Kanada potrzebuje tez kucharzy i wielu innych zawodow,
                          wiecej o tym sie dowiesz na tej stronie:

                          www.cic.gc.ca/english/index.html
                          • Gość: Emil Re: A ile zarabia kucharz -bez nadgodzin -netto,s IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.07, 10:21
                            sylwek07 napisał:

                            > Kanada potrzebuje tez kucharzy i wielu innych zawodow,
                            > wiecej o tym sie dowiesz na tej stronie:
                            >
                            > www.cic.gc.ca/english/index.html

                            Duze dzieki za stronke.To by znaczylo, ze moge starac sie o wyjazd z
                            Europy.Nie w ciemno,i bez zadnych kombinacji alpejskich, tylko calkiem legalnie.
                            A ja juz myslalem,ze szanse maja praktycznie tylko lekarze i infromatycy.
                            Nie chcialbym, zeby ktos myslal,ze jestem materialista, ale chcialbym wiedziec
                            ile np zarabia kucharz w Knadzie na wejscie, bez nadgodzin, w standardowej
                            restauracji.
                      • Gość: jasio Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie IP: *.ipt.aol.com 07.01.07, 03:45
                        > Ja pisze na tym forum po polsku a nie po angielsku. Po polsku pisze sie
                        > Pensylwania. to raz ,

                        1. Zawsze uwazalem, ze w nazwach geograficznych lepiej jest stosowac oryginalna
                        pisownie.

                        dwa jak kogos poprawiasz, to powinienies sam znac dobrze
                        > ortografie a robis bledy jeden za drugim:
                        > >Tu masz racje. On znajdzie prace nawet w Polsce, ale nie o to przeciez cho
                        > dzi
                        > > zeby byc masohista
                        >
                        > Masochista pisze sie przez CH

                        Przepraszam, ale jak spojrzysz na date postu, to pisalem go pare minut po
                        polnocy, jako ze zyje sobie spokojnie na Zachodnim Wybrzezu. Jak na pisownie po
                        paru lampkach wina, to nie wypadla ona najgorzej. Z drugiej strony osobiscie
                        nie przywiazuje do niej takiego znaczenia. Wazniejsza jest tresc.
                        >
                        > >Alberta nie jest moze szczytem moich mazen, jezeli chodzi o kariere zawodo
                        > ea,
                        > > ale znam duzo gorsze od niej miejsca.
                        >
                        > Marzenia pisze sie przez RZ.

                        Jak wyzej.
                        >
                        > Do Stanow przenioslem sie dlatego, ze mam tam dwoje dzieci na uniwersytetach.
                        > Zycze lepszej orotgrafii w 2007 roku.

                        Moje doswiadczenie wskazuje, ze w pewnym wieku dzieci chca sie uzaleznic i
                        uciekaja jak najdalej od "starych". Uwazaj, bo ci uciekna na antypody. Czy
                        firme bedziesz ciagnal za nimi az do Australii??

                        Pozdrawiam
                        • robinhood101 Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie 08.01.07, 11:29
                          My mieszkamy w PA, corka studiuje w RI a syn w Californii. Nie groza nam wiec
                          zadne ucieczki, dzieci sa rozsiane po US i jedyne, o czym marza to kilka dni w
                          domu z nami. Tobie wspolczuje, skoro dzieci od ciebie chca uciekac...a moze
                          wcale nie masz rodziny...
                          • Gość: jasio Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie IP: *.ipt.aol.com 21.01.07, 14:53
                            > My mieszkamy w PA, corka studiuje w RI a syn w Californii. Nie groza nam wiec
                            > zadne ucieczki, dzieci sa rozsiane po US i jedyne, o czym marza to kilka dni
                            w
                            > domu z nami.

                            Teraz to juz nic nie rozumiem. To dzieci nie moga studiowac w Stanach, kiedy ty
                            mieszkasz i pracujesz w Toronto??? Przeciez w sytuacji jaka opisujesz,
                            niezalaznie gdzie ty mieszkasz, dzieci maja tak czy inaczej spory kawal do domu.

                            Tobie wspolczuje, skoro dzieci od ciebie chca uciekac...a moze
                            > wcale nie masz rodziny...

                            Nie musisz wspolczuc. Jak widzisz twoje , moje i moich znajomych dzieciaki z
                            jakiegos powodu wybieraja studia poza domem, tak jak to wczesniej zauwazylem i
                            ty rowniez potwierdziles. To po co w takim razie wyprowadziles sie i firme z
                            Kanady?? Studia dzieci nie sa tu wytlumaczeniem.

                            Pozdrawiam
                            • robinhood101 Re: Nieciekawie - to tylko dla Ciebie 21.01.07, 20:15
                              Jasiu, czy jak tam sie nazywasz.
                              Od samego poczatku moja firma ma prawie wylacznie klientow z USA, dlatego
                              wygodniej bylo w koncu przewiezc wszystko przez granice, poza tym moja zona
                              dostala wyjatkowo dobra oferte pracy w USA a na dodatek wszystkiego mam takze
                              siostre w USA.
                              Tyle chyba wystarczy?
    • canadoll Re: dla zainteresowanych wyjazdem do AB/BC 02.01.07, 18:24

      > Lektura tego , liczacego 4 strony maszynopisu, wykazu stanowi dowod, dla mnie,
      > ze wjazd do Alberty stal sie latwy i dostepny dla kazdego posiadajacego zawod
      > w rece i jezyk !

      drogi filozofie internetowy, dzieki za przeczytanie "4 strony maszynopisu"
      i podzielenie sie glebokimi przemyslaniami na temat "dowodow"

      tak na marginesie, wjazd do Kanady i Alberty zawsze byl latwy i dostepny
      dla tych posiadajacych zawod i znajacych jezyk.
      Pzepisy emigracyjnie zmienily sie bardzo niewiele na przestrzeni ostatnich
      kiludziesieciu lat.

      Pytanie:
      Jezeli Kanada jest takim dobrym krajem na emigracje, to dlaczego tak trudno
      przekonac o tym ludzi z calego swiata, majacych dobry zawod i znajacych jezyk?
      Dlaczego przyjzdzaja tylko ci najmniej doinformowani i ci najbardziej
      zdesperowani. Dlaczego tak duzo z tych co sie decyduje na przyjazd, wyjezdza
      przy pierwszej nadazajacej sie okazji, co najczesciej po otrzymaniu obywatelstwa
      kanadyjskiego?

      www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20070102.wximmigration2/BNStory/National/home

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka