Dodaj do ulubionych

Jak bronic sie przed dyskryminacja ??????

16.09.05, 07:03
Nie mam juz sily. Jak skutecznie bronic sie przed objawami dyskryminacji,
arogancji, niecheci, wrogosci i ponizania? Nie twierdze , ze wszycy tubylcy
(Australia) sa zli, nieuprzejmi i zle nastawieni, ale jednak w wielu
przypadkach jest to bardzo odczuwalne, przykre i ponizajace. Wiekszosc
sytuacji nie nadaje sie do zgloszenia do odpowiednich instytucji, gdyz ...
albo nie ma swiadkow, albo zawsze potrafia sie wybronic, ze poprostu nie
rozumieja co mowisz (chociaz to nie jest prawda, gdyz w innych przypadkach
rozumieja swietnie i obcy akcent nie jest zadna przeszkoda). Czuje sie
okropnie, stracilam poczucie wlasnej wartosci, nie mam chceci na rozmowy i
poznawanie nowych osob, nie chce mi sie nigdzie wychodzic, gdyz boje sie, ze
znowu spotka mnie cos nieprzyjemnego. Nie twierdze, ze moj angielski jest
swietny i na poziomie krolewskiej angielszczyzny, ale nigdzie za granica
wczesniej nie mialam trudnosci w porozumiewaniu sie . Zreszta australijski
angielski tez pozostawia wiele do zyczenia> Poradzcie cos prosze!
Obserwuj wątek
    • jp.hi Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 07:38
      > Zreszta australijski angielski tez pozostawia wiele do zyczenia

      To ostatnie zdanie twojego postu wyjasnia wiele.
      Po pierwsze, nie miej pretensji do Australijczykow, ze cie nie rozumieja. Liczy
      sie akcent. Pomimo poprawnej gramatyki, niepoprawny akcent staje sie
      niezrozumialy.
      Po drugie jezyk australijski angielski jest samodzielnym jezykiem i nie
      powinien byc porownywany z brytyjskim, kanadyjskim, amerykanskim.

      Proponuje ci idz do szkoly cwiczacej wymowe. Ucz sie jezyka australijskiego.

      Nie wierze ze niezrozumienie twojego angielskiego, kierowane jest dyskryminacja.
      • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 07:49
        Nie pjesz koles! Nie ma czego takiego jak osobny australijski angielski. W
        Australii mowia, i to nA DODATEK niepoPrawnym COCKNEYEM, czli zargonem qurev i
        zlodziei ze slumsow Wschodniego Londynu. Czytaj wyraznie: ona zna dobrze
        angielski, problem jest z "kangurami", ktorzy nie cierpia osob mowiacych z
        nieaustralijskim akcentem, w tym tez Anglikow czy Szkotow. Anglikow naywaja w
        Australii pogardliwie POMMIES, a Polakow WOGS, razem z reszta Wuropejczykow z
        tzw. kontynentu. Uczenie sie australijskeigo akcentu ma taki sam sens jak
        uczenie sie grypsery, CZYLI ma senS TYLKO WTEDY, gdy sie ma zamiar isc za
        kratki. A Australia to przeciez jeden wielki oboz koncentracyjny, ze
        straznikami czyli rzadowA administracja i kapo (tzw. aussies, glownie ockers) i
        wiezniami, czyli imigrantami z krajow niangielskojezycznych... sad
        A wierzyc to mozesz sobie w Matkie Boskie, a nie w nieistnienie dyskryminacji
        Polakow w Australii:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11375902
    • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 07:42
      Zrob jak ja: po prostu wyjedz z Australii. Nawet w USA czy w W. Brytanii nie
      spotkasz sie z takim rasizmem wobec bialych, ale mowiacych z nieaustralijskim
      akcentem, jak wlasnie w Australii. W USA biora cie po prostu za Europejczyka
      (Europejke), a w UK slyszac moj akcent pytaja sie, czy jestem z tzw. Midlands
      (Birmingham i okolice), i wszystko jest OK. Nie jest to oczywiscie zaden Queens
      English, ale taki akcent jest b. mile widziany wszedzie w UK poza moze
      Oxfordem, Cambridge i palacami arystokracji... Zas Australijczycy anglosaskiego
      pochodzenia (bo o nich tu mowa) to glownie potomkowie przestepcow i
      prostytutek, wiec czego od nich mozna wymagac? Ten kontynent jest oblozony
      klatwa za mord na Tasmanczykach (totalna exterminacja) i reszcie aborygenow.
      Uciekaj stamtad, jesli masz tylko za co i gdzie! Nawet do Polski!
    • waldek1610 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 07:57
      Nie przejmuj sie, bierz przyklad z innych nacji; Hindosow, Pakistanczykow,
      Chinczykow czy chodziazby Zydow z Rosji ich anglielski jest jak siekiera a
      wszystkie te nacje maja swietna pozycje w USA; lekarze, inzynierowie, technicy,
      biznesmeni. Nie chodzi jak mowic tylko co i co soba reprezentujesz. Moj kolega
      Chinczyk mowil cos w rodzaju "Valudemau, lec go to lunch you duajvin" i on
      skonczyl college i teraz jest policjantem....wszyscy w akademi pekali ze
      smiechu ze pijani kierowcy zatrzymani przez niego beda mieli niezly ubaw.

      Jesli masz pozycje albo pieniadze to kazdy Ci zrozumie doskonale. Wiele lat
      temu gdy kupowalem nowy samochod u dilera, gdy moj angielski byl raczej slaby a
      moj brat mowil jeszcze gorzej diler swietnie potrafil odpowiedziec na kazde
      jego pytanie, do ploki nie powiedzielismy mu ze jego "deal" jest smieszny i
      chyba nie mowi powaznie probujac zrobic dobra mine do zlej gry. Wtedy ten diler
      zorientowal sie ze osobom z akcentem nie da sie wcisnac bajeru, nie wiedzial co
      powiedziec to powiedzial "nie rozumie i nie mam pojecia o czym mowisz"...
      • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 08:17
        To nie jest o USA ale o AUSTRALII! I kazdy wie, ze zydzi sobie wszedzie radza.
        Z taka olbrzmia pomoca z USA, to zadna sztuka!
        • waldek1610 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 08:49
          Niechec do emigrantow czy tez proby wykorzystywania pozornie "slabszych" sa
          wszedzie a kraje angielskojezyczne sa podobne do siebie, podobna kultura,
          podobna mentalnosc anglo-saska.

          Pytanie do Ciebie Kaganowski: Gdy jest piekna pogoda i masz wolne to korzystasz
          z pogody i wolnego czasy czy szukasz goraczkowo na niebie jakiesc chmury i
          wlanczasz TV zeby czyms sie zdenerwowac i lepiej poczuc?

          • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 09:58
            Ile razy mam pisac, ze to nie jest watek o mnie? I jak ktos jest happy, to sie
            nie zali na tym forum, jak zalozycielka tego watku. Ja sie staram jej pomoc,
            chicby radzac jej aby nie szarpala sie, ale opuscila, jak ja, Australie, czyli
            dzialam pozytywnie, a ty tylko krytykujesz innych czyli dzialasz negatywnie
            ... sad
            • waldek1610 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 10:09
              Radzisz dziewczynie zeby "po prostu opuscila Austarlie"? no tak to jest prosta
              rada.
              Nie myslisz ze Ona moze dopiero tam przyjechala, wiec z tym wiaza sie koszta
              nie mowiac o wizie? Co ma jechac z powrotem do Polski? Moj drogi to nie byla
              najlepsza rada, jaka mogles jej udzielic. Najlatwiej od razu sie poddawac, i co
              ma jezdzic z jednego kraju do drugiego, wszedzie sa problemy.
              • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 10:20
                Wyglada z jej listu, ze jest ona tam dosc dlugo. Na poczatku przezywa sie
                bowiem na ogol euforie, i albo ciezko haruje aby zarobic te $$$, albo zwiedza
                sie nowe, na poczatek nawet ciekawe, bo inne, miejsca. Nigdzie nie jest
                idealnie, takze tam, gdzie teraz mieszkam, ale w Australii i NZ jest dla
                Polakow zdecydowanie najgorzej (mowa oczywiscie o krajach bogatszych od
                Polski). Chyba szczesliwsi sa nawet Polacy w Argentynie czy Brazylii: bieda,
                ale ludzie sa milsi, bardziej szczerzy a i jezyk bardziej mily dla polskiego
                ucha niz angielski i przynajmniej nie dyskryminuja tam Europejczykow, jak w
                Australii. Wyraznie radzilem jej nawet USA czy UK! Wiec czytaj co pisze, zanim
                mnie zatakujesz ad personam!
                • waldek1610 Australia 16.09.05, 10:40
                  Angielski wcale nie wydaje mi sie niemily dla mojego ucha, to raczej hiszpanski
                  mnie irrytuje bo zwykle Meksykanie mowia glosno i jak z katarynki wogole
                  zachowuje sie jak na targu. Ale coz co kraj to obyczaj.
                  Swoja droga nie sadzilem ze w Australi jest tak zle. Gdy mieszkalem na Okinawie
                  w Japoni z US Marines niektorzy koledzy co byli na kursie w Australi i chwalili
                  sobie ze tam to kobiety stoja w porcie z transparentami; "Marry me!!!".Inna
                  smieszna historia jako opowiadal kolego to ze on gdy wkoncy wyszli na miasto w
                  jednym z portow Australijskich w barze juz prawie znalazl kobiete ktora byla
                  nim zainteresowana, ale gdy zaczela sie pytac jak ma na imie i nazwisko
                  wysmiala sie z niego. A on nazywal sie "Dill" co po australijsku podobno znaczy
                  idiota....ha ha
                  • kaganowski Re: Australia 16.09.05, 11:12
                    Ja patrze z innego, nierasistowskiego punktu widzenia. W Europoie spotykam
                    zreszta na ogol kulturalnych Hiszpanow czy tez Argentynczykow albo
                    Chilijczykow, ktorzy mowia pieknym hiszpanskim. OK: Australian English nie jest
                    moze az tak irytujacy jak ten ciezki amerykanski akcent, szczegolnie ten z CNN,
                    ale po prostu nie lubie innego angielskiego niz ten prawdziwy, czyli z Anglii
                    (w tym lokalne akcenty az po szkocki czy irlandzki).
                    W Meksyku nie mowi sie zas poprawnym hiszapanskim, a juz na pewno nie znaja go
                    nielegalni imigranci ktorych spotykasz w US of A!
                    A te "paniusie" co staly z "transparentami" w porcie czekajac na marynarzy, to
                    musialy byc tzw. lekkiego prowadzenia, bo w Oz jest deficyt kobiet jeszcze od
                    czasu gdy byla ona kolonia karna... Nie mogly sie wtedy jeszcze oficjalnie
                    reklamowac, wiec udawaly, ze szukaja mezow, ale raczej na 1 noc...
                    Dill to po angielsku to koperek. Moze gdzies w jakis slumsach to jest
                    okreslenie idioty. Ja wiem tylko, ze ranni amerykanie, co byli przywiezieni do
                    szpitali w Oz pytali sie "did I come here today?" co ozy rozumialy jako "to
                    die", czyli aby umrzec, i zapewnialy jankesow, ze ich stan nie jest az taki
                    zly...
                    A swoja droga, to jaki normalny Polak wstapi do US Marines? Przeciez to banda
                    lobuzow, mordercow, rabusi i kryminalistow; przestepcow wojenych. Zobaczcie co
                    oni teraz wyprawiaja np. w Iraku! Wstydzilbys sie przyznawac, ze byles platnym
                    najemnikiem imperialistow... sad Rozumiem, ze nie miales z czego zyc, ale to
                    wstyd byc platnym morderca, nawet na uslugach rzadu, szcegolnie zas
                    zbrodniczego, jak obecny amerykanski... sad
                    • waldek1610 Re: Australia 16.09.05, 11:26
                      No prosze jak latwo zmieniamy ton. Jeszcze chwile temy wydawalo mi sie ze
                      rozmawiam z gentelmenen a teraz wydaje mi sie ze rozmawiam z kims wychowanym na
                      ulicy...

                      I co jeszcze mi powiesz; oprocz tego co nadaje codziennie Al Jazerra,
                      Bialoruska TV i Kubanska "El Comunisto"... Cale szczescie ze od koryta was
                      lomem w koncu teraz odrywaja w RP.
                      • kaganowski Re: Australia 16.09.05, 13:44
                        Nacisnalem ciebie na odcisk, co? Nie chwal sie lepiej publicznie tym, ze byles
                        w US Marines, bo to nie nalezy do dobrego tonu poza Kanzasem czy tez innym
                        Ohio... sad
                        A w Polsce mnie od dawna nie ma, i nigdy tam zreszta przy tzw. zlobie nie bylo.
                        I tym, ze na miejsce starych zlodziei przyjda nowi to sie bynajmniej nie
                        podniecam. Pamietacie ile PO nakradlo w samej Warszawie?
              • bonzee Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 12:28
                > ma jezdzic z jednego kraju do drugiego, wszedzie sa problemy.

                Niekoniecznie. Ja np. kompletnie sie nie nadaje na emigrantke australijska, a w
                UK czuje sie jak ryba w wodzie.
                • waldek1610 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 12:37
                  lubisz wystajace zeby z geby i czerwone policzka? Czy tez groch z jajami na
                  sniadanie?
                  • bonzee Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 13:28
                    What's that?
                    • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 13:47
                      Nie przejmuj sie. To jest poziom Polonusow z USA. A ten to zreszta byly
                      Marines, a tam to ida przeciez tylko bandyci i bezrobotni ze slumsow... sad
                  • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 13:46
                    Ale z ciebie chamus wyszedl. Poziom kaprala z US Marines... sad
                • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 13:45
                  No i widzisz! Australia to wyjatkowo paskudny kraj. Stad wyjechalem z antypodow!
    • rakel moniko! 16.09.05, 07:58
      Musisz zmienic nastawienie. Z Ciebie bije niepewnosc a wtedy inni to
      wykorzystuja. Z lenistwa, proznozci, kompleksow chca pokazac ze sa czyms wiecej.
      Ludzie pewni siebie, zadowoleni tego nie robia.
      A wiec... gdy chcesz cos zalatwic naladuj sie pewnoscia siebie. Nie pros ale
      wymagaj. Nie pokazuj niepewnosci. Je4sli ktos jest nieprzyjemny to zapytaj sie
      wprost dlaczego. To jest takie latwe, spojrzyj w oczy tej osobie i powiedz:
      prosze mi powiedziec, dlaczego nie chcesz mi pomoc albo dlaczego jestes tak
      negatywnie nastawiony.Usmiechajac sie przy tym.
      Wyprobowalam to sama i wierz mi, odnosi skutki
      Powodzenia
      • kaganowski Re: moniko! 16.09.05, 08:18
        Widac, ze nigdy w Australii nie bylas. I dobrze! Nie zycze nikomu aby sie tam
        znalazl...
    • bonzee Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 12:23
      Przede wszystkim nie daj sobie wcisnac, ze to twoja wina. Na antypodach jest
      tak a nie inaczej i tego nie zmienisz. Z pewnoscia na emigracje do Australli
      nie kazdy sie nadaje. Korzystaj z zycia, zwiedzaj ile sie da. Nikt ci nie kaze
      tam siedziec do konca zycia.
      • kaganowski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 16.09.05, 13:50
        Racja! Wina jest tu zdecydowanie po stronie Australii. Jak ktos narzeka, ze np.
        mu (jej) zle w Holandii, Hiszpanii czy Szwajcarii, to jest 90% szansy, ze
        gosc/gosciowa sie po prostu nie nadaje do emigracji. Ale Australia i NZ to sa
        specjalne przypadki. Tam trzeba byc wyjatkowo gruboskornym i malo
        inteligentnym, aby wytrzymac te dyskryminacje i przytyki ze strony
        angloaustralijczykow...
    • waldek1610 Monika co dokladnie sie stalo? 16.09.05, 12:43
      Na wszystko mozna zaradzic odpowiednia taktyka. Australijczycy nie slyna z
      dobrego zachowania, i moze oni nie zdaja sobie sprawy ze krzywdza Ciebie. Dla
      niektorych ludzi chamskie zachowanie to sposub na zycie, niestety. Nowo
      skolonizowanie kraje takie jak USA, NZ, Kanada, AU to panstwa pionierskie nie
      ma czasu na maniery rodem ze starej arystokratycznej Europy, tutaj trzeba
      budowac ciagle nowe miasta i wszystko od nowa przy czym mozna niezle naklac i
      umamrac sie hamburgerem, nie ma czasu na maniery, gre na fortepianie i picie
      kawy z malym paluszkiem uniesionym do gory.
      • bonzee Re: Monika co dokladnie sie stalo? 16.09.05, 13:32
        Moj M jest Australijczykiem i gwarantuje Ci, ze maniery ma swietne.
        • kaganowski Re: Monika co dokladnie sie stalo? 16.09.05, 13:54
          Nie odpowiadaj na chamskie odzywki "w"...
      • kaganowski Re: Monika co dokladnie sie stalo? 16.09.05, 13:53
        Opisujesz USA widziane z pozycji kaprala Marines z IQ ok. 90. Zgoda, w USA czy
        Kanadzie jest wiecej (procentowo) chamstwa niz w Europie (widac to dobrze na
        twoim przykladzie), ale na szczescie nie oni nadaja ton w lepszych dzielnicach
        NYC czy nawet Chicago albo LA. Co innego w Australii: tam sa prawie same
        takie "waldki1610", dla ktorych chamstwo to sposob na zycie. Stad normalny
        czlowiek, wcale nie jakis snob, nie wytrzyma na antypodach...
        • waldek1610 Re: Monika co dokladnie sie stalo? 17.09.05, 08:07
          Kaganowski,
          Ale sie przyczepiles tych Marines, ja nie wstydze sie ze przyjechalem do USA
          bez pieniedzy. Wiec uwagi typu: "Waldek byl w Marines albo w Policji dlatego ze
          jest biedny"... sa po prostu glupkowate. Ilu bogatych ludzi przyjezdza w Polski
          do USA?
          To tak jakbs mowil ludziom; "to jest John Lennon, to ten co pozowal nago w
          penisem na wierzchu"...No i co z tego jakby nie chcial to by nie pozowal.

          Aha Ty jestes jak mowisz "normalnym czlowiekiem, ktory nie wytrzyma na
          antypodach"...A te 12 milionow Australijszykow to twoim zdaniem nie sa
          normalni? I wlasnie to co powiedziales nie wskazyje ze uwazasz sie za wyzszego,
          tylko nie wiem dlaczego. Rozmowa z Toba nie ma sensu.
          • pipsztynski Re: Monika co dokladnie sie stalo? 17.09.05, 10:59
            1) Nie jest wstydem, ze sie nie ma pieniedzy, ale nalezy sie wstydzic jesli dla
            ich zarobienia wstepuje sie w szeregi formacji typu Waffen SS, czyli takiej,
            ktora ma nielziczona ilosc przestepstw na swym koncie, i jeszcze sie tym chwali
            publicznie!
            2) W Australii jest ok. 20 (nie 12) mln ludzi. To bardzo maly odsetek ludnosci
            swiata, i niestety wiekszosc wsrod nich to psychopaci. Stad jest tam tak zle
            dla normalnych ludzi. Czego zreszta oczekiwac od potomkow londynskich
            kryminalistow i prostytutek?
            • waldek1610 Re: Monika co dokladnie sie stalo? 17.09.05, 11:32
              Ciekawy jestem gdzie wpojona Ci taka propagande o US Marines? Na pewno nie w
              USA, gdzie Marines sa jednym z najczystczych symboli panstwowosci Amerykanskiej.
              Na Bliskim wschodzie moze nas nie lubia ale za to maja respekt.
              • pipsztynski US Marines to wspolczesne Waffen SS! 17.09.05, 11:37
                Zadna propaganda tylko fakty. W hitlerowskich Niemczech Waffen SS byl jednym z
                najczystczych symboli panstwowosci. I co z tego, jak to byla, jak dzis US
                Marines, formacja przestepcza? Czemu USA nie zgadza sie, aby Miedzynarodoiwy
                Sad Kryminalny mial jurysdykcje takze na obywateli USA? Bo US Marines i inne
                sily zbrojne USA popelniaja mnostwo przestepstw wojennych i kryminalnych poza
                gtanicami USA, prowadzac tam nielegalne, zaborcze wojny.
                A za granica USA nikt nie ma respektu dla US Marines. Najwyzej sie ich boja,
                tak jak sie boja kazdego uzbrojonego po zeby bandyty. A pozniej sie dziwia w US
                of A, ze ich tak za granica nie lubia.
                • waldek1610 Kaganowski to wspolczesny/polski Stalin 17.09.05, 11:50
                  Panie Kaganowski (pseudnim Pipsztynski) mysle ze masz racje. Proponuje wyslac
                  petycje do Bialego Domu, mysle ze prezydent Bush bez zastanowienia poprze Twoje
                  zdanie i jednym machnieciem piora zlikwiduje US Marines. Napewno prezydent USA
                  nie zdawal sobie sprawy i nie mial informacji takich jak Ty.

                  Dobrze ze zglosiles ta sprawe pod dyskusje, bo przez 230 lat istnienia US
                  Marines nikt do takiej druzgocoacej konkluzji dla tych sil zbrojnych niedoszedl.
                  • kaganowski Re: Kaganowski to wspolczesny/polski Stalin? 17.09.05, 15:34
                    Stalin byl najwybitniejszym (po Leninie) politykiem XX wieku. Stalin
                    wyprowadzil na manowce nie tylko Churchila, ale nawet FDR. W polityce licza sie
                    bowiem tylko skutki, a wszystkie metody sa dobre, jesli prowadza do wygranej.
                    Wiec Pipsztynski powinien byc ci wdzieczny ci za takie pochlebstwo...
                    A co do US Marines: poczytaj co o nich pisza poza USA, zanim zaczniesz
                    krytykowac innych! Jak Chiny stana sie potega militarna numer 1, a to bedzie
                    niedlugo, to sie miedzynarodowe sady wezma za zbrodnie popelnione na swiecie
                    przez US Marines...
    • ontarian [...] 16.09.05, 13:36
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kaganowski Re: kolejne wcielenie kagana? 16.09.05, 13:56
        Rechotac to sobie mozesz, ale paranoje to tez masz niezla.
        Kagana widzisz nawet pod lozkiem, czyli tam, gdzie sie podobno kiedys chowali w
        USA komunisci (reds under the beds)... wink
        • jot-23 Re: kolejne wcielenie kagana? 16.09.05, 13:58
          ty kagan jestes autorytetem od wszelakich paranoi, tutaj nawet nie bede
          probowal z toba polemizowac, wiesz co mowisz
      • jot-23 Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 13:57
        ontarian napisał:

        > ty kaganiec, chocbys jako zaba sie zalogowal
        > to i tak wiadomo, ze to ty

        hehe, wiemy przeciez ze polki sa najpiekniejsze na swiecie, i jezeli maja
        akcent to tubylcy uwazaja go za "uroczy" lol... i przewaznie biora od razu
        za "szwedke"

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=28535305
        • kaganowski Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 14:01
          Ale niestety (dla ciebie, nie dla mnie) ontariana wykastrowano (pardon,
          wykasowano) na tym watku... wink
          A to co piszesz, odnosi sie do Europy, moze i USA, ale nie do Australii...
          • jot-23 Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 14:03
            ontariana wykasowano za nielamanie regulaminu (lol, chyba pierwszy wpis
            zupelnie czysty") ---> to jest konspiracja, ujawnil cos czego nikt nie powinien
            wiedziec, czy ty kagan jestes naprawde zaba? lol
            • ontarian Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 14:08
              musi co kraniasta to wyciela
              z dawnej sympatii do mnie
              bo innego powodu nie moge sie doszukac

              p.s. podoba mi sie reakcja kaganca
              jak sie go zdekonspiruje, hehehe
              • kaganowski Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 14:17
                Ile razy trzeba ciebie wywalac z tego forum?
                • ontarian Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 14:34
                  napewno nie tyle co ciebie
                  • kaganowski Re: kolejne wcielenie kagana, hehehe 16.09.05, 15:37
                    ???
                    • olewam [...] 16.09.05, 16:57
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • olewam O, Canada.... 16.09.05, 21:36
                        przyjedz do Kanady..jedyny kraj na swiecie ktory ma to zapisane w
                        konstytucji ...
                        • pipsztynski Re: O, Canada.... 17.09.05, 10:46
                          Australia ma tez bardzo rozwiniete prawo przeciwko dyskryminacji. I co z tego?
                          NIC, bo liczy sie PRAKTYKA! A w praktyce nigdy imigrant nie udowodni przed
                          skorumpowanym, przekupionym i rasistowskim australijskim sedzia, ze byl
                          dyskryminowany. Kosnstytucja b. ZSRR zapewniala wiecej praw niz amerykanska, w
                          tym prawo do wolnosci slowa, stowarzyszen itp. A jak to wygladalo w praktyce?
                          Podobnie jest i w Kanadzie: litera prwa sobie, a praktyka codzienna sobie...
    • nadau A przecież Oz to taka cudowna, tolerancyjna kraina 16.09.05, 23:56
      Każdy może się tam czuć obywatelem wolnego świata.
      Naucz się wreszcie tego cockney'a, tak jak zrobił to wiarus i będziesz wreszcie
      prawdziwym, permanentnym rezydentem, czyli wiecznym emigrantem, tułaczem.
      U siebie nie będziesz tam nigdy.

      Już nie Polak, nigdy Bryt.



      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2908023.html

      www.emedyk.pl/artykul.php?idartykul=2387&poddzial=Strona%20g%C5%82%C3%B3wna
      • pipsztynski Re: A przecież Oz to taka cudowna, tolerancyjna k 17.09.05, 10:47
        wink
    • monika388 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 17.09.05, 01:33
      Moj problem dotyczy pracy. Tam odczuwam najwieksza wrogosc i upokarzanie,
      zarowno ze strony wspolpracownikow jak i klientow. Ta bezsilnosc mnie przeraza,
      boje sie zareagowac bardziej stanowczo , gdyz wtedy moglabym szybko stracic
      prace. Czyli jedyna rada, pogodzic sie z upokorzeniami i zdac na cigle
      ponizanie , dokuczanie i ciagla frustracje , stress i depresje?
      Naprawde nie wiem jak powinnam to rozwiazywac w pracy. Jezeli spotyka mnie cos
      takiego w sklepie - nastepnym razem tam poprostu nie ide, ale jak zachowywac
      sie w pracy?
      • jot-23 Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 17.09.05, 01:52
        monika388 napisała:

        > Moj problem dotyczy pracy. Tam odczuwam najwieksza wrogosc i upokarzanie,
        > zarowno ze strony wspolpracownikow jak i klientow. Ta bezsilnosc mnie
        przeraza,
        >
        > boje sie zareagowac bardziej stanowczo , gdyz wtedy moglabym szybko stracic
        > prace. Czyli jedyna rada, pogodzic sie z upokorzeniami i zdac na cigle
        > ponizanie , dokuczanie i ciagla frustracje , stress i depresje?
        > Naprawde nie wiem jak powinnam to rozwiazywac w pracy. Jezeli spotyka mnie
        cos
        > takiego w sklepie - nastepnym razem tam poprostu nie ide, ale jak zachowywac
        > sie w pracy?

        kagan, ty wiesz, sue the bastards!, lol nie zapomnij wziac tlumacza i
        wariackich papierow, ty gigancie strategii i tytani intelektu
        • pipsztynski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 17.09.05, 10:54
          O kim tu piszesz? Co ma ten kagan do moniki?
      • pipsztynski Re: Jak bronic sie przed dyskryminacja ?????? 17.09.05, 10:53
        Zmienic prace, a najlepiej kraj, bo w innym miejscu pracy w Oz bedzie na 99%
        tak samo, jak nie gorzej. Wiem, ze to latwo powiedziec, ale znam wiele osob, co
        z podobnych powodow co ja wyjechali z Australii, i jest tez wiele naukowych
        publikacji na ten temat. Mozna je znalezc przegladajac bazy danych na
        uniwersytetach. Nie wiem w jakim jestes stanie, ale nawet chyba i University of
        Tasmania ma dostep do takich baz. O szukaniu sprawiedliwosci przez rozne
        antydyskryminacyjne komisje czy sady nawet nie mysl, bo one sa nie po to, aby
        ciebie bronic, ale aby ci udowodnic ze jestes zerem i nie masz jako imigrant(ka)
        ani racji ani tez zadnych praw w Australii. Na czele jednej z takich komisji
        stoi niejaki "doktor" Ozdowski, stary komuch (brat b. vicepremiera PRL za
        Jaruzelskiego)i zapewne wciaz tajny agent polskich (dawniej PRLowskich)
        specsluzb w Australii, wyslany tam aby gnoic australijska Polonie. Wiec chyba
        rozumiesz, czemu ci radze opuscic Australie.
    • filipzkonopii NAUCZ SIE POPRAWNIE JEZYKA...TYLKO TO 17.09.05, 07:13
      • pipsztynski Re: NAUCZ SIE POPRAWNIE JEZYKA...TYLKO TO 17.09.05, 10:55
        Nie rozumiesz, ze to nie ona mowi niepoprawnie po angielsku, a ci, ktorzy jej
        dokuczaja? Byles w Australii? Pewnie nie. Wiec sie nie wymadrzaj i nie obrazaj
        ludzi na tym forum!
        • starywiarus Re: NAUCZ SIE POPRAWNIE JEZYKA...TYLKO TO 17.09.05, 11:57
          pipsztynski napisała:

          > Nie rozumiesz, ze to nie ona mowi niepoprawnie po angielsku, a ci, ktorzy jej
          > dokuczaja? Byles w Australii? Pewnie nie. Wiec sie nie wymadrzaj i nie obrazaj
          > ludzi na tym forum!

          Ty byłeś, i co ci z tego przyszło? Siedem przegranych procesów i ukrywanie się przed komornikiem?
          • kaganowski "Dobre" rady wiarusa... 17.09.05, 15:28
            Zastanawiam sie czasami, czy wiarus to przypadkiem nie Seweryn Ozdowski, ten od
            gnojenia Polakow w Australii (oficjalnie komisarz od spraw dyskryminacji
            rasowej) i brat bylego komunistycznego vicepremiera PRL tez Ozdowskiego ale
            chyba Janusza, albo jego agent. Stad to jego zainteresowanie przegranymi przez
            Polakow procesami o dyskryminacje, to chwalenie Australii, gdzie znalazl sobie
            dobra synekurke za cene podkladania swin rodakom... sad
          • kaganowski Re: NAUCZ SIE POPRAWNIE JEZYKA...TYLKO TO 17.09.05, 15:29
            Gdzie widziales w Australii komornika, wiarusku? Pomylilo ci sie z twa rodzinna
            Lomza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka