buns
05.07.07, 14:59
Dzisiaj byliśmy z Agą w ośrodku rehabilitacyjnym na kontroli (martwiłam się o
wzmożone napięcie plecków/barków).WSZYSTKO JEST NA SZCZĘŚCIE OK:) P. doktor -
przemiła, z super podejściem do dzieci, polecana przez wiele osób, widząc Agę
w chuście zapytała:a kto kazał pani w tym nosić?i powiedziała że chusty i
nosidła to to samo, obciążają kręgosłup, tylko dzieci siedzące można nosić i
to nie za często, bo pozycja brzuszek do brzuszka zachęca do odginania się. na
moje próby wyjaśnienia powiedziała: ja jestem temu przeciwna.i dodała że jej
zdaniem dziecku najlepiej służą płaskie powierzchnie, łóżeczko, podłoga, bo za
często noszone nie może doskonalić swoich umiejętności ruchowych:( trochę się
załamałam, bo ja do chusty jestem przekonana (tylko mam wątpliwości co do
moich umiejętności wiązana-właściwie jednego bo używam 2x). bacie i dziadków i
znajomych przekonuje a tutaj taka kategoryczna wypowiedź lekarza:(.... i taką
lekką niepewność teraz mam, czy na pewno dobrze robię nosząc Agę:(