komagane
28.03.05, 23:43
GDDKiA oznajmiło właśnie, że nastapią opóźnienia w budowie ważnej dla potrzeb
miasta trasy Salomea-Wolica. Trasa ta, która po wybudowaniu ma przejąć
większość ruchu tranzytowego z Al. Krakowskiej (droga krajowa nr 8).
Przyczyna: brak uzgodnień z Warszawą co do kształtu i lokalizacji węzła tej
trasy z Al. Jerozolimskimi. Ma tam powstać właściwie cały kompleks węzłów, z
wylotami dla ul. Łopuszańskiej wraz z estakadami oraz dla planowanej trasy
Nowo-Lazurowej. Niestety, miasto nie przedstawiło swoich projektów odnośnie
tego węzła, a przeciez trasa musi się jakoś wkomponować w ciąg Al.
Jerozolimskich. GDDKiA uważa, że w związku z tym budowę trasy trzeba będzie
przesunąć w czasie.
Sytuacja analogiczna do (budowanej przez miasto) Trasy Siekierkowskiej i jej
połączenia z Płowiecką/Marsa. Tam, jak pisze sie ostatnio, ma byc "planowa"
prowizorka ze światłami, która najpewniej zniweluje korzyści z wybudowania
tej trasy: samochody przejada szybko przez miasto i utkną na węźle.
Nno, jakże fajnie rządziłoby się miastem stołecznym! Jakże miło budować trasy
ekspresowe przy pomocy środków unijnych! A tu wszystko sie może rypnąć przez
tę przeklętą koordynację!