Dodaj do ulubionych

Metoda sadyzmu ?!

22.10.07, 13:01
Dzieci mojej siostry uczęszczają do szkoły w Hiszpanii. Młodsze 4-letnie
przechodzi teraz trudny okres. Chłopiec stał sie bardzo agresywny w stosunku
do matki i siostry: bije, krzyczy, histeryzuje. Bardzo możliwe, ze zachowanie
to jest spowodowane separacją rodziców. W szkole pani psycholog poradziła
mojej siostrze zastosowanie metody sadyzmu względem dziecka. Metoda polega na
tym, że gdy dziecko uderzy matkę, to ona powinna oddać z taką samą siłą;
jeżeli dziecko podrapie, to ona powinna zrobić to samo.
Siostra w szoku, bo nie bije swoich dzieci i jakoś trudno jej zdobyć się na
taki odruch.
Ja też jestem trochę skołowana. Czytając poradniki nigdzie nie spotkałam się z
tym aby psycholog radził rodzicom użycia przemocy względem dziecka, wprost
przeciwnie zabrania się bicia. A tutaj taka rada i to jeszcze z ust szkolnego
psychologa.
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Metoda sadyzmu ?! 22.10.07, 13:25
      W szkole pani psycholog poradziła
      > mojej siostrze zastosowanie metody sadyzmu względem dziecka.
      Metoda polega na
      > tym, że gdy dziecko uderzy matkę, to ona powinna oddać z taką samą
      siłą;
      > jeżeli dziecko podrapie, to ona powinna zrobić to samo.

      Czy siostra zna dobrze hiszpański?
      • joanna266 rita o to samo chciałam spytac;-)))) 22.10.07, 13:28

        • agaireszta Re: rita o to samo chciałam spytac;-)))) 22.10.07, 13:32
          Nie wyobrazam sobie uzywania tej metody. Dzieciak stanie sie jeszcze bardziej agresywny. Lepiej zlapac np reke w momencie gdy dzieciak chce uderzyc i powiedziec stanowczo nie wolno.
          Nam tez kiedys ktos madry tak poradzil , gdy psycholozka to uslyszala kategorycznie odradzila takich metod
      • michalina7 Re: Metoda sadyzmu ?! 23.10.07, 12:15
        Na tyle dobrze, żeby zrozumieć polecenie psychologa.
    • vanderica Re: Metoda sadyzmu ?! 22.10.07, 13:42
      matka ma podrapac dziecko??? jakos trudno mi w takie zalecenie uwierzyc.znecanie
      sie na dziecmi ma skutki prawne.
      • michalina7 Re: Metoda sadyzmu ?! 23.10.07, 12:20
        znecani
        > e
        > sie na dziecmi ma skutki prawne.

        Tez tak myślałyśmy, ale widocznie Katalonia kieruje się innymi prawami.
        • a.nancy Re: Metoda sadyzmu ?! 23.10.07, 13:05
          > Tez tak myślałyśmy, ale widocznie Katalonia kieruje się innymi prawami.

          nie kieruje sie.
    • 76kitka do pierwszej krwi:) 22.10.07, 17:36
      Zadne zachowanie agresywne nie przynosi rezultatów. To, że dziecko się będzie bało to nie znaczy, że zrozumie, że bić nie wolno. Dostanie komunikat ty bijesz, ja oddaję. To, że bicie boli, mozna inaczej zakomunikować. Jak bijesz mamę, mame boli jak ciebie, gdy upadłeś na kolanka. Mój mały tez miewa takie momenty, że bije, pluje i nie chce mamy. zawsze robię w tył zwrot, wysyłam do swojego pokoju i z nim nie rozmawiam, mały się szybko uspokaja i przychodzi przeprosić, wtedy rozmawiamy co zrobił nie tak.
      • michalina7 Re: do pierwszej krwi:) 23.10.07, 12:17
        I moja siostra tak robi. Wkurzy ją dziecko, to marsz do swojego pokoju.
        Przemyślisz, wrócisz, przeprosić. Tylko ostatnio i ta metoda przestała działać.
        Psycholog szkolna stwierdziła, że nie siostra nie powinna izolować dziecka.
        • miacasa Re: do pierwszej krwi:) 23.10.07, 19:39
          No to trzeba się do rady pani psycholog zastosować smile
          może w przypadku tego dziecka metoda wstrząsu pedagogicznego w postaci strzału w
          tyłek zdziała cuda smile)))))))) bo skoro izolowanie malucha nic nie zmienia, to
          może taka pierwotna przewaga rodzica nad potomstwem go poustawia
    • marychna31 Czterolatek w szkole?? nt 22.10.07, 17:55

      • michalina7 Re: Czterolatek w szkole?? nt 23.10.07, 12:19
        W Hiszpanii jest trochę inny system szkolnictwa.
      • sir.vimes W Hiszpanii 3latki idą do szkoły nt 23.10.07, 12:36
    • bea.bea Re: Metoda sadyzmu ?! 23.10.07, 12:26
      zapytałabym pani psycholog...czy jak mnie dziecko nozem, zsbo nozyczkami
      dxgnie...to tez mam oddać???
    • sir.vimes Po co ci dwa takie same wątki na różnych 23.10.07, 12:52
      forach?
      To nie spam aby?
      • mika_p Jeden :) 23.10.07, 17:08
        Gratuluję rewolucyjnej czujności, Komendancie, ale się Pani zagalopował:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=54791719&a=70942892
        • sir.vimes ;) 28.10.07, 10:55
    • sun_of_the_beach Re: Metoda sadyzmu ?! 23.10.07, 22:19
      Metodę taką stosuje się czasem w stosunku do szczególnie agresywnych dzieci upośledzonych bądź autystycznych, kiedy kontakt jest bardzo utrudniony i inne metody nie skutkują. Czy opisywany tu chłopiec jest takim dzieckiem? A może jako "Polaczek" został za takie uznany?
      • agamagda Re: Metoda sadyzmu ?! 26.10.07, 21:30
        Nie wiem dlaczego ta metoda jest nazwana metodą sadyzmu. Wydaje mi
        się, że moze nauczycielce, chodzi o to, żeby dziecko zrozumiało, że
        zadaje ból. Jeśli dziecko nigdy nie było bite, być moze - jako 4-
        rolatkowi - trudno jest pojać iracjonalne i nierealne dla
        niego "poczucie bólu", które zadaje innej osobie.
        Wiem, ze podobna metoda jest zalecane np. we Francji u młodszych
        nieco dzieci, kiedy gryzą rówieśników.
        Zwykle działa, bo dziecko zrozumie, ze zadaje ból i jest to
        nieprzyjemne. Póki dziecko nie wie, trudno jest mu to sobie BÓL
        wyobraxić. Kiedy pojmie to "empirycznie" zwykle przestaje tak
        postepować.
        • sun_of_the_beach Re: Metoda sadyzmu ?! 27.10.07, 00:09
          Nie sądzę, żeby była to metoda godna polecenia do "szerokiego stosowania". Są jednak sytuacje na tyle ekstremalne, że jest jedyna możliwa (no chyba, że jeszcze farmakologiczne "uśpienie"). Stosowanie przemocy zawsze pokazuje, że ten rodzaj reakcji jest "normalny". Dziecko na razie ulega przewadze fizycznej dorosłego, ale jak samo dorośnie, to kto wie?...
        • vharia Re: Metoda sadyzmu ?! 27.10.07, 10:01
          Faktycznie w dobie całkowitego negowania skuteczności jakichkolwiek działań "przemocowych" taka rada brzmi dziwnie a nawet szokująco.
          Sadyzm uważam za nazwę nietrafiona i mylącą, bo czym innym jest sadyzm a czym innym specyficzny rodzaj samoobrony polegający na "oddawaniu" tego samego! Zauważmy, ze jak dziecko "odda" dziecku to jest to nadal nieźle akceptowane i spotyka się conajmniej z wyrozumiałością. A już dziecko notorycznie bite przez kogoś w przedszkolu/szkole/na podwórku jest właściwie rozgrzeszone, jeśli wreszcie napastnika "trzepnie". Od notorycznie bitych rodziców wymaga się neieskończonej wyrozumiałości. Przyświeca temu szczytny cel (konsekwentne świecenie przykładem "ludzi się nie bije"). Hmmm... Oczywiście (i tu są chyba w przewadze) część osób nie wyobraża sobie innego stanowiska. Może jednak rodzaj szoku jest dziecku potrzebny? Może naprawdę zbyt wielką abstrakcja jest dla niego ciagle informacja, ze zadał komuś ból? Napewno nie wyobrażam sobie, że teraz Twoja siostra ma zacząć lać i drapać syna. Może jednak kilka razy oddać z jasnym komunikatem, że tak to az jej strony wygląda, że oczekuje natychmiastowego zaprzestania, żeby i ona nie musiała wiecej stosować tak drastycznych metod?

          Swoja drogą może dziecko potrzebuje bardziej "wnikliwej" psycholożki, która poradzi coś konkretnego na rzeczywiste źródło problemu: separację, niz tylko środki zaradcze na objawy stresu i protestu, jakimi jest bicie?
    • e-ftalo Re: Metoda sadyzmu ?! 28.10.07, 14:54
      normalny psycholog nic takiego nie odpowie.Ale może sie trafić czarna owca.Wszak
      nie ma znaczenia czy sie jest psychologiem czy nie,w sprawach wychowawczych
      zawsze można udzielić porady i człowiek który cokolwiek wie na temat wychowania
      dzieci,nie udzieli tak idiotycznej rady.Na pewno problem językowy.Najlepiej
      sobie zapisywać,wszak obcy język mówiony,jest możliwy do niezrozumienia
      (szczególnie taki mówiony francuski,czy np piosenki po angielsku),a jak coś
      pisze,to o ile zna się dany język,to nie sposób źle przetłumaczyć.

      Jedno jest pewne,nie można być obojętnym wobec agresji dziecka.Trzeba mądrze
      reagować.Co innego jeśli dzieci między sobą się biją itd,to jest ich świat i
      dorośli powinni to stymulować,ale nie zachowywać się tak samo,dawać wzór.

      Zaobserwowałem,że taką metodę sadyzmu często stosują np nastolatki(chłopcy i
      czasem dziewczęta) wobec młodszych i słabszych kolegów,bardzo trudno im
      zrozumieć dlaczego tak się nie powinno,być może psycholożka była jedną z tak
      wychowanychsmileAle jednak wątpię...
    • camel_3d czasem skutkuje... 29.10.07, 16:02
      zawsze oddawalem mojej chrzesnicy, kiedy mnie uderzyla, za kazdym razem ciut
      silniej. Szybko przestala mnie bic (miala 2-3 latka)..reszta rodziny jakos
      dostawala "lanie" dluzej.

      natomiasn na pewno bym nie podrabal dziecka, bo ono mnie zadrapalo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka