superslaw
22.12.08, 18:26
Otoż tak..jestem w domu z dziecmi narazie, bo szukam intensywnie pracy...Mąż
pracuje i prowadzi firmę.Mam dwójkę dzieci..9 latkę i synka prawie 3
letniego.Dopoki ja jestem z dziećmi to jeszcze ok, dzieci w miare słuchają,
sa grzeczne i jest spokoj w domu.Jak tylko przyjdzie mąż nie da sie wprost
wytrzymac..dzieci staja sie niegrzeczne, rozdarte, non stop domagaja sie
uwagi..mąż bardzo dużo dzieciom pozwala ,gdy ja probuję ich zganic -to mąż ma
do mnie pretensje że ich karam, że na nich krzycze..ale tego nie da sie
wytrzymać ...dzwoni ktos a mały wyje domagajac sie uwagi( maz jak jest w domu
dużo bawi sie z dziecmi, kąpie małego,układa do snu, czyta bajki)..nie sposob
poogladac tv,albo poczytac, przyznam że bardzo mnie to irytuje i jestem tym
bardzo zmęczona już...jak tylko on wyjdzie w domu robi sie cicho i spokojnie.
dzieci nie marudza, maly sie bawi a córka gra,maluje lub robi cos innego...
Z kolei jak jestesmy sami z m jest idealnie..super a jakos w sprawach
wychowania nie mozemy się zgodzic..da ktos sensowną radę??