tak mnie dzisiaj naszło... do niedawna mieszkałam z facetem. A teraz, eh
- nie muszę obierać całego gara ziemniaków na obiad

nie znoszę obierać ziemniaków

)
- nikt nie zostawia mi brudnych kubków w zlewie, których potem nie mogę domyć
- w przedpokoju nie stoją zabłocone buciory
- nikt nie wygania mi kotów z łóżka
- po pokoju są rozrzucone tylko moje ubrania i nie ma poupychanych wszędzie skarpetek
- wiem, że wanna jest zawsze umyta, bo tylko ja z niej korzystam
- nikt mi nie wyjada czekolady
- wreszcie nie muszę opuszczać cały czas tej cholernej deski w toalecie!!!

)))
jak coś jeszcze sobie przypomnę to dopiszę. dopiszcie swoje pomysły, zawsze będzie można tu zajrzeć w momencie chwilowego dołka
pozdrawiam
Aga