Dodaj do ulubionych

NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!!

30.10.04, 22:07
Witajcie!
Pisze tu teraz wiadomosc malo popularna, ale bardzo wazna dla nas, mamus smile
Otoz, nie wolno sadzac maluszkow samemu. Dziecko powinno usiasc samo.
Kolejnosc rozwoju dziecka jest taka: lezenie na brzuszku, podnoszenie sie,
raczkowanie do tylu, potem do przodu i z tego raczkowania do przodu po
odepchnieciu sie dziecko dopiero siada smile
Logiczne prawda?

Tymczasem my mamy wdrukowane, zeby dziecko sadzac, obkladac poduchami, bo
chce ogladac swiat, bo placze, bo tak robily nasze mamy itd.
BLĄD w sztuce!

Dziecko, które najpierw siada a potem raczkuje z reguly raczkuje bardzo
bardzo krótko, bo skoro juz zna pozycje pionowa, to chce od razu wstawac! To
skolei doprowadza do wad postawy ale tez i do zaburzen mowy, czytania,
dyslekcji i dysortografii...
Niewiarygodne?
Otoz jest to zwiazane ze stymulacja ukladu przedsionkowego w mozgu, wlasnie
podczas raczkowania, lezenia na brzuszku i innych zabaw z glowa w dol.
Nie bede sie juz tu teraz rozwijac na temat anatomii, budowy ucha srodkowego,
rozwoju ruchu i fizjoterapii, ale uwierzcie mi, ze to o czym sie malo mowi
niedlugo bedzie naglosnione! Lekarze dopiero teraz sie tego ucza od
rehabilitantow. My, mamy, juz to wiemy i wykorzystujmy zanim nasze pociechy
urosna!!!
I mowmy o tym wszedzie, chocby po to, zeby zdementowac błędy w artukułach w
czasopismach dla mam, ktore sie wciaz zdarzaja na ten temat.
Powodzenia!!!
Obserwuj wątek
    • syla33 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 30.10.04, 22:44
      wiesz co czytam to i zastanawiam sie czyty masz dziecko? A jesli tak to jakie
      ono jest, spokojne czy placzliwe? Bo jesli bardzo spokojne to ci zazdroszcze.
      Nie sadze aby jakakolwiek mama wytrzymala calodzienny placz dziecka, ktore jest
      zmuszone do lezenia na pleckach. Mysle, ze juz mal okto obklada dziecko
      poduchami, przeciez po to sa lezaczki.
      Dalej piszesz,z "Dziecko, które najpierw siada a potem raczkuje z reguly
      raczkuje bardzo krótko, bo skoro juz zna pozycje pionowa, to chce od razu
      wstawac" co znaczy bardzo krotko? Masz na mysli miesiac, dwa? Moja corcia byla
      najpierw sadzana a potem dopiero zaczela raczkowac i robi to juz cztery
      miesiace (pomimo, ze juz tez drepcze). Znam sporo dzieci, ktore tez byly
      sadzane a potem raczkowaly i bylo podobnie jak u mnie.
      Hm, czytajac dalej o tych zaburzeniach to moj syn powinien posiadac je
      wszystkie, a dlaczego? Bo on nigdy nie raczkowal, mial cztery miesiace gdy juz
      probowal siadac, 7 miesiecy jak postawil swoje pierwsze kroczki a 10 jak zaczal
      chodzic i wiesz jaki jest tego efekt? zaczal mowic pelnymi zdaniami przed
      ukonczeniem drugiego roku zycia, miedzy drugim a trzecim znal juz duzo literek
      i potrafil je rozpoznawac, a miedzy 4 a 5 zaczal plynnie czytac, kurcze moze to
      jakis geniusz?
      Mysle,ze na lezy (jak we wszystkim) zachowac zdrowy rozsadek a nie kierowac sie
      sztywnymi regulami. Kazde dziecko jest inne i nie kazde bedzie szlo wedlug tego
      calego schematu. Corcia natomiast przeszla etap raczkowania, zaczela juz
      chodzic a teraz najlepsza zabawa dla niej jest pezlzanie do tylu. nie da sie
      dzieci wstawic w sztywne tabele.
      Pozdrawiam
      Sylwia
    • penelina Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 30.10.04, 23:21
      Dziecko, które najpierw siada a potem raczkuje z reguly raczkuje bardzo
      > bardzo krótko, bo skoro juz zna pozycje pionowa, to chce od razu wstawac! To
      > skolei doprowadza do wad postawy ale tez i do zaburzen mowy, czytania,
      > dyslekcji i dysortografii


      -Moja Droga,przykro mi,ale mylisz się.

      Dysleksja i dysortografia są konsekwencjami mikrourazów mózgu powstałych w
      trakcie trudnego porodu-zostało to już dawno zbadane i potwierdzone.
      Więc nie twórz nowych teorii i nie szukaj związku w zaburzeniach mowy z wadami
      postawy...

      P.S.Tak na marginesie:
      Moja córka zaczęła siadać w 5 miesiącu,od 6 raczkowała(i nigdy nie robiła tego
      do tyłu,nie pełzała też),natomiast od 11 miesiąca porusza się na własnych
      nóżkachsmile

      Pzdr.
      • lud_mila Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 07:01
        Penelino, wybacz ale to Ty się mylisz. Raczkowanie ma bardzo duży związek z
        dysleksją i ortografią, co oczywiście nie znaczy, że każde nieraczkujące
        dziecko będzie je miało.

        Wrzuć sobie temat w google. Poniżej pierwszy z brzegu cytat:
        "Dysleksja i inne trudności w czytaniu i pisaniu przeważnie dostrzegane są
        dopiero u dzieci w szkole.
        Specjaliści twierdzą jednak, że objawy, które występują u dzieci zagrożonych
        dysleksją można zaobserwować dużo wcześniej, nawet w niemowlęctwie.
        Jeżeli dziecko nie raczkowało, może mieć w przyszłości trudności w czytaniu.
        Raczkowanie to naprzemienna stymulacja lewej i prawej półkuli mózgu, a do
        czytania potrzebne są obie. Obarczone ryzykiem dysleksji są też dzieci z
        opóźnionym rozwojem ruchowym, mało sprawne i ze słabą koordynacją ruchową w
        zabawach."

        • kropisia Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 07:14
          podaj zrodla tych badan...bo wydaje mi sie, ze to z deka przesada.
          Lezenie na pleckach jest strasznie nudne. Moj brat ma problemy z dysleksja, a
          mama go wychowywala w starym stylu, czyli lezenie na pleckach itd.
          • lud_mila Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 07:19
            A kto mówi o leżeniu na plecach??? Dziecko ma raczkować, bawić się na brzuchu-
            to przecież nie jest nudne...
            • monika.pap Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 08:30
              Nierozumie,dlaczego przyjelas jeden schemat rozwoju dziecka,moje dzieci wogole
              niepasuje do twojego schematu rozwoju.W wozku i w luzeczku siadaly bardzo
              wczesnie,a dopiero puzniej raczkowaly.Cora mniala 7 mies(i w tym samym zaczela
              chodzic po meblach)a syn mial 6 miec jak pelzal,potem zaczol raczkowac(robi to
              do tej pory na przemnia z chodzeniem po meblach).Maly ma teraz 10 mies. i
              pomalu zaczyna sie puszczac a jego siostra juz chodzila w tym wieku,a teraz ma
              trzy lata i ma prawidlowa postawe i w miare ladnie mowi jak na brak przednich
              zebow.
              Oczywiscie uwarzam ze nienalezy sadzac maluchy samemu,bo powinny same sie
              przygotowac do takiego wysilkui i wydaje mi sie ze mamo tego ze niepasuja do
              twojego schematu rozwoju to rozwijaja sie prawidlowo.
              Pozdrawiam cie serdecznie Monika mama Natali i Jakuba.
        • penelina Re: lud_mila..., 31.10.04, 14:17
          > Jeżeli dziecko nie raczkowało, może mieć w przyszłości trudności w czytaniu.

          Jeżeli dziecko nie raczkowało,to prawdopodobnie w wyniku urazów
          okołoporodowych,które mogą być przyczyną późniejszej dysleksji i dysortografii!
          Ale raczkowanie samo w sobie nie ma z tym żadnego związku!

          To reakcja łańcuchowa,której pierwszym ogniwem jest mikrouszkodzenie mózgu-a
          nie to,czy dziecko jest na tyle "sprawne",by raczkować,czy nie,dziecko może być
          super sprawne fizycznie,a raczkować nie będzie-co też wcale nie determinuje
          wystąpienia dysleksji i dysortografii w późniejszym wieku.
    • bognarek4 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 09:14
      Zgadzam sie z tym , że dziecko powinno usiaść samodzielnie, nie należy go
      sadzać póki nie jest na to gotowe. Jednak z tą kolejnością jest różnie. Moja
      mała (obecnie ma 8,5 miesiaca) mając 7 miesięcy zaczęła pełzać i robi to z
      szybkością samochodu wyścigowego. Z tej pozycji usiadła, podniosła się na
      czworaka, od kilku dni staje. Ale za nic nie chce raczkować! pełzanie idzie jej
      znacznie szybciej.
      Pozdrawiam bognarek
    • joanna775 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 09:48
      Zgadzam się, że nie powinno się dziecka sadzać (ale sadzałam i sadzam odkąd
      okazało sie, że potrafi się sam ładnie utrzymać i sam się do tego siedzenia z
      pozycji półleżącej potrafił podnieśc - grzech, ale trudno!). Ale teoria z
      raczkowaniem (choć na logikę wydaje się słuszna, bo rzeczywiście stymuluje obie
      półkule, choć nie wiem jaki to ma związek z dysleksją, ale na pewno jest
      pozytywne), jest nie do końca słuszna. P.w. raczkowanie nie jest "koniecznym"
      etapem rozwoju. Tak donosi ksiązka napisana przez neurobiologa "Mózg - co tam
      sie dzieje od poczęcia do 5 roku życia", a potwierzdeniem tego jest
      osławiony "Pierwszy rok zycia dziecka" - zauwazcie, ze nigdzie nie jest
      napisane w tych etapach rozwoju, że dziecko powinno raczkować i w jakim wieku.
      Owszem, wiekszośc dzieci raczkuje, stąd takie przekonanie. Nie sadzę więc, by
      dysleksja itd miały nierozerwalny związek z raczkowaniem.
      Moja córka akurat mało raczkowała, bo szybko wstawała i zaczęła chodzić. No,
      bardziej wyszczekanej i świetnie sobie radzącej z czytaniem i pisaniem 6-latki
      nie znam.
      A synek raczkowanie do tyłu odkrył niedawno jako świetna zabawę (bardzo go to
      śmieszy), po prawie 3 miesiącach raczkowania do przodu, bez etapu
      pełzania...hmmm...no i co z tymi schematami zrobić?
    • olga50 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 10:04
      Zgadzam się z tobą, ale powiedz jak to przetłumaczyć mojej babci , która
      przecież wie lepiej smile i obłożyła mojego 6m synka wczoraj poduszkami!!!! I
      wszyscy maja do mnie pretensje,że czepiam sie babci , która wychowała przecież
      swoje dzieci i wie jak powinno być.
      • 1979pi Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 10:13
        Schemat schematem a ja gdzie mam umieścić swojego małego który teoretycznie
        powinien próbować pełzać a on nie chce tylko się turla?Poto mamy intuicje i
        mądrych lekarzy że wiemy w miare co dla naszych dzieci jest dobre.
      • mamafrania13 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 22:00
        Proponuję Ci dać przykład mojego synka, którego niestety podciągałam do siadania
        i sadzałam w spacerówce (ma 5,5 mca) i od tego z jednej strony zaczęło wystawać
        mu żeberko i teraz jest zmuszony przebywać tylko na brzuszku, żeby żebro wróciło
        na swoje miejsce.
        Ja moich kolejnych dzieci na pewno nie będę sadzać!!!
    • gosia.gabryel Re: a foteliki samochodowe i leżaczki ?? 31.10.04, 12:19
      Powiedzcie mi jak do tych wszystkich teorii mają się foteliki samochodowe i
      lezaczki?? Jeżdżę dużo samochodem a leżaczek zdecydowanie ułatwia mi życie tzn
      gotowanie sprzątanie itp
    • sala.mina Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 14:16
      Jestem żywym przykładem, że nie masz racji. Nigdy nie raczkowałam (niektóre
      dzieci po prostu tego nie robią). Nauczyłam się czytać w wieku 4 lat, nigdy nie
      miałam najmniejszych problemów z czytaniem ani z ortografią.
      Pozdrawiam
      S.
      • akkf Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 09:22
        ja też nie raczkowałam, bo byłam unieruchomiona rozpórką na bioderka... a nie
        chwaląc się nigdy nie miałam problemów z nauką!!!
    • akinow51 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 15:26
      No to wszystkie dzieci będą mieć dysortografie i dyslekcje bo nie znam rodziny
      która by nie sadzała dziecka w leżaczku albo w foteliku samochodowym.
      • grzalka Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 15:40
        Z tym raczekowaniem to prawda- chodzo o naprzemienna stymulację prawej i lewej
        półkuli mózgu i faktycznie ma to związek z późniejszą dysleksją.
        A w foteliku i leżaczku dziecko jest w pozycji półleżącej.
        • penelina Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 15:55
          Ale zasadnicze pytanie jest takie: DLACZEGO DZIECKO NIE RACZKUJE???Odpowiedź:BO
          DOSZŁO DO MIKROUSZKODZEŃ MÓZGU W TRAKCIE PORODU,CZEGO KONSEKWENCJĄ JEST NA
          PRZYKŁAD BRAK TEJ UMIEJĘTNOŚCI.
          Co wcale nie oznacza,że uszkodzenia te są tak poważne,że w wieku późniejszym
          zaowocują dysleksją i dysortografią.

          Prawdą jest,że raczkowanie stymuluje rozwój mógu,ale jeśli w trakcie porodu
          doszło do poważnych mikrouszkodzeń(takich,które determinują występowanie
          dysleksji i dysortografii)-to chociażby dziecko raczkowało do 5 roku życia-
          pozostanie dyslektykiem.

          pzdr.
          • s.ivona Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 17:47
            a mozesz mi powiedziec skad masz takie informacje, moze jakies baaaardzo
            konkretne zrodlo? pozdrawiam Iwona
            P.S. ja jestem ta rodzina gdzie nie uzywa sie ani fotelika ani lezaczka. maluch
            jest caly czas na podlodze.
            • penelina Re: do s.ivona. 31.10.04, 18:11
              Jeśli to pytanie było do mnie-to odpowiadam:

              informacje te posiadam z zajęć i wykładów na studiach,konkretnie z psychologii
              rozwojowej i psychiatrii klinicznej,prowadzący zajęcia-prof.Zygmunt Adamski.

              W naszej rodzinie używa się fotelika-wyłącznie w samochodzie,bo uważam,że do
              tego jest przeznaczony.Nigdy natomiast nie kupiliśmy Amelce leżaczka-też
              uważam,że utrzymana w czystości podłoga to idealne miejsce dla rozwijającego
              się szkrabasmile

              pozdrawiam.
              • verdana Re: do s.ivona. 31.10.04, 18:22
                Mój syn faktycznie nie raczkował i rzeczywiście ma dysortografię. Ale nie
                dlatego ma dysortografię, ze nie raczkował! Po prostu m.in. brak mu koordynacji
                ruchów.
                A jak wyobrazacie sobie zmuszenie dziecka do raczkowania? Mam stojace niemowlę
                obalać z nóg i trzymać przymusowo na czworakach? Moze nie nalezy przyspieszać
                rozwoju, ale jesli dziecko samo robi coś wcześnie, niż w innej kolejnosci
                niż "jedynie słuszna" to absolutnie nic na to nie poradzimy.
                Mój syn najpierw chodził, a potem dopiero potrafił przewrócić się na brzuch.
                Moja córka wstawała wcześniej niż potrafiła siedzieć, podobnie jak najmłodszy,
                ktory stawiał pierwsze kroki, a nie potrafił samodzielnie usiąść.
                Wg. wszystkich współczesnych lekarzy powinni mieć co najmniej porażenie
                mózgowe. Zaręczam, ze są 100% zdrowi, tylko poradników nie czytali.
                • osmag Re: do s.ivona. 31.10.04, 19:31
                  A jak myślisz dlaczego brak mu koordynacji ruchowej i jaki to ma związek z tym,
                  że nie raczkował? Myślę, żę odpowiedz nasuwa się sama.
                  Pomyśl też dlaczego oprócz tradycyjnych ćwiczeń "stolokowych" dzieci z szeroko
                  rozumianą dysleksją mają lepsze efekty w pracy nad swiom problemem jeżeli
                  dołączy się do tego zabawy ruchowe w tym te ćwiczące naprzemienność ruchów oraz
                  przekraczanie linii środkowej ciała?
                  Jeżeli chcesz wiedzieć coś więcej to amerykanka Jean Ayres przeprowadzała
                  badania na ten temat. Polecam bo to wiele wyjaśnia dlaczego etapy leżenia na
                  brzuszku, unoszenia nóg i głowy w leżeniu na plecach, etap "pływania" ,
                  raczkowanie są tak ważne w naszym przyszłym życiu. Umożliwiając to naszym
                  dzieciom zapewniamy im lepszy start i łatwiejsze życie. Myślę ,że warto
                  • mamaaniolka Re: do s.ivona. 02.11.04, 18:38
                    Osmag, a czy masz jakies namiary na prace tej Jean Ayres? Jak mi nie odpowiesz,
                    to poszukam w sieci, ale moze po prostu masz jakiegos gotowego linka wink Bylabym
                    wdzieczna, bo bardzo mnie ten temat interesuje.
      • anek.anek Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 23:21
        a czy widziałaś fotelik dla niemowlaka, w którym dziecko ma pozycję siedzącą???
    • mapta ojojoj!!! 31.10.04, 19:24
      Ojojoj!!!
      Ale narobiłam zamieszania...Wcale, ale to wcale nie miałam zamiaru nikogo
      denerwowac, pouczac, oceniac ani skłócać, zwlaszcza tu na naszym forum!!!
      Jestem za tym, żeby tu było miło, jak najbardziej. smile)

      Tą informację, którą Wam tu wczoraj podałam, uzyskałam od znajomej
      rehabilitantki, z 26-letnia praktyką w prowadzeniu niemowlaków właśnie po
      trudnych porodach albo z zagrożonej ciąży itp. Prowadzi ona szkolenia dla
      lekarzy z całej Polski (głównie pediatrów) i uczy teorii potwierdzonej wynikami
      NAJNOWSZYCH badań. Stąd to przekonanie o udziale raczkowania w późniejszym
      prawidłowym czytaniu i pisaniu nie jest jeszcze powszechne.
      Według tych badań 80% dzieci nie raczkujących miało kłopoty z dyslekcją i
      dysortografią.
      Te mamy, które tu tak dumnie opowiadają o swoich dzieciach, że nie raczkowały,
      a świetnie czytają, najprawdopodobniej znalazłyby swoje pociechy właśnie w
      owych 20 pozostałych procentach smile) Gratuluję!

      Ksiażka "pierwszy rok życia dziecka" zawiera wiele wiele błędów i wedle
      zwolenników opisywanej tu teorii powinna być usunięta z lektury młodych mam. To
      tak k'woli wyjaśnienia, bo ktoś o to zapytał.

      Jeśli zaś chodzi o leżaczki i foteliki to, oczywiście, nie jest zabronione ich
      stosowanie, tyle że ich wysokość powinna być dostosowana do wieku i poziomu
      rozwoju malucha. Kiedy widzimy, że maluszek sobie radzi z siedzeniem już przez
      chwilkę to można mu podwyższyć oparcie bardziej niż takiemu, który potrafi
      tylko leżeć i nie trzyma główki pionowo samodzielnie, prawda?
      Chodzi tylko o to, żeby nie wymuszać na dziecku utrzymywania pionowej postawy
      poprzez nieodpowiednie trzymanie go, zbyt wczesne do jego indywidualnego
      rozwoju. Plecki dziecka powinny być cały czas oparte, czy to o brzuch mamy, czy
      o siedzenie leżaczka.

      Mówię tu o rozwoju inndywidualnym i dlatego nie chcę się angażować w dyskusję,
      że czyjeś dziecko miało 5 miesięcy a czyjeś 10 kiedy zaczęło raczkować...

      A jeśli chodzi o mnie, to mam synka w wieku 4,5 miesiąca, który wybitnie nie
      życzy już sobie leżeć na pleckach, chce oglądać świat, najlepiej z góry, i
      dokładnie wiem co to znaczy przeżyć dzień z płaczącym niemowlakiem na ręku smile
      Ale wydaje mi się, że gra jest warta świeczki, warto zadbać o przyszłość
      maleństwa i korzystać ze zdobyczy nauki!

      Wiadomo, że teoria jest tylko teorią; teorie się zmieniają i znamy też te
      nietrafione zupełnie (choćby o karmieniu na czas...).
      Niemniej jednak powyższa do mnie przemawia, dlatego się z Wami podzieliłam.
      Kto nie chce, niech nie słucha, a kto chce niechaj słucha...

      Buziaki!!!
      • verdana Re: ojojoj!!! 31.10.04, 20:58
        Nie! On nie raczkował bo nie miał koordynacji ruchowej. I z tego powodu równiez
        ma pewne trudnosci w pisaniu. Przyczyna jest pierwotna - po prostu to samo
        powoduje i brak raczkowania i dysleksję. A wiec nie jest tak, ze brak
        raczkowania tą dysleksję powoduje, tylko jest jedna praprzyczyna obu zjawisk!
        • mapta Re: ojojoj!!! 31.10.04, 21:03
          Verdana, moze w Twoim przypadku wlasnie tak jest jak mowisz, ale to o czym ja
          chcialam powiedziec na forum mialo dotyczyc ogółu, a nie przypadków
          szczególnych smile
          Pozdrawaim Cie goraco!
      • amama2 Re: ojojoj!!! 31.10.04, 21:10
        Wiecie co? tak sobie czytam te rewelacje i chyba przestanę bywać na forum. Z
        tego co wyczytałam to ja powinnam być lekko niedorozowinieta (bo wcale nie
        raczkowałam a zaczęłam chodzić w dniu w którym skończyłam 9 miesięcy, poza tym
        nie byłam karmiona piersią - a jak wiemy karmienie piersią również wpływa na
        inteligencje dzieci, a i moje maluchy też będą miały poważne problemy w
        przyszłości. Synek np, ma 7 miesięcy i już staje na nogi więc chyba musze go
        przywiązać albo zakuć w kajdany żeby najlepiej leżał, a w przypływie moich uczuć
        macierzyńskich pozwolę mu chwilę posiedzieć. Te teorie dla mnie są po prostu
        śmieszne! Za 20 lat naukowcy wymyślą coś nowego a mamusie będą się zamartwiać,
        że z ich dziećmi będzie coś nie tak. Gdyby przeprowadzić badania wpływu
        kwietnienia mlecza polnego na sprawność psycho-ruchową dziecka to też pewnie
        otrzymanoby ciekawe wyniki.
        Dziecko to nie komputer, który się da zaprogramować i który będzie działał tak
        jak sobie tego będziemy życzyć. Trzeba pozwolić dzieciom rozwijać się w ich
        tempie i nie wymagać czegoś, czego być może nigdy nie będą robiły a co wcale nie
        świadczy, że z nimi będzie lub jest coś nie w porządku.
        Pozdrawiam wszystkie mamy które zachowuję zdrowy rozsądek i nie dają się nagonce
        "ciekawych" odkryć naukowców.
        • verdana Re: ojojoj!!! 31.10.04, 21:17
          To nie jest szczególny przypadek - tak własnie tłumaczyli mi ten związek
          psychologowie (liczni). Zresztą ja też nie raczkowałam, a kłopotów żadnych nie
          miałam.
          A w okóle w 150% popieram opinię amamy. Jak wychowywałam najstarszego, to
          straszono, ze dzieci karmione w nocy będa nieznosne i dostaną niestrawności,
          która będzie mu dolegała resztę życia.
      • syla33 Re: ojojoj!!! 31.10.04, 22:11
        tylko, ze jesli przeczyta taki post mloda mama, ktora nie ma jakiegokolwiek
        doswiadczenia z opieka nad dziecmi, to bedzie tak robic jak pisalas w pierwszym
        liscie. Mam znajoma, ktorej siostra srodowiskowa powiedziala, zeby niczym nie
        smarowala dziecku pupy, i efekt jest taki, ze dzieciatko ma strasznie odparzona
        pupe a ona nic z tym nie robi bo tamta powiedziala, ze nie trzeba. A sa takie
        ktore beda robily to co im instynkt podpowie.
    • tupelo Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 23:29
      Drogie mamy, nie ma co się na siebie obrażać i się kłócić, przerzucając się
      argumentami na jedną lub drugą stronę. Każda mama wie najlepiej, co jest dobre
      dla jej dziecka. Każda mama ma swój rozum, posłucha dobrych rad, przeczyta coś
      w gazecie czy książce i wybierze to, co według niej jest dla dziecka najlepsze.
      Nikt tu nie ma monopolu na jedyne słuszne rewelacje, można tylko podzielić się
      swoja wiedzą i doświadczeniem.
    • bea.bea Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 31.10.04, 23:46
      mam 14 miesięczniaka, który wogóle nie raczkowal...czy mu coś grozi ? smile))
    • osmag Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 11:25
      To nie chodzi o to ,że jeżeli dziecko nie raczkuje to coś mu grozi. Dobrze
      przyjrzeć się tylko dlaczego tego nie robi. Każdy etap rozwoju czemuś służy i
      do czegoś jest potrzebny. Jeżeli więc można wspomóc rozwój dziecka aby w
      przyszłości było mu łatwiej to chyba warto.
      Do mam które nie raczkował- możę gdybyście to robiły byłybyście genialne?
      • grzalka Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 18:07
        Teraz się uczy niemowlaki raczkowania- zwłaszcza te, które trafią do Poradni
        Rehabilitacyjnej- właśnie ze wzgledu na dalszy prawidłowy rozwój.
    • marutka Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 18:36
      Witajcie mamusie!!!
      Za każdym razem jak mam tylko minutkę wolna i siadam do komputra to obiecuję
      sobie nie odwiedzać forum! Oczywiście "obiecanki-cacanki" i każdą wolną chwilkę
      spędzam na edziecko!Makabra!Ja miałam straszny poród, mniejsza o oto! Mój
      Emilio jest chyba najbardziej niespokojnym dzieckiem na świecie!Rehabilituje go
      bo ma wzmożone napięcie mięśniowe i asymetrię! A To forum!- zamiast wspierać
      mamy w takich sytuacjach to tylko je dobija!!!
      Moje zdanie jest takie: -Ogólna globalizacja, dostęp do sieci,media itp. i td.
      tylko wygłupiają i stresują! Efekt czytania takich rewelacji mogę porównać do
      czytania przez hipohondryka leksykonu chorób!
      Nasze mamy nie wiedziały tak dużo co my, konsultowały się jedynie z mądrymi
      DOUCZONYMI pediatrami i koleżankami -mamami z "piaskownicy" Jakoś nie widzę aby
      po świecie chodziły same "łamagi"
      A spór o raczkowanie to spoór w stylu czy lepiej jeść masło czy margarynę!!!!
      Lub rewelacje w stylu żywność bez holesterolu(dodam tylko, że holesterol to
      substancja ,która powstaje w organiżmie człowieka na skutek zjedzenia takiej a
      takiej potrawy)
      Babki!Zdrowy rozsądek!
      Trzymajcie się Ciepło,kochajcie swoje dzidziulki
      Mama 6 miesięcznego Emilka
    • anek.anek Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 01.11.04, 23:31
      podpisuję się pod tym. argumetny, że "fotelik" albo "leżaczek" nie są dobre, bo
      naprawdę nie widziałam jeszcze fotelika dla niemowlaków, w kórym dziecko
      przyjmowałoby pozycję siedzącą! Podobnie z leżaczkami: z reguły mają regulowaną
      pozycję oparcia i do momentu kiedy dziecko samo nie siada(może to robić
      przyciągając się np,. do szczebelek w łóżeczku) nie powinno się ustawiać
      oparcia do pozycji siedzącej.
      To wcale nie znaczy, że dziecko ma być skazane na leżenie! Rozłóżcie koc na
      podłodze, połóżcie obok zabawki a malucha na brzuchu: jak nie będzie mu się
      podobało, to szybko nauczy się odwracać na plecy, a przy takim obracaniu się
      szybko wyćwiczy mięśnie i w końcu sam zacznie siadać!
      Mój syn, teraz trzyletni, przeszedł bardzo wiele z rehabilitantmi oraz
      ortopedami - nie były to sprawy związane z siedzeniem, ale przy okazji tych
      niezliczonych konsultacji usłyszałam od każdego specjalisty milion rzeczy o
      pielęgnacji niemowląt, zawsze padało, żeby dziecka nie sadzać, dopóki samo nie
      jest na to gotowe.
      co do raczkowania, to zgadzam się, że są dzieci, które omijają ten etap
      rozwoju. To jest znikomy procent, ale tak jest. I z doświadczeń w rodzinie
      wiem, że nie sposób dziecka zmusić. Ale wiem też jak ważne jest raczkowanie -
      czyli naprzemienne poruszanie się, które ćwiczy koordynację ruchową, a przy
      okazji zapewne na zdrowy rozum, bo dokładnie nie wiem) jakieś połączenia
      nerwowe odpowiedzialne również za inne funkcje związane z mówieniem czy
      pisaniem. Nie bez przyczyny zresztą przy jakiejś wadzie mowy zaleca się
      ćwiczenia ruchowe - np. w postaci huśtania dziecka (co ma służyć wykształceniu
      błędnika itd, szczegółow nie podam, bo nie pamiętam).
    • weronikarb Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 02.11.04, 10:49
      Moj to wogole nie pasuje do Twojej teorii smile
      Domink jak mial 3 m-ce trzymal glowke i chcial siedziec, nie dawalam.
      Zaczal siadac (nozki musialy miec podporke) jak mial 6 m-cy. Nie siadal sam z
      plaskiego. Najpier nuczal sie przekrecac z brzuszka na plecy - nie cierpial
      lezec na brzuszku. Pozniej zaczal sie podnosic przy szczebelkach hdo stania
      wtedy dopiero nauczyl sie sam siadac, pozniej chodzic przy meblach i dopiero
      raczkowac smile Z to dziadek (nuczyciel) twierdzi ze rozum ma 2 latka smile
      • joasiiik25 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 02.11.04, 10:54
        Kacper ma skonczone 6 miesiecy i juz samodzielnie siedzi...co do raczkowania to
        zarowno ja jak i moje rodzenstwo pominelismy ten etap!!! bylismy dziecmi nie
        raczkujacymi.
        • dziobas79 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 02.11.04, 12:36
          Hello

          również wydaje mi się że dziecko samo powinno usiąść. Niech kombinuje, uczy się
          i rozwija we własnym tempie. A co do tej dyslekcji i problemami z ortografia,
          to już dawno wyrobiłam sobie zdanie. To rzadko jest choroba, to jest nasze
          lenistwo i stanowczo za mało dyktand w szkole. Wystarczy poczytać wypowiedzi
          nawet w tym wątku - błędów jak mrówek. Zawsze się śmieję jak ktoś mi mówi, że
          ma dyslekcje.
          • joanna1982 Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 02.11.04, 15:45
            Wiecie co czytam to i jakoś nie wierzę! Mój brat (teraz ma 18 lat) najpierw
            siedział, póżniej raczkował tylko do tyłu (ale krótko) i zaczął chodzić!
            Wierzcie mi on poprawia swoje nauczycielki w szkole nie mówiąc już o tym że
            krew go zalewa czytając takie fora gdzie błąd na błędzie! Ja jakoś w to nie
            wierzę!
            A poza tym ciekawa jestem co autorka tego postu by zrobiła żeby moje dziecko
            poleżało na brzuszku. To jest wykonalne tylko na 2-5 minut i ani chwili dłużej
            chyba że ktoś lubi słuchać jak dziecko krzyczy w niebogłosy! A usiąść to moja
            córcia próbuje już odkąd ukończyła 3 miesiące.
            • bursz Re: NIE SADZAJCIE NIEMOWLAKÓW -DOBRA RADA!!! 02.11.04, 18:25
              Bardzo, bardzo,..... mądre. Odpisz tylko na to, że dziecko 16-18 h dobę śpi
              (wydaje mi się, że poziomo wtety leży). Jeżeli z pozostałych 6-8 godzin 2 godz.
              je (poziomo), 1-2 godz spędza na przewijaku albo podczas kąpania (poziomo), 2
              godz. bawi się na pleckach lub brzuszku (poziomo). Zostaje nam 1-2 h na
              potencjalne siedzenie na pupie. Więc jeżeli ta mądra osoba twierdzi, że
              utrzymywanie dziecka z pionową główką przez 1/24 czasu może mu zaszkodzić to
              niech sama idzie do lekarza albo się położy (najlepiej poziomo)

              Hej,
              powyższa opinia to odpowiedz mojego męża na pierwszy post.
              A teraz łagodniejsmile)) Myślę, że troche przesadził. W pionie nasze 4,5
              miesięczne dziecko, spędza ok. 2,3 godz. Nosimy Ją, min. w nosidle, z fotelika
              samochodowego zrobiona huśtawka, itd.. Co teraz? Ma tylo leżeć??? Do siedzenia
              strasznie sie rwie i sadzamy Ją na kolanach, ale plecki ma oparte???!!
              Poproszę o literaturę gdzie mogę poczytać i oczywiście Wasze opinie. TAk myślę,
              że zaczęła gaworzyć, a jak zajęła się obserowaniem świata z pionu to przestala?!
              Ale czy to ma wpływ, myśle, ze skupiła się poprostu bardziej na rozwoju
              ruchowym?
              Szkoda, ze rzeczywiscie w gazetach na ten temat tak mało opinii. Może można
              napisać do redakcji edziecko i jakiś specjalista wypowie sie na ten temat?
              To były 2 posty w 1 smile))))
              pozdrawiam,jola,jula(14/06/04)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka