Dodaj do ulubionych

(Bez)stresowe wychowanie dziecka!!!

10.10.08, 13:19
Jestem mamą 2-letniej Dusi. Jak to dziecko w tym wieku,
eksperymentuje ze mną "stawiając na swoim". Po takiej scenie w
piaskownicy, sąsiadka zarzuciła mi, że wychowuję swoje
dziecko "bezstresowo" i powinnam brać z niej przykład, bo ona
wyznacza swoim dzieciom granice, ale nie wychowuje ich w stresie.
Często słyszę za ścianą to "wyznaczanie granic" - piski i płacz
bitych dzieci.
W takim razie jak wygląda wychowanie "stresowe"? Czy to już za nami?
Obserwuj wątek
    • gooochab Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 10.10.08, 13:24
      spytałabym sąsiadkę o to właśnie wtedysmile
    • alika77 Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 11.10.08, 08:02
      > Po takiej scenie w
      > piaskownicy, sąsiadka zarzuciła mi, że wychowuję swoje
      > dziecko "bezstresowo"

      czyli po jakiej scence? co sie wlasciwie wydarzylo? co zrobila Twoja
      corka i jak Ty na to zareagowalas?

      > powinnam brać z niej przykład, bo ona
      > wyznacza swoim dzieciom granice, ale nie wychowuje ich w stresie.

      wychowywac zupelnie bez stresu sie nie da, predzej czy pozniej sie
      pojawi, rodzice musieliby umiec czytac dzieciom w myslach i
      wyprzedzac ich potrzeby, zazadnia i zachcianki, wiec jest to po
      prostu nierealne. a stawianie granic jest jak najbardziej realne i
      porzadane.

      > Często słyszę za ścianą to "wyznaczanie granic" - piski i płacz
      > bitych dzieci.

      A jestes pewna, ze sa bite? Bo moja dzisiaj wyla 40 minut, bo ja w
      ramach wyznaczania granic kazalam jej posprzatac kredki, ktore
      porozrzucala po calej podlodze. Mloda wcale zbierac nie miala
      zamiaru i tak sobie wyla, az myslalam, ze ktos policje nasle. Nie
      znam dziecka, ktore czasem by nie piszczalo czy plakalo, bez wzgledu
      na sposob wychowywania.

      • verdana Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 11.10.08, 09:12
        Każde dziecko potrzebuje granic i to nie dlatego, zeby było
        grzeczne, ale po prostu dzieci lepiej się czują w uporzadkowanym
        świecie, gdzie mają pewność, co wolno, a czego nie. Wychowanie
        bezstresowe na zasadzie "dziecko może robić wszystko" jest równie
        szkodliwe jak lanie dzieci. Wychowanie bezstresowe to nie jest po
        prostu niebicie dzieci...
    • tijgertje Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 11.10.08, 12:47
      Wychowywanie dziecka bez wyraznych granic jest wychowaniem
      stresowym. Jesli dziecku na cos raz sie pozwala, a innym razem nie,
      to jest to wyjatkowo stresujace w kazdej kolejnej podobnehj
      sytuacji, bo dziecko nie wie, czego sie spodziewac. Nie da sie
      wychowac dziecka pozwalajac na wszystko, bo co, jak bedzie chcialo
      wylac na siebie wrzatek albo wypic wybielacz??? Wyznaczenie bardzo
      jasnych granic i konsekwencja z systemem kar i nagrod to wlasnie
      wychowanie bezstresowe. Dzieci dosc wczesnie lapia, co im wolno,
      czego nie, jesli rodzice zachowuja konsekwencje. Dobre zachowania
      nagradzajac dodajemy dziecku pewnosci siebie, karzac w adekwatny do
      przewinienia sposob wysylamy sygnaly, ze KAZDE zachowanie ma
      konsekwencje, ktore trzeba poniesc. Bicie dzieci nie rozwiazuje
      niczego, ale chocby postawienie do kata dla ochloniecia moze juz
      sporo roziwazac, choc czasem taki maluch wrzeszczy jakby byl
      obdzierany ze skory. Nie dlatego, ze mu sie krzywda dzieje, ale
      sprawdza reakcje rodzicow i daje upust emocjom, jesli nie potrafi
      inaczej tego zrobic. Tak, ze nieplaczace dziecko to wczale nie
      znaczy, ze nie jest zestresowanewink Dla dziecka najlepsza jest
      sytuacja, gdy wie, czego moze sie spodziewac. Sprawdz sama, jesli
      wstajesz rano z zalozeniem: zobaczymy, co sie dzis da zrobic,
      bedziesz sie znacznie bardziej denerwowac i zrobisz mniej i bardziej
      chaotycznie, niz jesli masz zaplanowany dzien, nie koniecznie co do
      minuty, ale chocby w zarysie kolejnosc rzeczy do zrobienia. Pamietam
      z czasow szkolnych, ze nauczyciele byli rozni. Byli tacy, ktorzy np
      brak zadania czy sciaganie na klasowce karali ZAWSZE i to dosc
      surowo. Inni raz sprawdzali zadanie, innym razem nie i dla wielu byl
      to sygnal, ze mozna zadania nie zrobic, bo moze sie uda. Za to w
      takich wlasnie wypadkach bylo duuuzo wiecej nerwow czekajac, czy
      nauczyciel sprawdzi czy nie, bieganie co chwile do toalety albo do
      higienistki po jakies kropelki. Wyrazne granice i konsekwencja w ich
      porzestrzeganiu to podstawa wychowanie bezstresowego wedlug mnie.
      • maltom69 Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 11.10.08, 21:41
        tijgertje - bardzo dobrze napisane.
        Najogólniej mówiąc, termin "bezstresowe wychowanie", odnosi się do
        wychowania bez używania przemocy fizycznej i psychicznej.
        A stres w ogóle pojęciem bardzo szerokim jest. I bez niego żyć się
        nie da. Tak uważam.
    • grore Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 12.10.08, 13:18
      Polecam książkę R.Mackenzie :"Kiedy pozwolić , kiedy zabronić" z
      przesłaniem iz stosowanie jasnych reguł pomaga wychowywac.Podstawą
      wychowania według autora jest konsekwentne ustalanie granic,
      umożliwiających dziecku orientację w otaczającym je świecie.
      Zadaniem rodziców mądrze wyciągać konsekwencje wobec nieposłusznych
      dzieci.
    • milka_milka Re: (Bez)stresowe wychowanie dziecka!!! 16.10.08, 16:50
      Ale skąd wiesz, że dzieci są bite? Gdyby ktoś mojego posłuchał, to byłby
      przekonany, że go katuję. A on po prostu lubi powrzeszczeć.
      • agava00 no wlasnie ;) 16.10.08, 17:18
        sasiadka ma bardziej radylkalne podejscie do wychowania i juz jest posadzana o
        maltretowanie...

        moje dzieci sie czasem tak wydzieraja, ze uszy pekaja i naparwde obawiam sie,
        czy ktos mnie nie posadzi o ich katowanie

        paradoksalnie, nie wydzieraja sie jak czasem dostana klapsa

        ---------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka