casual
05.11.05, 11:54
Do niedawna nie farbowalam sie nigdy, ale w koncu mnie naszlo - machnelam
sobie na poczatek niewiele rozniacy sie od moich wlosow braz zmywalnym
szamponem. W czwartek poszlam do fryzjerki - chcialam sie podciac. Ta
namowila mnie na pomalowanie grzywki na rudy (jestem szatynka), co mialo
tworzyc efekt blasku. Wyszlo okropnie - mialam ochote schowac sie gdzies w
kacie, a tu trzeba bylo isc do pracy - koszmar... Dzis znowu uzylam
szamponetki majac nadzieje, ze grzywka przestanie mi swiecic a tu nic -
pomocy!!! Czy jest jakas szansa na to, zebym bez pomocy fryzjera pozbyla sie
tego paskudnego rudego?