Dodaj do ulubionych

rodziłam w Praskim-wrażenia

25.08.06, 15:25
Hej w sobote urodziłam córeczkę w Praskim. Co prawda zabiegi typu lewatywka i
golenie krocza to standard ( nikt nie pytał czy mam na to ochotę ale też ja
nie protestowałam) ale samo odebranie porodu bardzo profesjonalne. Rodziłam z
położną - Mariolą Gańko. Rewelacyjna kobieta, jestem przekonana że dzięki jej
pomocy poród był tak krótki - ok 3,5 godz od pierwszych ostrych bóli
(masowała szyjkę) i uchroniła mnie od cesarki (dziecko owinięte 2 x pępowiną,
spadające tętno).
Uwaga! w Praskim nie robią znieczulenia z.o. bo podobno jest konflikt
Dyrekcji z anestezjologami i zwyczajnie nie ma kto go zrobić!

Polecam też salę płatną (80 zł za dobę - trzeba zapłacić za 3 doby z góry).
Pełen komfort a biorąc pod uwagę jak ostatnio są przepełnione szpitale też
większa szansa przyjącia ( w Praskim nie było miejsc jak przyjechałam).

Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamy.

Anka
Obserwuj wątek
    • monicx Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 25.08.06, 15:31
      Ja chciałabym też w Paraskim rodzić. Czy rodziłaś wspólnie z mężem?? Jak
      wyglądają sale porodowe i poporodowe?? Napisz coś więcej o warunkach
      • ppaula2 Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 25.08.06, 16:23
        monicx napisała:

        > Ja chciałabym też w Paraskim rodzić. Czy rodziłaś wspólnie z mężem?? Jak
        > wyglądają sale porodowe i poporodowe?? Napisz coś więcej o warunkach


        warunki w praskim sa fatalne. syf, kiła i mogiła!!!!!!
        • sarling Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 26.08.06, 14:54
          Rodziłąm w Prskim miesiąc temu.
          Powiem tak - ze względu na przeżycia na początku wszystko mi sie podobało, a
          jak doszłam do siebie wypisałam się na własną prośbę w trzeciej dobie po cc
          (jak tylko byłam w stanie chodzić).
          Najlepszą rzeczą była opieka anastezjologa i sam zabieg - później znacznie
          gorzej. 2 łazienki na kilkadziesiąt osób, obcesowe traktowanie przez personel.
          I jeszcze coś. Proszę tylko, żeby nie traktować tego jako mój (nieistniejący!)
          rasizm. Kładli nas jak leci, tzn byłam na sali z Wietnamką, koleżanka w sali
          obok z Bułgarką i z Wietnamką i w konsekwncji całe dnie nie miałyśmy się do
          kogo się odezwać. A wystarczyło trochę pomyśleć.
          No i koszmar na tzw. zdjęciu szwów po tygodniu. Powiedziałam, że zostawiłam
          dziecko z sąsiadką i bardzo mi zależy na czasie. Przyjęto mnie po 2 godzinach,
          zalaną mlekiem i łazami, wyzwyając od histeryczek.
          Myślę, że drugiego podejścia tam juz na pewno nie zrobię.
    • moreno500 Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 27.08.06, 19:36
      no ja nie wiem, czy bym chciała być tak "ratowana przed cesarką" (przed czym tu
      ratować????) położna po prostu RYZYKOWAŁA ŻYCIE DZIECKA......
    • kania_kania Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 27.08.06, 19:41
      Ponad 8 lat temu urodzilam w Praskim corke. Dzieki decyzji Pani Doktor o
      podaniu oksytocyny przy prawie 9cm rozwarcia Mloda urodzila sie w 15 minut, tez
      oplatan pepowina (2 razy wokol szyi, raz wokol barku). Nie plakala po
      urodzeniu, ja bylam w szoku. Dostala 10 pkt. Pierwszy raz rozplakala sie w 2
      dobie po urodzeniu.

      Jestem wdzieczna za interwencje Pani Doktor. Dla dziecka i dla mnie to bylo
      najlepsze rozwiazanie (nie bylo spadkow tetna).

      Bardzo czesto dzieci rodza sie oplatane pepowina, a matki nawet o tym nie
      wiedza. Wskazaniem do cesarki nie jest sam fakt oplatania, tylko problemy z
      tetnem dziecka (a oplatanie nie jest rowne problemmom z tetnem).

      Kania
      • moreno500 Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 27.08.06, 21:25
        ale koleżanka mówi tutaj, że tętno dziecka spadało....
    • gosiajot Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 27.08.06, 23:02
      Ja rodziłam w praskim w lutym i bardzo dobrze go wspominam. Natychmiastowa
      cesarka uratowała moją Juleczkę. Jest parę rzeczy, do których mozna się
      przyczepić, ale w każdym szpitalu takie są.
      • piedor Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 28.08.06, 15:47
        Dziewczyny wpiszcie w wyszukiwarke praski i przekonajcie sie, jest znacznie
        wiecej opinii pozytywnych. To ze nie ma kolorowych scian i lazienki w kazdym
        pokoju to nie jest najwazniejsze a jesli dla niektorych liczy sie luksus niech
        ida na Zelazna badz Karowa. Za odpowiednie pieniadze beda mialy kolorowo. Ja
        wiem ze opieka w Praskim jest nieporownywalna z zadnym innym szpitalem. Sa tez
        konflikty ale wiekszosc lekarzy jak i poloznych jest super.
        • iwta Re: rodziłam w Praskim-wrażenia 28.08.06, 20:53
          Rodziłam w Praskim w styczniu i oczywiśie zawsze można się do czegoś
          przyczepić,ale ogólnie jestem bardzo zadowolona. Rodziłam z mężem bez rzadnych
          dodatkowych opłat.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka