driadea
30.09.05, 13:34
Witam,
mam stenozę (przed valvuloplastyką gradient max. 170, po zabiegu max. 50) i
niedomykalność (++++ w wyniku progresji) aortalną z dużą falą zwrotną (dwa
duże "jety"), która kieruje się na zastawkę mitralną powodując jej
niedomykalność (+/++). 5,5 roku temu wymieniono mi zastawkę na homogenną.
Jestem osobą młodą, wada jest wrodzona (niedomykalność wystąpiła wskutek
plastyki, pierwotna wada to krytyczna stenoza Ao)
Bardzo proszę o informację, kiedy należy się "niepokoić" - mam na myśli
wielkość lewej komory. Na dzień dzisiejszy wynosi ona 6,0
Jestem pod stałą opieką kardiologiczną, zostałam zakwalifikowana do wymiany
zastawki na sztuczną. Wolałabym jednak poczekać z tym zabiegiem (mam małe
dziecko...) jak najdłużej się da. A może już nie można czekać? Dodam, że
czuję się nieźle (zawsze się dobrze czułam!)
I jeszcze jedno pytanie - dlaczego na homografcie też wystąpiła
niedomykalność? Rozumiem, że na "mojej" zastawce po plastyce, ale na
homografcie (nie było nań plastyki)?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Pozdarwiam, Aga