Gość: alienor
IP: *.crowley.pl
25.05.04, 14:36
Probuje sama piec chleb, zachecona m.in. watkami z tego forum. Wczoraj
upieklam czwarty w moim zyciu chlebek i mam mnostwo pytan i watpliwosci.
Pieke z maki razowej pszennej i/lub zytniej, czasem z dodatkiem bialej maki
pszennej, ale niewiele. Poczatkowo robilam zaczyn ze zwyklych drozdzy, ale
ostatnie dwa chleby pieklam z drozdzami instant. Chleby wychodza z pieca
ciemne, typowo razowe, nie wyrastaja specjalnie, w srodku sa wilgotne, maja
chrupiaca skorke i bardzo mi smakuja. Proces pieczenia jest jednak
frustrujacy, glownie za sprawa proporcji suchych skladnikow i wody. Ciasto
wyrabiam robotem i probuje korzystac z przepisow m.in. z tego forum, ktore z
reguly zalecaja proporcje ok 300ml wody na 0.5 kg maki. Z takich proporcji w
robocie po chwili mieszania robi sie zbita twarda masa, ktora sie juz nie
miesza, tylko lata dookola jako jedna calosc. Kiedy dolewam wody, ciasto robi
sie kleiste, nie odchodzi od miski i nie da sie formowac w bochenek. Czy
robot nie nadaje sie do robienia chleba? Trzeba ugniatac recznie? Jesli tak,
to tragedia, bo mam bardzo slabe rece, chyba na silownie bede sie musiala
zapisac :0). Prosze, jesli macie w tej kwestii jakies doswiadczenia,
poradzcie cos.
Drugi moj problem to drozdze i proces rosniecia. Kiedy wyrabiam ciasto po raz
pierwszy i zostawiam w spokoju, wyrasta w sposob widoczny. Kiedy jednak
wyrabiam je jeszcze raz, juz sie z tego nie podnosi. Czemu tak sie dzieje? Z
ciastem drozdzowym nie mam takich problemow, rosnie jak szatan. Ostatnio
uzywam 7g drozdzy instant na 0.5 kg maki, w wiekszosci przepisow tak sie
wlasnie zaleca. Moze to jednak za malo?