Dodaj do ulubionych

Mole w kuchni - pomocy!

15.12.05, 17:16
Mam mieszkanie w starej kamienicy lecz zrobilam w nim remont generalny i po 3
mieisacach po przeprowadzce mialam juz mole w orzechach, fasoli, ryzu, na
butelce od oleju oliwkowego, w przyprawach, po prostu wszedzie. Najpierw
larwy, a pozniej fruwajace... wszsytko musialam wyrzucic, ale teraz juz nie
wiem, co mam dalje robic, bo przeciez w kuchni trzyma sie rozne rzeczy, nie
moge wszstkiego kupowac i od razu konsumowac. Nigdy czegos takiego nie
przezylam i nie wiem, co robic, jak je wytepic. Podobno jajka zyja 6 lat,
wiec masakra. A pryskac nie bardzo czym moge, bo to jest kuchnia. Prosze Was
o rady!!!
Zdesperowana.
Obserwuj wątek
    • Gość: g Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=30045104&v=2&s=0
      • catalinka Re: Mole w kuchni - pomocy! 15.12.05, 18:27
        My musimy dokładnie co jakiś czas wysprzątać kuchnię. Usunąć wszystkie okruchy
        z chleba, resztki kokosu, orzeszków, bo nasze robaczki to lubią najbardziej.
        Czasami już chyba są w kupionych kaszach itd. U nas problem jest też ten, że
        mamy bardzo ciepłe mieszkanie. W moim domu rodzinnym gdzie temperatura zimą
        jest zawsze około 20 stopni nigdy się z tym nie spotkałam.Pozdrawiam
        Kasia
        • benita5 Re: Mole w kuchni - pomocy! 16.12.05, 17:50
          catalinka napisała:

          > My musimy dokładnie co jakiś czas wysprzątać kuchnię. Usunąć wszystkie okruchy
          > z chleba, resztki kokosu, orzeszków, bo nasze robaczki to lubią najbardziej.
          > Czasami już chyba są w kupionych kaszach itd.

          No wiec, zeby wyeliminowac nieproszonych gosci, zawsze maki i kasze po
          przyniesieniu ze sklepu wrzucam na 2 dni do zamrazarki. Przed uzyciem
          przesiewam...mozna sie mocno zdziwic co tez zostaje na sicie :((
      • sulanna Re: Mole w kuchni - pomocy! 16.12.05, 09:53
        Super, dziekuje b. za ten link, sprobuje z tym kminkiem, moze rzeczywiscie
        dziala.
        Wesolych Swiat
        • Gość: Thea Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.pools.arcor-ip.net 16.12.05, 10:02
          sulanna napisała:

          > Super, dziekuje b. za ten link, sprobuje z tym kminkiem, moze rzeczywiscie
          > dziala.
          > Wesolych Swiat
          *************************
          Wierz mi dziala.
          Wesolych swiat BN.
          • joko5 Re: Mole w kuchni - pomocy! 16.12.05, 12:42
            U mnie nie działały żadne kminki ani liście laurowe, ale zadziałała banalna
            płytka global na zimnokriwste robactwo, wrzuciłam ją za szafki i po tygodniu
            fruwajki wymarły. Musiałam ją umieścić za szafkami bo moja kicia jest bardzo
            ciekawska, a niekoniecznie kontakt z taką płyktą byłby dla niej zdrowy.
            • Gość: denika6 Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.12.05, 16:29
              Mi tez pomógł jedynie global. Z tym, ze używałam pasty global, bo płytka odpada
              ze względu na psa. Na małe karteczki wycisnęłam troche pasty i poupychałam to
              na szafkach, za lodówką itp. Żadnych stworów od tej pory w kuchni nie mam.
          • sulanna Re: Mole w kuchni - pomocy! 17.12.05, 14:14
            kminek juz rozparcelowalam po calej kuchni, czekam na efekty.
            one wychodza, czy raczej nie zauwaze ich ucieczki?
            za miesiac wracam z urlopu, wtedy sie wszystko okaze!
            Powodzenia innym takze w walce z tym swinstwem.
    • Gość: lilu Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 16:48
      Ja ostatnio na wszelki wypadek włożyłam orzechy włoskie do zamrażalnika. I
      grzyby suszone też.
    • Gość: ja Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 19:53
      Mnie wpierniczyły duza porcje grzybow suszonych. Zamorduję!!!!
      • Gość: . Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.media4.pl 16.12.05, 20:30
        czy ich larwy sa białe i łaża po suficie i ścianach..?:(znalazłam tez kilka
        fruwających stworów w szafce z przyprawami, co robic? co to jest global?
        • ziemiomorze Re: Mole w kuchni - pomocy! 17.12.05, 09:26
          Globol raczej - o ile sie nie myle.
          Taka firma, ktora oferuje rozne chemiczne swinstwa do wytruwania robali.

          Mole jedzeniowe to przeciwnik twardy i sprytny, ktory atakuje znienacka.
          Ja - za pierwszym razem - pochowalam wszystkie kasze i orzechy (moje mole nie
          jedza maki, bo to nie sa wolki zbozowe, a makaron na szczescie jest dla nich za
          twardy) do szczelnych pojemnikow i wymylam szafki. Mole po krotkiej chwili
          konfuzji zaczely jesc rodzynki i inne bakalie. Wywalilam bakalie, a ocalone
          schowalam do pojemnikow. Mole znalazly gorzka czekolade (mleczna lubia mniej).
          Pozbylam sie czekolady - mole zajely sie koralami z jarzebiny....

          To jest jak walka z Obcym - jesli nie jestes Sigourney Weaver albo nie masz
          wunderwaffe, to nie wygrasz.

          Dlatego rzeskim krokiem udaj sie do dobrze zaopatrzonego sklepu chemicznego i
          popros o plytke globol na mole. Nie przejmuj sie ostrzezeniami typu 'nie
          stawiac plytki w pomieszczeniu, w ktorym jest zywnosc' - jesli umiescisz ja
          wysoko na szafce w jakims ciemnym kacie masz szanse na przezycie, mole
          natomiast - zadnej.

          Powodzenia.
          • Gość: denika6 Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.12.05, 16:17
            Masz rację.Te płytki i pasty faktycznie nazywają się Globol, przed chwilą
            sprawdziłam. Pamięć człowieka jest jednak zawodna. I jeszcze jedno, stosowałam
            różne świństwa w kuchni, ale dopiero produkty tej firmy mi pomogły. Inne
            powodowały, że mole się chwilowo przyczajały, a potem atakowały ze zdwojoną
            siłą.
    • Gość: mimbla Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.toya.net.pl 17.12.05, 16:32
      to lubie, nie jestem sama, tez kamienica, dzieisatki moli - tylko w kuchni, mozemy obserwowac calys
      cykl, larwy w katach na scianach, białe gasienice z czrnym łebkiem, oststani znalaźłam rodzine moli w:
      zakręconym słoiku ze słonecznikiem!! Ksza i przyprawy to lubia u mnie najbardziej, sa wielki i czarne,
      ale nieruchawe, poluje na nie z plastikowym młotkiem dziecka.
      m/
      • ziemiomorze Re: Mole w kuchni - pomocy! 17.12.05, 17:08
        Mimbla - u mnie mole zywi i holubi sasiadka-wariatka. Nie ma sily boskiej na
        nia, chociaz probowalam negocjowac,wciskalam odrobaczacze etc. Jedynym
        ratunkiem sa plytki - dzialaja w ciagu paru dni (chociaz larwy wylaza jeszcze
        przez jakies pare tygodni). Plytka przestaje dzialac co pol roku mniej wiecej -
        to od razu widac, bo mole przefruwaja (chyba szybem wentylacyjnym) i
        zadomawiaja sie. Kup sobie pare plytek (a' 11 zeta), odbezpiecz pierwsza i,
        jesli masz rozsadnych sasiadow, namow ich na to samo.
        • jam33 Re: Mole w kuchni - pomocy! 17.12.05, 22:40
          nie jestem osamotniona - trudno się zwierzać z takiego problemu innym, bo
          patrzą na ciebie jakbyś urwała się z kosmosu. W moim mieszkaniu w starej
          kamienicy... mole lubią wszystko, znalazłam je w woreczku z ozdobnymi piórkami
          kupionymi w zeszłym roku na wielkanoc, do zdobienia beleczego. Trochę mi
          pomagają koty, sztuk 3 - ale są dobre na te latające. ciekawe dlaczego jedne są
          małe i szybkie, a niektóre - fuj... Ostatnio synowi wleciał do buzi (14 lat)
          szok. Muszę spróbować z pastą, bo opłytkować mieszkanie 100m2 to chyba trzebaby
          na raty wziać te płytki...Pzdr:)
          • Gość: denika6 Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.12.05, 22:47
            No to Cię pocieszę. Ta pasta jest bardzo wydajna. Tylko lepiej nakładaj ją na
            karteczki, tak jak pisałam. Raz, że łatwiej poupychać je po różnych kątach, a
            dwa, nie brudzi się wszystkiego w mieszkaniu. Pasta jest niestety brązowa. Po 3-
            4 miesiącach całą zabawę trzeba nietety powtarzać.
          • ziemiomorze Re: Mole w kuchni - pomocy! 18.12.05, 14:48
            To ja sie upre przy plytkach :-)

            Zasieg plytki to okolo 30 metrow kubicznych - jedna wystarczy az nadto na jeden
            pokoj. Wieszasz gdzies albo stawiasz na szafie i po problemie.
            Jesli Twoje mole jadly piorka, to chyba raczej sa z tych, ktore wola tekstylia?
            Te mi sie zawsze wydawaly sympatyczniejsze. Jesli sa biale, to one. Jesli
            brazowawe to sa ci mali pozeracze cudzej kaszy.

            Akcji z plytkami czy pasta nie bedziesz musiala powtarzac w nieskonczonosc
            (wystaczy jakies dwa razy), jesli zrobi to cala kamienica lub przynajmniej caly
            pion. Jesli Twoi sasiedzi nie chca rozmawiac o problemie, albo jesli Ty nie
            masz na to ochoty, to powies w widocznym miejscu apel. Cos w rodzaju 'kochani,
            moze pozbedziemy sie moli solidarnie, bo tylko to ma dlugofalowy sens; ja
            wyprobowalam juz taki-to-a-taki specyfik i dziala.' Podaj cene i gdzie to kupic
            i niech sie dzieje wola Nieba - moze sie uda.
            • Gość: ktosiaczek Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 17:26
              Jesli robactwo przelazi od sasiadow, trzeba sprawdzic ktoredy idzie. Bardzo
              czesto okazuje sie ze przez szyby wentylacyjne. Ale czasem miedzy mieszkaniami
              sa jakies szpary.
              Jesli robactwo nie przelazi od sasiadow a zostalo zawleczone ze sklepu to
              wielokroc wymieniana tu metoda jest skuteczna. My wyrzucilismy wszystkie sypkie
              produkty. Kupujemy na raz nie za duze ilosci i wszystko przechowujemy w
              szczelnie zamykanych plastikowych pudlach i puszkach. "Wszystko" obejmuje tez
              platki sniadaniowe, grzyby, bakalie i przyprawy. Jak do tej pory spokoj (8 lat).

              Ja osobiscie wole pozeracze kaszy niz pozeracze swetrow. Bo kilograma kaszy
              mniej mi szkoda niz np. dywanu.
              • jam33 Re: Mole w kuchni - pomocy! 29.12.05, 00:15
                na szczęście nie mam w ogóle dywanów, ostatnio niszczę sweterki lepiej niż mole
                bo zmniejszam je od razu o 4 numery, eh, życie...
    • klara551 Re: Mole w kuchni - pomocy! 29.12.05, 16:25
      Witaj! Chyba każdy przez to przeszedł.Ja po wielu "odmolaniach"wszystkie
      produkty sypkie pakuje do pojemników ze szczelnymi pokrywkami/mąka,cukier,
      kasze,ryż ,przyprawy ziolowe,fasola,groch/i kontroluję .Ostatnio nabyłam
      kolendrę indyjska/za 8.5 zl/ i po tygodniu zauważylam w pojemniku
      larwy.Przynosimy to świństwo ze sklepów.Na kratkach wentylacyjnych radzę
      zamocować gęstą platikową siatkę/fruwacze nie przelecą/
    • sulanna Re: Mole w kuchni - pomocy! 09.03.06, 17:10
      kminek rozlozony po calej kuchni, nawet w szafkach, a mole znow sie zaczely
      pojawiac, nawet w lodowce!!! Zgroza. juz mam dosc tej zabawy.
      musze sprobowac z ta plytka GLOBOL. gdzie ja kupic? pewnie w jakims chemicznym
      sklepie.
      a co u Was?
      • agus7 Re: Mole w kuchni - pomocy! 09.03.06, 17:46
        tutaj znajdziesz produkty firmy Globol
        www.globol.pl/globol.php
        ja zastosowalam "Płytkę do zwalczania owadów", bo jak rozumiem to ja wlasnie
        polecacie. Mozna ja kupic np. w Carrefourze i L'eclerku internetowym. I pewnie
        we wszelkich malych sklepikach z mydlem i powidlem.

        Nie chcialabym zapeszac - ale chyba naprade TO DZIALA!!! :)
        jestem Wam niezmiernie wdzieczna po latach walki z molami wszelkimi sposobami
        np. tzw bagnem, lawenda, wyrzucaniem co jakis czas wszystkiego z szafek i
        oczywiscie bezwzglednym zabijaniem kazdej napotkanej sztuki :)

        mole kuchenne to prawdziwe OHYDZTWO!!! nie wie tego ten kto nie doznal tej
        traumy ;) moje zezarly mi m.in. nieotwarta czekolade, trzymane w szczelnie
        zakreconym sloiku grzyby suszone, orzechy, ozdoby choinkowe (plasterki
        suszonych pomaranczy i ciastka), lawende NA MOLE (hehe - mutanty?), a ich
        najlepszy przysmak to byla bulka tarta... brrr
        • Gość: anet22 Re: Mole w kuchni - pomocy! IP: *.gorzow.mm.pl 09.03.06, 18:54
          Witam! Przypadkiem trafiłam na to forum i widzę, że nie jestem, a raczej byłam
          sama w tej nienormalnej sytuacji walki z robactwem kuchennym, bo dopiero teraz
          wiem, że to były mole! Pojawiły się u mnie nagle kilka miesięcy temu, wpadłam w
          panikę, też wyrzuciłam trochę zapasów, ale one zajęły już cała szafkę. Latały
          jak szalone, co dziwne wygrzewały się w żyrandolu. Najpierw zaczęłam je tępić
          własnoręcznie, ale póżniej kupiłam muchozol, bo tylko to znalazłam w sklepie i
          trochę ich pospadało. Jednak musiałam też wyrzucić szafkę, bo nie byłam w
          stanie nic robić w kuchni(na szczęście miałam w planach remont a więc ta
          sytuacja po prostu go przyspieszyła)! Teraz czekam na nową kuchnię, na razie
          ich nie widać, ale na wszelki wypadek zastosuję się do waszych cennych porad:
          mąka do zamrażalnika, szczelne pojemniki, kminek a w razie potrzeby płytka
          global! Pozdrawiam!
    • emwu55 Re: Mole w kuchni - pomocy! 09.03.06, 19:17
      a moja mama do płaszczy wkłada liście laurowe mocno pokruszone i co jakiś czas
      wymienia albo taką roślinkę szuka na bazarkach co sie bagno nazywa popularnie.
      Podobno ten zapach im sie nie podoba. Ja nie mam robaków na szczęście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka