Forum Regionalne Mazowieckie Radom Radom
ZMIEŃ
      agresywny

    agresywny

    (8 wyników)
    • Od kilku tygodni dzwonię razem z żona na straż miejską, a ta nie może sobie poradzić z dwoma psami które biegają obok Mediconu na Ustoniu, psy są agresywne rzucają się i szczekają na dzieci, samochody oraz osoby dorosłe. Po ostatniej interwencji pani w dyspozytorni stwierdziła, że strażnicy nie mogą ich złapać bo te przed nimi uciekają. Ciekawe kiedy pogryza kogoś albo zrobia coś gorszego.
    • [b]Kto w końcu w Radomiu odważy się zająć problemem psów.[/b] Tych bezpańskich i mających właścicieli. Po nocach nie można spać! Za...ne klatki schodowe, trawniki, ulice. Jak na zabitej dechami wsi. Ujadają całymi nocami od podwórka do podwórka. Czy ktoś się wreszcie odważy?
    • [b]Pozostaje ustalić kto wymazał elewacje wyremontowanych dopiero boków z napisami o derbach. np osiedlowa 44. Myślę, że dotarcie do małolata dla policji nie powinno sprawiać trudności.[/b]
    • Dziś ok. 7 rano na dworcu PKP, tuż obok kiosków Relay, oczekuje wiele osób na zapowiedź pociągu do Warszawy. Od strony przejścia podziemnego wchodzi rosły ochroniarz i krzyczy "Babciu wyskocz z parapetu". Na dworcu zrobiła się cisza i wszyscy ludzie skierowali się w kierunku, w którym szedł ochroniarz, aby zobaczyć tą "skaczącą staruszkę", ale żadnej babci nie było. Ochroniarz jeszcze raz wykrzyknął taki sam rozkaz i szybkim krokiem skierował się do schodów na piętro, a my zobaczyliśmy ...
    • Co kibice Radomiaka robili w lesie pod Białobrzegami w czasie, gdy ich drużyna grała mecz? Niezłych kibiców ma ten Radomiak...
    • Żeby tylko Pani Reginy Pawłowskiej nie pokąsały. Choć z drugiej strony, być może, zdechłyby od komunistycznego jadu jaki płynie w jej żyłach.
    • Panie Marcinkowski,kiedy pan.Pana podlegli pracownicy i policja zajmą się psami w parkach.W każdym radomskim parku i na ulicach biegają psy ras groźnych i agresywnych dla ludzi.Dziś w jednym z parków spacerowałem.W pewnym momencie podbiegł do mnie owczarek niemiecki.Nie miał kagańca oczywiście zamarłem w bezruchu.Opiekunka tegoż czworonoga darła się na psa,a on nie reagował.Biegła w moją stronę i krzyczała do mnie:niech pan nie rusza się,bo moźe pana ugryźć.Jestem po dwóch zawałac...
    • Jest przyjacielsko nastawiony do wszystkich ludzi i innych psów.Ma 10 lat.Zdrowy i we wspaniałej kondycji jak na ten wiek.Zawsze na smyczy,lecz nigdy nie chodził w kagańcu.Dwa tygodnie usiłuję założyć mu kaganiec przed spacerem.Bezskutecznie.Pies szaleje ze strachu.To co zrobię jest nieludzkie,ale nie mam innego wyjścia aby nie narazić się drakońskim wyczynom tutejszym władzom i ich strażnikom.Pozdrawiam wszystkich normalnych ludzi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się