WO to dodatek bezplatny, a co za tym idzie utrzymujacy sie z
reklam. I nie ma co marudzic, ze tyle reklam, niektore nawet ciekawe
(choc zadko).
Co bardziej mnie smuci to to, ze WO zaczynaja zamiast do kobiet 30+
(40, 50 itd)targetowac na studentki. Chyba nie o to chodzilo na
poczatku? I tu sie jak najbardziej zgodze: staje sie kolejnym
babskim pismem... kiedys czytalam od deski do deski, teraz tez, ale
juz nie z takim zainteresowaniem i zasypiam w trakcie. Dla mnie
zamiast l...