-
Nie mają dzieciństwa, bo nie wolno im zmarnować ani minuty. Śpią z budzikiem
przy uchu. Rytm dnia wyznaczają im godziny treningów, po których ma nadejść
sukces.
Cały reportaż tu:
www.reportaz-tygodnia.trop-reportera.pl/podium-mlodzi-sportowcy/podium-mlodzi-sportowcy/kto_mnie_podsadzi_na_podium.html
-
Kiedyś przejmowałam się strasznie, tym jak ktoś na mnie popatrzył co o mnie
powiedział, napisał...a dziś? Jeszcze mi się zdarza zadrgać ale już coraz
lepiej idzie olewanie tego...w myśl zasady "jeszcze się taki nie narodził, co
by wszystkicm dogodził".
Więc się nie staram:)
Aczkolwiek od kobiet wymaga się więcej, bardziej się je obserwuje, bardziej
obgaduje...u mężczyzn zaś więcej się toleruje.
Więc trudno, płci nie zmienię, tzreba zmienić podejście.
No i zmieniam.
-
Z każdym rokiem życia czuje sie coraz mniej pewnie. Mam problem z
zaakceptowaniem moich mijających lat. Patrze w lustro i nie widze juz
uśmiechnietego, zadowolonego z zycia mężczyzny, zaczynam dostrzegac w nim
dziadka, który do niczego nie nadaje sie oprócz zakładania kapci i ogladania
telewizji.
Na tym jednak mój problem sie nie kończy. Z każdym mijającym rokiem staje sie
coraz bardziej werdny, swoją niechęć odczuwam głównie w pracy. Zaczynam
nienawidzic młodszych od siebie, c...
-
Witam. Tak glupio zatytuowalem watek ale w gruncie rzeczy taki wlasnie mam problem. Malo dziewczyn znam a to dlatego ze boje sie zagadac, boje sie ze nie bede wiedzial co powiedziec, czesto mysle sobie ze one sa dziwne ale z drugiej strony brakuje mi ich. Poza tym mam chorobe spoleczna, nie moge odnalezc sie kiedy jestem w towarzystwie, to chyba utrudnia mi kontakty ogolnie z ludzmi.
Prosze osoby ktore maja cos do konstruktywnego do powiedzenia o wypowiedzenie sie w temacie. Dzieki.
-
"tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a
wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja
tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie rozumiemy"
co Wy na to?:)
pozdrawiam
cossa
-
Taki artykul na poczatek:
cafe.gazeta.pl/cafe/1,46475,1544151.html - troche na temat.
I pytanko - jak myslicie, jaka jest przyszlosc rodziny?
Wszystko sie zmienia potwornie szybko, te rzeczy, ktore sto lat temu uznawano
za pewnik - np ten sam status spoleczny i wspolmalzonek do smierci - pewnymi
juz dawno nie sa. Emancypuja sie kobiety, mezczyzni i dzieci.
I jak to bedzie wszystko wygladalo za 50, 100 lat?
Bo ja sie troche boje,
ziemiomorze
-
„Czy pisklę wyrzucone z gniazda może mieć nadzieję na widoki z lotu ptaka?” –
te słowa odkryłam w moim pamiętniku z czasów licealnych.
Kiedy 28 temu przyszłam na świat w moim życiu była tylko matka, mojego ojca,
który w tamtym czasie był żonaty nigdy nie poznałam. On wyjechał do Stanów
zostawiając mojej mamie na otarcie łez pluszowego misia i jakieś nieskładne
wyjaśnienia. Tam założył nową rodzinę. O tym że mój ojciec był żonaty
dowiaduję się dopiero w wieku 23 l...
-
Czy pesymizm jest z gruntu zły? Czyż właśnie taki sposób patrzenia na świat
nie wyraża pełnego do niego szacunku. Jakże płytka wydaje się rzeczywistość
oglądana przez różowe okulary optymisty...Jak kiczowaty jedst świat
postrzegany przez pryzmat słów:cool, wow, super i spoko(przy tym słowie
prawie wymiotuję). Nie wiem po co to piszę, chyba dlatego że mam już dość
uśmiechania się na siłę, udawania, fałszywie przyjacielskich gestów...W
dzisiejszych czasach to już nawet posmucić się ...
-
Jesli ludzie wracają to nie dla miłości. Powodem jest dobrze znany grunt, a
pobudek jest wiele np nikt nowy na horyzoncie, obawa wejścia w nowy związek.
Jesli ludzie się rozstali to napewno był powód, a to wiele mówi. Taki związek
napewno nie był takim jakim powinien być.
-
on
--------
Mam czas wiec sie pewnie rozpisze;, prosze jednoczesnie
o podzielenie sie swoimi doswiadczeniami jezeli macie
na ten temat. By?em zonaty przez prawie 12 lat, jak
zawsze by?y gorsze i lepsze dni ale generalnie patrza;c
z boku chyba nie by?o tak najgorzej.
________________________
ona
--------
Mijaczku, jestem zona tego, ktory napisal ten list.
Prawda jest dlaeka od tego, co napisa? moj ukochany.
Moj Jedrek nie musial stracic pracy, zeby szalec po
knajpkach z kumplami g...
-
Sformułowałam temat nie do końca tak jak chciałam, ale nieważne-już wyjaśniam
o co mi chodzi.Za kilka dni wyjeżdżam na obóz(nie jadę niestety z nikim
znajomym :( i będę wśród 40-stu paru nieznajomych mi osób-będę musiała
przezyc z nimi 2 tygodnie). Jestem strasznie nieśmiała, co bardzo utrudnia mi
poznawanie nowych ludzi. Te pierwsze dni napewno będa dosyć cięzkie i dlatego
chciałabym was zapytać, czy macie może jakieś sposoby na szybkie zapoznanie
się z uczestnikami obozu, zakole...
-
Re_ne czy Ty czasami sie nie bawisz? Doszedlem do wniosku ze to jest
niemozliwe aby tak konsekwentnie wciskac ludziom kit. Musze przyznac ze
dobry jestes w swoim "przekonywaniu" ale napisales kilka slow, po ktorych
stwierdzilem ze sie niezle zabawiasz...kosztem innych.
ryb
PS. ide do pracy, wroce wieczorem
-
powiedzcie prosze, co myslicie na ten temat?
czy jesli sie kogos kocha, to powinno sie byc gotowym zamieszkac z nim
niewazne gdzie? mieszkam na zachodzie - a zakochalam sie w facecie z kraju
tzw "trzeciego swiata" czy jak to tam sie mowi ... On nie moze tutaj
przyjechac. Jedynym rozwiazaniem byloby tam jechac. Kocham go. Ale jakos nie
moge sobie wyobrazic tam mieszkac. Czy to znaczy ze go tak naprawde nie
kocham? Bo jesli tam nie pojade, to historia sie konczy.
-
Szkoda, że nie możecie zobaczyć Pozorów. Nic dziwnego - są bardzo niepozorne, więc na pierwszy
rzut oka niewidoczne. Pozory prowadzą stadny tryb życia, zamieszkując na ogół grząskie grunty,
choć czasem można je spotkać na miałkich glebach. Pozory są niewielkie, cherlawe, mają obłe,
gładkie ciałka oraz czteropalczaste łapy, zakończone krótkimi pazurami. Wydają głosy bez barwy i
przemieszczają się niezwykle szybko, w ułamkach sekundy, w których przymykamy powieki.
Rodziny Pozorów zakła...