-
Planuję kupić mieszkanie ale obawiam się, że formalności z tym związane będą trochę kłopotliwe. Mieszkanie było poręczeniem dla banku za kredyt (4 lata temu kredytobiorca dostał od banku kredyt 180 000zł pod to mieszkanie). Kredyt jest ciągle spłacany. Czy kupno takiego mieszkania jest jakoś niebezpieczne, niekorzystne dla kupującego? Czy na coś szczególnego trzeba zwrócić uwagę?
-
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,17265970,Jak_sie_splaca_kredyt_hipoteczny_we_frankach_.html
Historia raczej prawdziwa, bo kobieta podaje swoje personalia i sporo informacji o "chłopaku".
Mam dość mieszane uczucia, choć z pewnością smutne to.
-
Przymierzam się do zmiany mieszkania, część finansowałabym ze sprzedaży obecnego mieszkania, a na resztę ok 50-60 tys muszę wziąć kredyt. Może któraś ematka była niedawno w podobnej sytuacji i podzieli się doświadczeniem w poszukiwaniu korzystnego kredytu, na razie jestem totalnie zielona i wiem jedynie, że korzystniej iść w kredyt hipoteczny niż gotówkowy. Ale na co zwracać uwagę, co czytać drobnym druczkiem to już nie wiem. Wiem, że bank dobiera kredyt indywidualnie, ale też oferty banków z...
-
Od jakiegoś czasu obserwuję rynek mieszkań w okolicy i widzę, że coraz więcej jest ofert takich ok. 100m2 oddanych do użytku w latach 2009-2011.
Są zamieszkane przez ludzi z dziećmi (widać po zdjęciach) ale takie na wpół wykończone, np. drogie podłogi i szafy, zabudowa kuchni, wybajerzone oświetlenie ale niedokończone łazienki i mało mebli, a meble ewidentnie z innej półki cenowej (czytaj: nie dizajnerskie, starsze, jakby przypadkowe). IMO 1-2 rodziny mogą sprzedawać mieszkania niemal dopi...
-
Jaki procent waszych łącznych miesięcznych dochodów stanowi rata kredytu hipotecznego - pytanie oczywiście do tych, które taki kredyt mają. ja chcę przeznaczyć 20% łącznych dochodów miesięcznych, ale nie wliczam do tych dochodów premii, 13 itp. więc zawsze zapas kasy będzie w razie czego. jak to jest u Was? dzięki
-
W takich sprawach jestem ostrożna, a nawet bardzo ostrożna.
Niejeden raz odmówiłam proszącym. Dziś też.
Komu podżyrowalibyście kredyt i do jakiej mniej więcej wysokości?
-
Polecam dla wszystkich, którzy tak bardzo nienawidzą posiadaczy kredytów w CHF:
wiadomosci.wp.pl/kat,1025897,title,Lukasz-Warzecha-dla-WPPL-bank-to-nie-kasyno,wid,17200495,wiadomosc.html
-
50 tys to max co można dostać i jest on przeznaczony na remont mieszkania, raczej doprowadzenie jego do możliwości mieszkania (stan deweloperski) no i z tego biorę dla siebie 2 tys na nowe fatałaszki, dodatki, może fryzjera. Zbytnia rozpusta czy możliwość skorzystania?
-
On świeżo po studiach, z pensją 1500. Ona na 4 roku, dorabia zleceniami, wyciąga też ok. 1500. Biorą ślub i chcą zrobić wesele - full wypas, w modnym hotelu, na 300 osób, za 500 tys. zł. Oczywiście pieniądze będą z kredytu, bo ani ich, ani rodziców nie stać. Kredyt wezmą rodzice. Mniej wypasione wesele albo w ogóle rezygnacja z wesela nie wchodzą w grę, bo "to najważniejsza noc w ich życiu", "co sobie inni pomyślą" i "wszyscy mają się świetnie bawić". Argumenty, że ta jedna noc się szybko sko...
-
właśnie składam wniosek.
do dokumentacji mam dołączyć wydruk operacji z konta w innym banku za okres ostatnich 6 miesięcy.
czy rzeczywiście jest to konieczne?
agentka upiera się, że tak.
ja uważam, że to przesada tak wnikać... przecież tam jest wszystko. jakie przelewy, gdzie robiłam, za co płaciłam. są podane dane osób, które mi robiły przelewy...
czy mogę ukryć niektóre wypłaty i wpłaty?
-
Często tak się uważa. Już na pewno kredyt na 3-4 pokojowe mieszkanie, albo na dom. Jeszcze na kawalerkę ujdzie bo gdzieś mieszkać trzeba. Dlaczego tak uważacie?
-
CZy starcza Wam kasy na życie na bieżąco? Nam nie - ale mnie to dołuje, bo długów nie lubię! Mąż twierdzi, że teraz każdy ma debet/ kredyty. Czy faktycznie? Czy możliwe jest życie na bieżąco bez kredytu/debetu?
-
Znajoma namawia mnie na wzięcie kredytu na święta. Sama już wzięła i to wcale nie malutką sumkę. A ja nie chcę, świąteczne dni szybko miną a ja zostanę z obciążeniem na rok lub więcej. W ogóle nie rozumiem ludzi biorących kredyt na taki cel. Znajoma i jej mąż wszystko mają na kredyt - dom, samochody,sprzęt AGD, wyposażenie chałupy. Nie mogłabym spać spokojnie, mając na głowie kilkaset tysięcy długu. A ona tak sobie beztrosko bierze następny. A jak coś się wydarzy,choroba,wypadek i nie będą w ...
-
Spłacić bez jego wiedzy ?
Czy bank się do tego w żaden sposób nie przyczepi?
Chodzi o dużą kwotę -kilkadziesiąt tysięcy złotych.
-
Sytuacja wygląda tak: matka i ojciec zarabiają po 1800zł, płacą 1200 kredytu (mieszkanie). Matce kończy się macierzyński, dziecko ma 6 miesięcy. Dziecko nie dostało się do państwowego żłobka, idzie do prywatnego za 1200zł/m-c. Matka wolałaby zostać z dzieckiem w domu - gdyby miała taką możliwość.
Co byście zrobiły? Wzięły 3tys. kredytu (po 600 zł na miesiąc na życie - tyle brakuje, jak matka zostaje bez poborów) czy wróciły do pracy i oddały dziecko do żłobka?
-
Chodzi mi o to w jaki sposób spłacany jest kredyt (hipoteczny). U nas działa to tak, że w banku, który nas kredytuje mamy utworzone konto (za które oczywiście pobierana jest opłata), z którego w ustalonym dniu "system" ściąga sobie tyle ile wynosi rata kredytu wg kursu z tego dnia (frank ofkors).
Dla nas jest to konto, z którego normalnie nie korzystamy, służy ono tylko do obsługi tego cholernego kredytu.
No i już drugi raz mi się zdarzyło, że nie przewidziałam jaki kurs wtedy będzie (mim...
-
naprawdę, tak daje w kość kurs franka?
bo jakoś nie mogę zrozumieć chęci pomagania przez rządzących tym, którzy mają kredyt we frankach, a co z tymi,którzy mają kredyt w złotych i im rosną stopy oprocentowania?
-
Ostatnio coraz więcej osób naookoło narzeka, że w sumie to pracują tylko na kredyty. Jedni zaklinaja sie, że spłacą to, co mają, i juz nigdy wiecej nie wezmą. inni płacą i płacżą, a jeszcze inny płacą, ale doceniają, że mimo sporego obciązenia co miesiąc, wiecej zyskują, niż tracą ( np. mieszkanie na swoim). I tak sobie uswiadomiłam, że chyba znam tylko jedną parę, która zyje bez zadnego kredytu ( mieszkanie po babci, standart raczej mocno średni, remontu nie było juz baaaardzo dawno, no ale ...
-
Mam ostatnio duże potrzeby finansowe, pomyślałam, że skorzystam z kredytu tzw. konsumpcyjnego - tyle spamów dostaję codziennie od banków, że na sam PIT, albo i bez zaświadczeń, nic, tylko brać. Poszłam więc do jednego z tych reklamujących się banków i okazało się, że z moją pensją adiunkta - choć pracuję na etacie, od 7 lat zresztą na tym samym - o JAKIMKOLWIEK kredycie mogę zapomnieć. W kolejnym banku tak samo... I po co było doktorat robić? Całe szczęście, że te moje potrzeby nie są aż tak ...
-
Wie ktoś, dlaczego osoby młode (25-30), głównie młode małżeństwa, pchają się w kredyty 30 letnie, kupując mieszkanie 40-50 metrowe? Serio, nie jestem w stanie tego pojąć, a obserwuję u moich znajomych tendencję do płynięcia z prądem. Wiem, nie moja kasa i decyzje, ale...
Rozumiem, że mieszkać gdzieś trzeba i że lepiej samodzielnie, niż z teściową. Ale przecież można wynająć. Niektórzy twierdzą, że wynajmować się nie opłaca, bo wtedy spłacasz komuś kredyt, a możesz sobie. No dobra, ale dla ...