-
Już nie wiem jak sobie z tym radzić.Jestem mężatką z 3 letnim
synkiem,kiedy mieszkaliśmy na stancji wszystko było dobrze na
wszystko mieliśmy pieniądze zero zmartwień,ale postanowiliśmy kupić
swoje mieszkanie.Kredyt z "dopłatami" niskie raty miało być
słodko.Upatrzyliśmy sobie mieszkanko 53m za 167tys zł co prawda do
remontu ale i tak się opłacało,wzieliśmy kredyt,ale w trakcie
wychodziły kolejne problemy bo to jest tylko i wyłącznie na 100%
wartości domu a gdzie notariusz,i opła...
-
Ciekawi mnie Wasze zdanie odnośnie zaciągania kredytów, czy to hipoteki czy
innych. My z mężem mamy dwa większe kredyty: na samochód( na 5 lat, ale
zależy mi żeby spłacić szybciej) i hipoteke, ale już na dłuższy okres-zostało
21lat...Oboje pracujemy i stać nas na ich spłate, ale czasem jak pomyśle, jak
byłoby pięknie żyć bez obciążeń finansowych...Mam nadzieje, że niedługo stopy
procentowe znacznie spadną...
-
Witam was wszystkie.
Wczoraj doszło do dziwnej konfrontacji między mną a moim Lubym. Znajomy zapytał jak tam u nas z zaręczynami itp. A mój chłopak powiedział że on o pierścionku pomyśli dopiero jak będzie miał 30 lat! Czyli za 6 lat!! Odpowiedziałam że super że mnie o tym poinformował i zapytał mnie o to czy tak będzie dobrze. Ja za te 6 lat będę miała 28 lat. Czyli ślub jak dobrze by poszło odbył by się jak bym miała 29-30 lat, staranie się o dziecko kolejny rok dwa, czyli urodziła bym po...
-
Mieszkamy u rodziców męża ale oczywiście marzy nam sie własny domek.
Na jego budowę konieczny byłby spory kredyt... Zdecydowałybyście się
na niego zaraz po ślubie?
-
Witam was i mam nadzieję, że mi pomożecie. Kilka tat temu mąż chciał kupić
domek po dziadkach od jego wójka. W to wszystko weszli rodzice męza, twierdząc
ze my nie dostaniemy kredytu i oni kupia domek na siebie a my będziemy go
splacac. Niestety nie mieszkalismy tam ani 1 dnia. Przez 2 lata mieszkalismy za
granica. Wrocilismy do Polski i teściowa powiedziala, ze sprzeda nam domek za
cene jaka w niego wlozyli (remont itp.)
Wszystko bylo juz zaplanowane, pokoik dla naszej coreczki, pl...
-
Mam taki dylemat...
Moja koleżanka, mimo, że nie są ze swoim facetem po ślubie..spłaca część
kredytu zaciągniętego przez niego na mieszkanie...Czy uważacie, że dobrze
robi....Podjęli ta decyzję wspólnie, ale ona teraz zaczęła się zastanawiać,
co jak się rozstaną, co jak jemu się coś stanie? To nikomu nie udowodni, że
wpłacała na kredyt...A facet do niej mówi, że przeciez on nie rozumie jej
dylematów...
-
Mam pytanie do "wtajemniczonych" w kwestie kredytów mieszkaniowych. Który
bank ma najlepszą ofertę? Lepszy kredyt w PLN czy w innej walucie - jakiej?
Czy w ogóle mamy z mężem szanse na kredyt (z najwyżej 5% wkładem własnym)
przy dochodach netto ok. 2500/m-c (nie mamy żadnych zobowiązań finansowych,
nie mamy dzieci ani samochodu). Dzięki i pzdr.
-
Witajcie,
Pomogłyście mi jakiś czas temu w podjęciu decyzji o studiach podyplomowych :)
więc mam nadzieję, że i teraz mi poradzicie. Otóż dobiegam 30, zarz po
studiach rozpoczęłam pracę w jednej z największych firm doradczych. Kto
pracuje w tej branży wie, jak jest cieżko, jak można na długi czas wyjechać w
delegację do innego miasta/kraju (np. na 2 lata), jak mało ma się czasu dla
rodziny, na hobby, jaki jest stres. Zarabia się rzeczywiście bardzo dobrze, i
to w tej chwili dla m...
-
Drogie Panie!
Pomóżcie proszę - czy po ślubie odpowiadam solidarnir z mężem za jego
zobowiązania (np. kredyt), które powstały przed ślubem i o których w dniu
ślubu nie wiedziałam? Nie mamy intercyzy.
Pozdrawiam!
-
witam wszystkich chcialabym cos sie dowiedziec o kredytach mieszkaniowych w
jakim banku itd.Moze wiecie od jakich zarobkow mozna dostac taki kredyt okolo
170tyś my z mezem nie mamy najmniejszych zarobkow ale niestety na umowach
widnieja wlasnie te najnizsze moze macie na to jakas rade bardzo bym prosila
o wasze rady w tej sprawie
-
Cześć,
Będzie długo. Muszę się "wypisać", ale jak wytrzymacie do końca, to dzięuję
;)Mam 27 lat, jestem od niedawna mężatką. Na razie mieszkamy w mieszkaniu
kuzyna, ale za jakieś 2 lata będziemy musieli się stąd wyprowadzić. Mamy
szanse, żeby wziąć kredyt na mieszkanie (ale nie odłożymy więcej niż 10 %
wkładu, więc to byłby taki kredyt na wieledziesiąt lat).
Ja chyba jestem nienormalna, ale perspektywa zaciągnięcia kredytu po prostu
mnie paraliżuje i przeraża. Z jednej strony wiem, że...
-
czy warto wogle się wybierać na takie imprezy..??
zamierzam rozpocząć rozglądanie się za swoim własnym gniazdkiem... i szczerze
mówiąc nie mam pojęcia od czego zacząć... :(
nie spotykam się też z pełnym poparciem mojego M, bo teoretycznie mamy
mieszkanie (starem jego Rodziców) w którym po remoncie, spłaceniu brata i
uregulowaniu kredytu moglibyśmy spokojnie mieszkać... ale mi się jakoś tam
nie spieszy...
wolę mieć kredyt na głowie, niż rodzinne rozrachunki zwłaszcza z jego brat...
-
hej, co sadzicie o mieszkaniach TBS? z moim meżczyzną zastanawiamy sie nad
kupnem mieszkania, niestety nie dysponujemy zbyt duza gotówka, wiec zostaje
nam kredyt na jakies 30 lat lub TBS, czy ktoras z was stoi tez przed takim
dylematem?
pozdrawiam
-
Dotyczy pracy. Szukałam pracy ponad 5 miesięcy-niektóre z Was o tym wiedzą-
pisałam o tym tutaj nieraz. Znalazłam ją w końcu-ale nie jestem zadowolona-
jestem asystentką niezbyt normalnego dyrektora-być może sprawy dotyczące
umowy i płacenia zusu się rozwiązały ale psychicznie wcale nie odpoczywam-
przez pana dyrektora. Dostałam dzisiaj propozycję pracy jako nauczycielka
języka angielskiego w szkole-oddalonej od miejsca mojego zamieszkania-
dojeżdżałabym pociągiem-niecałe 30 minut w ...
-
Pisze na tym forum, choc nie jestem jeszcze mloda mezatka. Ale moze ktoras z
was byla w podobnej sytuacji?
Za pol roku bierzemy slub. Chcielismy wczesniej kupic mieszkanie, jednak
okazalo sie, ze nie bedzie to mozliwe (sami nie mozemy wziac kredytu ze
wzgledu na to, ze narzeczony nie odbyl sluzby wojskowej, a ja sama mam za male
dochody z moich umow-zlecen). Moi rodzice odmowili przystapienia do kredytu z
nami. Jego rodzice poczatkowo sie zgodzili, ale jakos przy mnie nigdy tego
tematu...
-
Wraz z moim chłopakiem postanowiliśmy się zaręczyć i pobrać w niedalekiej
przyszłości. Po kilku zdarzeniach mam jednak wiele wątpliwości. Otóż kilka
tygodni temu zdarzyła się bardzo nieprzyjemna scena której byłam świadkiem i
w którą zostałam wciągnięta. Mój chłopak pokłócił się kilka dni wcześniej ze
swoim bratem i akurat byli w trakcie jakiegoś sporu kiedy weszłam do pokoju
ja i zostałam przez brata chłopaka obrzucona oblegami i kazał mi się wynosić
z ich domu (mieszkają z matką...
-
Narzeczony kupuje mieszkanie ok rok-dwa przed ślubem. 1/3 ceny
mieszkania dostal od rodziców,reszta-kredyt hipoteczny. Przez
najblizsze 2 lata bedzie splacal kredyt sam + jego rodzice. Ja musze
w tym czasie "zbierać" na wesele.Po ślubie bedziemy juz splacac
kredyt(rozłożony na 30 lat) razem. Nie zamierzamy spisywać
intercyzy. Czyją własnością wg prawa bedzie kiedys to mieszkanie?
-
Ostatnio radziłam się na forum w kwestii kredytu mieszkaniowego. Bardzo mi
niektóre osoby pomogły. Teraz coś jeszcze, coś więcej. Jesteśmy małżeństwem
od blisko roku, mieszkamy z moimi rodzicami. To wspólne mieszkanie miało w
założeniu trwać trochę dłużej, oszczędności zainwestowaliśmy w lokum
rodziców. DZiś mamy niewiele, bardzo niewiele, jednak mieszkać chcemy
osobno. To nie jest sprawa gardłowa, nie musimy wyprowadzić się już ani za
dwa miesiące, wynajmować nie zamierzamy...
-
Mój facet kilka miesięcy temu podpisał umowę kupna mieszkania (nazwijmy je A)
które dostanie 31.12.2006 w stanie surowym, więc należy doliczyć kilka
miesięcy na remont - zwłaszcza że M chce większość zrobić sam, by
zaoszczędzić. Wpłacił już kilka rat - pokaźną kwotę dostał od rodziców, część
ma z książeczek mieszkaniowych, część tego co zarobił - lecz mimo wszystko za
mniej więcej pół roku będzie zmuszony wziąć kredyt na ok 70-90 tyś (wliczając
pieniądze na przystosowanie mieszkan...
-
Witam,
Mam do Was pytanko (troche z in)nej beczki, ale potrzebuję malutkiego
wsparcia - z postów na tutejszym Forum wynika, że wiele z Was ma własne
mieszkanko... Ja właśnie kupuję swoje, nowe, z męzęm:-))
Jednak oczywiście musimy wziąść kredyt:-( I tu się zaczyna problem - boimy
sie oboje, że ciężko będzie nam żyć z kredytem prze 20 lat!!!
Poprosze o opinie, czy Wy też macie jakieś kredyty, czy można z tym wyżyć...
Ja już zaczynam się dołować:-(
Ale pociesza mnie tylko to, że bę...