-
Rozalka usioadła huuuura, wreszcie, a stało się to tak:
obok leżaczka stał tornister Ruperta, strasznie chciała coś w nim
spsocić, dosięgnąć nie mogła, więc hyc i usiadła, no i się
spodobało, cieszyła się dziko i siedziała długo. dzielna dziewczyna!
I łobuz:)
-
tylko że ja na kategorię "A". W tym roku kupiliśmy sobie skuter (do 50cc, więc
nie trzeba na niego prawka), właściwie to ja go sobie kupiłam, ale mojemu
mężowi się tak spodobała jazda na dwuśladzie, że pod wpływem hm... relaksu i
przemyśleń na temat życia (refleksologia u Silvii), że zapisał nas na prawko
na "A". Tylko, że tak właściwie to planowaliśmy na przyszły rok, tu wakacje
zaplanowane itp, a ten tak z dnia na dzień, nawet nie dał mi się zastanowić i
już byliśmy na zajęciach. Egza...
-
Zdaaaaałam!!!! na prawko kat. A. Od dziś jestem "mały rocers" jak to mówi mój
mąż. On też zdał, jakieś 20 minut przede mną ;)
-
to jest nowe hasło szokującej kampanii Policji.
Z reguły jestem przeciwniczką stereotypów ale tutaj absolutnie się zgadzam z
określeniem: jadą dawcy:/
jak żyję nie spotkałam "normalnego" kierowcy jednośladów, zawsze są to maniacy
pędzący z zawrotną prędkością, nie interesuje ich czy jest to polna droga pod
lasem, czy uliczka w środku osiedla:(
dlatego z pełnym przekonaniem mówię, TAK tej kampanii
polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/rmf-szokujaca-kampania-policji,12...