-
Witam,
Mam problem z blizszymi zwiazkami z ludzmi. Problem poczucia niskiej
wartosci. MAm 36 lat, wlasne mieszkanie, dobra prace ale mało w niej kontaktów
z ludzmi bo to sektor zarezerwowany glownie dla mezczyzn scisly umosl, komutery.
Zwiazalam sie z facetem rozwiedzionym ktory juz mial 2 dzieci, jednakze
zosatwil mnie jak byłam w ciazy, wychowuję sama dziecko i jest mi ciezko mama
mało kolezanek, moja rodzina niewiele mi pomaga bo oczekuje ode mnie pomocy
przy chorobie mamy a ja p...
-
Jak mam sie zachowac zeby stan meza sie poprawil, a przynajmniej nie
pogorszyl - moj maz jest chory psychicznie. W skrocie cala historia
i na koncu pare pytan.
Pare watkow temu pisalam o moim mezu chorym z milosci (pierwszej)do
innej kobiety, ktora go nie chce. Uczucie to trwa juz 16 lat, ale on
myslal, ze moze je kontrolowac. Dlatego twierdzil, ze mnie kocha i
zaproponowal mi malzenstwo. Teraz nie moze tego kontrolowac.Bo nawet
nie jest w stanie chodzic do pracy. Ciagle mysli o ...
-
Piszę, bo chciałbym podzielić się doświadczeniem, że jest możliwe dobre życie po rozwodzie, ale nic nie dzieje się samo z siebie. Liczę też na komentarz Pani Agnieszki, której opinie czytam i uważam za bardzo profesjonalne, wyważone i uczciwe.
Wyszłam za mąż z wielkiej miłości, choć teraz-z perspektywy kilkunastu lat, w tym 12 lat własnej psychoanalizy wiem, jak byłam niedojrzała do małżeństwa, związku. Pochodzę z wielopokoleniowo rozwodowej rodziny-rozwiedli się moi rodzice, moi dziadkowie...
-
pogorszenie/depresja jest czymś "normalnym"?,
czy należy to traktować, jako bolesny element procesu
leczenia/zdrowienia??
macie doświadczenia jako pacjenci oraz Pani Agnieszka z
racji swojego zajęcia?
dziękuję i pozdrawiam