-
Chciałabym poznać wasze doświadczenia i opinie w tym temacie. Wg. statystyk 41% osób w wieku 25-34 nadal mieszka w domu rodzinnym. Wiadomo, że dużo osób wyprowadza się przy okazji studiów albo poznania życiowego partnera, ale co z osobami które mieszkają od urodzenia w mieście akademickim albo dotąd nie były w poważnym związku ? Może wy jesteście takimi właśnie osobami ? Co było dla was motywacją, bodźcem do wyprowadzki ? Co robić jeżeli jedna pensja nie wystarczy na wynajem ?
-
czy jako dorosłe dzieci swoich rodziców czujecie na sobie obowiązek i odpowiedzialność abym pomagać im jeśli tego potrzebują ? czy może nie czujecie takiego obowiązku bo sami macie swoja rodzinę która trzeba utrzymać ?
-
Witam, mam pewien problem. jestem z dziewczyna od 6 miesiecy, jest naprawde pieknie, do tego juz od dawna poznalem jej rodzicow i bylismy juz nawet na wspolnych wakacjach zimowych.
jednak wczoraj kiedy moja dzieczyna pojechala ode mnie z domu miala rozmowe z rodzicami: jak to :jest niepowazna, glupia, lata za chlopakiem...do tego doszlo ze rodzice jej powiedzieli ze nie pojedziemy razem na wakacje mimo iz mnie bardzo lubia bo chyba nie chce zebym poznal Jej prawdziwe " ja"...wyrzucili jej ta...
-
Jestem po 30, dotychczas swietnie sobie radziłam finansowo. Miałam dobrą prace, dobre zarobki, wzięłam kredyt na mieszkanie. Kredyt spłacałam regularnie, do momentu kiedy niespodziewanie w ramach redukcji straciłam pracę. Gorączkowo szukam nowej, ale nie jest łatwo. Stanęłam przed wizją, że za chwilę nie bede miała z czego spłacac kredytu. Poprosiłam wiec rodziców o pomoc. Jestem jedynaczką, rodzice są naprawdę dobrze sytuowani. Powiedzieli " nie ma mowy, radź sobie sama" ojciec jeszcze cynic...
-
Rodzice mojego partnera wyszli z propozycją ( w sumie ona zawsze była ale teraz nabrała na sile), byśmy urzadzili sobie po swojemu pół domu ( powierzchnia tej połoywy to 140 metrów, osobne wejście). Zawsze bylam przeciwna mieszkaniu z rodzicami ale teraz się zastanawiam. Mamy mieszkania więc jakby je sprzedać to jakieś pieniądze by tam była, przymierzaliśmy sie do kupna kolejnego ( większego) ale teraz zastanawiam sie czy się z tgo nie wycofać.
Rozwiązń jest kilka:
1. sprzedac mieszkan...
-
Jestem w związku kilkanaście lat. Po ślubie ponad 7. Mamy dwójkę małych dzieci. Prawda jest jednak taka, że od dość dlugiego czasu nie uklada sie miedzy nami (i to jest bardzo delikatnie powiedziane). Nie klocimy sie bo w ogole nie rozmawiamy. On jest typem czlowieka, ktory woli przemilczec problem, zawsze taki był. I gdy ja nie podejmowalam proby konwersacji - rozmowy nie bylo... Ale nie o tym chcialam.
Chodzi o moich rodzicow.
Nie mieszkają z nami, ale bywają u nas codziennie. Zajmują się...
-
Czesto mam juz dosyc. Moja matka wydzwania do mnie codziennie, czesto nawet w czasie pracy. Staram sie ignorowac jej telefony, ale raczej nie da sie tego przetlumaczyc. Chce wspolnie spedzac kazdy weekend i nawet w ciagu tygodnia potrafi czekac na mnie pod praca.
Za to moj ojciec, z ktorym mialam kilka lat utrudniony kontakt jest straszyn pracoholikiem i nasze spotkania uwazam za rzadkie. Rozmawiam z nim raz na tydzien, na dwa. Czasami uda nam sie umowic na wspolny obiad, ale czesto on ze...
-
przyklad 1. sasiad lat ok 37 mieszka z matka, nigdy nie pracowal, wszedzie razem chodza, nnigdy z nikim nie byl, nie ma znajomych,matka o wszystkim decyduje jej "synus", jego zycie obraca sie u boku matki.razem wakacje, razem zakupy, itd czy taka kobieta nie dostrzega co"zrobila "synowi?
jest jeszcze drugi syn -podobnie.
przyklad 2 -
corka -lat 42, mieszka z matka i ojcem, ojciec ja odbiera o20 z kina z kolezanka, zeby nic jej sie nie stalo.w miedzyczasie corka dzwoni kilka razy do rod...
-
facet.interia.pl/obyczaje/news/ojciec-wazniejszy-niz-matka,1670515,7528
Fajnie by było gdyby przeczytały to wszystkie zwolenniczki "partnerstwa" na zasadzie [b]wszystko pól/pół. [/b]
Kiedyś takie rzeczy wiedziało się od urodzenia, była to oczywista oczywistość, którą znała każda kobieta, nawet niepiśmienna.
Dzisiaj trzeba aż strasznie poważnego:D:D:D naukowca żeby dojść do tych samych wniosków.
-
Mam 26 lat, poprosilam ojca jak byl w sklepie,zeby wzial dla mnie butelke wina, czy to grzech?
Dowiedzialam sie,ze jestem alkoholiczka, ze za 10 lat zobacze gdzie skoncze !!!. Z reszta od lat mam to przez rodzicow wpajane.
Na imprezach albo nie pije, albo malo. Zawsze znajomi sie ze mnie smieja ze w ogole prawie nie pije. Ciezko mi z tym podejsciem rodziny.....
-
Długie, znalazłem, warto przeczytać :) chyba. Mi sie łza w oku zakreciła bo faktycznie tak było. Punkt po punkcie :)
• Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych w naszej okolicy budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy).
• Nie chodz...
-
mieszkanie z rodzicami plusy/minusy, jestem kobieta po 30 i wciąż mieszkam z
rodzicami, czasem mam dość, ale jakoś nie chce mieszkać sama. Zastanawiam się
jednak czy to normalna sytuacja ? Chciałabym poznać zdanie innych na ten temat.
-
Tak jak obiecałam w Ólowym wątku, zakładam wątek, gdzie możecie się pochwalić za co wasi rodzice dostali piątki. Óli tata dostał za gwizdek, moja mama za dzieło sztuki z dziedziny op-artu. A co u reszty?
-
Hej,
spotkałam ostatnio dawno nie widzianą znajomą, jeszcze z czasów liceum.
bez cienia zażenowania opowiadała o mieszkaniu kupionym i wyposażonym jej
przez rodziców, nowym super fajnym samochodzie itd. na pytanie gdzie pracuje
odpowiedziała, ze oczywiście w firmie rodziców, bo nie będzie, jak to się
wyraziła, zapi...dalać za marne 2000 tys. okej, ma szczęście, że nie musi.
opowiadała również, że wybrała się z koleżanką na zakupy - koleżanka kupiła
pasek za 2,5 tysiąca. szybko dodała...
-
na wakacjach
krzycza na dzieci, nie przejmuja sie ich placzem, tym na przykład,
ze dziecko jest zmeczone ciaglym chodzeniem i chce na raczki. sa
zniecierpliwieni i to okazuja, woleliby byc sami i sobie odpoczac
poobserwowalam sobie troszke i bylo mi przykro, duzo ludzi sie tak
zachowuje
czy to znaczy, ze oni odczuwaja swoja sytuacje jako pulapke?
-
Wątek jana skłonił mnie do napisania własnego. Otóż moja mam zawsze mówiła że nie będzie popełniać błędów swoich rodziców przy wychowywaniu dzieci. A tymczasem, może nie w takim natężeniu, ale jednak popełniała je. Chodzi mi przede wszystkim o bycie despotycznym rodzicem. Krzyczenie, wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa, krytykowanie w celu zmotywowania(typu:przecież ty ze swoim podejściem do nauki i tak nie dostaniesz się na studia. Co ma oznaczać: udowodnij mi że możesz to zrobić). Jej ro...
-
Witam,
poradzcie bo juz sama nie wiem co myśleć o takiej sytuacji.
Rodzice mieszkają w domu, starsza córka wyszła za mąż i wyprowadziła się z
mężem kilka lat temu (kupili mieszkanie na kredyt) W domu została młodsza,
która również niebawem wychodzi za mąż - chce zostać w domu z rodzicami,
rozbudowywać się, w związku z czym rodzice zamierzają przepisać na nią dom.
Czy według Was należy się coś starszej córce...jakaś spłata?
-
Nie wiem czy to dobre forum aby wybebeszyć siebie ale ręce mi
opadają ....
Nie wdając się w zbędne szczegóły i bez owijania w bawełnę sprawa
wygląda w tak:
mam prawie 30 lat, od 8 lat pracuję w firmie rodziców, niezwiązanej
z moim wykształceniem, praca żmudna, nudna, uwsteczniająca.
Odkąd pamiętam, moim najwiekszym problemem jest nadmierne
przywiązanie do rodziców od emocjonalnego po finansowe. Ciągłe
liczenie sie z ich zdaniem, bycie na ich łasce / niełasce (zaznaczam
...
-
Ech, przepraszam, że taki nieświąteczny wątek w świąteczny czas, ale chciałam się wygadać i posłuchać jakichś rad.
Święta spędzam u rodziców na wsi. Wątek dotyczy głownie problemów z moim ojcem.
Mój ojciec od 20 lat pracuje za granicą. Nie dorobił się niczego, jest flagowym obrazem Polaczka za granicą, który nic nie umie a ma olbrzymie wymagania. Nie nauczył się języka kraju, w którym mieszka, zazwyczaj nie ma pracy, mieszka w norze. Moja mama mieszka w domu mojej babci, i ja z rodzeńst...
-
kim jest? Frajerką :D rozumiem ze na studiach ciężko się utrzymać, no ale po nich wypadałoby stać się niezależna i znaleźć sobie jakieś male mieszkanko pod wynajem.. a nie szukać z faceta z nadziejom ze zaraz będzie można do niego dupę wywalić bo mamusia z tatusiem już krzywo patrzą na córeczkę pasożyta :D:D :D:D